Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Stycznia 28, 2023, 15:37:52 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228678 wiadomości w 6576 wątkach, wysłana przez 1670 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 74 75 [76] 77 78 ... 226 Drukuj
Autor Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego  (Przeczytany 625324 razy)
Alagor
aktywista
*****
Wiadomości: 928


« Odpowiedz #1125 dnia: Listopada 27, 2009, 17:41:12 pm »

Słowa "wyglądasz jak biskup, to i zostań prawdziwym biskupem", tylko to potwierdzają- wygląda JAK biskup, więc ma ZOSTAĆ prawdziwym biskupem. Gdyby był prawdziwym biskupem, nie miałby zostawać prawdziwym biskupem. To chyba jasne.

Przecież nikt mu tak nie powiedział. Nie zrozumiał Pan ironii jednego z użytkowników...
Zapisane
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #1126 dnia: Listopada 27, 2009, 19:17:29 pm »

Pani ;)

Możliwe, czytałam pobieżnie, przepraszam ;)
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #1127 dnia: Listopada 29, 2009, 21:09:30 pm »

http://www.newliturgicalmovement.org/2009/11/people-not-in-pews.html

Liczby mówią same za siebie. I w miarę twarde są. Ciężko je źle przetłumaczyć ;)
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1366


« Odpowiedz #1128 dnia: Grudnia 01, 2009, 15:41:36 pm »

Zatrute książki także i u nas:
Cytuj
Jest tylko jeden Bóg, ale ma wiele imion – powiedział w końcu. – Muzułmanie czy mahometanie nazywają go Allahem, hindusi Kryszną, a żydzi Jahwe. Nie chodzi o to, jak będziemy Go nazywać, ale o to, żebyśmy nie czynili bogiem niczego poza miłością.
Źródło: 42.pl/u/1W2T
« Ostatnia zmiana: Grudnia 02, 2009, 08:05:45 am wysłana przez Andris Inkvizitors » Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #1129 dnia: Grudnia 01, 2009, 18:36:12 pm »

Siara...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
IPN Official Hools
adept
*
Wiadomości: 2

« Odpowiedz #1130 dnia: Grudnia 05, 2009, 12:55:02 pm »

Był wątek o Marguarze ale poszedł albo do kosza albo do zamkniętego archiwum więc tu wklejam:



Diabeł zwący się Szatan raportuje Lucyferowi o sukcesie

sobota, 5 grudnia 2009, 10:46

Drukuj kategoria: Rozrywka
Diabeł, który zwie się Szatan stanął przed Najciemniejszym majestatem swego pana Lucyfera i rzekł:
- Wasza Najciemniejszość, przybyłem tu, aby poinformować o moim majstersztyku……. tu zawiesił głos i – pychą  przepełniony- czekał na pytanie.
- Nie wymądrzaj się – skarcił go Najciemniejszy – tylko gadaj.
- Mowiłem Waszej Mroczności Najmroczniejszej o forum "Krzyż". Założył go, kontroluje i napędza wierny -acz chyba wciąż nieświadomy- mój pachołek.  Mniejsza o nazwisko czy ksywę tego kmiotka. He, he, he, co niedzielę wyje po łacinie i za pobożnisia wielkiego uchodzi, ale na katabasa nagonkę moderuje i do coraz większej nienawiści i pogardy do tego klechy pobudza. Zaiste, niezwykle to pożyteczny pachoł jest. Inni mu wtórują.  Nadęci są pychą, a przecież sami to pobożnisie nibytradycjolubni, sami zawodzący po łacinie….chachachachachacha – chichotał ucieszony Szatan, zwany Diabłem.
- Napełniłem ich fałszywym przekonaniem, że każdy atak na ich głupotę, obłudę i umysłową ciasnotę, jest atakiem….chachachachacha…. na Tradycję Kościoła.  Imaginuj sobie Wasza Ciemnotowatość, że oni z Tradycją się utożsamiają, he, he, he…
- No jakże się nie cieszyć– kontynuował Szatan-  że tak cudownie klechę opluwają? Co ciekawe, ten  opluwany nie jest zalogowany i nie broni się na zmajstrowanym za moim pduszczeniem forum, więc za plecami go lżą, pomawiają i werbalnymi fekaliami oblewają. Czyż to nie najwspanialsze  he, he, he, "chrześcijaństwo"? Sam przyznaj Wasza Najprzewrotniejszość….
- Perfekcyjną czynisz robotę i przewrotną niesłychanie. Znakomicie kierujesz swymi pachołkami – pochwalił Lucyfer -  musisz chuchać i dmuchać na to forum "Krzyż", bo znakomicie hańbi ono nienawistną nam Tradycję Kościoła naszego Wroga. Najkorzystniejsza to dla nas sytuacja, gdy,  he, he, he, "pobożny"……he, he, he, i to "tradycjonalnie" – motłoch, konsekrowane  sługi Wroga naszego z glebą równa.
- Jako rzekłeś Wasza Straszliwość, kmiota mojego pożytecznego i pozostałych pachołków moich, w antykatabasowym podnieceniu nienawiścią i pogardą trzymać będę. He, he, he, he, może nawet po łacinie "maledicere" zaczną…..he, he, he, he
I obaj zaczęli się diabelsko śmiać.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7377

« Odpowiedz #1131 dnia: Grudnia 05, 2009, 13:28:53 pm »

Fajny tekst "Rozmowa upadłych aniołów"

http://www.fronda.pl/angelight24/blog/rozmowa_upadlych_aniolow#comment_56919
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 7044


« Odpowiedz #1132 dnia: Grudnia 05, 2009, 16:04:51 pm »

Był wątek o Marguarze ...
Jak wywalili to może słusznie? A pan tu znowu aferę nakręcasz!
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Angelus Silesius
aktywista
*****
Wiadomości: 532


I'm gonna make him an offer he can't refuse

« Odpowiedz #1133 dnia: Grudnia 05, 2009, 21:50:53 pm »

Był wątek o Marguarze ale poszedł albo do kosza albo do zamkniętego archiwum więc tu wklejam:

Diabeł zwący się Szatan raportuje Lucyferowi o sukcesie
(...)
Chory człowiek. Pomódlcie się za niego przy okazji.
Zapisane
"Religijny liberalizm pozbawia nas męczenników i misjonarzy, pozostawiając jedynie osoby kupczące religią, którym wtórują kobzy głoszące pokój w słowach, a nie w czynach!" abp Marcel François Lefebvre
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #1134 dnia: Grudnia 05, 2009, 21:52:35 pm »

Proponuję modlitwę zamiast jątrzenia tej sprawy.
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
Jacek S.
rezydent
****
Wiadomości: 319

« Odpowiedz #1135 dnia: Grudnia 08, 2009, 19:45:04 pm »

Kolejny przypadek do KNO. Polski ksiądz koncelebruje Mszę Świętą w Kambodży:

Cytuj
Ubraliśmy szerokie alby, na nie stuły i zupełnie boso wyszliśmy do ołtarza. Boso każdy w Azji wchodzi do Pagody. Kościół, czy kaplica katolicka lub protestancka rządzi się więc tymi samymi prawami. Podeszliśmy do ołtarza, oddaliśmy mu pokłon i zajęliśmy miejsca na pufach za ołtarzem - to miały być nasze sedilia. Sam ołtarz miał może pół metra wysokości. Biskup zajął miejsce na środku, lekko skrzyżował nogi i rozpoczął Mszę Świętą. Ja ograniczałem się do naszego małego mszalika, a on mówił i śpiewał po khmersku.
Lud siedzący na matach również śpiewał i modlił się w miejscowym języku. Przed lekcją podszedł do Biskupa starszy człowiek, boso, ubrany w czarne jedwabne spodnie i jedwabną białą bluzę. Ukłonił się i prosił o błogosławieństwo, następnie czytał lekcję z Pisma Świętego. Biskup nadal siedząc przeczytał Ewangelię po khmersku, i rozpoczął kazanie, mówił prawie pięćdziesiąt minut. Ja starałem się siedzieć bez ruchu, jak wszyscy Azjaci, ale ponieważ nic nie rozumiałem zacząłem nudzie się. Wszyscy siedzieli wpatrzeni i wsłuchani w Biskupa, a on nauczał siedząc na tej swojej pufie jak stary guru.
Znudzenie? Nic podobnego, Azjata będący Buddystą lub Chrześcijaninem dla spraw ducha ma zawsze czas. Tylko biały człowiek zawsze się spieszy i w pracy i na modlitwie. Kazanie się wreszcie skończyło, wyznanie wiary, modlitwa powszechna i ofiarowanie darów.
Z tyłu kaplicy wyszła procesja, na przedzie szedł chłopak niosąc donicę, w której dymiły wstawione w piasek trociczki. Za nim szli chłopcy i dziewczęta niosąc kwiaty i dary: naczynia z chlebem i winem. Wszyscy ubrani w biało czarne szaty. Dary ustawiono na ołtarzu. Biskup nie ruszając się z miejsca kontynuował Mszę Świętą. Słowa konsekracji odczytaliśmy na siedząco bez podnoszenia darów, jedynie wskazywaliśmy na nie dłonią. Znak pokoju przekazaliśmy na sposób azjatycki, składając na piersiach dłonie i kłaniając się w kierunku współsiedzących.
Później "Ojcze nasz..." i komunia święta. Aby ją rozdać wstaliśmy z pozycji siedzącej - pomyślałem sobie "wreszcie..." - byłem już dobrze zdrętwiały. No cóż, biały lubi się powiercić. W rozdaniu komunii pomagali nam świeccy akolici, rozdawaliśmy ją na dłoń.

Źródło: http://www.przyjacielehelu.pl/helska_bliza/hb_189/art03.htm

Na stronie jest nazwisko księdza - autora tych wspomnień, jakby ktoś był zainteresowany.

Edycja: Poprawiłem literówki
« Ostatnia zmiana: Grudnia 09, 2009, 12:24:47 pm wysłana przez Jacek S. » Zapisane
Msza tradycyjna TAK, tradycjonaliści NIE.

Miłośnik dobrej liturgii (starej i nowej), wierzący w hermeneutykę ciągłości i reformę reformy.
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1366


« Odpowiedz #1136 dnia: Grudnia 09, 2009, 09:13:19 am »

Ksiądz Brune kontaktuje się ze "zmarłymi" poprzez odbiorniki fal ekektromagnetycznych.
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ac50f69b5dc98353
http://www.youtube.com/watch?v=Y66il8kjpXU i www.youtube.com/watch?v=0MJ4KGTSCYw
Sprawa sprzed roku ale nie zetknąłem się z tym do tej pory, więc umieszczam.
Ostrzeżenie o. Posackiego: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20081204&typ=my&id=my21.txt

« Ostatnia zmiana: Grudnia 09, 2009, 09:15:00 am wysłana przez Andris Inkvizitors » Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3647

« Odpowiedz #1137 dnia: Grudnia 09, 2009, 15:25:09 pm »

w najnowszym wydaniu Newsweek opisano posoborową sektę o nazwie Koinonia Jan Chrzciciel. Nie czytałem jeszcze ale pewnie skrytykowano.
Zapisane
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #1138 dnia: Grudnia 09, 2009, 18:35:53 pm »

Ksiądz Brune kontaktuje się ze "zmarłymi" poprzez odbiorniki fal ekektromagnetycznych.
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ac50f69b5dc98353

Patronat "Nieznanego Świata" powinien nam o tym wszystko powiedzieć. Jak to ktoś z uczestników zwykł pisać: siara.
Zapisane
Eligiusz
aktywista
*****
Wiadomości: 687


ś.p. Anna Walentynowicz
« Odpowiedz #1139 dnia: Grudnia 09, 2009, 20:26:17 pm »

home > Religie i Dialog  > wiadomość  08/12/2009 17.53.33
A. Kowalski, rv
U źródeł soborowego przełomu. Reforma liturgiczna Pawła VI judaizacją?

Cytuj
W reformie Pawła VI ktoś mógłby się dopatrywać jakiejś „judaizacji” katolickiej liturgii. Ale jeśli nawet można się zgodzić, że po zreformowaniu uwypukliła ona silniej pewne elementy obecne również w judaizmie, to trzeba pamiętać, że chodziło tu nie tyle o jakiś „ukłon w stronę żydów”, co po prostu o nawiązanie do najstarszej chrześcijańskiej tradycji. Paweł VI wprowadził np. do czytań mszalnych więcej tekstów ze Starego Testamentu. W dni powszednie często zaczerpnięte jest z niego pierwsze czytanie, a w niedziele i niektóre uroczystości są trzy czytania, z czego jedno najczęściej starotestamentalne. Przed reformą soborową w mszalnej Liturgii Słowa były tylko dwa czytania biblijne, zresztą często się powtarzające, zatem jej uczestnikom udostępniano tylko niewielką część Biblii. Pierwsze z nich, nazywane – w odróżnieniu od „Ewangelii” – „lekcją”, określano potocznie jako „epistołę”, bo pochodziło na ogół z nowotestamentalnych listów apostolskich, a tylko bardzo rzadko z którejś z ksiąg Starego Przymierza.

Trzeba jednak pamiętać, że w tak starożytnych obrządkach, jak syryjskie, starotestamentalnych czytań mszalnych jest jeszcze więcej, niż w zreformowanej po Soborze Watykańskim II liturgii rzymskiej. W obrządku wschodniosyryjskim, czyli chaldejskim, na każdej Eucharystii są cztery czytania biblijne, z tego na ogół dwa, a już zawsze przynajmniej jedno ze Starego Testamentu. Natomiast w liturgii zachodniosyryjskiej, inaczej antiocheńskiej, jest ich aż sześć, z czego trzy starotestamentalne. A przecież w bliskowschodnim środowisku języka syryjskiego bardzo silna była już od starożytności polemika z judaizmem. Może zresztą wzmagała ją właśnie kulturowa bliskość chrześcijan syryjskich i żydów. Zaczyna się ona już od samego języka liturgicznego. Syryjski jest jednym z dialektów języka aramejskiego, używanego przez żydów Palestyny i niemal całego Bliskiego Wschodu m.in. w czasach Chrystusa, a zachowanego również w niektórych żydowskich modlitwach i wielu innych tekstach judaizmu.

W rozpoczynającym Liturgię Eucharystyczną przygotowaniu darów Paweł VI wprowadził dwie modlitwy, które kapłan odmawia podnosząc nad ołtarzem patenę z chlebem i kielich z winem.

„Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia.

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy wino, które jest owocem winnego krzewu i pracy rąk ludzkich; Tobie je przynosimy, aby stało się dla nas napojem duchowym”.

Oba te teksty wyraźnie przypominają swym stylem typowo żydowskie modlitwy określane hebrajskim terminem berakah, czyli „błogosławieństwo”. Izraelita zawsze zaczynał modlitwę „błogosławieniem”, czyli uwielbieniem Boga. Przy stole głowa żydowskiej rodziny odmawia nad chlebem i winem słowa:

„Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, wydobywający chleb z ziemi. Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, stwórco owocu winnego krzewu”.

Po posiłku odmawia się dłuższe błogosławieństwo:

„Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, karmiący cały świat w dobroci swojej, w życzliwości, w łasce i w miłosierdziu. Bóg daje chleb wszelkiemu ciału, gdyż Jego łaska jest wieczna. I przez dobroć Jego wielką nigdy nam nie brakło i oby nam nie zabrakło pożywienia na wieki. Przez wzgląd na Imię Jego wielkie, bo On wszystkich żywi i utrzymuje przy życiu, i wyświadcza dobro wszystkim, i zapewnia pożywienie wszystkim istotom, które stworzył. Błogosławiony jesteś, Panie, który żywisz wszystko”.

Styl żydowskiej berakah, który spotykamy w posoborowych modlitwach mszalnych na przygotowanie darów, nie jest jednak tylko naśladownictwem judaizmu. Całe Pismo Święte pełne jest wzmianek o błogosławieniu Boga czy wprost tego typu tekstów modlitewnych – i to nie tylko Stary, ale też Nowy Testament. Przypomnijmy chociażby ewangeliczny kantyk Zachariasza, zaczynający się od słów:

„Błogosławiony Pan, Bóg Izraela” (Łk 2, 68 nn),

radosne wołanie Pana Jezusa:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11, 25; Łk 10, 21)

czy też dziękczynną modlitwę św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian:

„Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym ucisku, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakimkolwiek ucisku, tą pociechą, której doznajemy od Boga” (2 Kor 1, 3-5).

Ten styl modlitwy chrześcijanie kontynuowali w następnych wiekach, co poświadcza wiele zachowanych tekstów. Np. w pochodzącej z III stulecia Tradycji Apostolskiej czytamy takie błogosławieństwo pierwocin ziemi:

„Dzięki Ci składamy, Boże, i Tobie ofiarujemy pierwsze owoce, które Ty nam dałeś, abyśmy je brali. Przez Twoje Słowo Ty sprawiłeś, żeby wzrastały, Ty poleciłeś, by przynosiły te owoce dla radości i pożywienia ludzkości i wszystkich zwierząt. Za to wszystko chwalimy Cię, Boże, i za wszelkie błogosławieństwa, których nam udzielasz, gdy ozdabiasz stworzenie różnymi gatunkami owoców. Przez Twoje Dziecię Jezusa Chrystusa, naszego Pana, przez którego Tobie chwała na wieki wieków. Amen”.

Chrześcijańska liturgia zachowała nie tylko żydowski styl modlitwy, ale nawet pewne hebrajskie słowa, poczynając właśnie od Amen, które w chrześcijańskiej liturgii spotykamy niewątpliwie najczęściej. Termin ten, przejęty w oryginalnej formie z Biblii hebrajskiej i judaizmu, jest spokrewniony z rzeczownikiem èmet „prawda”. Pochodzi od czasownika amàn, który wyraża ideę bycia mocnym, niewzruszonym, trwałym, prawdziwym, wiarygodnym. Znaczy więc: „rzeczywiście”, „na pewno”, „zaprawdę tak jest”, „oczywiście”, czy po prostu: „tak”. W samej tylko Mszy używa się też kilku innych hebrajskich wyrazów: Alleluja, Hosanna, Sabaot, Cherubin, Serafin.

W czasach soborowych i posoborowych przekłady Starego Testamentu na języki współczesne pozostawiały nieraz hebrajskie imię Boga w brzmieniu Jahwe. Wersję taką wprowadzano czasem również do liturgii. Wkrótce jednak zrozumiano, że nie jest to zgodne z najstarszą, stale zachowywaną tradycją liturgiczną. I to, trzeba podkreślić, zarówno chrześcijańską – czy to katolicką, czy prawosławną, czy protestancką – jak też żydowską. Żydzi nigdy nie wymawiali tego świętego Imienia, z wyjątkiem arcykapłana, który czynił to jedynie raz w roku, w Dzień Przebłagania, za zasłoną świątyni jerozolimskiej – a więc tylko do czasu jej zburzenia ponad 19 wieków temu. W kontekście ściśle modlitewnym wyznawcy religii mojżeszowej zastępują je wyrazem Adonai, czyli „Pan”, i to odziedziczyła chrześcijańska liturgia. Przy innych okazjach ten święty tetragram złożony z liter jod-he-waw-he czytają po prostu: ha-szem, czyli „to Imię”. Tak więc używanie imienia Jahwe nie zbliża bynajmniej do judaizmu, ale oddala od całej tradycji liturgicznej – i żydowskiej, i chrześcijańskiej.

Adonai w hebrajskim brzmieniu, bez przekładania na łacińskie Dominus, rzymskokatolicka liturgia zachowała w tzw. „wielkich antyfonach” do Magnificat, czyli pieśni Maryi, zaczynających się wykrzyknikiem „O”, a używanych przez ostatnich siedem dni Adwentu. Ich istnienie w Rzymie poświadcza już na początku VI wieku znany filozof i zarazem teolog, św. Seweryn Boecjusz. W antyfonie na 18 grudnia Boga określa się właśnie terminem Adonai. Występuje on zarówno w łacińskim brewiarzu tak przedsoborowym, jak i zreformowanym przez Pawła VI. W pierwszym wydaniu polskiego tłumaczenia Liturgii Godzin z 1982 r. nie zatrzymano go jednak, ale przełożono:: „Pan”. Podobnie stało się w przekładach na wiele innych języków współczesnych, choć należy odnotować, że wersja hiszpańska zachowuje formę: Adonai. Natomiast w opublikowanym przed trzema laty (w 2006 r.) drugim wydaniu I tomu polskiej Liturgii Godzin w używanej na tydzień przed Bożym Narodzeniem antyfonie szczęśliwie powróciło, zgodnie z ponad tysiącletnią tradycją łacińskiej liturgii, hebrajskie brzmienie tego terminu:

„O Adonai, Wodzu Izraela, Tyś w krzaku gorejącym objawił się Mojżeszowi i na Synaju dałeś mu Prawo; przyjdź nas wyzwolić swym potężnym ramieniem”.
Źródło: http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=340537
Zapisane
Strony: 1 ... 74 75 [76] 77 78 ... 226 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!