Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 20, 2024, 06:03:32 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232279 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: stosowanie naturalnych metod regulacji urodzin jest grzechem
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 11 12 [13] Drukuj
Autor Wątek: stosowanie naturalnych metod regulacji urodzin jest grzechem  (Przeczytany 50483 razy)
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3723

« Odpowiedz #180 dnia: Sierpnia 17, 2013, 13:32:34 pm »

Wątpliwości Pana Pedro mogą mieć podstawy godne rozważenia. Jaka jest w Polsce sytuacja na rynku pracy wiemy. Nie każdy ma talent do nauk ścisłych, które obecnie są na topie, więc jego sytuacja jest niewesoła, nie tylko na utrzymanie dzieci ale także samej żony jeśli ta akurat nie pracuje.
Zapisane
Pedro
uczestnik
***
Wiadomości: 218


« Odpowiedz #181 dnia: Sierpnia 17, 2013, 15:30:43 pm »

Nie chodzi o moją sytuację wyłącznie, ale też tysięcy młodych, wierzących ludzi, którzy chcieliby żyć wiarą, a są między młotem (państwo) a kowadłem (Kościół). I z jednej i z drugiej strony zachęca się, aby zostać w ojczyźnie, nie emigrować za pracą, tutaj zakładać rodzinę, mieć (najlepiej dużo) dzieci. I z jednej i z drugiej strony nie daje się im możliwości i szans na zrealizowanie tego powołania.

Najpierw uczy się nas młodych bardzo dobrych rzeczy o godności współżycia małżeństwa sakramentalnego, do którego się przygotowujemy poprzez ćwiczenie cnoty czystości, walkę ze słabościami w tym zdziczałym i rozpustnym świecie, sprzeciw wobec antykoncepcji i milionów innych zagrożeń. Daje nam się narzędzie w postaci NPR. I można powiedzieć, że wszystko jest już poukładane - żona z mężem współżyje w dni niepłodne bez stosowania grzesznej antykoncepcji. W międzyczasie oboje oceniają swoją sytuację majątkową, społeczną, zawodową i gdy dojdą do wniosku, że są gotowi na przyjęcie owocu ich miłości, decydują się na współżycie w dni płodne. Poczyna się dziecko, mija jakiś czas, dalsze współżycie w dniach niepłodnych i znowu ocena swojej sytuacji. Ten proces może rozciągnąć się na przestrzeni wielu lat, gdyż współcześnie żony nie mogą sobie pozwolić na rezygnację z pracy i tzw. "siedzenie w domu przy dzieciach".

Wychodzą młodzi katolicy z duszpasterstw, wspólnot, chcą budować lub budują już katolicką rodzinę i dostają, za przeproszeniem, w pysk od rzeczywistości, gdyż to czego ich uczono spotyka się z potępieniem i na koniec wychodzi, że prowadzili życie bardzo grzeszne, stosując z ufnością NPR. Albo dużo dzieci, albo długa wstrzemięźliwość - tak by to musiało wyglądać.
Zapisane
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #182 dnia: Sierpnia 17, 2013, 17:28:27 pm »

Obawiam sie, ze osoba zakladajaca watek nie ma pojecia o malzenstwie. Jesli sie myle, to wspolczuje malzonce tej osoby.
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3723

« Odpowiedz #183 dnia: Sierpnia 18, 2013, 07:34:29 am »

Czy ma czy nie ma pojęcia o małżeństwie to problem jest poważny.
Zapisane
Mała mi bis
uczestnik
***
Wiadomości: 125

« Odpowiedz #184 dnia: Sierpnia 18, 2013, 08:32:02 am »

Panie Pedro, dokładnie tak jest, wszystko jest poukładane. Tylko trzeba by był spełniony jeden warunek-Bóg na pierwszym miejscu. Wspólna modlitwa małżonków też jest bardzo ważna. Pan Bóg pomoże, podpowie.
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #185 dnia: Sierpnia 18, 2013, 19:58:01 pm »

w przemówieniu do włoskich położnych Pius XII powiedział, że unikanie współżycia w okresach płodnych jest moralnie dopuszczalne, jeśli istnieją ku temu "motywy bardzo poważne". Jednak nie powiedział konkretnie, co to takiego owe "poważne motywy".

Jak to nie? Przeciez wymienil rodzaje motywacji, ktora czyni to moralnie dopuszczalnym. Chyba, ze "konkretnie" oznacza liste milionow mozliwych motywow w danej zyciowej sytuacji. Wtedy faktycznie, nie wymienil. Ale tak wlasnie naucza Kosciol, ba - na tym wlasnie polega etyka i teologia moralne : podaje sie generalne zasady stosujace sie do konkretnych przypadkow, a nie liste konkretnych przypadkow.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #186 dnia: Sierpnia 18, 2013, 20:45:02 pm »

Czy ma czy nie ma pojęcia o małżeństwie to problem jest poważny.
Powinien sie udac do specjalisty z dziedziny objawow?
Zapisane
Pedro
uczestnik
***
Wiadomości: 218


« Odpowiedz #187 dnia: Sierpnia 19, 2013, 10:07:39 am »

Panie Pedro, dokładnie tak jest, wszystko jest poukładane. Tylko trzeba by był spełniony jeden warunek-Bóg na pierwszym miejscu. Wspólna modlitwa małżonków też jest bardzo ważna. Pan Bóg pomoże, podpowie.

Jak to wszystko odnieść do tej nauki: http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/456

Niedawno słyszałem odważną wypowiedź młodej kobiety, nie mającej żadnej wiedzy o przedsoborowych naukach i w ogóle o Kościele sprzed SWII, która w swoim sercu doszła do wniosku, że współżycie małżeńskie powinno mieć dokładnie ten sam cel (!), o którym czytam w starym Kodeksie Prawa Kanonicznego - rodzenie potomstwa. I w tym przypadku znikają wszelkiego rodzaju lęki związane z błędnymi, NPRowymi wyliczeniami, małżonkowie ćwiczą cnoty czystości i wstrzemięźliwość, w ogóle tematyka związana z rozdmuchanymi i fałszywymi we współczesnym świecie potrzebami seksualnymi mężczyzny i kobiety oraz sposobami ich realizacji w małżeństwie i poza małżeństwem odchodzi w niebyt.

Dla mnie zawsze było prawdziwe, że jeżeli ćwiczy się w czystości i wstrzemięźliwości wiele lat przed małżeństwem (co w dzisiejszym świecie graniczy z heroicznością), to dlaczego nagle po ślubie miałoby się to zmienić, a małżonkowie straciliby panowanie nad swoim popędem i rozpoczęli tak rozpustne życie, że potomstwa należałoby się obawiać, a szukać cwanych (legalnych) sposobów na ubezpłodnienie aktu?
Zapisane
Mała mi bis
uczestnik
***
Wiadomości: 125

« Odpowiedz #188 dnia: Sierpnia 19, 2013, 12:09:29 pm »

Panie Pedro, jedno nie przeczy drugiemu, wręcz przeciwnie. Tam gdzie cwanie  (jak pan pisze) szuka się legalnych metod, tam Pan Bóg nie jest na pierwszym miejscu. A małżenieństwo nieskonsumowane nie jest małżeństwem.
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #189 dnia: Sierpnia 19, 2013, 21:21:41 pm »

Panie Pedro, wszystko mamy napisane, nie ma co wymyślać :)
Zdrowie OK, warunki materialne OK,.... ale bez "jaj", niemożność wyjechania z dzieciakami na wakacje do tunezji to nie jest "warunek materialny", niemożność zasponsorowania 5-tce dzieci studiów to również nie jest "warunek materialny",...

I błagam! bez zasłaniania się "czasami". Czasy ciężkie, nie mamy gwarancji zatrudnienia jak nasi dziadkowie/rodzice .... panie, ja bym panu opowiedział wiele historii które obalają te pana mity.
Czasy były, są i będą takie same, jedni będą się dostosowywali a inni nie. Ja generalnie rozumiem pana pogląd, tylko po kiego ... dopisywać historie o złych czasach i braku poduszeczki pod "dupką".

Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #190 dnia: Sierpnia 26, 2013, 22:13:18 pm »

Jakby to powiedział Xiąże Radziwiłł "Panie Kochanku" - "czasy są złe.." , a to temu, że teraz nie ma osobnych sypialni ...ot co !!! Wszystko na opak ...temu ludziskom ciężko niebożętom jest w małżeństwie.... Osobne sypialnie są równie ważne jak szkoły niekoedukacyjne ! I ich brak jest jawnym świadectwem upadku naszej cywilizacji. Ot co !
Onegdaj człowiek w pałacu czy dworku własną sypialnię mając, Panią Małżonkę swą odwiedzał jedynie celem prokreacyji a nie jakiś tam "amorów" i wszystko było proste...
Małżonkę bowiem człek wiedział , że ma do prokreacyi...do "amorów" to były przecież dwórki.... Teraz zaś po rewolucji wszystko jest na opak i temu ludziska nie wiedzą jak żyć i durnieją... a z tej durnoty termomentry biorą i temperatury mierzą a kakendarze prowadzą.... ot cała buchalteria... a i tak na nic...bo grzech...
Ech... drzewiej to przynajmniej człek wiedział z czego się ma na Wielkanoc spowiadać....co za czasy !
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Strony: 1 ... 11 12 [13] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: stosowanie naturalnych metod regulacji urodzin jest grzechem « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!