Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 23, 2021, 14:49:16 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
224655 wiadomości w 6490 wątkach, wysłana przez 1622 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Joanna K.
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Papież Franciszek
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 191 192 [193] 194 195 ... 243 Drukuj
Autor Wątek: Papież Franciszek  (Przeczytany 671711 razy)
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2880 dnia: Grudzień 19, 2017, 20:32:37 pm »

Dokładnie uważam tak jak Pan napisał w swoim drugim zdaniu : "Nie w każdym dokumencie papieskim WSZYSTKIE zdania są nieomylne..."
A zatem nie można powiedzieć że zwyczajne nauczanie jest zawsze nieomylne. Można powiedzieć że nauczanie zwyczajne może być omylne.

A poza tym, ojcowie kościoła zgodnie uważają że aby rozstrzygać kwestię czy papież jest papieżem, to wcześniej Kościół oficjalnie musi stwierdzić jego winę/herezję. Kościół poprzez sobór albo kolegium kardynałów. Dopóki tego nie zrobi to papież jest papieżem.

Więc niech pan nie sieje zamętu, bo sedewakantyzm to herezja.

Szanowny panie to „papież” Franciszek sieje zamęt nie ja.

Kto wydał AL kto potwierdził list argentyńskich biskupów, itd. Kto jeździ na hucpy pseudo ekumeniczne, kto podważa prawdy wiary może pan Krusejder ?

« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2017, 21:18:14 pm wysłana przez LUK » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2881 dnia: Grudzień 19, 2017, 20:49:07 pm »

Napomknę tylko, że ta teza odnosi się - przynajmniej w oczach jej twórcy i zdecydowanej większości jego zwolenników i kontynuatorów - do wszystkich papieży "posoborowych", od JXIII począwszy. To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś z panów doszedł do wniosku, że 'weszła ona w życie' dopiero za czasów Franciszka, w szczególności od czasu przedmiotowej 'interpretacji AL'.

Poza tym ten sedewakantyzm Cassiciacum niewiele różni się od faktycznego. W tej interpretacji papież nie-formalny nic nie znaczy: jest jak prezydent-elekt, a nawet jak 'zwłoki papieża', jak to ujęto na którymś blogu. Tym samym nie wolno chodzić na msze una cum, przyjmować sakramentów od księży z 'oficjalnego Kościoła' (z FSSPX włącznie) i tak dalej. Po prostu: jak to u sedeków.

Zapomniał pan o kilku szczegółach :

O to :

Mogę dodać, że twierdzenie Tezy z Cassiciacum (Jan Paweł II nie jest formalnie Papieżem) nie należy bezpośrednio (76) do wiary katolickiej, nie będąc (jeszcze) zdefiniowane jako takie przez Kościół: kto uznaje Jana Pawła II jako prawowitego Papieża nie jest – z tego powodu – koniecznie poza Kościołem (77). I podobnie, Ofiara Mszy odprawiana w jedności z Janem Pawłem II – choć obiektywnie, nie zawsze subiektywnie, świętokradcza – pozostaje mimo wszystko Mszą świętą (podobnie zresztą jak msze odprawiane przez greckich schizmatyków); przykład ojca Pio przyjęty przez TC (s. 41) (święty kapucyn odprawiał una cum) albo udowadnia zbyt wiele albo nie udowadnia niczego, w tym znaczeniu, że oprócz odprawiania w jedności z Pawłem VI, był także posłuszny Pawłowi VI.

77) Cf. B. Lucien, Obecna sytuacja…, op. cit., aneks III, ss. 119-121. Czytamy tam na przykład: „Brak Autorytetu posiadającego boską asystencję na szczycie Kościoła […] jest pewny, pewnością, która wynika z Wiary […]. Czy w tych okolicznościach nie powinno się twierdzić, że ci, którzy uznają Jana Pawła II (i Pawła VI) jako Papieży formalnie nie są rzeczywistymi członkami Kościoła, to znaczy, znajdują się poza widzialną przynależnością do Kościoła? […] Taki wniosek byłby nieuzasadniony. Nie wolno bowiem zapominać, że to żywe OBECNE magisterium i tylko ono jest z ustanowienia boskiego po to, aby autentycznie zachowywać wszystko, co zakłada przedmiot Wiary OBECNIE. Wskutek tego ci, którzy sprzeciwiają się naszej wykładni Objawienia i doktryny Kościoła, nie sprzeciwiają się samym tym faktem, de iure, koniecznie i formalnie, samemu Magisterium Kościoła.

W tym temacie pasuje wspomniany wcześniej przykład św. Wincentego Ferreriusza, który od początku swego kapłaństwa (w 1378 r.) oraz, ni krócej ni dłużej, przez 37 lat dawał świadectwo Wierze i odprawiał Mszę w jedności z (prawdopodobnym) antypapieżem. Obiektywnie i na forum zewnętrznym święty był schizmatykiem i zakazane było katolikom słuchać jego Mszy, nawet jeśli – z powodu dobrej wiary w niepokonalnej ignorancji – święty należał przynajmniej in voto do Kościoła, jeśli dawał świadectwo jego Wiary (potwierdzając ją cudami) i jeśli Ofiara, którą składał Bogu podobała się Jemu. Dotyczy to mutatis mutandis również tych katolików, którzy pozostali integralni w publicznym wyznaniu Wiary i którzy odprawiają w rycie katolickim, ale którzy – przez niepokonalną ignorancję (znaną tylko Bogu) – trzymają się fałszywego autorytetu i wskutek tego odprawiają w jedności z tym fałszywym autorytetem. Publiczne zerwanie komunii z Janem Pawłem II (i odprawianie Mszy nie wymieniając jego imienia tam, gdzie Kanon przepisuje wymienienie Najwyższego Pasterza) z pewnością należy do publicznego wyznania Wiary dla tych oczywiście, którzy nie są, w tej materii, w stanie niepokonalnej ignorancji.

69) W swym Tractatus de Papa (Lecoffe, Paryż-Lyon, tom I, 1869 r., ss. 546-550) jezuicki kanonista Maria Dominik Bouix (1808-1870 r.) obszernie przytacza De potestate Papae et Concilii kardynała Hieronima Albaniego (1504-1591 r.), kreowanego na kardynała św. Jana u Bramy Łacińskiej przez św. Piusa V w 1570 r. i w następujący sposób streszcza omawianą tezę Albaniego: „Papa factus hæreticus, si resipiscat ante sententiam declaratoriam, jus Pontificium ipso facto recuperat, absque nova Cardinalium electione aliave solemnitate”
(„Papież heretyk, jeśli opamięta się przed orzeczeniem deklaracyjnym, odzyskuje ipso facto papiestwo, bez nowej elekcji kardynałów czy jakiejkolwiek innej uroczystości”).

https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2017/01/10/ricossa-tc-4/


Ciekawe że już w w 1543 r. – Hieronim kardynał Albani rozważał tezę O papieżu materialnym


Ja mam podobnie jak pan Krusejder swoją „wersję tej tezy”


Jest jeszcze coś takiego jak sede lefebryzm to też jest ciekawe.
Dwa w jednym da się połączyć w mieszance dość specyficznej.


sedecy czystego nurtu nie zgadzają się z tezą idą w zaprę że oni wszyscy to heretycy
formalni oraz że wierni którzy nie przyjmują sedeckiego czystego stanowiska
stawiają się po za Kościołem co zresztą potępiają ich kapłani i taki bigos mamy
a ugotowali go nam POSOBOROWI „papieże” i sobór watykański II .
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 11:57:08 am wysłana przez LUK » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2882 dnia: Grudzień 19, 2017, 21:34:20 pm »

Cytat: ŚW. FRANCISZEK SALEZY
„Na mocy starożytnego prawa, Najwyższy Pasterz nie nosił Nieomylności oprócz czasu kiedy był ubrany w szaty pontifikalne i wstępował przed Pana. Dlatego też nie mówimy, że Papież nie może się mylić w swych prywatnych ipiniach, tak jak mylił się Jan XXII; albo że nie może być całkiem heretykiem, jakim był Honoriusz być może. I tak, gdy jest on jawnym heretykiem traci swą godność ipso facto i znajduje się poza Kościołem; a Kościoł musi albo usunąć go, lub jak niektórzy mówią, ogłosić go usuniętym ze Stolicy Apostolskiej, i musi powiedzieć, tak jak Św. Piotr powiedział: „Niech ktoś inny weźmie jego biskupstwo” – św. Franciszek Salezy
--- św. Franciszek Salezy

Cytat: ELEMENTS...
„Pytanie: Czy Papież, który wpada w herezję, jest usunięty z Urzędu ipso iure?

Odpowiedź: Są dwie opinie: jedna utrzymuje, że z powodu cnoty jego boskiego urzędu, jest on usunięty ipso facto. Druga utrzymuje, że jest usunięty iure divino.
Obie opinie zgadzają się, że musi być przynajmniej ogłoszony winnym herezji przez Kościół, tj. przez sobór ekumeniczny lub Kolegium Kardynałów.[/color] To pytanie jest raczej hipotetyczne niż praktyczne.”
Elements of Ecclesiastic Law, 1881, by Sebastian B. Smith, D.D., Professor of canon law.
Powyższa ksiązka została zaaprobowana przez Stolicę Apostolską, ówczesny Prefekt Kongregacji Propagandy Wiary wyznaczył dwóch doktorów prawa kanonicznego. Znaleźli kilka kwestii do korekty, ale ta kwestia nie podlegała korekcie. Stolica Apostolska przyznała tym samym, że jest poprawna, nie zawiera błędów.

Cytuj
„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem (katolikiem) oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”.
--- św. Robert Bellarmin (†1621), Doktor Kościoła, De Romano Pontifice. II, 30
A zatem i Św. Bellarmin --- na którego Pan się powołuje --- nie wyklucza, że taki papież podlega osądowi Kościoła. I na pewno też św. Bellarmine nie powidział/napisał, że herezja papieża podlega osądowi zwykłego człowieka. Poza tym, co miał na myśli św. Bellarmine poprzez "jawna herezja"? Herezja powtarzana z upartością i świadomą wolą.

A poza tym... hipotytycznie dyskutując... Czy święty nie może się pomylić w tej kwestii? Św. Alfons Rodriguez twierdził, że jeśli ktoś się spowiada podczas niedzielnej Mszy św. - to obowiązek niedzielny nie zaliczony. A zatem... nawet jeślibyśmy zinterpretowali słowa św. Bellarmine'a tak jak pan LUK, to to nie jest wyrocznia. DUŻO większą wagę ma imprimatur stolicy apostolskiej.

Jeżeli ktoś jest ciekawy i zna angieski to proszę czytać. Tam jest tego więcej:
http://www.cfnews.org/page88/files/d9316b1dfdf813d95b197bee8640f489-219.html

Jeżeli ktoś ciągle jeszcze ma odwagę odrzucać papieża choćby tylko w praktyce, to niech się jeszcze zastanowi, czy oby nie ryzykuje zbyt dużo.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2017, 21:42:27 pm wysłana przez Marc » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2883 dnia: Grudzień 19, 2017, 21:42:14 pm »

Cytat: ŚW. FRANCISZEK SALEZY
„Na mocy starożytnego prawa, Najwyższy Pasterz nie nosił Nieomylności oprócz czasu kiedy był ubrany w szaty pontifikalne i wstępował przed Pana. Dlatego też nie mówimy, że Papież nie może się mylić w swych prywatnych ipiniach, tak jak mylił się Jan XXII; albo że nie może być całkiem heretykiem, jakim był Honoriusz być może. I tak, gdy jest on jawnym heretykiem traci swą godność ipso facto i znajduje się poza Kościołem; a Kościoł musi albo usunąć go, lub jak niektórzy mówią, ogłosić go usuniętym ze Stolicy Apostolskiej, i musi powiedzieć, tak jak Św. Piotr powiedział: „Niech ktoś inny weźmie jego biskupstwo” – św. Franciszek Salezy
--- św. Franciszek Salezy

Cytat: ELEMENTS...
„Pytanie: Czy Papież, który wpada w herezję, jest usunięty z Urzędu ipso iure?

Odpowiedź: Są dwie opinie: jedna utrzymuje, że z powodu cnoty jego boskiego urzędu, jest on usunięty ipso facto. Druga utrzymuje, że jest usunięty iure divino.
Obie opinie zgadzają się, że musi być przynajmniej ogłoszony winnym herezji przez Kościół, tj. przez sobór ekumeniczny lub Kolegium Kardynałów.[/color] To pytanie jest raczej hipotetyczne niż praktyczne.”
Elements of Ecclesiastic Law, 1881, by Sebastian B. Smith, D.D., Professor of canon law.

Powyższa ksiązka została zaaprobowana przez Stolicę Apostolską, ówczesny Prefekt Kongregacji Propagandy Wiary wyznaczył dwóch doktorów prawa kanonicznego. Znaleźli kilka kwestii do korekty, ale ta kwestia nie podlegała korekcie. Stolica Apostolska przyznała tym samym, że jest poprawna, nie zawiera błędów.

Cytuj
„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem (katolikiem) oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”.
--- św. Robert Bellarmin (†1621), Doktor Kościoła, De Romano Pontifice. II, 30

A zatem i Św. Bellarmin --- na którego Pan się powołuje --- nie wyklucza, że taki papież podlega osądowi Kościoła. I na pewno też św. Bellarmine nie powidział/napisał, że herezja papieża podlega osądowi zwykłego człowieka.

Jeżeli ktoś jest ciekawy i zna angieski to proszę czytać. Tam jest tego więcej:
http://www.cfnews.org/page88/files/d9316b1dfdf813d95b197bee8640f489-219.html

Jeżeli ktoś ciągle jeszcze ma odwagę odrzucać papieża choćby tylko w praktyce, to niech się jeszcze zastanowi, czy oby nie ryzykuje zbyt dużo.


Już wyjaśniam

To co pan cytuje to opinie a nie jednozgodna nauka wszystkich teologów
Czy Ojców Kościoła gdzie to pan wyczytał :

Są dwie opinie lub Obie opinie – no i co że nie zawiera błędów czy to rozstrzygnął, którykolwiek z papieży ?
Przychyli się i ostatecznie zawyrokował w dokumencie z katedy ,że tak lub ta opinia jest nieomylna  ?

Czy należy do magisterium zwyczajnego nieomylnego i już rozstrzygniętego i czy poparli je wszyscy teologowie jednomyślnie ?

Jeśli tak by było to kanoniści w XIX i XX wieku nie pisali by że może automatycznie
przestać być papieżem, bo była by któraś opinia rozstrzygnięta RAZ NA ZAWSZE przez papieza.


tak, gdy jest on jawnym heretykiem traci swą godność ipso facto i znajduje się poza Kościołem; a Kościoł musi albo usunąć go, lub jak niektórzy mówią, ogłosić go usuniętym ze Stolicy Apostolskiej, i musi powiedzieć, tak jak Św. Piotr powiedział: „Niech ktoś inny weźmie jego biskupstwo” – św. Franciszek Salezy[/size] [/quote]
--- św. Franciszek Salezy

Rok książki  1881 a pomimo tych opinii kanoniści nauczali w XX wieku przeciwnych
Opinii i co byli heretykami ?

Rozumie pan zdanie :

„Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem (katolikiem) oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”.

Nie sądzę go bo już MOŻE BYĆ OSĄDZONY lub już JEST OSOĄDZONY !

Stwierdzam natomiast i udowodniłem to już nie raz że głosi on herezje.
Za co wg. pan Kościół ma go w przyszłości sądzić jak nie za herezje ? i TYLKO za herezje może być sądzony.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2017, 21:59:16 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2884 dnia: Grudzień 19, 2017, 21:55:57 pm »

Proszę Pana, to nie ja, lecz Stolica Apostolska stwierdziła (poprzez zbadanie i nadanie imprimatur zacytowanej przeze mnie książce), że wśród dwóch rozbieżnych opinii teologicznych - OBIE zgadzają się co do tego, że potrzebne jest orzeczenie Soboru lub Kolegium Kardynałów.

A co do "wszystkich teologów"... nigdy tak nie będzie, żeby się wszyscy teologowie zgadzali... zawsze znajdzie się taki Rudolf Bultmann (ewangelik) czy inny sedek.
Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2885 dnia: Grudzień 19, 2017, 22:03:09 pm »

Proszę Pana, to nie ja, lecz Stolica Apostolska stwierdziła (poprzez zbadanie i nadanie imprimatur zacytowanej przeze mnie książce), że wśród dwóch rozbieżnych opinii teologicznych - OBIE zgadzają się co do tego, że potrzebne jest orzeczenie Soboru lub Kolegium Kardynałów.

A co do "wszystkich teologów"... nigdy tak nie będzie, żeby się wszyscy teologowie zgadzali... zawsze znajdzie się taki Rudolf Bultmann (ewangelik) czy inny sedek.

O to takie cos :

"Nauka kościelna jest nieomylną nie tylko, kiedy ją orzeka uroczystym sądem Najwyższy Pasterz lub sobór ekumeniczny, ale także kiedy ją nam podaje powszechna zgodność tych, którzy służą Kościołowi za narzędzia i organa w dziele nauczania jego dzieci; jakoż przytoczone wyżej świadectwa dowodzą"
x. Władysław Szcześniak, Mag. Teol, Słownik apologetyczny wiary katolickiej podług D-ra Jana Jaugey’a, Warszawa 1896, t. III, s. 652–657.


 Sacrae Theologiae Summa, B.A.C. Madryt, De Ecclesia nr 503nn.:

Zwyczajne Magisterium nieomylne odnosi się do przypadku, kiedy papież naucza i głosi prawdę "jako uprzednio zdefiniowaną, albo jako od zawsze wyznawaną lub uznawaną przez Kościół, lub też jako uznaną za prawdę katolicką przez jednomyślne i stałe świadectwo teologów" (DTC t. VIII kol. 1705).

Te opinie nie maja takiej rangi OBIE w calosci

To że opinie tak mówią nie znaczy że można jedną odrzucić lub drugą tylko przyjąć
BO TEGO nie rozstrzygnął żaden papież tylko zostało stwierdzone że obie są bez błędów
Jak jedna by była ostatecznie orzeczona to trzeba było by wyrzucić cytat św.Roberta
Obie opinie nie są Błędne, a nie że jedna z nich jest w 100% błędna bo to opinie, a nie rozstrzygnięcia.

Czy któraś z tych opinii została potępiona przez Kościoł a druga uznana i
Dokonane zostało rozstrzygnięcie NIE ! Więc dziwne że ci kanoniści jest ich więcej nie znali by orzeczenia(ostatecznego) w tej sprawie
Już niby rozstrzygniętej i nauczali by przeciwnie ich książki też mają imprimatur
I co i nic to TYLKO OPINIE !


Nauk wierze przeciwnych, zwłaszcza, jeśli przez Kościół potępione zostały, nie tylko nie wolno wiernym bronić jako rzeczywistych zdobyczy wiedzy, ale owszem obowiązani są ściśle mieć je za błędy pod złudnym pozorem prawdy ukryte.

(Sobór Watykański (1870), Konstytucja dogmatyczna o wierze

Oto dowód:


Msgr. Gasser : "Deputacja wiary nie ma na celu nadania temu czasownikowi [definiuje] znaczenia prawniczego – oznacza on tylko, że kładzie się kres wynikłym kontrowersjom w materii herezji czy pewnej doktryny, która ściśle mówiąc przynależy do wiary. Otóż, słowo «definiuje» oznacza, że Papież bezpośrednio i w sposób mający na celu zamknięcie dyskusji wydaje orzeczenie w sprawie doktryny dotyczącej wiary lub moralności, tak ażeby odtąd każdy wierny mógł być pewien opinii Stolicy Apostolskiej, zdania Papieża; w taki sposób ażeby każdy wiedział z całą pewnością, że taka a taka doktryna jest uważana przez Papieża za heretycką, bliską herezji, poprawną czy błędną, etc. Takie jest znaczenie terminu «definiuje» (...). Stosując tę nieomylność jedynie do papieskich orzeczeń dogmatycznych należy rozróżnić: orzeczenia bezpośrednio de fide (przy czym to samo tyczy się soborowych definicji dogmatycznych), wynikające z wiary – dlatego też ten kto przeczyłby, iż Papież w tych orzeczeniach jest nieomylny, już przez sam ten fakt (...) byłby heretykiem; inne orzeczenia Papieża są również pewne co do nieomylności, lecz pewność ta nie jest taka sama (...); będzie ona jedynie pewnością teologiczną w tym sensie, że ten kto by kwestionował nieomylność Kościoła czy też Papieża w tych orzeczeniach nie byłby otwarcie heretykiem jako takim, lecz myląc się w ten sposób popełniałby bardzo poważny błąd i bardzo ciężki grzech" (24).

(24) Msgr. Gasser, 86-te 16-7-1870, Mansi 52, 1316.


+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

I tu ostatnie zdanie :

pisze pan :  Powyższa ksiązka została zaaprobowana przez Stolicę Apostolską, ówczesny Prefekt Kongregacji Propagandy Wiary wyznaczył dwóch doktorów prawa kanonicznego. Znaleźli kilka kwestii do korekty, ale ta kwestia nie podlegała korekcie. Stolica Apostolska przyznała tym samym, że jest poprawna, nie zawiera błędów.

Lecz czy jest ostatecznie rozstrzygnięta  jedyna bezwzględnie pewna i nieomylna...
Rozróżnia pan nie są błędne (nie nieomylne) od całkowicie błędnych, Lub od całkowicie nieomylnych jak by jedną z nich papież zatwierdził ostatecznie.

Ks. Dr. M. Sieniatycki, Prof. Uniw. Jagiell. w Krakowie, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna. Kraków 1932. NAKŁADEM AUTORA, ss. 266-290

Rzymskie Kongregacje są to komisje przez papieża ustanowione, z kardynałami na czele, do badania i rozstrzygania w sprawach kościelnych. Każda z 11 Kongregacyj wydaje swe dekrety w imieniu i za aprobatą papieża. Z pomiędzy Kongregacyj najważniejszą jest Św. Oficjum (Congregatio Sancti Officii), gdyż jej zadaniem jest czuwanie nad nauką wiary i obyczajów.
 
Rozstrzygnięcia Kongregacji nie są nieomylne, chyba, żeby je papież przyjął za swoje i zobowiązał do posłuszeństwa im wiernych. Nie są nieomylne, bo papież przywilej nieomylności jemu samemu przez Chrystusa udzielony, nie może na drugich przenieść.

Kongregacje składają się bowiem z ludzi światłych, w sprawach religijnych i z nimi związanych najbieglejszych uczonych, teologów i dlatego najkompetentniejszych, przy tym ludzi najroztropniejszych, którzy po długich i gruntownych rozważaniach swe decyzje wydają. Takim ludziom rozum nakazuje wierzyć, dopóki się z wszelką widocznością nie okaże, że się pomylili.
 
Ponieważ atoli dekrety Kongregacyj nie są nieomylne, przeto nie wykluczają dalszych badań i studiów co do naukowej podstawy tychże. Badania takie doprowadzą do tego, że nauka w dekrecie Kongregacji zawarta coraz szersze znajdzie uznanie albo okaże się błąd, który był podstawą wydania dekretu.
 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2017, 23:09:39 pm wysłana przez LUK » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2886 dnia: Grudzień 21, 2017, 12:56:24 pm »

Elements of Ecclesiastical Law księdza S.B. Smith, D.D, opublikowane w 1893 roku:
Pytanie: Czy papież, który popada w herezję zostaje pozbawiony urzędu z mocy prawa (ipso jure)?
Odpowiedź: Istnieją na ten temat dwa zdania: według jednego z nich, z racji boskiego mianowania, jest on zdejmowany z pontyfikatu przez sam fakt (ipso facto) herezji, według drugiego zaś, jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino). Obie opinie są zgodne co do tego, że papież musi zostać przynajmniej uznany winnym herezji przez Kościół – czyli przez sobór ekumeniczny albo przez kolegium kardynałów.


Przeanalizujmy te TYLKO opinie :

1. według jednego z nich, z racji boskiego mianowania, jest on zdejmowany z pontyfikatu przez sam fakt (ipso facto) herezji.

2. według drugiego zaś, jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino).

Obie opinie są zgodne co do tego, że papież musi zostać przynajmniej uznany winnym herezji przez Kościół – czyli przez sobór ekumeniczny albo przez kolegium kardynałów.

Musi zostać przynajmniej uznany winnym herezji przez Kościół – sobór lub przez kolegium kardynałów.

Ale gdzie w tym podsumowaniu  (opinie są zgodne co do tego)  piszę że MIMO TO papież
dalej jest papieżem formalnie i materialnie NIE MA i w tym cały sęk.
Nie ma tam żądnego słowa ZANIM jak tego sobie życzy pan Robert J.Siscoe.
 

Cytuj
Już to wyjaśniam. 1 opinia „według jednego z nich, z racji boskiego mianowania, jest on zdejmowany z pontyfikatu przez sam fakt (ipso facto) herezji”.
Potem Kościół (sobór lub przez kolegium kardynałów, papież katolicki normalny) orzeka np. jest winnym herezji, ale PRZYCHYLANY się do pierwszej opinii, że NIE był papieżem w ogóle za czasów zasiadania na Stolicy Apostolskiej( oraz np. a zasiadał na niej tylko materialnie BEZ JURYZDYJCJI lub nie w ogóle nie był ani materialnym i formalnym papieżem BO BYŁ heretykiem FORMALNYM ) lub stracił urząd już od danego dnia (i też zasiadał na stolicy tylko materialnie bez JURYZDYKCJI) , zanim wydaliśmy to nasze orzeczenie, które JEST OSTATECZNE. Tak mógł by zawyrokować papież katolicki.


Cytuj
2 opinia
„według drugiego zaś, jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino)”.
Potem Kościół (sobór lub przez kolegium kardynałów) orzeka np. jest winnym herezji, ale PRZYCHYLANY się do drugiej opinii wg której , jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino). Dlatego zanim nie nastąpiło nasze orzeczenie (Soboru, kolegium kardynałów lub papieża katolickiego) orzekamy, że był papieżem do wydania naszego orzeczenia ALE tylko materialnie i nie miał jurysdykcji. Orzekamy rozstrzygamy to na zasadzie Św. Roberta  Bellarmina a więc „jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”. Można do tego dużo dopisać aby to uargumentować i to jest to co głosi teza z Cassiciacum.

Cytuj
3 wyjaśnienie 2-giej opinii i TĄ na pewno poprał by pan MARC. ALE czy ją poprze
Kościół Św. czas pokaże. OSOBIŚCIE uważam ŻE NIE i mam ku temu silne argumenty teologiczne i rozumowe.

„według drugiego zaś, jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino)”.

Potem Kościół (sobór lub przez kolegium kardynałów) orzeka np. jest winnym herezji, ale PRZYCHYLANY się do drugiej opinii wg której , jest on usuwalny wyłącznie mocą bożego prawa (jure divino). Dlatego zanim nie nastąpiło nasze orzeczenie (Soboru, kolegium kardynałów lub papieża katolickiego) orzekamy, że był papieżem do wydania naszego formalnie i materialnie z jurysdykcją ale należało być mu nieposłusznym w tym wszystkim
W czym podważał prawdy wiary itp. Wydajemy to orzeczenie na zasadach m.im.
Jana od św. Tomasza itd. Oraz , że papież  podlega prawu bożemu, nie ulega wątpliwości, bowiem całe stworzenie mu jest podległe. Niemniej jednak w Kościele determinacje prawa bożego określane są przez prawo kanoniczne i bezpośrednie rozporządzenia prawowitej władzy. Dlatego tak orzekliśmy.

Jan od św. Tomasza, wierny myśli swego mistrza w filozofii i teologii, stwierdza, że nie można uważać, iż Papież z samej racji herezji przestaje być Papieżem przed deklaracją ze strony Kościoła, nawet jeśli wydaje się, że taką opinię przyjmowali niektórzy. Sprawą opinii, mówi dominikański uczony, pozostaje to, czy deklaracja ze strony Kościoła dotycząca herezji Papieża powoduje złożenie go z urzędu, mocą samego faktu, przez Chrystusa (depositus), czy też taka deklaracja ze strony Kościoła jest konieczna (deponendus). Obstaje przy tym, że przed taką deklaracją ze strony Kościoła należy takiego Papieża uważać za Papieża.

LECZ nawet Jan od św. Tomasza NIGDZIE nie wspomina że taki papież by by papieżem ale czy formalnie i materialnie ? O tym już nie pisze Jan od św. Tomasza czy św.Robert czy Kajeta lub Suarez.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 15:44:16 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2887 dnia: Grudzień 21, 2017, 14:48:31 pm »

Nie wiem na pewno, o co panu konkretnie chodzi. Ale:
Czym innym jest to kiedy (czy ipso facto czy ipso iure) papież traci urząd. A czym innym jest - kto to stwierdza. Tylko Sobór albo Kolegium Kardynałów. Czy stwierdzą to Oni ex ante czy ex post - to jest dla nas wiernych sprawa nieistotna.

Jeżeli Pan uważa, że sam może sobie stwierdzić, czy papież jest papieżem, --- to tak jakby Pan przypisywał sobie autorytet orzekania, co jest herezją, a co Prawdą nieomylną. Krótko mówiąc, przypisywałby Pan sobie atrybuty zarezerwowane dla Najwyższej władzy pasterskiej.

Nawet jeśli Pan jest w 100% pewny (w co wątpię), że papież stracił urząd ipso facto, --- to powinien Pan pokornie zostawić to dla siebie do czasu rozeznania sprawy przez powołaną do tego władzę. W przeciwnym razie, jest Pan niczym człowiek, którzy twierdzi że miał prywatne objawienie, i ogłasza to wszem i wobec bez aprobacji Kościoła.

---
Czas się wyciszyć w końcu przed Świętami, toteż: Wszystkiego dobrego, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia panu, Panie LUK, i wszystkim Forumowiczom.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 15:20:20 pm wysłana przez Marc » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2888 dnia: Grudzień 21, 2017, 15:16:40 pm »

Czy wolno nie zgadzać się z papieżem?
http://www.pch24.pl/czym-jest-dogmat-o-nieomylnosci-papieza--i-czy-z-papiezem-wolno-sie-nie-zgadzac-,57017,tv.html
Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2889 dnia: Grudzień 21, 2017, 15:58:47 pm »

Nie wiem na pewno, o co panu konkretnie chodzi. Ale:
Czym innym jest to kiedy (czy ipso facto czy ipso iure) papież traci urząd. A czym innym jest - kto to stwierdza. Tylko Sobór albo Kolegium Kardynałów. Czy stwierdzą to Oni ex ante czy ex post - to jest dla nas wiernych sprawa nieistotna.

Jeżeli Pan uważa, że sam może sobie stwierdzić, czy papież jest papieżem, --- to tak jakby Pan przypisywał sobie autorytet orzekania, co jest herezją, a co Prawdą nieomylną. Krótko mówiąc, przypisywałby Pan sobie atrybuty zarezerwowane dla Najwyższej władzy pasterskiej.

Nawet jeśli Pan jest w 100% pewny (w co wątpię), że papież stracił urząd ipso facto, --- to powinien Pan pokornie zostawić to dla siebie do czasu rozeznania sprawy przez powołaną do tego władzę. W przeciwnym razie, jest Pan niczym człowiek, którzy twierdzi że miał prywatne objawienie, i ogłasza to wszem i wobec bez aprobacji Kościoła.

---
Czas się wyciszyć w końcu przed Świętami, toteż: Wszystkiego dobrego, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia panu, Panie LUK, i wszystkim Forumowiczom.

Christus REX

Dziękuję za życzenia i pisze dla pana wytłumaczenie nie twierdzę(Bo obstaję za czymś innym) choć możliwe że Kościół może tak kiedyś orzec "Nawet jeśli Pan jest w 100% pewny (w co wątpię), że papież stracił urząd ipso facto,

Proszę cierpliwie poczekać, a zrozumie mnie pan ON jest papieżem ale TYLKO materialnie zajmuje urząd, (a stracił całkowicie lub jej nie posiadał od początku to ORZEKNIE Kościół JURYZDYKCJĘ WŁADZĘ przez herezję publiczną jawną (nie formalną) lecz materialną publiczną notoryczną CIĘŻKO ZAWINIONOM ) TO OPINIA TEZA, a nie to, ŻE ja tak powiedziałem nie rozumnie pan chyba tego, TAK KOŚCIÓŁ to kiedyś ORZEKNIE ja mogę TO TYLKO OSOBIŚCIE TWIERDZIĆ jako OPINIA lub teza bardziej prawdopodobna A NIE JAKO NAUKA KOŚCIOŁA JUŻ ZDEFINIOWANA.

Cierpliwości był taki przypadek w historii Kościoła ale to był biskup nie papież. Co utracił juryzdykcję PRZED orzeczeniem Kościoła. BA i mówi to pewien papież.....

Każdy teolog może stwierdzić to co pan pisze : to tak jakby Pan przypisywał sobie autorytet orzekania, co jest herezją, a co Prawdą nieomylną.

TAK KOŚCIÓŁ zdefiniował prawdy wiary(z depozytu prawd objawionych) i orzekł kto temu przeczy jest heretykiem ja mogę TYLKO powołać się na to co KOŚCIÓŁ WCZEŚNIEJ
zdefiniował, że dana osoba papież czy kto inny podważ ten dogmat i przez to stwierdzić, że jest on heretykiem BO JUŻ WCZEŚNIEJ KOŚCIÓŁ orzekł KTOKOLWIEK PODWAŻA TAKĄ PRAWDĘ WIARY jest HERETYKIEM,  rzeczy jasna podlega taka osoba osądowi Kościoła.

Przykład św.Atanazy orzekał że dany biskup jest HERETYKIEM arianinem. Orzekają też świeccy wierni z Atanazym, że Ariańscy biskupi wcześniej byli katolikami stali się heretykami.
BO KOŚCIÓŁ potępił arianizm.

HEREZJĄ jest jeśli dany człowiek mówi nie ma Trójcy przenajświętszej i co nie mogę orzec że to heretyk ? POWOŁUJĄC SIĘ na sentencję
SOBORÓW CZY PAPIEŻY to Kościół już zdefiniował kto tak twierdzi jest HERETYKIEM ja tylko za KOŚCIOŁEM POWTARZAM.

Albo mówi dany biskup Zbawicie się NA PEWNO nie należąc w ogóle do Kościoła. Po za Kościołem jest zbawienie.

Porównuję to z nauką Pius IX i soboru Trydenckiego i TO KOŚCIÓŁ mi mówi ja to tylko powtarzam taka osoba TO HERETYK bo podważa dogmaty.
DLATEGO PISZĘ ŻE TO OPINIE TEZY.

To też  :

http://glostradycji.blogspot.co.uk/p/sedeprywacjonizm-je-ks-bp-donald-j.html :

Powiemy więc, że istnieją dwie skrajne drogi, które obie są fałszywe: pierwsza, że papież będący heretykiem jest złożony z urzędu mocą samego faktu herezji, wyrokiem Bożego prawa, bez osądu ludzkiego, oraz druga, że papież pozostając papieżem ma na ziemi wyższą od siebie władzę, która mogłaby pozbawić go urzędu. Środkowa droga okazuje się być dwojaka: jedna głosi, że papież, chociaż w sensie absolutnym nie posiada przełożonego na ziemi, to jednak w razie herezji staje nad nim Kościół powszechny. Druga natomiast stwierdza, że papież ani zasadniczo, ani w konkretnym przypadku nie posiada przełożonego na ziemi, ale podlega władzy służebnej Kościoła powszechnego tylko co do złożenia z urzędu. Pierwsza droga opiera się na mocy wykonawczej i osądzającej (virtute coactiva et iudicativa) Kościoła wobec papieża Piotra na wypadek herezji: jest bowiem konieczne, że ten, kto ma być sądzony i przymuszony do czegoś, musi był poddany władzy. To jest wspólna droga, którą dotąd miałem okazję poznać.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 16:40:53 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2890 dnia: Grudzień 21, 2017, 16:17:48 pm »

HEREZJĄ jest jeśli dany człowiek mówi nie ma Trójcy przenajświętszej i co nie mogę orzec że to heretyk ? POWOŁUJĄC SIĘ na sentencję
SOBORÓW CZY PAPIEŻY ?

Albo mówi dany biskup Zbawicie się NA PEWNO nie należąc w ogóle do Kościoła. Po za Kościołem jest zbawienie.

Porównuję to z nauką Pius IX i soboru Trydenckiego i TO KOŚCIÓŁ mi mówi ja to tylko powtarzam taka osoba TO HERETYK bo podważą dogmaty.

W podanych przez Pana przykładach mamy do czynienia ze zdefiniowanymi dogmatami. A więc Prawdą nieomylną.
A w przypadku nauczania zwyczajnego - nie prawdą nieomylną, nie dogmatami. A przynajmniej: niekoniecznie.

Co do AL... Czterej Kardynałowie póki co tylko zadali pytania w formie "dubia". Sprawa nie jest aż taka oczywista.
Nawet św. Bellarmin - ten najbliżej Pańskich poglądów - twierdził (o ile pamiętam - a to jest w tym tekście R. Soscoe), że herezja musi być jawna i uporczywa, i twierdził za św. Pawłem, że po odrzuceniu przez papieża dwóch upomnień można stwierdzać utratę urzędu (tj. odpowiedni autorytet).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 16:25:27 pm wysłana przez Marc » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2891 dnia: Grudzień 21, 2017, 16:48:13 pm »

HEREZJĄ jest jeśli dany człowiek mówi nie ma Trójcy przenajświętszej i co nie mogę orzec że to heretyk ? POWOŁUJĄC SIĘ na sentencję
SOBORÓW CZY PAPIEŻY ?

Albo mówi dany biskup Zbawicie się NA PEWNO nie należąc w ogóle do Kościoła. Po za Kościołem jest zbawienie.

Porównuję to z nauką Pius IX i soboru Trydenckiego i TO KOŚCIÓŁ mi mówi ja to tylko powtarzam taka osoba TO HERETYK bo podważą dogmaty.

W podanych przez Pana przykładach mamy do czynienia ze zdefiniowanymi dogmatami. A więc Prawdą nieomylną.
A w przypadku nauczania zwyczajnego - nie prawdą nieomylną, nie dogmatami. A przynajmniej: niekoniecznie.

Co do AL... Czterej Kardynałowie póki co tylko zadali pytania w formie "dubia". Sprawa nie jest aż taka oczywista.
Nawet św. Bellarmin - ten najbliżej Pańskich poglądów - twierdził (o ile pamiętam - a to jest w tym tekście R. Soscoe), że herezja musi być jawna i uporczywa, i twierdził za św. Pawłem, że po odrzuceniu przez papieża dwóch upomnień można stwierdzać utratę urzędu (tj. odpowiedni autorytet).

Dalej pan mnie nie rozumie a szkoda :-( nie chodzi o urząd lecz pierw o władzę formę i materię papiestwa danego papieża. Dlatego nie zgadzam się z sedekami czystego nurtu
że on jest heretykiem FORMALNYM - jeśli by był to nie tylko że nie jest żadnym papieżem materialnym ani formalnym.

A udowodnić panu, że Franciszek podważa takie PRAWDY WIARY JUŻ ZDEFINIOWANE,  o czym pan mówi co już zdefiniowali wcześniej papieże :
W podanych przez Pana przykładach mamy do czynienia ze zdefiniowanymi dogmatami. A więc Prawdą nieomylną.

A może dopiero wg. pana papież może być heretykiem wogóle jak ex catedra zacznie głosić herezje tak ?


Cytuj
I to jest kluczowe zdanie "papież" Franciszek może sobie głosić SWOJE nie Kościoła Św. nauczanie magisterium autentyczne AL i inne bzdury oczywiście omylne, ale STOI ono w SPRZECZNOŚCI z powszechnym nieomylnym zwyczajnym magisterium papieży i całego Kościoła co do 6 przykazania (Oraz m.in do dogmatu o jedności Kościoła, po za Kościołem nie ma zbawienia  itd.) i w tym ma problem „papież” ,że podważą nieomylne magisterium przez co głosi herezje i inne poważne błędy.

I pytam się pana jest pan mu w czymkolwiek posłuszny i uległy co do AL i dalszych konsekwencji…

Zwykle papieskiemu Magisterium autentycznemu, które nie ma przywileju nieomylności, również należy okazywać posłuszeństwo, chociaż nie absolutnie, ani bezwarunkowo. NIe należy mu się natomiast żadne posłuszeństwo, kiedy naprzeciw zdania papieża, które nie cieszy się nieomylnością, stoi nieomylna sentencja Kościoła lub stała i powszechna wiara Kościoła (quod semper et ubique). W takim wypadku opór jest nie tylko usprawiedliwiony, ale jest obowiązkiem; jego źródłem nie jest duch fałszu ani buntu, ale miłość bliźniego.

A w przypadku nauczania zwyczajnego - nie prawdą nieomylną, nie dogmatami. A przynajmniej: niekoniecznie.

Sacrae Theologiae Summa, B.A.C. Madryt, De Ecclesia nr 503nn:

Zwyczajne Magisterium nieomylne odnosi się do przypadku, kiedy papież naucza i głosi prawdę "jako uprzednio zdefiniowaną, albo jako od zawsze wyznawaną lub uznawaną przez Kościół, lub też jako uznaną za prawdę katolicką przez jednomyślne i stałe świadectwo teologów" (DTC t. VIII kol. 1705)


NIEKONIECZNIE ??? Zwyczajne magisterium jest nieomylne jak spełnia kryteria o których pisałem.A taka jest NAUKA całego KOŚCIOŁA od samego początku co do VI przykazanie itd.

Czy uważa pan, że VI przykazanie wchodzi w skład prawd wiary (nie nieomylnych) czy Bóg dając dekalog mógł się pomylić lub można poddać dekalog REWIZJI ???
Czy Kościół nauczając od zawsze i przez WSZYSTKICH OJCÓW I TEOLOGÓW o VI przykazaniu i o rozwodnikach MÓGŁ się mylić lub podawać wątpliwe nauczanie
Bo teraz się twierdzi że można nie przestrzegać 6 przykazania i przyjmować Komunię Św. czyli co REWIZJA wcześniej się Kościół mylił ?

Artykuł z: Encyklopedia Kościelna podług Teologicznej Encyklopedii Wetzera i Weltego z licznymi jej dopełnieniami przy współpracownictwie kilkunastu duchownych i świeckich osób wydana przez X. Michała Nowodworskiego. Tom XVI. Neander. – Obrzędy. Warszawa 1885, ss. 174-204 (hasło: Nieomylność Papieża):

Lecz jednomyślna nauka teologów jest czynnikiem, mającym wysokie w Kościele znaczenie; sprzeciwianie się jej w kwestiach wiary, choć nie jest jeszcze herezją, ale z herezją blisko graniczy, haeresi proxima, bo jednomyślność nauki jest dowodem pochodzenia jej z Tradycji. Gdyby było inaczej, gdyby zatem taka nauka jednomyślna mogła być błędną, wtedy i Kościół sam mógłby być w błąd wprowadzony przez teologów swoich, gdyż zdania i wnioski teologów katolickich są jednym z głównych warunków przedwstępnych nauczania kościelnego; mógłby nawet zdawać się wspólnikiem błędu ich, skoro, nie sprzeciwiając się ich zdaniom, tym samym dawałby im milczące zatwierdzenie. Wszelkie zresztą wyroki i orzeczenia kościelne tworzą się i układają, z wezwaniem na pomoc teologii; niepodobna zatem, by w tym, czego uczą jednomyślnie, wszyscy pospołu teologowie byli w błędzie (zob. M. Canus l. c., VII, 3, p. 191). Stąd i Pius IX, w liście do arcybiskupa monachijskiego (21 Dec. 1863) wyraźnie oznajmia, że nie tylko uchwałom soborowym i dekretom papieskim, ale i jednozgodnej nauce teologów należy się od wiernych uznanie i przyjęcie (por. Syllabus, Prop. XXII).

x. Władysław Szcześniak, Mag. Teol, Słownik apologetyczny wiary katolickiej podług D-ra Jana Jaugey’a, Warszawa 1896, t. III, s. 652–657:

"Nauka kościelna jest nieomylną nie tylko, kiedy ją orzeka uroczystym sądem Najwyższy Pasterz lub sobór ekumeniczny, ale także kiedy ją nam podaje powszechna zgodność tych, którzy służą Kościołowi za narzędzia i organa w dziele nauczania jego dzieci; jakoż przytoczone wyżej świadectwa dowodzą"


"Bo gdyby nawet chodziło o to podporządkowanie, które należy zachowywać aktem wiary Boskiej, to nie powinno by być ono ograniczane tylko do rzeczy, które zostały zdefiniowane wyraźnymi orzeczeniami Soborów ekumenicznych, Rzymskich Papieży i tej Świętej Stolicy (ex caterda) , ale należy je rozciągać na sprawy, które zwyczajnym nauczaniem całego rozproszonego po świecie Kościoła są przekazywane jako objawione na sposób Boski i stąd poprzez powszechną i stałą zgodę uznawane są przez teologów katolickich za należące do wiary" (Pius IX, Tuas libenter).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 18:01:32 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2892 dnia: Grudzień 21, 2017, 17:49:26 pm »

1. Czytał pan Amoris Laetitia? Ja tylko jakieś fragmenty. Jak powiedziałem: to nie jest oczywista sprawa, a rozmawiałem na ten temat z pewnym prałatem, doktorem teologii dogmatycznej.

2. Powtarzam: jest Kolegium Kardynałów. Oni będą wiedzieć, co robić w razie czego. A może już coś w tej materii robią. Kto wie. Pan niech śpi dobrze, i się nie martwi. Zostawmy troskę o to tym, którzy są do rozstrzygania takich spraw powołani. A my? Zajmijmy się swoim powołaniem. I możemy jeszcze np. dołączyć do akcji modlitewnej za Kościół.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2017, 17:51:24 pm wysłana przez Marc » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #2893 dnia: Grudzień 21, 2017, 17:54:59 pm »

1. Czytał pan Amoris Laetitia? Ja tylko jakieś fragmenty. Jak powiedziałem: to nie jest oczywista sprawa, a rozmawiałem na ten temat z pewnym prałatem, doktorem teologii dogmatycznej.

2. Powtarzam: jest Kolegium Kardynałów. Oni będą wiedzieć, co robić w razie czego. A może już coś w tej materii robią. Kto wie. Pan niech śpi dobrze, i się nie martwi. Zostawmy troskę o to tym, którzy są do rozstrzygania takich spraw powołani. A my? Zajmijmy się swoim powołaniem. I możemy jeszcze np. dołączyć do akcji modlitewnej za Kościół.

Drogi panie nie chodzi o samo AL czytałem nie całe sporą cześć i inne wywody na ten temat, ale że Franciszek podważa nie wierzy twierdzi inaczej i tak głosi naucza dopuszcza itd... inne dogmaty Kościoła Św. już zdefiniowane i w tym problem nie problemem jest samo AL i jego błędna interpretacja "biskupów" Argentyńskich. Ale i sobór KPK 1983 r. i inne dokumenty posoborowe, a błędów jest sporo i wcale nie muszą być to herezje, a wystarczy żeby to były błędy szkodliwe dla dusz wiodące do herezji A TE BŁĘDY SĄ W POWSZECHNYCH PRAWACH wydanych przez papieży dla całego Kościoła sobór WATYKAŃSKI II lub KPK 1983 r. itd.

Szanowny panie Kościół zawyrokuję poddam się wyrokowi ale będzie to wyrok który jak sądzę straszny będzie dla wielu...

Ma pan też dobry przykład jak jest synowskie upomnienie wobec 7 herezji i to kogo różnych wiernych, księży biskupa Bractwa :

https://news.fsspx.pl/wp-content/uploads/Correctio-filialis-de-haeresibus-propagatis.pdf


https://news.fsspx.pl/2017/10/reakcja-papieza-franciszka-na-correctio-filialis/ :
Papież powiedział m.in.:

Wykorzystam to pytanie, żeby powiedzieć coś innego, co, jak wierzę, należy powiedzieć z [poczucia] sprawiedliwości, a także miłosierdzia. Słyszę wiele komentarzy – są one godne szacunku, gdyż pochodzą od dzieci Bożych, ale mylne – na temat posynodalnej ekshortacji apostolskiej. Żeby zrozumieć Amoris lætitia, trzeba ją przeczytać od początku do końca. Zacząć od pierwszego rozdziału, potem drugi i tak dalej… i przemyśleć. I przeczytać wystąpienia na synodzie.

Druga sprawa: niektórzy twierdzą, że za Amoris lætitia nie stoi katolicka nauka moralna, a przynajmniej nauka pewna. Chcę wyraźnie powtórzyć, że moralność [głoszona przez] Amoris lætitia jest tomistyczna, tą wielkiego Tomasza.

Cytuj
Uwagi papieża odnosiły się z konieczności także do Correctio filialis, gdyż ten dokument został mu doręczony do rąk własnych już 10 sierpnia, a upubliczniony 24 września 2017 r.

26 września 2017 r. w rozmowie z FSSPX.News bp Bernard Fellay, przełożony generalny Bractwa Św. Piusa X, tłumaczył, że wydanie Correctio filialis to inicjatywa „grupy duchownych i świeckich intelektualistów, zaniepokojonych heterodoksyjnymi tezami zawartymi w Amoris lætitia”, po czym dodał: „Nauczanie Chrystusa o małżeństwie nie może być w zakamuflowany sposób zmieniane pod pretekstem, że czasy się zmieniły i że praktyka duszpasterska powinna się [do tego] dostosować, poprzez proponowanie rozwiązań ignorujących doktrynę”.


Cytuj
„Zmiany antropologiczno-kulturowe wywierają dziś wpływ na wszystkie aspekty życia i wymagają podejścia analitycznego i zróżnicowanego. Dlatego też nie wolno nam się ograniczyć do praktyk duszpasterskich, które odzwierciedlają formy i wzorce z przeszłości – napisał Franciszek. Jak podaje serwis Radia Watykańskiego, „nowy instytut nadal będzie związany z Papieskim Uniwersytetem Laterańskim. Ze względu na swój papieski charakter ma on być punktem odniesienia dla całego Kościoła powszechnego”. Jak podsumował całą rzecz znany korespondent watykański, Edward Pentin z „National Catholic Register”, sensem istnienia nowego instytutu jest „kontynuacja nauczania Amoris lætitia i uniemożliwienie jego odrzucenia [w przyszłości]”.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2017, 18:35:21 pm wysłana przez LUK » Zapisane
sm
Gość
« Odpowiedz #2894 dnia: Grudzień 22, 2017, 20:23:46 pm »

Dziwny byłby to papież, który by uznał, że jego poprzednicy nie byli papieżami, bo tym samym by stwierdził nieważność swojego wyboru. Teza z Cassiciacum jest inna, ale i tak nie ma w mniej poruszonego problemu nieważności święceń. https://rzymski-katolik.blogspot.com/2010/06/x-curzio-nitgolia-zagodzony.html

Ja się zastanawiam natomiast, czy Juliusz II był papieżem, nawet posoborowy papieże nie kazali czynić malunków pogańskich bóstw w "najświętszych", a bez wątpienia najważniejszych miejsc Kościoła.
Zapisane
Strony: 1 ... 191 192 [193] 194 195 ... 243 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Papież Franciszek « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!