Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 27, 2021, 13:57:04 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
223737 wiadomości w 6465 wątkach, wysłana przez 1615 użytkowników
Najnowszy użytkownik: MartaM
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Papież Franciszek
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 61 62 [63] 64 65 ... 240 Drukuj
Autor Wątek: Papież Franciszek  (Przeczytany 657970 razy)
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2259


« Odpowiedz #930 dnia: Grudzień 26, 2013, 17:39:21 pm »

Z Mszału można by podać np. święta Założycieli Serwitów, św. Jana Kantego św. Gabriela od NMP Bolesnej, św. Franciszka Caracciolo, św. Antoniego Marii Zaccarii, św. Kamila de Lellis, św. Hieronima Emilianiego (gdzie wystarczyłaby Msza z komunału z własnymi modlitwami, a niekoniecznie od razu cała Msza własna). Czasami jednak - wydaje mi się - takie Msze własne nie były spowodowane protekcją, ale chęcią większego rozpropagowania kultu (np. św. Jozafat, święci Cyryl i Metody, św. Ireneusz).
Jednak w Mszale, w przeciwieństwie do Brewiarza, mamy więcej przykładów tekstów własnych o świętych bardziej znanych (np. św. Franciszek z Asyżu ma własną Mszę, a w Brewiarzu nie ma nawet własnej antyfony do Magnificat; dosyć podobnie jest ze św. Dominikiem, św. Ignacym z Loyoli). W XX w. też często święci bardziej znani, popularni, otrzymują Msze własne (np. św. Jan Bosko, św. Teresa od Dzieciątka Jezus)
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #931 dnia: Grudzień 27, 2013, 22:11:13 pm »

Bóg zapłać za życzenia! Odwzajemniam.

Cytuj
Za papieża Franciszka trzeba się dużo modlić
O właśnie z tym się zgadzam, nawet próbuję.

Co do kazanie z Ultramontes - mimo wszystko pozostanę przy tym co napisałem. Ja się uczyłem przez analogię Maryja - Ewa.
Ewa w swojej wolności zgrzeszyła, Maryja została posłuszna - też w wolności bo inaczej to robimy z niej taki automat do czynienia dobra. Co do dogmatu się zgadzamy - a próbujemy brnąć w rozwiązania szczegółowe.

Cytuj
Ach! czujemy w sobie, niestety, aż nadto tę fatalną możebność, ona jest pozostałością grzechu pierworodnego, ale w Maryi tę możebność zniósł Boski przywilej, zniósłszy względem Niej straszne prawo poczęcia w grzechu, na które cały rodzaj ludzki, z Dawidem lament rozwodzi.
I właśnie - tyle, że zrealizowana pokusa Ewy nie była pozostałością grzechu a jego przyczyną. Samo zdanie papieża raczej zdawało się odnosić do smutku, żalu Matki Bolesnej, ale prowadzi raczej do wniosku - mimo wszystko nie zgrzeszyła. Ani tu ani nigdy.
Można tak właśnie wpaść w długą dysputę teologiczną. Mi się osobiście wydaje, że takie nastawienie pozbawia czegoś Matkę Bożą bo pozbawia Jej wolności. Wiem, że kazanie ma imprimatur, ale to jeszcze nie orzeczenie dogmatyczne - raczej wnioski z orzeczenia. Cóż... postaram się bardziej postudiować - jeśli tkwię w herezji to postaram się poprawić.
Przez Święta raczej mnie na forum nie będzie. Po Świętach też niekoniecznie szybko więc szybko nie odpowiem.
Również życzę Błogosławionych Świąt (jak to Hugh Martin - adwentysta, stwierdził na starość, że jego utwór "Have Yourself a Merry Little Christmas" jest zbyt świecki i przerobił na "Have Yourself a Blessed Little Christmas" -gdyby nie był protestantem to usunąłby "Little"  :) )

Cytuj
Co do kazanie z Ultramontes - mimo wszystko pozostanę przy tym co napisałem. Ja się uczyłem przez analogię Maryja - Ewa.
Ewa w swojej wolności zgrzeszyła, Maryja została posłuszna - też w wolności bo inaczej to robimy z niej taki automat do czynienia dobra. Co do dogmatu się zgadzamy - a próbujemy brnąć w rozwiązania szczegółowe.

I właśnie - tyle, że zrealizowana pokusa Ewy nie była pozostałością grzechu a jego przyczyną. Samo zdanie papieża raczej zdawało się odnosić do smutku, żalu Matki Bolesnej, ale prowadzi raczej do wniosku - mimo wszystko nie zgrzeszyła. Ani tu ani nigdy.
Można tak właśnie wpaść w długą dysputę teologiczną. Mi się osobiście wydaje, że takie nastawienie pozbawia czegoś Matkę Bożą bo pozbawia Jej wolności. Wiem, że kazanie ma imprimatur, ale to jeszcze nie orzeczenie dogmatyczne - raczej wnioski z orzeczenia. Cóż... postaram się bardziej postudiować - jeśli tkwię w herezji to postaram się poprawić.

Christus Rex


Tylko że w Matce Bożej nie ma i nie było żadnej przyczyny czy okazji do pokusy, w Ewie nie było grzechu przed upadkiem ale mogła ona zgrzeszyć miała w sobie nie tylko wolna wolę ale miała PRZEJŚĆ PRÓBĘ JAK ANIOŁOWIE, tak ona Ewa nie miała przywileju, że będzie jak MARYJA MATKĄ BOŻĄ ponieważ :

Co do Ewy:
a) nie była Matką Bożą
b) nie miała tego samego przywileju co Pan JEZUS co do swego św. Człowieczeństwa w którym nie ma nic co by było niedoskonałe (dla niego to było raczej automatycznie dołączone do człowieczeństwa bo natura Ludzka jest połączona z Bóstwem unią Hipostatyczną i z tego względu jak jest w kazaniu nie mógł być kuszony wewnętrznie itd.
Stąd, na przykład, odpowiedź Świętego Oficjum na pytanie o kraniotomię (12) oparta jest na zasadzie moralnej, która jest częścią katolickiej doktryny etycznej. Ale Kongregacja nie zdefiniowała tej zasady jako prawdziwej, chociaż jest prawdziwa. Stwierdziła jedynie, że nauczanie, że taka operacja jest dozwolona, nie jest bezpieczne; że katolicka doktryna etyczna byłaby zagrożona przez takie nauczanie. Dlatego katolik jest zobowiązany odrzucić sugestię, że ta operacja może być dozwolona; musi wierzyć, że nie jest dozwolona. W przeciwnym razie narażałby się na niebezpieczeństwo zaprzeczania doktrynie etycznej Kościoła katolickiego. 5 czerwca 1918 roku, Święte Oficjum w odpowiedzi na pytanie zadekretowało: "non posse tuto doceri... certam non posse dici sententiam quae statuit animam Christi nihil ignoravisse" (13). Decyzja ta domyślnie zakłada (spekulatywną) prawdę, że w Chrystusie nie było żadnej niewiedzy. Jednak Święte Oficjum nie zdefiniowało tej prawdy. Stwierdziło jedynie, że niebezpiecznie jest rzucać cień wątpliwości na opinię, że dusza Chrystusowa była wolna od niewiedzy. Wobec tego katolik musi utrzymywać jako pewnik, że Chrystus nie był dotknięty niewiedzą czegokolwiek; w przeciwnym razie narażałby na niebezpieczeństwo integralność doktryny katolickiej.

c) możność grzeszenia jest

U. Dlaczego nazywamy Boga Wszechmogącym?
N. Bo to jest przymiot właściwy Bogu: a chociaż Bóg ma wiele innych właściwych sobie przymiotów, jako to, iż jest wieczny, nieskończony, niezmierny itd. wszakże w tym miejscu najwłaściwiej jest nazwać Go Wszechmogącym, iżby nam nietrudno było wierzyć, że stworzył z niczego Niebo i ziemię, jak to wyrażają dalsze słowa tegoż Artykułu. Bo Temu który może zdziałać wszystko co chce, to jest Temu który jest Wszechmogącym, żadna rzecz trudną być nie może. A jeżeli byście mi zarzucili, że Bóg nie może wszystkiego, bo nie może ani umrzeć ani grzeszyć; odpowiedziałbym na to, iż móc umrzeć i grzeszyć, nie jest to moc, ale niemoc: tak jak gdyby się mówiło o najdzielniejszym rycerzu, iż może zwyciężyć wszystkich, a nie może być zwyciężonym przez nikogo, wcale się nie ujmuje mocy jego, mówiąc iż zwyciężonym być nie może; bo móc być zwyciężonym nie jest to mocą, ale niemocą, nie jest siłą, ale słabością.

c) wniosek została uwolniona od próby (POKUSY) choć miała wolną Wolę 

3. Ale próba wymaga pokusy, a Bóg, który Syna swojego dopuścił, aby był kuszony zewnętrznie ku zawstydzeniu piekła i ku naszej nauce, gdyż wewnętrznie kuszonym być nie mógł z powodu bezgrzeszności nawet ludzkiej swej natury, tenże Bóg nie chciał dopuścić, aby Matka Jego, która miała tryumfować nad zwodzicielem, była choćby na chwilę, choćby zewnętrznie kuszoną. Bo Maryja będąc tylko stworzeniem, nie mogła być z natury bezgrzeszną, nie posiadała z natury tego przymiotu niemożebności zgrzeszenia. Pokusa więc byłaby zawsze chwilą jakiegoś oczekiwania i niepewności.

2. Aniołowie wyżsi nad Nią swą naturą czysto duchową, ale Ona niezmiernie przewyższa wszystkich Aniołów swoim przeznaczeniem, swym stanem, jako przyszła Matka samego aniołów Stwórcy i Pana. Ona nie tylko wyprzedza w sercu Boga wszelkie stworzenie, nie tylko że wprzód godnością w myśli Bożej poczęta i w Boskich postanowieniach, niż świat cały widzialny i niewidzialny, ludzki i anielski, ale prócz tego Ona, jak mówi o sobie przez wspomnianego Mędrca, jest od wieków rozrządzona ab aeterno ordinata sum. Wszystko więc w Niej tchnie pięknością, świętością i całe to Jej życie przyszłe od pierwszego momentu owym Boskim rozporządzeniem objęte, lub że nie ma chwili czasu na jakikolwiek nieład, ani nawet na jakąś próbę lub oczekiwanie wiecznego ładu, jak było w samych Aniołach.

Bóg w samym stworzeniu chciał znaleźć niepokalaność, będącą naturalnym Jego świętości odbiciem, i oto tak niepokalanymi stworzył Aniołów i pierwszych ludzi, gdy ich w samym stworzeniu postanowił w stanie nadnaturalnej świętości i sprawiedliwości. I to jest, co nazywamy niepokalanością wywyższenia czyli łaski, niepokalanością współuczestnictwa w sprawiedliwości i świętości Stwórcy.
 
Przewidując zaś albo widząc utratę tej niepokalaności przez grzech, od wieków przejrzał, wybrał i szczególniejszym przywilejem wyjął spod powszechnego prawa istotę, którą za matkę Synowi swemu jednorodzonemu, mającemu się człowiekiem począć i narodzić w czasie przeznaczył. W tym celu taką Ją pełnością łask zaczerpniętych w skarbnicy swego Bóstwa uzacnił, jaka tylko jest możebną w stworzeniu, jako według dogmatycznego wyroku Kościoła stawia Ją najbliżej Boga, i że prócz Boga nikt Jej swym umysłem ogarnąć nie zdoła.

I DALEJ : Od wieków przejrzał Jej wolę, we wszystkim sobie posłuszną, i wyjął spod samego prawa próby. Aniołów i ludzi próbował, ażeby ich dopiero przez próbę poznał, lecz aby oni i to poznali, że są wszystkim z łaski Jego i aby dobrzy swej zasługi mieli poświadczenie, oraz aby upadli swej kary znali sprawiedliwość.

3. Ale próba wymaga pokusy, a Bóg, który Syna swojego dopuścił, aby był kuszony zewnętrznie ku zawstydzeniu piekła i ku naszej nauce, gdyż wewnętrznie kuszonym być nie mógł z powodu bezgrzeszności nawet ludzkiej swej natury, tenże Bóg nie chciał dopuścić, aby Matka Jego, która miała tryumfować nad zwodzicielem, była choćby na chwilę, choćby zewnętrznie kuszoną. Bo Maryja będąc tylko stworzeniem, nie mogła być z natury bezgrzeszną, nie posiadała z natury tego przymiotu niemożebności zgrzeszenia. Pokusa więc byłaby zawsze chwilą jakiegoś oczekiwania i niepewności.
 
4. A Bóg nie chciał nawet takiej chwili dla tak czcigodnej Matki. Dlatego z góry zapowiedział, że "położę nieprzyjaźń miedzy tobą a między niewiastą" . Taka nieprzyjaźń, nie dopuszcza pokusy wahania się między umiłowanym i nienawidzonym. Nieprzyjaźń względem szatana z przyjaźni Boga wypływa. Miłość przyjaźni dla Boga ciągnie za sobą, koniecznością swej istoty nienawiść, nieprzyjaźń dla nieprzyjaciela Boga. Bóg Ją sobie postanowił przyjaciółką – "surge propera amica mea – wstań, śpiesz się przyjaciółko moja" .

7. Lecz czyżby można przypuścić, aby ta miała być choć na moment w niewoli piekła, która od początku, przed wiekami postanowiona jest nieprzyjaciółką piekła? My niestety! w tę niewolę i sami popadamy przez grzechy uczynkowe, i stajemy się przyczyną wydarcia z rąk Bożych dusz naszych, aby były rzucone pod stopy szatana. Bo chrzest zniszczył w nas grzech i stargał łańcuchy niewoli piekielnej, ale w nas nie zniszczył możebności grzeszenia i okucia się znowu w tęż samą niewolę. Ach! czujemy w sobie, niestety, aż nadto tę fatalną możebność, ona jest pozostałością grzechu pierworodnego, ale w Maryi tę możebność zniósł Boski przywilej, zniósłszy względem Niej straszne prawo poczęcia w grzechu, na które cały rodzaj ludzki, z Dawidem lament rozwodzi.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2013, 22:45:40 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2259


« Odpowiedz #932 dnia: Grudzień 30, 2013, 21:16:20 pm »

Watykan ostrzega przed kolejnymi rewelacjami Eugenia Scalfariego, włoskiego dziennikarza, który latem rozmawiał z Papieżem Franciszkiem. Na podstawie tej rozmowy w październiku opublikował rzekomy wywiad z Ojcem Świętym. Kilka tygodni później przyznał, że rozmowę odtwarzał z pamięci, co więcej, włożył w usta Franciszka słowa, których ten nie wypowiedział.
Wczoraj Scalfari opublikował nowy artykuł o Papieżu. Przytacza w nim kolejne słowa, które miał mu powiedzieć Franciszek podczas pamiętnego spotkania. Wynika z nich, że Franciszek porzucił katolicką wiarę na rzecz panteizmu i pluralizmu religijnego. Ponadto Scalfari twierdzi też, że Jorge Bergoglio obalił grzech, co czyni go największym rewolucjonistą pośród papieży.
Mając na uwadze fakt, że Scalfari powołuje się na Papieża i arbitralnie interpretuje jego nauczanie, głos zabrał rzecznik prasowy Watykanu, wskazując na błędy i dwuznaczności zawarte w artykule włoskiego dziennikarza.

Radio Watykańskie

Widać tutaj konsekwencje nieroztropności w udzielaniu wywiadów, a potem bezkrytycznym ich aprobowaniu (np. publikacja w OR i na oficjalnej stronie Stolicy Apostolskiej). Po sukcesie z poprzednim wywiadem Scalfari tym razem poszedł na całość.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3289


« Odpowiedz #933 dnia: Grudzień 31, 2013, 03:23:01 am »

Watykan ostrzega przed kolejnymi rewelacjami Eugenia Scalfariego [...] Wynika z nich, że Franciszek porzucił katolicką wiarę na rzecz panteizmu i pluralizmu religijnego. Ponadto Scalfari twierdzi też, że Jorge Bergoglio obalił grzech, co czyni go największym rewolucjonistą pośród papieży.

Scalfari Ameryki nie odkrył. Oczywiście mam nadzieję, że myli się co do papieża, ale prawda jest taka, że jak się pozbiera do kupy różne papieskie wypowiedzi, to stwierdzenie, "porzucił katolicką wiarę na rzecz panteizmu i pluralizmu religijnego" samo się nasuwa. Ze dwa miesiące temu jeden z amerykańskich anty-katolickich dziennikarzy też wysunął podejrzenie, że papież jest niewierzący.

W sumie wszystko to jest jak w kiepskiej komedii. Rzecznik prasowy Watykanu odpiera oskarżenia, że papież obalił grzech, i udowadnia, że papież jest dalej katolikiem. Wszystkie media lewicowo-lineralne mają ubaw po pachy.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #934 dnia: Grudzień 31, 2013, 11:40:17 am »

Rzecznik prasowy Watykanu odpiera oskarżenia, że papież obalił grzech, i udowadnia, że papież jest dalej katolikiem.


Byłoby się z czego śmiać gdyby nie było nad czym zapłakać........   
Zapisane
Darek
rezydent
****
Wiadomości: 353


Deus caritas est

« Odpowiedz #935 dnia: Styczeń 02, 2014, 22:35:25 pm »

Papież nie chce honorowych tytułów za zasługi dla Watykanu
http://natemat.pl/65541,papiez-franciszek-znow-idzie-pod-prad-zrywa-z-watykanskimi-honorowymi-tytulami
Zapisane
Pamiętajcie, nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek! Polską pijaków! Polską ludzi niewiary, bez miłości Bożej!
Prymas Stafan Kard. Wyszyński
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #936 dnia: Styczeń 02, 2014, 23:51:29 pm »

Cytuj
Watykan ostrzega przed kolejnymi rewelacjami Eugenia Scalfariego, włoskiego dziennikarza, który latem rozmawiał z Papieżem Franciszkiem. Na podstawie tej rozmowy w październiku opublikował rzekomy wywiad z Ojcem Świętym. Kilka tygodni później przyznał, że rozmowę odtwarzał z pamięci, co więcej, włożył w usta Franciszka słowa, których ten nie wypowiedział.
No właśnie. Przez te kilka tygodni nikt w Watykanie jakoś nie protestował.
Dopiero gdy zaczęto analizować wypowiedzi Franciszka, i wyszło, że trudno nazwać je ortodoksyjnymi, to pojawił się wybawca Scalfari i oświadczył, że "wszystko było z głowy bo nie używa magnetofonu".
Przecież Scalfati uratował Franciszka. W przeciwnym razie, czytałem takie wypowiedzi, mozna by odnieść wrażenie, że papież balansuje na krawędzi - nazwijmy to "nieortodoksyjności".

Obecnie Scalfari znowu pisze. Nie można wykluczyć, że niedługo przypomni sobie, że jednak miał przy sobie dyktafon gdy rozmawiał z Franciszkiem. I co wtedy?
Jeżeli dyktafon był w użyciu, to "taśmy" Scalfariego są najdroższymi taśmami na świecie. Może Scalfari podbija stawkę, ponagla?
Kto wie, może ich ujawnienie zaowocuje tym, że znowu będziemy mieli trzech papieży?

Skończą się "una cum" vs "Sede". Będzie "una cum 1" "una cum 2" "una cum 3". Wtedy przynajmniej wszyscy byliby "una cum".
to oczywiście takie tam rozmyślania.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2014, 23:54:27 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3252


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #937 dnia: Styczeń 04, 2014, 02:30:11 am »

No właśnie. Przez te kilka tygodni nikt w Watykanie jakoś nie protestował.
Dopiero gdy zaczęto analizować wypowiedzi Franciszka, i wyszło, że trudno nazwać je ortodoksyjnymi, to pojawił się wybawca Scalfari i oświadczył, że "wszystko było z głowy bo nie używa magnetofonu".
Przecież Scalfati uratował Franciszka. W przeciwnym razie, czytałem takie wypowiedzi, mozna by odnieść wrażenie, że papież balansuje na krawędzi - nazwijmy to "nieortodoksyjności".
Obecnie Scalfari znowu pisze. Nie można wykluczyć, że niedługo przypomni sobie, że jednak miał przy sobie dyktafon gdy rozmawiał z Franciszkiem. I co wtedy?
Jeżeli dyktafon był w użyciu, to "taśmy" Scalfariego są najdroższymi taśmami na świecie. Może Scalfari podbija stawkę, ponagla?
SŁUSZNE SPOSTRZEŻENIA.  :-X ??? :-[ :-\


Kto wie, może ich ujawnienie zaowocuje tym, że znowu będziemy mieli trzech papieży?
Skończą się "una cum" vs "Sede". Będzie "una cum 1" "una cum 2" "una cum 3". Wtedy przynajmniej wszyscy byliby "una cum".
to oczywiście takie tam rozmyślania.

A to feler, westchnął Seler...  8)
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
marekkoc
aktywista
*****
Wiadomości: 921

« Odpowiedz #938 dnia: Styczeń 04, 2014, 16:33:04 pm »

"Papież: związki homoseksualne stanowią nowe wyzwania"
"http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15223831,Papiez__zwiazki_homoseksualne_stanowia_nowe_wyzwania.html#BoxWiadTxt"

do czego to wszystko zmierza?
Nie wygląda to dobrze.

Zapisane
"wszystko badajcie, zachowujcie  to, co dobre, od wszelkiego zła się powstrzymujcie" (1Tes 5:21 BT)
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2259


« Odpowiedz #939 dnia: Styczeń 04, 2014, 18:02:53 pm »

„Obudźcie świat!” – taki tytuł nosi relacja ze spotkania papieża Franciszka z Unią Przełożonych Generalnych zakonów męskich, którą zamieścił jezuicki dwutygodnik „La Civiltà Cattolica”.
Wydarzenie miało miejsce 29 listopada i wtedy też został wydany obszerny komunikat na jego temat. Dopiero jednak teraz ukazała się obszerbna relacja z trzygodzinnego dialogu Ojca Świętego z przełożonymi generalnymi zakonów i zgromadzeń.
Jednym z tematów była formacja zakonna. Papież opowiedział się w tej dziedzinie stanowczo za pobudzaniem wewnętrznego dojrzewania adeptów, a przeciwko stosowaniu swoistej tresury. „Należy formować serce – mówił Franciszek. – W przeciwnym razie ukształtujemy małe potwory. A potem te potworki formują lud Boży. To naprawdę przyprawia mnie o gęsią skórkę”.

http://ekai.pl/wydarzenia/watykan/x74134/obudzcie-swiat/

Komentarz na KNO:

Jak wyglądają i jak się zachowują kapłani uformowani w archidiecezji Buenos - już pisaliśmy. Są to niejednokrotnie małe potwory w cywilnych łachach; które popierają homozwiązki, nie mają obsesji na temat aborcji czy rozwodów, nie wierzą w istnienie Piekła i Czyśćca, albo mówią, że tam jest pusto... Małe potwory, które kierują się w swoich potworzych żywotach psychologią, ekonomią i polityką zamiast Bożym Objawieniem; które już nie wierzą w Rzeczywistą Obecność, w konieczność spowiadania się z grzechów, a na codzień starają się zapewnić rozrywkę liturgiczną swoim zgromadzeniom, aby ludzie się nie znudzili i nie odeszli w cholerę.

http://breviarium.blogspot.com/2014/01/obudzcie-swiat.html
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5511


« Odpowiedz #940 dnia: Styczeń 07, 2014, 19:23:50 pm »

Ponoć papież Franciszek złożył homagium Kiko:
 Coraggio Kiko, tu sei il responsabile di un carisma importante, io rispetto qualsiasi cosa tu decida
 Odwagi, Kiko, ty jesteś odpowiedzialny za ważny charyzmat, uszanuję cokolwiek zadecydujesz
Jeszcze trochę, i zacznę się modlić o rychłą beatyfikacje Franciszka...


http://breviarium.blogspot.com/2014/01/ales-narobi-ogromnego-bajzlu-w-kosciele.html
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2259


« Odpowiedz #941 dnia: Styczeń 07, 2014, 22:11:37 pm »

Również Chińczycy zdają sobie sprawę ze znaczenia Papieża Franciszka. Znalazł się on na liście 10 najważniejszych postaci minionego roku, ustalanej przez Chińskie Forum Prasowe. W jego skład wchodzą najważniejsi przedstawiciele mediów i stowarzyszeń dziennikarskich w Chinach kontynentalnych. Papież znalazł się na trzeciej pozycji. I jest on pierwszym przedstawicielem świata religii, który dostał się na tę elitarną listę chińskich mediów.

Radio Watykańskie
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 6321


« Odpowiedz #942 dnia: Styczeń 07, 2014, 23:01:23 pm »

Odwagi, Kiko, ty jesteś odpowiedzialny za ważny charyzmat, uszanuję cokolwiek zadecydujesz
No a wkrótce potym mieliśmy pamiętny pokaz mody w przejętym przez kikokarmenat kościele p.w. Świętego Augustyna w Warszawie ...
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
K.L.O
rezydent
****
Wiadomości: 462

« Odpowiedz #943 dnia: Styczeń 12, 2014, 15:43:37 pm »

Myślę, że warto docenić, że Ojciec Święty celebrował dzisiaj versus Deum w Sykstynie. Mało mamy powodów do chwalenia Ojca Swietego wiec cieszmy się i tego :) Pamiętam, jaki entuzjazm wywołał taki sam gest BXVI, bądźmy więc sprawiedliwi :)
Zapisane
"Wiary ustrzegłem"
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6522


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #944 dnia: Styczeń 13, 2014, 00:17:49 am »

Franciszek chrzci dziecko pary niesakramentalnej ...

Przedsoborowa, jakże precyzyjna doktryna teologiczna, była w tej sprawie jasna. Jak pisze ks. Bączkowicz w swoim komentarzu do Prawa kanonicznego: obojętność religijna rodziców lub występne ich postępowanie nie stanowi przeszkody, by dzieciom ich udzielono chrztu, zwłaszcza jeśli sami o to proszą.

http://przedsoborowy.blogspot.com/2014/01/franciszek-chrzci-dziecko-pary.html
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 VII
Strony: 1 ... 61 62 [63] 64 65 ... 240 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Papież Franciszek « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!