Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 23, 2024, 16:08:20 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232292 wiadomości w 6636 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 103 104 [105] 106 107 ... 303 Drukuj
Autor Wątek: Neokatechumenat  (Przeczytany 1381701 razy)
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5804


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #1560 dnia: Maja 27, 2010, 21:34:20 pm »

Dlaczego na kikonach jest krzyz (Matka Boska z małym Jezusem)
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
zwykły katolik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 49

« Odpowiedz #1561 dnia: Maja 27, 2010, 21:36:36 pm »

Cytuj
Prosze mi powiedziec zatem skad sie wzial ow sposob przyjmowania oraz inne elementy neonskiej liturgii (stol zamiast oltarza etc.), ktorych przeciez nie ma w ksiegach liturgicznych ? Kto, kiedy i na mocy jakiego prawa je wprowadzil ? Na to pytanie nigdy od zadengo neona nie uzyskalem odpowiedzi.

stół zamiast ołtarza konsekrowanego wziął się z potrzeby - zresztą jest dopuszczony, wiele duszpasterstw stosuje stół z racji duszpasterskich, z racji celebracji w małych grupach, do czego są odpowiednie pozwolenia jak zapewne wiecie. Biskup miejsca także na to zezwala i sami celebrują przy takich stołąch. W wielu kościołach brakuje ołtarzy konsekrowanych. Nie jestem prawnikiem i z pewnością nie udzielę wyczerpującej odpowiedzi.

Cytuj
Ma pan zbyt optymistyczne zdanie o wierze ksiezy i biskupow.
[/quote]

prawda, jest wielu różnych biskupów, ale posłuszeństwo jest lepsze od własnych wizji. Z posłuszeństwa przełożonemu zawsze płynie dobro jak mówią Ojcowie Pustyni.
Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #1562 dnia: Maja 27, 2010, 21:48:40 pm »

Christue Rex


Może mi pan panie Zwykły katolik to wytłumaczyć :

Cytuj
Możesz Bogu ofiarować wszystko, co ci się podoba, tylko że Eucharystia jest czymś innym.
Ona nie jest tym. W Eucharystii Bogu niczego nie ofiarujesz.

...i ten lud, który już nie przeżywa PASCHY - to wszystko sprawia że liturgia przesyca się ideą ofiarniczą i wieloma innymi rzeczami związanymi z mentalnością pogańską

Ale przodu wszystkich rzuca się w oczy to , że ci ludzi o mentalności nadal pogańskiej patrzą się na Liturgię
chrześcijańską przez oczy swojej religijności naturalnej, IDEII ofiary na pierwszym miejscu
 str. 61 Konwiwencji


A tu sługa Boży papież Pius XII Encyklika "Mediator Dei et Hominum" :
Cytuj
b) Wierni sami żertwą

Wierni winni ofiarować z Chrystusem samych siebie

Pełna skuteczność Ofiary, którą wierni składają Ojcu Niebieskiemu we Mszy św., wymaga jeszcze jednego elementu: mianowicie koniecznym jest, by wierni siebie samych jakby hostię składali w ofierze.To ofiarowanie samych siebie nie ogranicza się zresztą tylko do Ofiary liturgicznej. Książe Apostołów bowiem pragnie, abyśmy przez to samo, że jako kamienie żywe jesteśmy zbudowani na Chrystusie, jako "kapłaństwo święte, składali ofiary duchowe, przyjemne Bogu, przez Jezusa Chrystusa"(89). A Paweł Apostoł tymi słowy upomina chrześcijan wszystkich czasów: "Proszę was tedy... abyście wydali ciała wasze na ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, na rozumną służbę waszą"(90). Lecz zwłaszcza, gdy wierni jednoczą się z liturgiczną czynnością umysłem tak pobożnym i skupionym, że można rzeczywiście o nich powiedzieć, "których wierność jest ci wiadoma, a gorliwość znana"(91), wówczas nie unikną tego, że wiara każdego z nich żywiej będzie się wyrażać przez czyny miłości, że pobożność się wzmoże i rozpali, że wszyscy poszczególni będą się poświęcać dla szerzenia chwały Bożej, pragnąc usilnie jak najściślej upodobnić się do Jezusa Chrystusa umęczonego w okrutnych cierpieniach oraz, że wraz z Najwyższym Kapłanem i przez Niego, będą siebie ofiarować jakby duchową hostię.

Wielka jest więc godność wiernych

Niechaj wierni uświadomią sobie do jakiej godności podniosła ich woda Chrztu świętego. Niechaj się nie zadawalają braniem udziału w Ofierze Eucharystycznej z tą intencją ogólną, która przystoi członkom Chrystusa i synom Kościoła, ale niechaj świadomie jak najściślej jednoczą się z Najwyższym Kapłanem oraz z jego szafarzem na ziemi, według ducha liturgii świętej. Niechaj się łączą w szczególny sposób z kapłanem w chwili dokonywania przeistoczenia Hostii Przenajświętszej. Niechaj wraz z nim ją ofiarują, gdy kapłan wymawia owe uroczyste słowa "Przez Niego i z Nim i w Nim masz Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelką cześć i chwałę przez wszystkie wieki wieków"(101), na które to słowa lud odpowiada: "Amen". I niechaj chrześcijanie nie zapomną wraz z boską Głową, przybitą na Krzyżu, ofiarować i siebie samych i swoje troski, bóle, uciski, nędze i potrzeby.


ORAZ

Cytuj
KIKO:
 Niedopuszczalny jest absolutnie obrzęd indywidualny. Żydzi nie mogą świętować Paschy, jeśli nie ma jedenastu osób w gronie rodzinnym. Dlatego sakrament nie jest tylko chlebem i winem, lecz również zgromadzeniem wiernych, całego Kościoła, który proklamuje Eucharystię. Nie może być Eucharystii bez zgromadzenia. Nie kto inny, tylko całe zgromadzenie celebruje święto i Eucharystię, ponieważ Eucharystia jest radością zgromadzenia się ludzi we wspólnocie /.../. I to z tego zgromadzenia wypływa Eucharystia...
"Orientamenti dla ekip katechistów na etap nawrócenia", Rzym 1982

A Sługa Boży papież Pius XII Encyklika "Mediator Dei et Hominum":

Cytuj
Odrzucenie błędów o znaczeniu udziału wiernych we Mszy św.

Nie możemy jednak się powstrzymać od głębokiego żalu, że zdarzyły się również przesadne tłumaczenia i zniekształcenia prawdy, niezgodne z prawdziwymi przepisami Kościoła.

Niektórzy bowiem całkowicie nie uznają Mszy odprawianych prywatnie bez udziału ludu, jakoby odbiegających od pierwotnego sposobu odprawiania. Nie brak i takich, którzy twierdzą, iż kapłani nie mogą równocześnie odprawiać Mszy przy kilku ołtarzach, gdyż tym sposobem rozbijają społeczność, a jedność jej na szwank narażają. Również są i tacy, którzy posuwają się tak daleko, że sądzą, iż koniecznie trzeba, aby lud potwierdził i uznał Ofiarę na to, by uzyskała swoją moc skuteczną.

Niesłusznie odwołują się oni w tym względzie do charakteru społecznego Ofiary Eucharystycznej. Ilekroć bowiem kapłan odnawia to, czego Boski Zbawiciel dokonał na Ostatniej Wieczerzy, rzeczywiście spełnia się Ofiara. Ofiara ta zawsze i wszędzie oraz koniecznie i z natury swojej, posiada charakter publiczny i społeczny; ten bowiem, który ją składa, działa w imię Chrystusa i wiernych, których Głową jest Boski Zbawiciel, a składa ją Bogu za Kościół Święty Katolicki oraz za żywych jak i za umarłych(88). To się dokonuje niewątpliwie bez wzglądu na to, czy wierni są obecni - a pragniemy i zachęcamy, aby jawili się jak najliczniej i najpobożniej - lub czy nie są obecni, gdyż bynajmniej nie trzeba, aby lud zatwierdzał to, co uczynił kapłan.
« Ostatnia zmiana: Maja 27, 2010, 21:59:24 pm wysłana przez LUK » Zapisane
zwykły katolik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 49

« Odpowiedz #1563 dnia: Maja 27, 2010, 21:54:02 pm »

Spróbuję jak najkrócej za chwilę odpowiedziec Panu LUK, gdyż w tym co zacytował a tekstem z katechez głoszonych przez Kiko nie ma rozbieżności.
Zgadzam się całkowicie z tekstami papieży, którzy ujęli to co Kiko wypowidział prosto w emocjach w sposób teologicznie przedstawiony jak mają to w naturze dokumenty papieży.
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #1564 dnia: Maja 27, 2010, 21:59:31 pm »

A ja wogóle nie rozumiem po co Panom ten neokatechumet? Nie wystarczy już zwykła parafialna msza? Przed wojną żadnych ruchów kościelnych nie było i ludzie jakoś żyli i nie udziwniali liturgii. Pokolenia naszych pradziadków, dziadków nie miały żadnych ruchów kościelnych i jakoś przeżyli bez tego. Czy byli głupsi od nas?
« Ostatnia zmiana: Maja 27, 2010, 22:01:54 pm wysłana przez ryszard1966 » Zapisane
mmw
Gość
« Odpowiedz #1565 dnia: Maja 27, 2010, 22:02:44 pm »

A ja wogólle nie rozumiem po co Panom ten neokatechumet? Nie wystarczy już zwykła parafialna msza? Przed wojną żadnych ruchów kościelnych nie było i ludzie jakoś żyli i nie udziwniali liturgii. Pokolania naszych pradziadków, dziadków nie miały żadnych ruchów kościelnych i jakoś przeżyli bez tego. Czy byli głupsi od nas?

Poczucie przynależności do grupy i akceptacji, poczucie ekskluzywizmu, władza dla liderów + darmowa psychoterapia. Takie powody widzę ja.
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #1566 dnia: Maja 27, 2010, 22:04:29 pm »

A ja wogóle nie rozumiem po co Panom ten neokatechumet? Nie wystarczy już zwykła parafialna msza? Przed wojną żadnych ruchów kościelnych nie było i ludzie jakoś żyli i nie udziwniali liturgii. Pokolenia naszych pradziadków, dziadków nie miały żadnych ruchów kościelnych i jakoś przeżyli bez tego. Czy byli głupsi od nas?

Nie no w zupełności wystarczy, 45 min i do domu sam tak praktykuje czasem. Nieświadomość mniej boli.
« Ostatnia zmiana: Maja 27, 2010, 22:07:33 pm wysłana przez tkiller » Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2129


« Odpowiedz #1567 dnia: Maja 27, 2010, 22:06:04 pm »

@ p. ryszard1966

Przed wojną były ruchy kościelne. Teraz są Nowe Ruchy (przy-) kościelne. Jak pijawki.
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
mmw
Gość
« Odpowiedz #1568 dnia: Maja 27, 2010, 22:10:02 pm »

Nie no w zupełności wystarczy, 45 min i do domu sam tak praktykuje czasem. Nieświadomość mniej boli.

Jedną z cech charakterystycznych dla sekty jest zagospodarowywanie jak największej ilości czasu swoim członkom. Jak najmniej z rodziną,  jak najwięcej z "liderami" w "ekskluzywnym" sosie.
Zapisane
zwykły katolik
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 49

« Odpowiedz #1569 dnia: Maja 27, 2010, 22:18:26 pm »

Trochę co niektórzy się zapędzili w sądzeniu DN nie znając tej rzeczywistości.
Nie chodzi o zapełnienie czasu z liderami bo katechiści widzą swoją wspólnotę raz na rok, może raz na dwa lata i to tyle. Wspólnota żyje swoim życiem celebrując jak to jest napisane w statucie liturgię w ciągu tygodnia oraz Mszę Św. w sobotę wieczorem jako częśc duszpasterstwa niedzielnego (aby nie rozwijac wątku dlaczego w sobotę).

Dlaczego przed wojną było inaczej i wystarczała Msza?
Przed wojną czy nawet 30 lat temu prawie wszyscy byli w Kościele, otoczenie było zasolone, miało pewną moralnośc. Sam pamiętam jak w dziatkowie się często modlili, niedziela była centrum życia, praca na którymś miejscu.

Co jest dzisiaj? Znacie średnie czasu spędzanego przed telewizorem? Polacy pomału doganiają Amrykanów z ich 7 godzinami dziennie.
Jak może się ostac Słowo Boże w sercu człowieka jeśli idzie on raz w tygodniu na 45 minut na Mszę, słucha czyń lub nie, słyszy homilię (o ile to homilia) lub siedzi przed kościłem jeśli ogląda kilkadziesiąt godzin w tygodniu telewizję z jej specyficzną i ukierunkowaną antykościelnie nauką?

Wspólnota pomaga by jak najwięcej słuchac Słowa Bożego, homilii, spotykac się z bracmi o tym samym światopoglądzie a nie tylko z ludzmi z pracy, którzy nie są w Kościele. Nie wiem jakie wy macie doświadczenie w tej kwestii ale mi 45min na tydzien nie wystarczy.
Patrząc tylko na moją klasę ze szkoly średniej to 75% z nich wogóle nie chodzi do kościoła a w tamtych czasach nie chodziły może ze dwie osoby.
Jakoś się trzeba ratowac. Pewnie tak samo bym wylądował jak i oni gdyby nie DN.
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5804


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #1570 dnia: Maja 27, 2010, 22:23:16 pm »

Jakoś tego nie widzę. W naszej nazwijmy to grupie nie ma czegoś takiego jak częste spotkania, rozmowy itp i jakos nie widać tu odejścia od Kościoła. I nie dlatego, ze jesteśmy rozrzuceni po całej Polsce, tylko kazdy z nas wie, czym jest Wiara i czym jest nauka Jezusa Chrystusa i nie potrzebne są nam "spędy" Kazdy z nas potrafi znaleźć się w tym swiecie przesiąkniętym macdonaldyzmem itd.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
mmw
Gość
« Odpowiedz #1571 dnia: Maja 27, 2010, 22:24:15 pm »

Gdy mi nie wystarcza, idę na Mszę w ciągu tygodnia. A codziennie odtruwam się Biblią i klasykami literatury katolickiej - preferuję świętych  ;) Nie muszę się uciekać do dziwactw i współuczestniczyć w dzieleniu Kościoła na "niedzielnych" i "ekskluzywnych".

Uczestnictwo w kilku spotkaniach odnowy 8 lat temu odciągnęło mnie od katolicyzmu na kolejnych 7 lat. Te pseudojęzyki, podskoki, płacze, trzęsienie się, "proroctwa" i jeden przypadek "wywrotki" po prostu mnie odpychały. Myślałem, że tak wygląda cały Kościół poza Mszą.
Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #1572 dnia: Maja 27, 2010, 22:28:11 pm »

A może pan to wytłumaczy ???


Cytuj
wierzymy  że wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, wszyscy jesteśmy chrześcijanami, bo jesteśmy przecież ochrzczeni
byliśmy u Pierwszej Komunii św. chodzimy na msze niedzielną, nie kradniemy i nie zabijamy i dlatego wszystko jest w porządku .
DZIĘKI BOGU ŻE DZISIAJ TE RZECZY ULEGAJĄ ZMIANIE ŻE JEST CORAZ WIĘCEJ LUDZI, KTÓRZY UZNAJĄ ŻE NIE SĄ
CHRZEŚCIJANAMI. Bo z tym naszym chrześcijaństwem nie osiągnięto niczego dobrego.
My nie byliśmy chrześcijanami, nie znaliśmy w ogóle chrześcijaństwa, jesteśmy przedchrześcijanmi. Nigdy nie zetkneliśmy się
na serio ze słowem Bożym, nigdy nie przyjeliśmy nowego Ducha zesłanego nam z nieba i dlatego nie daliśmy owoców zaś nasze chrześcijaństwo było
OBRAZĄ BOSKĄ I LUDZKĄ.

str. 7 Konwiwencji
Zapisane
mmw
Gość
« Odpowiedz #1573 dnia: Maja 27, 2010, 22:31:16 pm »

Logika czysto protestancka. Kościół historyczny to kłamstwo, chrzest to rytuał, Msza to duchowa martwota, potrzeba nowości, odmiany i my, protestanci, tak inni od historycznego Kościoła, wam ją damy. Wszystko już było, ten typ rozumowania także. Protestanci znają go od 200-300 lat, więc to nic nowego.
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #1574 dnia: Maja 27, 2010, 23:16:31 pm »

Uczestnictwo w kilku spotkaniach odnowy ...

Proszę nie mylić Odnowy w Duchu Świętym z Drogą Neokatechumenalną!
O tej pierwszej tu się nawet prawie nie rozmawia...
Więcej, paru "tradycjonalistów" stamtąd sie wywodzi.
Zapisane
Strony: 1 ... 103 104 [105] 106 107 ... 303 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!