Po pierwsze zakładał tunikę subdiakońskąTo problem estetyki barokowej, że te dwa ubrania niczym się nie różnią.
I nie tylko oni nosili te ubranka. Pan zobaczy na kraje zachodniego części morza śródziemnego. W każdej większej wsi chłopcy zakładali tuniki dalmatyczne do nabożeństw.
our day, we are particularly accustomed to think of the chasuble as a uniquely priestly garment, and for the most part, it has developed into that, but the use of the folded chasuble certainly speaks to it not being, historically, uniquely priestly. In fact, there is thought that the chasuble is actually derived from what was originally a common form of Roman civil dress:Nearly all ecclesiologists are now agreed that liturgical costume was simply an adaptation of the secular attire commonly worn throughout the Roman Empire in the early Christian centuries... the chasuble in particular seems to have been identical with the ordinary outer garment of the lower orders. It consisted of a square or circular piece of cloth in the centre of which a hole was made; through this the head was passed. With the arms hanging down, this rude garment covered the whole figure.
- Msza św. po angielsku w Rybniku? Jestem zaskoczony, ale bardzo się z tego cieszę. Sam pochodzę z Wodzisławia i wiem, że z Rybnika do Katowic to jest kawał drogi. W mszach uczestniczą fantastyczni ludzie. Najpierw byli to głównie Filipińczycy, których przychodził na msze bardzo dużo. Są bardzo religijni – wskazuje ksiądz Tomasz Stolarski.W regionie rybnickich coraz więcej osób poszukuje Mszy św. odprawianej w języku angielskim. Chodzi o katolików z różnych stron świata pracujących w Rybniku i ościennych miastach, w największej liczbie Filipińczyków. Z inicjatywą odprawienia mszy po angielsku wyszedł proboszcz parafii św. Sarkandra w Rybniku - ks. Mariusz Nitka, nabożeństwo odbędzie się w najbliższą niedzielę.Msza św. w Rybniku dla obcokrajowców katolikówW regionie rybnickich coraz więcej osób poszukuje Mszy św. odprawianej w języku angielskim. Chodzi o katolików z różnych stron świata pracujących w Rybniku i ościennych miastach, w największej liczbie Filipińczyków. Z inicjatywą odprawienia mszy po angielsku wyszedł proboszcz parafii św. Sarkandra w Rybniku - ks. Mariusz Nitka, nabożeństwo odbędzie się w najbliższą niedzielę.Rosnąca liczba obcokrajowców na Śląsku stanowi wyzwanie duszpasterskie dla Kościoła. Wielu z pracowników czy imigrantów jest katolikami, którzy chętnie poszliby na mszę do kościoła, ale nie znają języka polskiego. Kościół zaczyna wychodzić takim ludziom naprzeciw.Zaproszone są także osoby posługujące się językiem hiszpańskimW najbliższą niedzielę, 16 listopada, o godz. 17:00 w kościele pw. św. Sarkandra w Rybniku-Paruszowcu po raz pierwszy zostanie odprawiona Msza św. po angielsku. Jak informuje proboszcz, ks. Mariusz Nitka, to propozycja dla obcokrajowców katolików pracujących w naszym otoczeniu. Po Mszy św. odbędzie się dla nich spotkanie integracyjne w salce.- Zapraszamy do udziału także osoby posługujące się językiem angielskim albo hiszpańskim, które chciałby zaangażować się w to przedsięwzięcie. Mszę św. będzie celebrował werbista o. Maciej Szumilak - zapowiada proboszcz. W archidiecezji katowickiej działa wspólnota anglojęzycznaMsza św. w języku angielskim pomaga obcokrajowcom odnaleźć wspólnotę wiary, a także stopniowo włączyć się w życie Kościoła, mimo bariery językowej.W archidiecezji katowickiej działa m.in. wspólnota anglojęzyczna w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach (przy kościele Mariackim).- W każdą niedzielę sprawowana jest tam Msza św., w której uczestniczą wierni z kilkunastu krajów - studenci oraz osoby przebywające w Polsce z powodów zawodowych lub rodzinnych. Ważną częścią duszpasterstwa są spotkania, które odbywają się po Mszy św. Wierni uczestniczą w formacji chrześcijańskiej, wymieniają doświadczenia, a także mogą otrzymać pomoc w bardzo praktycznych sprawach, takich jak tłumaczenie dokumentów czy odnalezienie się w procedurach urzędowych – zaznacza ks. Rafał Bogacki, rzecznik archidiecezji katowickiej.Filipińczycy są bardzo religijniKs. Tomasz Stolarski, odpowiedzialnego za wspólnotę anglojęzyczną w Katowicach, mówi, że Mszę św. po angielsku odprawia w Katowicach od pięciu lat. Został delegowany do tego zadania przez biskupa katowickiego.Studenci z Afryki również modlą się po angielskuJak dodaje, potem o mszach po angielsku dowiedzieli się studenci. Na msze do kościoła Mariackiego co niedzielę o godz. 14.30 zaczęli przychodzić Afrykańczycy, głównie z Nigerii, Zimbabwe, Rwandy. Przychodzi też wielu Europejczyków, którzy przebywają w Katowicach.- Kościół jest pełny. Msze są kolorowe, różnorodne, niesamowite. Młodzi ludzie śpiewają, czytają Słowo Boże, przygotowują mszę. Widok na Śląsku kościoła pełnego obcokrajowców jest czymś nowym, niezwykle rzadkim – podkreśla kapłan.
Na Dolnym Śląsku parafianie zostali zaskoczeni nagłym odejściem swojego proboszcza. Po 28 latach posługi duszpasterskiej ksiądz Edward Dzik przestał pełnić funkcję proboszcza parafii św. Antoniego w Pieszycach. Biskup Marek Mendyk poinformował o wszczęciu dochodzenia kanonicznego w tej sprawie.Najważniejsze informacje- Wieloletni proboszcz parafii św. Antoniego odchodzi po latach posługi.- Biskup Marek Mendyk mówi o dochodzeniu kanonicznym.- Sprawą zajmuje się Stolica Apostolska.Nagłe odejście proboszczaParafia św. Antoniego w Pieszycach została zaskoczona nagłą decyzją o odejściu swojego wieloletniego proboszcza. Prałat Edward Dzik przekazał wiernym tę informację podczas mszy 7 grudnia, a tydzień później wydał oficjalne oświadczenie. Po 28 latach posługi duszpasterskiej w parafii św. Antoniego w Pieszycach (województwo dolnośląskie) ksiądz Dzik zakończył pełnienie funkcji proboszcza.Dotknęła mnie decyzja o nagłym odwołaniu z urzędu proboszcza. Czuję ciężar zarzutów, które zostały mi postawione, a o których dotąd nie zostałem jasno poinformowany. Dlatego pragnę Wam - przed Bogiem, Kościołem i całą naszą wspólnotą - uroczyście powiedzieć, że są one bezpodstawne i nieprawdziwe. Mówię to jako kapłan mający 75 lat, jako człowiek, który oddał całe swoje życie Kościołowi, i jako Wasz duszpasterz, który przez 28 lat starał się służyć z czystym sercem - napisał w swoim oświadczeniu na Facebooku.Biskup Marek Mendyk, wyjaśniając odejście proboszcza, zaznaczył w liście opublikowanym na portalu doba.pl, że decyzja była związana z osiągnięciem przez księdza Dzika 75. roku życia. "Nie było to odwołanie proboszcza, ale przyjęcie jego rezygnacji" - poinformował.Jak się okazało, w sprawie wszczęto także dochodzenie kanoniczne - postępowanie dotyczy zgłoszonych informacji, które wpłynęły do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. Jak podkreśla portal doba.pl, biskup Mendyk podkreślił konieczność przeprowadzenia w tej sprawie "sprawiedliwej i obiektywnej weryfikacji".Sam proces dochodzenia, z uwagi na swoją złożoność, może potrwać kilka miesięcy, a jego wyniki będą miały kluczowe znaczenie zarówno dla Kościoła, jak i dla lokalnej wspólnoty parafialnej.