Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lutego 03, 2023, 14:30:39 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228747 wiadomości w 6576 wątkach, wysłana przez 1669 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Halloween-prawdziwe oblicze spirytyzmu.
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Halloween-prawdziwe oblicze spirytyzmu.  (Przeczytany 7817 razy)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3481


« Odpowiedz #15 dnia: Października 18, 2012, 17:16:34 pm »

Ciężko się oburzać na oczywistości.

Prawda, ciężko - ale ja i tak się oburzam. I nigdy nie będę mówił  "produkt designerski" - choćby się to stało obowiązkowe.  :)

Ale w tym wszystkim jest jednak jakieś drugie dno, jakaś nasza kolektywna (jako nacji) słabość. Bo przyjrzyjmy się odwrotnej stronie medalu, tzn. polonizacji Amerykanów. Jest np. zastanawiające, że Polacy, pomimo wielomilionowej liczebności w Ameryce, nie potrafili wywrzeć jakiegoś znaczącego wpływu na lokalną kulturę i politykę. W odróżnieniu od, na przykład,  Włochów, którzy też przybywali z biednych regionów i też byli początkowo dyskryminowani jao katolicy.  Mimo tego "włoskość" jest modna w Ameryce, a "polskość" - zdecydowanie nie.
« Ostatnia zmiana: Października 18, 2012, 17:18:24 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4778

« Odpowiedz #16 dnia: Października 18, 2012, 19:19:10 pm »

Cytuj
Mimo tego "włoskość" jest modna w Ameryce, a "polskość" - zdecydowanie nie.

A jak Panu się wydaje, dlaczego?

Ciekawy temat.
Zakompleksienie widać również w wymowie i nadużywaniu wyrazów pochodzenia obcego, nazw i skrótów: GPS, IBM, Weekend, dressing, dip, salsa itp. Słyszałem nawet takie zdanie : "jutro pojedziemy do ajkija" czyli do ikei.

Poczucie własnej wartości powoduje, że "trawimy" wyrazy obce. Powstaja wtedy takie formy jak: Szekspir, Kartezjusz, Renówka... ale to stare dzieje. I wcale poczucie własnej wartości nie jest jedynie funkcją zasobności portfela - patrz emigracja włoska w USA.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1183


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #17 dnia: Października 18, 2012, 19:19:55 pm »

królik wielkanoczny przynoszący prezenty,

Ja sobie znowu wypraszam. Zając ukrywał prezenty w śląskich krzakach, gdy w Ameryce jeszcze o Wielkiej Nocy nie słyszeli. Może to śląska kultura promieniuje, a nie hamarykańska?
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3481


« Odpowiedz #18 dnia: Października 18, 2012, 21:12:45 pm »

Ja sobie znowu wypraszam. Zając ukrywał prezenty w śląskich krzakach, gdy w Ameryce jeszcze o Wielkiej Nocy nie słyszeli. Może to śląska kultura promieniuje, a nie hamarykańska?

E tam śląska. Zając wielkanocny to niemiecka tradycja, ("Osterhase"), Niemieccy imigranci przynieśli  to do Ameryki, a Amerykanie zaczęli "sprzedawać" na cały świat. A denerwuje mnie to dlatego, że wypiera wielkanocnego baranka jako symbol Wielkanocy. Dla mnie to dechrystianizacja - baranek to Agnus Dei, a królik, wiadomo, to już tylko przynoszący prezenty Easter Bunny. W dawnych czasach w życiu nie widziałem polskiej kartki wielkanocznej z zającem - a teraz owszem, już są.
Ja proszę Pana widzę to, co dopiero będzie, i dlatego się martwię - a co będzie to wiem, bo mam to tutaj za Wielką Wodą już teraz. Będzie tak, że dla przeciętnego człowieka "Wielkanoc=zając plus prezenty".
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3481


« Odpowiedz #19 dnia: Października 18, 2012, 21:39:54 pm »

A jak Panu się wydaje, dlaczego?

Ech, książkę by o tym napisać. Ale tak naprawdę to nie wiem.  :-\

Oczywiście zaszłości historyczne mają tu dużo do rzeczy. Ja jednak stawiam na naszą wrodzoną kłótliwość, która uniemożliwa nam pokazanie siły, nawet wobec obcych (a może zwłaszcza wobec obcych).

Podam taki przykład. Po powstaniu Styczniowym do USA napłynęła rzeka emigrantów z ziem Polskich. Mówi się, ze może nawet po półtora miliona z każdego z zaborów. W samym Chicago pod koniec XIX/początkiem XX w. było kilkadziesiąt polskich parafii.

I wie Pan co? Polacy "szczycą" się tym, że doprowadzili do jedynej znaczącej schizmy w amerykańskim kościele katolickim. W okolicach roku 1895 na ulicach Chicago policja musiała tłumić rozruchy na tle religijnym w polskich dzielnicach. Zakończyło się to powstaniem tzw. Polskiego Koscioła Narodowego, i nie obyło się bez przelewu krwi! Tak tak, nasi rodacy strzelali się  o to, kto ma przejąć kontrolę nad polskim kościołem w Pensylwanii, a w Chicago zamordowano przy tym wszystkim polskiego księdza.

Takim jesteśmy zgodnym narodem.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Aeste
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 139

« Odpowiedz #20 dnia: Października 19, 2012, 04:18:32 am »

Być może brak czasu jest przyczyną mniejszej popularności imienin,  ja jednak twierdzę, że widać tu amerykanizację.

W tym roku byłem w Warszawie czy Krakowie w jakiejś restauracji i co widzę? Zaczynają się schodzić matki z dziećmi może 8-letnimi, a każda niesie prezent dla solenizantki, też 8-letniej. Potem tort, otwieranie prezentów, nawet baloniki z napisem "Happy birthday" - a jakże. Dla mnie to 100% amerykanizm - robić urodziny dla dziecka w restauracji. Napatrzyli sie ludziska na filmy amerykańskie, i robią to samo.

Halloween, Walentynki, Santa Claus z czerwonym nosem, królik wielkanoczny przynoszący prezenty, ubieranie choinki już w listopadzie, jedzenie popcornu w kinach - można tak wyliczać i wyliczać. Wszystko made in USA.

Dodajmy do tego muzykę. Kiedyś był to jazz, blues, potem rock, metal, rap, co tam jeszcze - wszystko importowane, i wszystko "z ziemi Linkolna i Waszyngtona". A, no i jeszcze język: cała masa okropnie irytujących neologizmów, "celebryta", "pijarowiec", "produkt designerski" - brr, aż mnie ciarki przechodzą. Mieszkam za granicą, ale moje dzieci mówią normalnie po polsku. Kiedy przyjeżdżamy do Polski, to dzieci mnie pytają: czemu oni tu wtrącają tyle angielskich wyrazów?

Ha! Moje po przylocie do Polski, takie zaspane jeszcze, przez okna wiozącego nas z lotniska samochodu patrzą z niedowierzaniem i pytają: " a to my jeszcze nie w Polsce?". Reklamy takie same, restauracje takie same, napisy po angielsku... Jednym słowem Polska!
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4778

« Odpowiedz #21 dnia: Października 19, 2012, 10:05:43 am »

@ Regiomontanus

Cytuj
nasi rodacy strzelali się

W tym sporcie lepsi byli Włosi:  ;D "Pół żartem pół serio" - komedia z Chicago. Akcja rozgrywa się w 1929 r, gdy zamordowanie policjanta kosztowało 18 dolców (płatne w włoskiej restauracji na każdym rogu)

http://www.youtube.com/watch?v=03Oq0GS_H_s

Kultowy film, komedia o włoskiej mafii. Styl, szyk, dowcip i krew. Białe gertry, lakierki, borsalino... A jakie typy... (w filmie jest też akcent polski, M. Monroe lubi sobie wypić, bo jej tata był Polakiem)

Borsalino, karabin maszynowy - tapeta na komputer:
http://www.fanpop.com/spots/alain-delon/images/7894778/title/borsalino-wallpaper

Wersja pełna po angielsku:
http://www.youtube.com/watch?v=-o3ZhybaZ_s&feature=related

Zatem, chyba nie rozruchy na tle religijnym z XIX w. są przyczyną tego, że "polskość" nie jest modna a "włoszczyzna" i owszem.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 7052


« Odpowiedz #22 dnia: Października 19, 2012, 10:05:57 am »

Cytuj
    Nie sprowadził, tylko wyraził szczery zachwyt z powodu jej reaktywowania,ustami niejakiej pani  Ewy Juńczyk-Ziomeckiej.

... która wiedziona intuicją "starszym braciom" (i siostrom) właściwą, wiedziała kiedy wypisać się z Listy Smoleńskiej.

@ JWK

Jeżeli dobrze zrozumiałem, dał Pan subtelnie do zrozumienia, że p. Ewa Juńczyk-Ziomecka jest żydówką -"starszą siostrą", zamieszaną w zamach terrorystyczny w wyniku którego rozbił się samolot w Smoleńsku ?
Jest czy nie jest? A kto to wie. Ocenia się populację potomków rodzin mieszanych poczuwających się do tamtych korzeni na 3 mln. Inni twierdzą, że tyle ile jest lukratywnych posad płatnych z budżetów. A czy od razu musiała być zamieszana w zamach? Minister Klich miał lecieć i się rozmyślił, jakiś rabin przypomiał sobie, że to szabas, Prezes Kaczyński też przed wylotem zrezygnował z powodu ciężkiej choroby matki.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4778

« Odpowiedz #23 dnia: Października 19, 2012, 10:22:16 am »

Cytuj
Prezes Kaczyński też przed wylotem zrezygnował z powodu ciężkiej choroby matki.
Podstępny żyd...

Gdyby Lech Kaczyński wiedział, że brat bliźniak to żyd... to do katastrofy by nie doszło !

A już myślałem, że taktownie Pan przemilczy moje pytanie.
Ale nie ma tego złego...
Panie Regiomontanus, a może znaleźliśmy właśnie odpowiedź na pytanie dlaczego polskość nie jest a la mode
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
G.M.
adept
*
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #24 dnia: Października 19, 2012, 11:41:06 am »

... szczującej Polaków na Polaków, Polaków na Rosjan etc., ...

Już książe Adam Czartoryski zauważył, że w Polsce są faktycznie dwa ugrupowania: patriotyczne i kosmopolityczne

Pańskim zdaniem środowisko Gazety Polskiej jest owym ugrupowaniem patriotycznym?
Od głoszenia haseł o braterstwie Słowian, jestem raczej daleki, ale nie podoba mi się kreowany przez GP obraz Rosji jako ZSSR bis, który permanentnie czyha na okazję do pozbawienia Polski suwerenności. Zaś w kwestii Rosji jako turańskiej dziczy - do tej pory poznani przeze mnie Rosjanie, sprawiali wrażenie ludzi bardziej europejskich niż niejeden mieszkaniec Zachodu, ale to moja subiektywna ocena.
Nazywanie manicheizmem niechęci do podejmowania tematyki smoleńskiej na FK  jest trochę na wyrost (nie miałem na myśli tematów politycznych w ogóle, lecz jedynie nieprzynoszącą żadnych pozytywnych efektów, populistyczną naparzankę, jaką wspomniane medium nam funduje).
« Ostatnia zmiana: Października 19, 2012, 13:08:33 pm wysłana przez G.M. » Zapisane
Eochaid
rezydent
****
Wiadomości: 328

« Odpowiedz #25 dnia: Października 19, 2012, 11:42:01 am »

Santa Claus z czerwonym nosem

teraz już się nie powinno mówić Santa Claus (Sanctus Nicolaus) ani już nawet Father Christmas zwłaszcza to "Santa" brzmi jakoś nieładnie a za Christmas to już można polecieć na reedukację. Spotkałem się w Anglii z określeniem Winter Night Father (lub Winternight Father) - w ramach spolszczania proponuję stare, dobre i poczciwe określenie Dziadek Mróz

ubieranie choinki już w listopadzie.

w supermarketach Christmas zaczyna się już w końcu sierpnia, a X-mas carrols słychać w halach już od Halloween

jedzenie popcornu w kinach

Koszmar! I to nie tylko dzieci szeleszczą i chrupią!

,... "produkt designerski" ...

najlepsze są jednak świeże "niusy".

cytuję ze sklepu: "cena 25 zł za unit" - a nie lepiej byłoby użyć starego dobrego staroniemieckopolskiego słowa "sztuka" - po co nowe neologizmy jak mamy stare, już zakorzenione?

cytat z zasłyszanej rozmowy nastolatków wymieniających się wrażeniami z gry komputerowej:

"szutnij z gwoździa* w tę kulę pod tym screenem z offem, będziesz miał deton i od razu pięciu deadów"

*gwóźdź albo gwoździowiec - nailgun - to ponoć spolszczona wersja pewnego rodzaju karabinu maszynowego
Zapisane
Aeste
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 139

« Odpowiedz #26 dnia: Października 19, 2012, 13:22:36 pm »

A co do przebijania się polskości, to proszę nie zapominać o narodowych specjałach, które zawojowały Amerykę:

1.pierogies obowiązkowo z "s" na końcu, bo jak tu wytłumaczyć, że to już jest liczba mnoga!

2. Polish "kolbassa", czy coś w tym stylu

3. Polish vodka ( nawet ksiądz FSSPX stwierdził, że przy okazji wizyty u nas może się napić z mężem, czyli sława dotarła do tradi-światka  ;)

4. Polish jokes

5.Pulaski parade

6. JP II

7.antysemityzm
« Ostatnia zmiana: Października 19, 2012, 13:24:41 pm wysłana przez Aeste » Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2275


« Odpowiedz #27 dnia: Października 28, 2012, 14:01:02 pm »

Ta "niby zabawa", kusząca również dzieci cukierkiem, niesie też realną możliwość wielkiej duchowej szkody, wręcz zniszczenia życia duchowego - ostrzega przez obchodami "Halloween" w liście do diecezjan abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. List jest czytany we wszystkich kościołach archidiecezji.

http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x60141/halloween-nie-organizujcie-tych-niby-zabaw/
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2275


« Odpowiedz #28 dnia: Listopada 01, 2012, 00:36:30 am »

http://pl.radiovaticana.va/articolo.asp?c=634761

Głosy przeciwko Halloween na całym świecie:

"Nie tylko Kościół w Polsce sprzeciwia się obchodom Halloween. Katolickie kontrinicjatywy podjęto w kilku włoskich miastach, m.in. Turynie, Modenie, Genui, Benewencie i Rawennie. W Rzymie odbędzie się "Msza zadośćuczynienia za zniewagi i profanacje, do jakich dochodzi w noc Halloween". Przez Circus Maximus, miejsce męczeństwa pierwszych chrześcijan, przejdzie procesja eucharystyczna.
Na Filipinach prezes Stowarzyszenia Wychowania Katolickiego ks. Greg Bañaga wezwał kilka dni temu do zapobiegania rozprzestrzenianiu się, jak to określił, "hosanny diabła i praktyk ezoterycznych" w szkołach katolickich. W specjalnym oświadczeniu przypomniał, że wszystkie instytucje katolickie "mają obowiązek troszczenia się o godność zmarłych" i nie wolno im obchodzić uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego z użyciem przerażających kostiumów i rytuałów. Podkreślił, że uroczystość Wszystkich Świętych powinna być dla każdego wierzącego okazją do zgłębiania swego "powołania do świętości", a Dzień Zaduszny - do modlitwy i pamięci o wszystkich zmarłych".
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3481


« Odpowiedz #29 dnia: Listopada 01, 2012, 00:56:29 am »

Bardzo bym chciał, żeby się udało powstrzymać rozprzestrzenianie tego paskudztwa. Ale tak zbyt wielkich nadziei to nie mam: już Kopernik odkrył zasadę, że pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy. To samo prawo zdaje się odnosić do zwyczajów: te gorsze jakimś sposobem wypierają te lepsze.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Halloween-prawdziwe oblicze spirytyzmu. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!