Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwiec 14, 2021, 17:49:13 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
222772 wiadomości w 6447 wątkach, wysłana przez 1609 użytkowników
Najnowszy użytkownik: ania
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Własność intelektualna, infoanarchizm etc.
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 Drukuj
Autor Wątek: Własność intelektualna, infoanarchizm etc.  (Przeczytany 13246 razy)
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #45 dnia: Kwiecień 12, 2010, 11:23:16 am »

Z kserowaniem książek to kolejny absurd. Nikt oczywiście takiego studenta nie pozwie, bo to na własny użytek ,ale już skazywano właścicieli kser, którzy te książki dla studentów kserowali i sprzedawali  no bo przecież za darmo nie będą tego robić). Pojawiły sieęwiec dziwne interpretacje ,że kserować można ale 30% książki ( ile, dokładnie nie pamiętam)
Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #46 dnia: Kwiecień 12, 2010, 11:26:59 am »

proszę o wiarygodną informację na temat pozywania właścicieli punktów ksero za świadczone przez nie usługi.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
kamilek
Gość
« Odpowiedz #47 dnia: Kwiecień 12, 2010, 11:29:37 am »

.
Zapisane
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #48 dnia: Kwiecień 12, 2010, 11:56:38 am »

proszę o wiarygodną informację na temat pozywania właścicieli punktów ksero za świadczone przez nie usługi.

wyrok Sądu Rejonowego w Krakowie – Śródmieście, sygn. akt II K 1141/01/S   ;)
 
Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #49 dnia: Kwiecień 12, 2010, 12:04:25 pm »

Cytuj
Natomiast w zasadzie nie budzi wątpliwości kwestia nielegalności działalności polegającej na kserowaniu poszczególnych książek przez samego prowadzącego działalność i następnie ich odsprzedawaniu. Jest to powszechnie stosowana praktyka – prowadzący robi sobie kopię książki na „własne potrzeby”, po czym masowo odsprzedaje je studentom za cenę ksera. Niedozwolona jest sprzedaż kserowanych i zabindowanych kopii podręczników, czyli proceder jakże popularny zwłaszcza w otoczeniu wyższych uczelni. Taka działalność pociąga też za sobą odpowiedzialność karną (wyrok Sądu rejonowego w Krakowie-Śródmieście, sygn. akt. II K 1141/01/s).
 

http://www.eporady24.pl/drukuj_pytania-1419.html

trochę to insza inszość, nieprawdaż?
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #50 dnia: Kwiecień 12, 2010, 12:23:48 pm »

Dlaczego insza?? W zależności od potrzeb studentów, właściciele kser kserują albo kilka rozdziałów danej pozycji na zapas albo cały podręcznik. Nie widzę zasadniczej różnicy między kserowaniem kilku rozdziałów dla potrzeb studentów a całego podręcznika też dla potrzeb studentów. To że drukują na zapas to wynika z pragmatyzmu i obustronnej wygody, to że jest pozycja bindowana, też wynika z wygody i nie może służyć za argument.
Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #51 dnia: Kwiecień 12, 2010, 12:44:17 pm »

a co jeśli ksero-nakład się nie sprzeda? czy to naprawdę takie pragmatyczne i ekonomiczne? nie lepiej, wiedząc, że książka jest chodliwa w ksero zrobić coś w rodzaju listy chętnych i dla nich skserować?
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #52 dnia: Kwiecień 12, 2010, 17:26:20 pm »

proszę zapodać przepis prawa zabraniający kserowania książek na własny użytek, na dodatek naukowy.
Przepisy przepisami a PKN dalej swoje.
Zapisane
+++
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #53 dnia: Kwiecień 12, 2010, 17:52:06 pm »

a co jeśli ksero-nakład się nie sprzeda? czy to naprawdę takie pragmatyczne i ekonomiczne? nie lepiej, wiedząc, że książka jest chodliwa w ksero zrobić coś w rodzaju listy chętnych i dla nich skserować?

Nie lepiej, bo to kosztuje czas. Punkt ksero robi kopie, o których wie ,że może być duże i pewne zapotrzebowanie w czasie dla siebie dowolnym, gdy nie ma ruchu.O zapotrzebowaniu wie  z doświadczenia lat ubiegłych albo od samych wykładowców, którzy przed zajęciami i podrzucają teksty do kserowania dla studentów. Studenci po zajęciach, na przerwach przychodzą chmarami, płacą odbierają i nie muszą czekać, a ksero może wtedy pracować realizująć inne zamówienia bieżące.
Tak to teraz wygląda na uczelniach i nikogo to naprawdę nie dziwi.

Co ciekawe całe "hallo" z kserowanymi podręcznikami swego czasu wywołali  wykładowcy na wydziałach prawa, którzy słyną z tego, że wymuszają kupno swoich podręczników, nie kryjąc się czasem, że jest to warunek zaliczenia. Co więcej w praktyce potrafią być na tyle bezczelni, że zakazują odsprzedawania rocznikom młodszym swych pozycji.

Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #54 dnia: Kwiecień 12, 2010, 21:23:46 pm »

w moim wydziałowym punkcie ksero na poczekaniu kopiuje się maksymalnie 30 (albo nawet 20) stron. wszystko co więcej jest na za 3 godziny, jutro, pojutrze itepe. i mnie to nie dziwi.

tak czy owak, praktyka wymuszania kupowania podręczników (to akurat jest mi obce w sensie praktycznym - takie rzeczy to nie na polonistyce, ale słyszałam nie raz nie dwa i nie dwanaście) jest chora - owszem.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #55 dnia: Kwiecień 12, 2010, 21:29:16 pm »

Występowałem już tutaj jako przeciwnik tzw piractwa. Pisałem o sprawiedliwej zapłacie za wykonaną pracę. Gdy jednak chodzę po księgarniach i rozmawiam z kolegami studiującymi na innych kierunkach to zastanawiam się czy książki np prawnicze muszą być takie drogie. Wydaje mi się że nie. Stąd kserowanie tego typu książek można jakoś wytłumaczyć.

Osoby prowadzące ćwiczenia w moim instytucie często zostawiają skserowane fragmenty książek w czytelni, tak by studenci mogli przygotować się do zajęć. Jest to wygodne oraz nie narusza niczyich praw ponieważ większość książek z których pochodzą kserowane fragmenty jest dostępna w czytelni lub wypożyczalni.

Jestem przeciwnikiem nagminnego kserowania książek i dorabiania do tego ideologii. Jeżeli chodzi o prawa autorskie to uważam, iż ważną rolę odgrywa sumienie które decyduje jakie postępowanie jest dobre a jakie złe. Podstawą jest norma ogólna mówiące iż każdemu należy się sprawiedliwa zapłata za jego pracę.

Osobiście książek nie kseruję. Czasem zdarza mi się kserować jakieś pojedyncze strony. Raczej nie zastanawiam się nad prawami autorskimi. Przyzwyczaiłem się do korzystania z czytelni. Przebywanie tam i czytanie sprawia mi dużą przyjemność. Ponadto jakoś wolę czytać z oryginałów niż kserówek. Książki historyczne nie są aż tak drogie jak np prawnicze, a ponadto sklepy ,,tania książka" są w nie nieźle zaopatrzone.

Czy wykładowcy na prawie to naprawdę takie szuje? Rozmawiałem z kolegami i wiem że na kierunkach takich jak np filozofia wykładowca potrafi dać co bardziej rozgarniętemu studentowi swoją książkę w prezencie. Sam kiedyś zostałem obdarowany.
Zapisane
Alagor
aktywista
*****
Wiadomości: 928


« Odpowiedz #56 dnia: Kwiecień 12, 2010, 21:33:05 pm »

Czy wykładowcy na prawie to naprawdę takie szuje?

Na większości uczelni taka praktyka nie ma miejsca.
Zapisane
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #57 dnia: Kwiecień 12, 2010, 23:56:11 pm »

w moim wydziałowym punkcie ksero na poczekaniu kopiuje się maksymalnie 30 (albo nawet 20) stron. wszystko co więcej jest na za 3 godziny, jutro, pojutrze itepe. i mnie to nie dziwi.

No właśnie.  Dziś kseruje się  max 20-30 stron, by uniknąć wspomnianych przeze mnie problemów. Afery z pozywaniem punktów ksero to sprawa sprzed 3-4 lat.
Jednak i to w przypadku książek i skryptów wydaje się wielkim nieporozumieniem w kontekście walki o zachowanie praw autorskich.
W praktyce, studenci kserują tylko to co muszą ,nic poza to. Jeśli wykładowca zada 1 rozdział to kserują ten właśnie rozdział a nie 2, 3 ,czy całą książkę, bo tylko tyle jest im niezbędne i stanowi wartość. W związku z tym sztuczne wytaczanie granic ile % jest ok ile już nie jest paranoją. Dla studenta, który ma zadane na zajęcia 20 stron, reszta podręczniku jest bezwartościowa. Jeśli ktoś mu puści na ksero całą książkę ale bez tych 20 stron to ów student będzie tylko stratny na tym kserze. Natomiast owe zadane  20 stron stanowi dla niego wartość bardzo dużą. W praktyce może się okazać ,że 95% podręcznika dla studenta jest bezwartościowe. Ale to skserowanie 95% podręcznika grozi sądem, a 20  stron jest jak najbardziej legalne. Dziwne :/

Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #58 dnia: Kwiecień 13, 2010, 13:45:25 pm »

No właśnie.  Dziś kseruje się  max 20-30 stron, by uniknąć wspomnianych przeze mnie problemów.
nie, by kolejka do kserografu zmieściła się na jednym piętrze budynku. można zostawić do odbicia choćby i całą 30-tomową encyklopedię.
Ale to skserowanie 95% podręcznika grozi sądem, a 20  stron jest jak najbardziej legalne. Dziwne :/
nie, można skserować cały, ale na zlecenie. swoją drogą każdy punkt ksero płaci (a przynajmniej powinien) podatek (o ile dobrze pamiętam 3%) na rzecz Funduszu Promocji Twórczości.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 621


« Odpowiedz #59 dnia: Kwiecień 13, 2010, 21:51:24 pm »

No właśnie.  Dziś kseruje się  max 20-30 stron, by uniknąć wspomnianych przeze mnie problemów.
nie, by kolejka do kserografu zmieściła się na jednym piętrze budynku. można zostawić do odbicia choćby i całą 30-tomową encyklopedię.
Ale to skserowanie 95% podręcznika grozi sądem, a 20  stron jest jak najbardziej legalne. Dziwne :/
nie, można skserować cały, ale na zlecenie. swoją drogą każdy punkt ksero płaci (a przynajmniej powinien) podatek (o ile dobrze pamiętam 3%) na rzecz Funduszu Promocji Twórczości.

No dobra ,ale co przez to Pani chce powiedzieć. bo już się pogubiłem.
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Własność intelektualna, infoanarchizm etc. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!