Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 17, 2024, 15:41:34 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232141 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Herezja "Kościoła chorego w swych członkach"
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 9 Drukuj
Autor Wątek: Herezja "Kościoła chorego w swych członkach"  (Przeczytany 23434 razy)
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #60 dnia: Września 03, 2014, 19:40:41 pm »

Cytuj
Jesli chodzi o kwestie gdzie jest, kim jest itd. to można do mnie pisać na prv.

Czy to jakaś wiedza ezoteryczna? To wygląda tak, jakby Pan raczył uważać dyskutantów w publicznej debacie za owe świnie, co to nie rzuca się im pereł...
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #61 dnia: Września 03, 2014, 19:43:27 pm »

Czy to jakaś wiedza ezoteryczna? To wygląda tak, jakby Pan raczył uważać dyskutantów w publicznej debacie za owe świnie, co to nie rzuca się im pereł...

„Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie”
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5792


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #62 dnia: Września 03, 2014, 19:58:59 pm »

Panie Klucznik. Ponawiam pytanie. I oczekuję na odpowiedź w ciagu 24 h.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #63 dnia: Września 03, 2014, 21:50:12 pm »

Panie Klucznik. Ponawiam pytanie. I oczekuję na odpowiedź w ciagu 24 h.

Panie Klucznik, termin upływa 04.września o godz. 19:58:59 sek. czyli za 22 godziny  >:(
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #64 dnia: Września 03, 2014, 22:06:05 pm »

Chciałbym, aby papież klucznikowców był wymieniany z nazwiska na tej stronie http://www.tboyle.net/Catholicism/Unknwn_%20bp%27s_Consecrations.html ....
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Arvinger
adept
*
Wiadomości: 47


« Odpowiedz #65 dnia: Września 03, 2014, 23:03:43 pm »

Otóż, nic nie zostało obalone a tym bardziej nauka Kościoła. Wincenty Ferreriusz był spowiednikiem antypapieża Benedykta XIII, ale opuścił go, kiedy nie udało mu się nakłonić go do rezygnacji z urzędu, który sobie Benedykt uzurpował. Jak pisze ks. Piotr Skarga:

"Na on czas Kościół Boży wielką rozterką przełożonych był nawiedzony i pokarany. Bo przeciw papieżowi w Rzymie, drugi się w Awinjonie we Francji takimże papieżem być odzywał, za którym szli przedniejsi ludzie w Hiszpanii i we Francji, to jest za Benedyktem. Który gdy do siebie ś. Wincentego przyzwał i za spowiednika mieć go chciał, radził mu Wincenty pilnie, aby on tytuł papieski zrzucił, dla pokoju i jedności kościelnej. I chciał Benedykt to uczynić, lecz innej rady słuchając, odwłóczył. A Wincenty ś., iż był już u wszystkich w wielkiej wadze, nie przestał wszystkich panów, cesarza i królów, upominać i sam do nich chodzić, aż rzecz dobry koniec przez koncylium powszechne w Konstancji wzięła. Gdy był w Awinionie, bardzo zachorzał; i ukazał mu się Pan Jezus, zdrowie obiecując a każąc mu, aby po świecie chodził, grzesznych do pokuty upominając. Za czym wnet ozdrowiał i od Benedykta, mniemanego papieża, odejścia prosił. Chciał go zatrzymać przy sobie, dając mu walencyjskie i ilerdeńskie biskupstwo a przy tym kardynalstwo, ale on nie chciał żadną miarą, powiadając: iżbych tak wolnie poselstwa Pana mego mnie zleconego do grzesznych w kazaniu, sprawować nie mógł. Na czym gdy Benedykt przestał, wrócił się do Hiszpanii, i tam przedziwnym i słodkim językiem i mocnym słowa Bożego kazaniem ludzi do pokuty przywodził. Chodzili za nim jako za jednym prorokiem. I od onego czasu, mając już lat czterdzieści, oną swoją świętą około kazania pracę i chodzenie po świecie zacząwszy, aż do śmierci prowadził".

Także Wincenty swoją działalność rozpoczął dopiero gdy nie udało mu się przekonać Benedykta do rezygnaji.
Wincenty podczas swojej działalności nie uznawał też Benedykta za prawowitego papieża.

Polecam dokładniej zapoznać się z historycznymi faktami - Św. Wincenty Ferreriusz doświadczył swojej wizji w której Bóg nakazał mu nauczać i nawracać już w 1396 r., kiedy był jeszcze podległy antypapieżowi de Lunie. A więc zgodnie z tezą o "braku jurysdykcji" Bóg nakazał nauczać komuś, kto nie miał jurysdykcji i zachęcał go do niegodziwego udzielania sakramentów. Jest to oczywisty nonsens. Co istotne, wizja za została uznana przez papieża Piusa II w bulli kanonizacyjnej, co oznacza, że misja Św. Wincenta była legalna już w 1396 r. Zresztą, po wielkiej schizmie zachodniej kolejni papieże nie podejmowali żadnych działań związanych z multum sakramentów jakie zostały udzielone przez księży wyświęconych przez biskupów ordynowanych przez antypapieży - a były to przecież tysiące sakramentów. Kapłani ci działali po prostu z zastępczą jurysdykcją, tak jak kapłani Bractwa Św. Piusa X działają mając zastępczą jurysdykcję, zgodnie z kanonem 209 prawa kanonicznego.

Zresztą, oskarżenie kapłanów Tradycji o brak jurysdykcji przy jednoczesnym nieuznawaniu Franciszka za papieża jest sprzeczne samo w sobie, bo skąd indziej mogłaby pochodzić formalna jurysdykcja jeśli nie od od franciszkowej hierarchii (umówmy się, że nonsensów o "ukrytym" papieżu, które zaprzeczają dogmatycznemu nauczaniu o widzialności Kościoła, nikt raczej nie traktuje poważnie).
Jeśli więc przyjąć Twoje założenia, że: 1. kapłani Tradycji nie mają żadnej jurysdykcji (jak już wykazałem, błędne), 2. Franciszek to nie papież (możliwe, acz niemożliwe do stwierdzenia z pewnością wiary), to nie ma w tej chwili żadnego źródła jurysdykcji, nie ma ważnych sakramentów, Mszy, hierarchii itd. Innymi słowy, Kościół Katolicki przestał istnieć i bramy piekła zwyciężyły wbrew temu co powiedział Jezus w Mt 16:18. Jest to oczywista herezja.
Co do hierarchii, zostało bodajże 12 biskupów wyświęconych przez Piusa XII, ale wszyscy są na emeryturze, a część zwolenników pozycji o braku jurysdykcji i tak uważa ich za pozbawionych takowej, bo są w komunii z nieuznawanym przez nich za papieża Franciszkiem.

Nawet jeśli pominąć kwestię jurysdykcji zastępczej uzupełnionej przez Kościół - załóżmy na przykład, że jej nie ma,
to z cytowanego orzeczenia wynika jeno tyle, że sprawowane przez nich sakramenty i posługa są niegodziwe (skoro nieuprawnione), ale to nie podważa ich ważności.
Tak, są ważne ale niegodziwe.
Nie, ponieważ zarówno wg. Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917, jak i 1983 r. do ważności sakramentów małżeństwa i spowiedzi (w przeciwieństwie do innych sakramentów) potrzebne są nie tylko ważne święcenia, ale i jurysdykcja . Bez zastępczej jurysdykcji spowiedzi i małżeństwa w SSPX byłyby zatem nieważne.

Dlatego Bergoglio nie jest papieżem. Właśnie dlatego, bo tak naucza Kościół.
To jest właśnie błąd dogmatycznego sedewakantyzmu, sedeprywacjonizmu i innych pozycji nieuznających posoborowych papieży. Stwierdzenie, że Franciszek czy inni kandydaci do papiestwa po Vaticanum II popadli w formalną herezję to nic innego jak prywatna ocena, która nie może być wyniesiona do pozycji dogmatycznej (z Twoich wypowiedzi wynika, że uznajesz odrzucenie Franciszka jako papieża za jedyną dopuszczalną postawę katolika) choćby nie wiem jak mocne zdają się być argumenty - to ciągle prywatna i omylna ocena świeckiej osoby bez żadnej władzy.

Błędu tego pozwala uniknąć pozycja sedeopinionizmu (angielski termin sede-doubtism pasuje tutaj bardziej) - jest możliwe że Franciszek nie jest papieżem, uznaję to nawet za prawdopodobne, ale jest to tylko moje prywatne zdanie, może ono być błędne (jak każda prywatna opinia) i nikt nie ma prawa dogmatycznie narzucać go innym katolikom jako coś, co powinno być uznawane z pewnością wiary.
Zapisane
SzymonKlucznik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 35

Katolik Integralny
« Odpowiedz #66 dnia: Września 04, 2014, 17:27:43 pm »

Tzw. ukryty papież nie przeczy widzialności Kościoła. Widzialność oznacza, iż przedmiot widzialności podpada pod zmysły, że zmysłami możemy zobaczyć. Kościół może być zaćmiony jak mówi św. Ambroży, to znaczy, może być widzialny, co jest jego cechą niezbywalną, ale może być niewidoczny ponieważ jest zaćmiony, zasłonięty, ukryty. Czy poduszka która leży pod kocem jest niewidzialna? Jest widzialna ale nie widoczna.

Jeśli kapłani tradycji i kościół Bergoglio nie posiadają jurysdykcji to skąd ona miałaby sie wziąć? Ano własnie od tego papieża.

Bractwo nie ma jurysdykcji i spowiedzi są nieważne.

To, że Bergoglio nie jest papieżem to nie jest błąd ale prawda dogmatyczna, iż papież nie może być formalnym heretykiem, a gdyby nim był to tym samym przestaje być papieżem.
"Na kwestię, czy papież, jako osoba prywatna, może popaść w herezję formalną, uparcie twierdząc, co się nie zgadza z prawdą już zdefiniowaną, rozmaicie odpowiadają teologowie. Jedni z Kajetanem przypuszczają tę możliwość, inni ze św. Bellarminem i Suarezem prawdopodobniej przyjmują, że Bóg tak jak dotychczas nie dopuścił, tak nigdy nie dopuści na Kościół takiego zgorszenia, by papież publicznie i formalnie głosił herezję. W każdym razie, gdyby taki wypadek się zdarzył, papież taki przestałby być członkiem Kościoła, a tym samem papieżem, bo nie może być głową instytucji, kto nie jest jej członkiem". - Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków, 1932; str. 277-284

Także nie jest to moja prywatna opinia ale to nauka Kościoła, którą jestem zobowiązany jako katolik przyjąć do wierzenia.

Co do św. Wincentego to w bulli kanonizacyjnej znalazła się również informacja, iż był aniołem apokalipsy zapowiedzianym w Objawieniu św. Jana, więc miał jurysdykcje prosto z nieba ;)
Ja nie twierdze, że nie można nigdy stosowac kanony 209. Ja twierdze, iż Bractwo nie może go stosować ponieważ nie ma wymaganych przez kanon okoliczności. Kościół uzupełnia jurysdykcję wewnątrz Kościoła, nie wobec odszczepieńców.
Zapisane
SzymonKlucznik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 35

Katolik Integralny
« Odpowiedz #67 dnia: Września 04, 2014, 17:38:19 pm »

Kościół nie każdy brak jurysdykcji chce uzupełnić.

"Oprócz tych braków, których uzupełnienie przekracza kompetencję Kościoła, wszystkie inne, wynikłe z niezachowania wymogów prawa czysto kościelnego, w zasadzie zawsze mogą być uzupełnione przez najwyższego prawodawcę kościelnego, podobnie jak przepisy, wymagające zachowania tych wymogów, mogą być przez niego zmienione lub całkowicie zniesione.
Zawsze trzeba jednak mieć to na uwadze, iż Kościół, od którego woli takie uzupełnienia jedynie zależą, de facto nie zawsze chce je uzupełniać. Słusznie przeto Capello o tym tak mówi:
Nie we wszystkich jednak wypadkach, w których Kościół może uzupełnić jurysdykcję, rzeczywiście uzupełnia, lecz tylko w tych, w których wyraził swoją wolę wyraźnie lub przynajmniej milcząco”. x. Pałka - Uzupełnienie jurysdykcji w Prawie kanonicznem [Lublin 1936]; (str. 23-24).

Bractwo uznaje posoborowych „papieży” za papieży Kościoła katolickiego. Benedykt XVI wyraził swoją wolę w kwestii posługi sakramentalnej Bractwa kilka razy.

10 marca 2009 Benedykt XVI opublikował „List Ojca Świętego do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Lefebvre’a”
"Dopóki Bractwo nie ma statusu kanonicznego w Kościele, także jego szafarze nie pełnią prawnie posług w Kościele. Tak więc trzeba dokonać rozróżnienia między płaszczyzną dyscyplinarną, dotyczącą osób jako takich, a obszarem doktrynalnym, dotyczącym posługi oraz instytucji. Precyzując to jeszcze raz: dopóki nie są wyjaśnione kwestie dotyczące doktryny, Bractwo nie ma żadnego statusu kanonicznego w Kościele, a jego szafarze — nawet jeśli została z nich zdjęta kara kościelna — nie pełnią w sposób uprawniony żadnej posługi w Kościele. …"

Jak widzimy kościół posoborowy (który Bractwa uznaje za Kościół Chrystusa) wyraził swoją wolę odnośnie działalności Bractwa. Dlatego w żadnym wypadku nie można powoływac się na milczącą akceptację jeśli chodzi o zupełnienie jurysdykcji w ramach kanonu 209.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #68 dnia: Września 04, 2014, 17:51:19 pm »

Cytuj
Także nie jest to moja prywatna opinia ale to nauka Kościoła, którą jestem zobowiązany jako katolik przyjąć do wierzenia.

Być może sam pogląd na temat papieża-heretyka - tak (załóżmy), ALE ktoś z kręgów typu Christianitas, albo nawet bp Williamson powiedziałby zapewne Panu, że już tylko opinią jest Pański pogląd, iż JP II, B XVI, Franciszek z całą pewnością, świadomością i odpowiedzialnością są heretykami (a nie np. osobami mówiącymi w zawiły sposób czy wręcz ignorantami lub szaleńcami, jak to i niektórzy im imputują, bodaj bp Williamson właśnie) :-)

To zawsze jest zabawne, kiedy sedewakantyści oraz - jak widać - inni zwolennicy tezy, iż trzej ww. nie byli, nie są papieżami - z mocą podkreślają, że "w żadnym razie nie osądzają papieża, w żadnym razie nie kierują się prywatnym osądem...". No więc co robią? Ano "stwierdzają oczywiste fakty", którym "nie sposób zaprzeczyć, co do których nie ma dyskusji". Niektórych to doprowadziło do negowania wszystkich papieży gdzieś od XIII wieku. Tyle że nawet stwierdzenie wydawałoby się "oczywistego" faktu (poza, być może, matematyką i czystą logiką, a i tu można by się spierać o założenia etc.) - prawie zawsze w jakimś stopniu jest formą własnej oceny rzeczywistości. Np. św. Ignacy Loyola wiadomo co nakazywał, w kwestii nazywania rzeczy białymi i czarnymi w zależności od nauczania Kościoła :-)
« Ostatnia zmiana: Września 04, 2014, 17:53:22 pm wysłana przez ATW » Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5792


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #69 dnia: Września 04, 2014, 18:21:27 pm »

Panie Klucznik, zostały niecałe dwie godziny.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
SzymonKlucznik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 35

Katolik Integralny
« Odpowiedz #70 dnia: Września 04, 2014, 19:15:59 pm »

http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/09/04/kaplani-tradycji-a-jurysdykcja-zastepcza-naswietlenie-problemu/
Zapisane
Letycja
uczestnik
***
Wiadomości: 188


« Odpowiedz #71 dnia: Września 04, 2014, 19:43:25 pm »

Panie Szymonie, czemu nie chce Pan odpowiedzieć na jedno proste pytanie - kto jest wg Pana papieżem? Też jestem ciekawa.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #72 dnia: Września 04, 2014, 19:47:19 pm »

Kto? i jakie są dowody?

Dowody a nie poszlaki czy prywatne opinie. Nie miałbym nic przeciwko tezie, iż prawowiernym papieżem był Siri, a teraz są nim jego następcy. Byle za tą tezą nie obstawał ktoś na poziomie intelektualnym przedszkolaka.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
SzymonKlucznik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 35

Katolik Integralny
« Odpowiedz #73 dnia: Września 04, 2014, 19:56:30 pm »

Papież jest w Portugali.
Zapisane
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2650


« Odpowiedz #74 dnia: Września 04, 2014, 19:58:28 pm »

Papież jest w Portugali.
A kto nim jest?
Zapisane
zdewirtualizować awatary
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 9 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Herezja "Kościoła chorego w swych członkach" « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!