Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 26, 2024, 04:36:33 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232041 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne.
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 60 61 [62] 63 64 ... 190 Drukuj
Autor Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne.  (Przeczytany 671209 razy)
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3689

« Odpowiedz #915 dnia: Sierpnia 28, 2012, 09:55:08 am »

Panie Bobku,

My tu możemy Panu tłumaczyć pewne sprawy w nieskończoność (pytanie o historię pada, zdaje się, już drugi raz), ale cały czas poprzestajemy na kontakcie pisemnym. Podstawowe sposoby komunikacji gatunku ludzkiego to: werbalny ustny i pozawerbalny (gesty, mimika itd.). To, czego nie da się przekazać na piśmie, można przekazać podczas Spotkania. Na przykład: gdyby każdemu człowiekowi wystarczyło do zbawienia korespondencyjne studium spraw Bożych, to Pan Bóg nie musiałby ustanawiać świętych obrzędów towarzyszących sakramentom. Tymczasem Pan pisze sporo o indywidualnych praktykach pobożnych, a zaskakująco mało o swoim udziale we Mszy i sakramentach. Podziwia Pan bohaterskich kapłanów sprzed sześćdziesięciu paru lat, ale sam - jak przypuszczam - nie spotyka się Pan z kapłanem, który byłby dla Pana autorytetem i który by rozwiewał Pańskie wątpliwości. To nie są warunki sprzyjające uświęceniu...
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #916 dnia: Sierpnia 28, 2012, 10:27:15 am »

Zgadza się Panie Bartku, ale cóż poradzić.

Pisze Pan o księdzu, który mógłby być autorytetem dla mnie. Szczerze powiedziawszy to gdybym nawet nie był sede nie miałbym takiego autorytetu:
1. Proboszcz to taki dość skryty człowiek, na moje oko (znam go trochę z czasów mojej ministrantury) zafascynowany JP II.
2. 1 wikary, którego znam bardzo dobrze, jest bardzo lubianym księdzem, ale nie dlatego, że jest pobożny, tylko dlatego, że robi fajne kawały (nosi koszulki z napisami "Jestem księdzem jak mój tata") i ogólnie ma liberalne podejście do życia.
3. 2 wikary to aż strach - dziwny człowiek, a dodatkowo na pewnym kazaniu (o ile dobrze pamiętam) negował ciała zmartwychwstanie, bo jakby to było możliwe posiadać takie stare, czy marne ciało.

Wiem, że moje dosc częste upadki biorą się z braku autorytetu czy częstego komunikowania, ale staram się to w inny sposób zastąpić, ale co prostaczek to prostaczek.
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #917 dnia: Sierpnia 28, 2012, 10:36:56 am »

A ja bym radził pogadać jednak nawet z takimi księżmi, albo nawet z księżmi z FSSPX. A czy w ogóle chodzi Pan do kościoła? Bo nawet jeśli nie uznaje Pan novus to warto iść do kościoła na adorację Najświętszego Sakramentu. A najlepiej jechać na mszę trydencką jeśli ma Pan gdzieś ją w pobliżu.
Zapisane
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #918 dnia: Sierpnia 28, 2012, 10:42:45 am »

Nawet gdybym miał to i tak nie da rady- rodzice bardzo niechętni tradycji. Cierpliwie muszę czekać, choćby do maja, wtedy 18 i być może większe możliwości.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 28, 2012, 10:45:47 am wysłana przez Bobek1995 » Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #919 dnia: Sierpnia 28, 2012, 10:59:00 am »

Pan raczy żartować? Bez rodziców nie pójdzie Pan do kościoła? Nawet na adorację Najświętszego Sakramentu?
Zapisane
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #920 dnia: Sierpnia 28, 2012, 11:29:25 am »

Nie w tym problem, ale co by Pan zrobił jakby rodzice zwalczali każdą próbę życia zgodnie z Tradycją Kościoła? Jedyne co mógłbym to chodzić na NOM i OwDŚ. Już niedługo 18, więc może się coś zmieni.
Zapisane
emek
rezydent
****
Wiadomości: 418


« Odpowiedz #921 dnia: Sierpnia 28, 2012, 11:38:15 am »

Bardzo wazne w zyciu duchowym jest wypelnianie obowiazkow stanu. Nie zawsze odmawianie calego rozanca, godzina medytacji, brewiarz, godzinna adoracja i Msza bedzie swiadczyc o dobrym zyciu duchowym. Jesli tak by zyl ojciec rodziny a przez to czasem nie wyrobil sie aby pobyc z dziećmi to nie ma co liczyc na kanonizacje. Pan jest uczniem i ma wypelniac obowiazki ucznia a nie benedyktyna
Zapisane
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #922 dnia: Sierpnia 28, 2012, 11:48:05 am »

Ale historia to nie jest obowiązek ucznia, tylko moja osobista pasja. To co w szkole jest, to albo umiem, albo trzeba tylko powtórzyć, więc się to nie liczy.
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #923 dnia: Sierpnia 28, 2012, 13:05:11 pm »

Panie Bobku, a mnie się wydaje, że zapędził się Pan sam w ślepy zaułek. Pisze Pan, że jest Pan skazany tylko na NOM, a co mamy powiedzieć my w większości na Forum? Za naszej młodości NOM był jedynym rytem mszy  świętej, który znaliśmy, nikt w Polsce  nie słyszał o sedewantystystach, normalnie chodziliśmy do kościołów i nie mieliśmy takich dylematów jak Pan teraz. Czy naprawdę nie może Pan się przejść do pobliskiego kościoła, niekoniecznie na NOM, uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem i zrobić krótką adorację Pana Jezusa? A w życiu świeckim wykonywać obowiązki swego stanu np. praca, nauka. Bóg nie wymaga od osób świeckich odmawiania długich modlitw przynależnych duchownym i zajmowania się skomplikowanymi sprawami teologicznymi. Kiedyś nawet Kościół nie zalecał świeckim czytania Biblii a jakoś przezyli po chrześcijańsku życie.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 28, 2012, 13:07:55 pm wysłana przez ryszard1966 » Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #924 dnia: Sierpnia 28, 2012, 14:00:55 pm »

A w życiu świeckim wykonywać obowiązki swego stanu np. praca, nauka.

O to chodzi. Można zajmować się wszelkimi godziwymi rzeczami, pod warunkiem że nie ucierpią na tym obowiązki swojego stanu.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3722

« Odpowiedz #925 dnia: Sierpnia 28, 2012, 15:39:10 pm »

Otóż to co napisał ks. Emek.
Zapisane
corunius
rezydent
****
Wiadomości: 303


« Odpowiedz #926 dnia: Sierpnia 28, 2012, 17:34:44 pm »

Panie Bobku, a mnie się wydaje, że zapędził się Pan sam w ślepy zaułek. Pisze Pan, że jest Pan skazany tylko na NOM, a co mamy powiedzieć my w większości na Forum? Za naszej młodości NOM był jedynym rytem mszy  świętej, który znaliśmy, nikt w Polsce  nie słyszał o sedewantystystach, normalnie chodziliśmy do kościołów i nie mieliśmy takich dylematów jak Pan teraz. Czy naprawdę nie może Pan się przejść do pobliskiego kościoła, niekoniecznie na NOM, uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem i zrobić krótką adorację Pana Jezusa? A w życiu świeckim wykonywać obowiązki swego stanu np. praca, nauka. Bóg nie wymaga od osób świeckich odmawiania długich modlitw przynależnych duchownym i zajmowania się skomplikowanymi sprawami teologicznymi. Kiedyś nawet Kościół nie zalecał świeckim czytania Biblii a jakoś przezyli po chrześcijańsku życie.
Dokładnie tym bardziej że Novus ordo i inne sakramenty są ważne jak to Panu w innych tematach wykazaliśmy.
Zapisane
"Na miłość boską, szybko zakończcie ten Sobór!" Ojciec Pio 
Ten cytat zbliżył mnie do Tradycji Katolickiej.
Simeonus vel Claviger
uczestnik
***
Wiadomości: 152


« Odpowiedz #927 dnia: Sierpnia 28, 2012, 18:02:17 pm »

Chciałem zapytać skąd popularność krucyfiksu tzw. koniczynowego (brabanckiego, św. Łazarza, pasyjnego lub liliowego) w Tradycji katolickiej?
Nigdzie nie można znaleźć na ten temat informacji, a zauważam, że właśnie taki motyw jest bardzo popularny w środowiskach Tradycji.
Symbolizuje Chrystusa jako jedno z Trójcy Przenajświętszej lub Pana Jezusa wśród dwunastu Apostołów. Niestety mi również nie udło sie znaleźć informacji co do jego popularności sądze jednak że zaważyły walory czysto estetyczne i/lub poboznosc ludowa podobnie jak z innymi popularnymi symbolami czy nabożeństwami Chrześcijańskimi.
Czynnik estetyczny niewątpliwie musiał odegrać jakąś rolę. Zastanawiające jest jednak właśnie to czy dodatkowo nie przeważyły jakieś inne względy.
Zapisane
Darek
rezydent
****
Wiadomości: 353


Deus caritas est

« Odpowiedz #928 dnia: Sierpnia 28, 2012, 18:28:46 pm »

Czy jeśli bierze sie udział w krucjacie różańcowej za Ojczyznę to zamawiając Msze Św. trzeba aby intencja była "o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu!" czy wystarczy tylko za Polskę lub Rodaków? A może obie formy są porwane? Czy można komponować to w własny sposób np. o Chrześcijańska Polskę lub dodać prośbę o zwycięstwo krucjaty różańcowej? Czy można dodać intencje za inne narody np Węgry czy musi to być już oddzielna Msza? Czy takie same zasady są przy modlitwie na różańcu?
Zapisane
Pamiętajcie, nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek! Polską pijaków! Polską ludzi niewiary, bez miłości Bożej!
Prymas Stafan Kard. Wyszyński
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #929 dnia: Sierpnia 28, 2012, 19:35:43 pm »

Panie Corunius za przeproszeniem ( i z dopiskiem, że d**a ze mnie nie teolog), ale nie wykazał mi Pan, że sakramenty o  którym pisaliśmy są ważne. Bynajmniej mi Pan nie udowodnił.
Zapisane
Strony: 1 ... 60 61 [62] 63 64 ... 190 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!