Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpnia 19, 2022, 19:09:29 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
227293 wiadomości w 6551 wątkach, wysłana przez 1661 użytkowników
Najnowszy użytkownik: scenariuszfilmowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński?
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 8 9 [10] Drukuj
Autor Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński?  (Przeczytany 47057 razy)
Angelus Silesius
aktywista
*****
Wiadomości: 508


I'm gonna make him an offer he can't refuse

« Odpowiedz #135 dnia: Czerwca 09, 2020, 10:08:36 am »

W l. 80-tych pojawił się szmal, nieprawdopodobny.
Skąd ów szmal? Rozwiniesz wątek?
Zapisane
"Religijny liberalizm pozbawia nas męczenników i misjonarzy, pozostawiając jedynie osoby kupczące religią, którym wtórują kobzy głoszące pokój w słowach, a nie w czynach!" abp Marcel François Lefebvre
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1665

« Odpowiedz #136 dnia: Czerwca 09, 2020, 10:20:04 am »

W l. 80-tych pojawił się szmal, nieprawdopodobny.
Skąd ów szmal? Rozwiniesz wątek?
A skąd mnie to panie wiedzieć. Ja się mało interesuje cudzymi pieniedzmi. Pisze o tym, co zauwazyłem, nie tylko ja. W porównaniu z l. 70-tymi w których dorastałem, był to skok cywilizacyjny. Tajemnicą natomiast nie jest, że środki CIA były dysponowane kanałami koscielnymi. Troche zawiajała ubecja poprzez biuro brukselskie, kontrolowane przez SB a reszta była dysponowana przez struktury koscielne. Tyle wiem z literatury.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #137 dnia: Czerwca 09, 2020, 11:17:41 am »

W l. 80-tych pojawił się szmal, nieprawdopodobny.
Skąd ów szmal? Rozwiniesz wątek?
A skąd mnie to panie wiedzieć. Ja się mało interesuje cudzymi pieniedzmi. Pisze o tym, co zauwazyłem, nie tylko ja. W porównaniu z l. 70-tymi w których dorastałem, był to skok cywilizacyjny. Tajemnicą natomiast nie jest, że środki CIA były dysponowane kanałami koscielnymi. Troche zawiajała ubecja poprzez biuro brukselskie, kontrolowane przez SB a reszta była dysponowana przez struktury koscielne. Tyle wiem z literatury.

Z zachowanych stenogramów Biura Politycznego Jaruzelski mówi krótko: najpierw rozwalimy Solidarność a później złapiemy Kościół za pysk. Jak powiedział tak też i robił.
W czasie gdy w Lubinie strzelano do manifestantów ostrą amunicją Kościół był obłaskawiany pozwoleniami na budowę. W latach 80-tych erygowano największą liczbę parafii w historii, podobnie z rozpoczętymi budowami. Przydziały na cement, cegły - zwłaszcza deficytowy i ekskluzywny w tamtych czasach klinkier. Księża proboszczowie zbierali kasę na kościoły (i ogromne domy parafialne) nie tylko w Polsce. Zwłaszcza parafie zakonne przez swoje kontakty na zachodzie dostawały finansową pomoc.

Ceną za przychylność władz była jak zwykle "roztropność" hierarchii  ;) - słynne wystąpienie Glempa i słowa, że "kamień rodzi przemoc" - sugerujące, że przyczyną prześladowań i bicia jest rzucanie kamieniami przez manifestantów w ZOMO. Otoczono ostracyzmem zaangażowanych politycznie i społecznie kapłanów. Gdy taki kapłan szedł ulicą, jego seminaryjni koledzy i profesorowie przechodzili na drugą stronę ulicy.
Uczciwie trzeba powiedzieć, że takim kapłanem, który nie przechodził na drugą stronę ulicy a nawet specjalnie pomagał prześladowanym był o. Tadeusz Rydzyk. Słynny "autorytet moralny" ks TW (zapomniałem nazwiska), który w kurii wrocławskiej przeszukiwał gabinet biskupa, pisał w raportach do SB ile i gdzie biskup ukrywa dolarów z zachodu.

Kanał finansowy CIA, o ile mi wiadomo, nie dotyczył Kościoła. Przez biuro koordynacyjne Solidarności kierowane przez superagenta SB Milewskiego przechodziły pieniądze od CIA - przekazywane przez AFL-CIO (centralę związkową). To było ok 1 350 000 usd/ rok. Ok 600 tyś szło na utrzymanie biura/ ludzi etc. Reszta szła do Polski. Teoretycznie na: zasiłki dla rodzin prześladowanych i poligrafię. Księgowość w kraju prowadzona była na komputerze(sic!) przekazanym przez ambasadę usa w W-wie. Niestety pod koniec lat 80-tych SB przejęła komputer...i go nie zwróciła po 89 roku Solidarności. Gdy padały pytania o rozliczenia... chyba Frasyniuk odpowiadał wszystko jest ...ale MSWiA nie oddała nam szczęśliwie komputera  ;)

Chodzi o to, że za te pieniądze kupione zostały min. przedsiębiorstwa - np. szklarnie. Dawały one stały dochód. Słowem, dziś powiedzielibyśmy, że pieniądze CIA nie zostały przejedzone ale zainwestowane. Więcej nie napiszę, bo pisząc te słowa, zaczynam czuć woń "ruskich onuc".
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1665

« Odpowiedz #138 dnia: Czerwca 09, 2020, 11:59:00 am »

Eeee no panie rysiu, nie chcem ale muszem. Cały szmal od CIA szedł przez Banco Vaticano, który do przelewów wybrał sam Casey i dogadał to osobiscie z abp. Marcinkusem, a dopiero potem kasa była dysponowana do innych banków, w Brukseli do banku Lambert. Brały w tym udział inne banki, miedzy innymi bank królowej Coutts. O to się przeciez pożarli Brzeziński z Pipesem, gdy wyszło że kasiora nigdy nie dotarła do Solidarnosci. Własnie tylko kasa od AFL-CIO dotarła do Polski, reszta sie ulotniła, a to był promil całosci. W przekrecie pojawia się nazwisko znanego malwersanta Maxwella, sprawa słynnego programu Promis, oczywiscie Mosad, który zwinął ten program amerykanom i sprzedał Jaruzelowi za posrednictwem Maxwella. Szmalu nigdy nie odnaleziono, tak sie pisze.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #139 dnia: Czerwca 09, 2020, 15:02:07 pm »

jogi babu brawo Jasiu .... z tej strony pana Sławka nie znałem.
Kanał watykański...nie znam szczegółów. Ja mogę tylko powiedzieć kto jadł okruchy z Brukseli.
Zawsze gdy organizowana jest pomoc na d.skale pośrednicy i doradcy koszą.
Ujawniona została rozmowa telefoniczna Joe Biden - Petro Poroszenko. Za wyrzucenie prokuratora generalnego, który dobrał się do syna Biedna , Poroszenko dostał miliard (od podatników USA ). 
Taki  Nycz Tower to rzec by można: chrześcijańska skromność i pokora.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1665

« Odpowiedz #140 dnia: Czerwca 09, 2020, 15:59:05 pm »

Cała suma przeznaczona przez USA i to za wiedzą Kongresu, to $200mln. Ja tam CIA nie posadzam, że zawinęła kase do własnej kieszeni. Po prostu były inne potrzeby na które nie uzyskaliby zgody Kongresu niż tiry Frasyniuka, a te pieniądze były czysciutkie, nie było potrzeby robić takich sztuk jak np Iran-Contras, bo to zawsze wyjdzie. Abp Marcinkus był fachowiec od biletów rezerwy federalnej USA więc podjął sie operacji, a prowizja za przysługe została przytulona przez Watykan. Oczywiscie potem i tak wszystko oddał JPII po wylaniu sie łajna z aferą Banco Ambrosiano. Pani Wasiutyńska która w Brukseli mniej więcej wiedziała jaka kasa idzie do Polski, twierdziła, że do Solidarności przekazywano +- $200 tysi rocznie przez czas działalnosci biura. Jeden Pan Bóg wie ile przejmowała esbecja, a ile Kuroń. Na fajki i gorzałe mu wystarczało. Kosciół miał inne kanały, głownie poczta dyplomatyczna, i na te ochłapy z Brukseli mial wywalone. Biorąc pod uwage ówczesne relacje dolar-złotówka to za pare milionów USD mozna było kupic Wawel razem z Jasną Górą.
Zapisane
Licht
rezydent
****
Wiadomości: 327

« Odpowiedz #141 dnia: Czerwca 11, 2020, 20:31:22 pm »

Tak to jak właśnie wygląda. Po Wyszyńskim nastąpił Glemp, prawnik-kurialista, na papierze świetlny fachowiec, teoretycznie nie musiał nic nie robić, bo  miał "naszego człowieka" w Watykanie. A jednak wciskanie każdemu i wszędzie Wojtyły w latach 80 i 90 konczy się bardzo źle, nikt nie wiedział w którą stronę pchać ten wózek, więc każdy działał na własną rękę. Rok trzech prymasów nie wziął się znikąd.

Co do budownictwa - wiem że w pewnym momencie pojawił się prikaz żeby budować "wszystko tylko nie Arkę Pana z Nowej Huty", fajnie dostać nagrody i wyróżnienia w konkursach, ale ludzie wyłożyli kupe pieniędzy, a kościół nie nadaje się do użytku, zimno, ołtarza nie widać, utrzymanie kosztuje krocie.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3412


« Odpowiedz #142 dnia: Czerwca 12, 2020, 16:30:02 pm »

Jak mowa o pieniądzach, to dorzucę tu jeszcze swoją uwagę.

Tak, w latach 80-tych kościół miał kasę. Było to zauważalne dla każdego, kto pamięta te czasy.

Nie mogę nic powiedzieć o pieniądzach z Kongresu USA, ale nie należy zapominać, że oprócz owych 200 mln były jeszcze inne źródła, pojedynczo na mniejszą skalę, ale za to w większej ilości. Znałem trochę środowisko polonijne w Chicago, i wiem, że Polonia słała grube pieniądze do Polski w latach 80-tych. Były pieniądze oficjalnie zbierane przez KPA (te głównie poszły do Polski w formie "darów", za pośrednictwem kościoła, coś ok. 160 mln), ale była też cała masa pomniejszych, mniej oficjalnych inicjatyw.

W Chicago i innych ośrodkach polonijnych istniała (i istnieje zresztą  dalej) cała sieć klubów zrzeszających emigrantów pochodzących z różnych polskich miejscowości, a nawet poszczególnych  parafii. Te kluby zbierały regularnie pieniądze dla kościoła, i były one przesyłane kanałami prywatnymi, często zwyczajnie  "w walizce". Czasem nie były to nawet pieniądze z żadnych formalnych zbiórek - ot, ktoś jechał do Polski w odwiedziny, i nie tylko przywiózł od siebie $100 dla proboszcza, ale jeszcze przywoził parę stóweczek od innych zaprzyjaźnionych emigrantów. Biorąc pod uwagę ówczesny kurs złotówki, wszystkie takie oficjalne i nieoficjalne źródła razem wzięte były znaczącym zastrzykiem gotówki.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 12, 2020, 16:52:10 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Młody Zgred
bywalec
**
Wiadomości: 80

« Odpowiedz #143 dnia: Sierpnia 13, 2021, 18:03:07 pm »

Ciekawe informacje o Prymasie Tysiąclecia.

Przyznam się, że po raz pierwszy dowiaduje się o tej stronie kard. Wyszyńskiego.

https://myslkonserwatywna.pl/zabicki-prymas-liturgiczny-i-ekumeniczny/

P.S. pozdrawiam i dziękuję autorowi  :)
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 6881


« Odpowiedz #144 dnia: Sierpnia 13, 2021, 20:12:52 pm »

Pan Żabicki nie do końca jest poinformowany, Prymas o Hannibalu Bugninim powiedział, że "wart jest wielkiego stosu" a ta relacja pochodzi od bezpośredniego świadka z najbliższego otoczenia Prymasa.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2736

« Odpowiedz #145 dnia: Sierpnia 13, 2021, 20:44:53 pm »

Napisał o tym, chociaż w nieco innych słowach:
Cytuj
Od jakiegoś czasu krąży informacja o  wypowiedzi Prymasa, który miał rzekomo powiedzieć o abp. Annibale Bugninim (czyli głównym architekcie przed- i posoborowych zmian w liturgii), że za to, co zrobił z Mszą św., powinien "zostać spalony na stosie" (potwierdził mi to pewien znajomy kapłan).

Kiedyś rozmawiałem z panem Pawłem i właśnie mówił, że ciężko tutaj było dotrzeć do źródeł (o ile pamiętam zwracał się gdzieś ale nie uzyskał odpowiedzi).

Ogólnie wniosek artykułu zdaje się być taki:
Cytuj
Na powyższych przykładach widać, że Prymas Tysiąclecia, jeszcze przed rozpoczęciem obrad Soboru Watykańskiego II, zezwalał na eksperymenty liturgiczne i inicjatywy ekumeniczne. Wprawdzie nie miało to zasięgu ogólnopolskiego, a w latach posoborowych było wprowadzane ewolucyjnie – w przeciwieństwie do tego, co działo się w Kościołach lokalnych na Zachodzie – to jednak pewne fakty pozostają bezdyskusyjne. Należy o tym głośno mówić, tak jak mówimy o sympatiach Kardynała w  kwestiach gospodarczo-społecznych (katolicka nauka społeczna), nacjonalizmu (teologia narodu),  katolickiego autorytaryzmu (Portugalia Salazara) czy pobożności ludowej (kult Matki Najświętszej). Nastręcza to również trudności w prostym umiejscowieniu kard. Wyszyńskiego na skali progresizm-tradycjonalizm. .

Ja bym się odniósł do jednego szczegółu - postaci biskupa Miziołka. Też są ciekawe relacje. Pewien nieżyjący starszy duchowny opowiadał mi, że miał zapytać biskupa kiedyś "naprawdę ksiądz biskup wierzy w ten ekumenizm?", na co biskup miał odpowiedzieć coś w rodzaju "A gdzie tam".  :) ...

No i dwa szczegóły - oceniamy to wszystko z naszej dzisiejszej perspektywy. Wówczas naprawdę niektórzy pokładali nadzieję np. w roli języka narodowego (podobnie jak we wczesnym tradycjonalizmie wielu wierzyło w objawienia w Garabandal czy Palmar de Troya) i jeszcze nie widzieli pewnych rzeczy z dzisiejszej perspektywy. Rozmawiałem kiedyś z jednym dobrze zorientowanym na Węgrzech duchownym o tym jak się tam ma Tradycja i uważał, że w Polsce rozwija się dużo prężniej. Kiedy zapytałem go o przyczyny powiedział m. in. coś takiego: "Największy autorytet węgierski kardynał Midszenty przyjął bardzo przychylnie reformę - mówił, że jest to podwójna ofiara. Ofiara Chrystusa na ołtarzu i ofiara kapłana, który musi się ćwiczyć, aby jak najpoprawniej modlić się po węgiersku. Msza łacińska jest kojarzona z księżmi komunistami. Takie to dziwne koleje losu". Faktycznie dziwne, tym bardziej, że kard. Mindszenty jest wśród tradycjonalistów przeważnie przedstawiany, jako ofiara posoborowej ostpolityki dyplomacji watykańskiej itd.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
DarPius
uczestnik
***
Wiadomości: 131


ZERO tolerancji

« Odpowiedz #146 dnia: Września 01, 2021, 19:33:39 pm »

A wątek, że był charystą jest znany?
http://zagozda.neon24.pl/post/149183,ludzie-w-ornatach-od-mokrej-roboty-cz-3
https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Studia_Wloclawskie/Studia_Wloclawskie-r2006-t9/Studia_Wloclawskie-r2006-t9-s419-443/Studia_Wloclawskie-r2006-t9-s419-443.pdf
Zapisane
'Et portae inferi non praevalebunt eam'
- Kto? katolik wierny tradycji Świętego Kościoła Rzymskiego
- Sedewakantysta? NIE
- Chodzi na NOM? NIE
Urban
adept
*
Wiadomości: 40

« Odpowiedz #147 dnia: Czerwca 04, 2022, 10:53:14 am »

Dużo w tym temacie już tutaj napisano, ale ostatnio natknąłem się na coś takiego (fragment artykułu Waldemara Łysiaka z "Uważam Rze" z 2-9 kwietnia 2012 roku):
Cytuj
Już w trakcie trwania Soboru katolicki myśliciel Nicolas Gomez Davila napominał: "Kiedy postępowe duchowieństwo skończy demontować Kościół, ostatnia pozostała przy życiu cywilizacja zginie", a gdy Sobór zakończył prace, kardynał Stefan Wyszyński ubolewał zwąc posoborowy Kościół "Kościołem, którego <Credo> staje się elastyczne, a moralność relatywistyczna", "Kościołem na papierze, bez Tablic Dziesięciorga Przykazań", "Kościołem, który neguje tradycję i zamyka oczy na widok grzechu" (1974).

Zapisane
Strony: 1 ... 8 9 [10] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.14 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!