Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 28, 2024, 15:23:09 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232054 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Odradzam służenie do NOM
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 Drukuj
Autor Wątek: Odradzam służenie do NOM  (Przeczytany 64631 razy)
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2129


« Odpowiedz #180 dnia: Października 22, 2009, 11:50:08 am »

Napisał Pan o braku więzi z rodzicami. Jeśli miał Pan na myśli także przybranych - i tak miał Pan rację.
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #181 dnia: Czerwca 08, 2012, 11:07:05 am »

Trochę stary wątek ale skoro dotyczy służenia do NOM to się podczepię.

Czy ktoś może mi powiedzieć, jakie podstawy ma w NOM "kiwanie głowami" w stronę "stolika", którą to czynność wykonują ministranci a czasem i celebrans?

- Ołtarz z wmurowanymi relikwiami świętych mają za plecami;
- Tabernakulum z ciałem Chrystusa mają za plecami;
...

Jeszcze rozumiem po konsekracji, na "stoliku" stoi kielich z krwią Chrystusa i jego ciało ale przed konsekracją?

Pytanie drugie jak to jest generalnie z tymi pokłonami. Jako dzieciak (będąc ministrantem w NOM) gdybym przekroczył linię środka prezbiterium, czyli linię na wprost od tabernakulum i nie ukląkłbym to miałbym jak w banku, że dostanę "po głowie" od xiędza.
Dziś prawie nie widuje przyklękających ministrantów, wszyscy się "kłaniają", czy to ma jakąś sensowną podstawę, czy jest to kolejne "odkrycie prawdziwych postaw pierwszych chrześcijan"?
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
xinspe
uczestnik
***
Wiadomości: 136


Sursum Corda!

Msza Sw. Wszechczasów w Diecezji Sosnowieckiej
« Odpowiedz #182 dnia: Czerwca 08, 2012, 12:04:23 pm »

I to jest właśnie 'logika' NOMu, dawniej jedno przykleknięcie starczyło gdyż wszystko było w jednym miejscu. A teraz? Przechodzi ministrant i ma dylemat: przed tabernakulum, płtarzem, czy celebransem przyklęknąć? Niestety w tym wszystkim zawsze przegrywa Sanctissimum.
Zapisane
Qui Unigenitum tuum in cruce pendentem lancea militis transfigi voluisti, ut apertum Cor, divinae largitatis sacrarium, torrentes nobis funderet miserationis et gratiae, et quod amori nostri flagrare numquam destitit, piis esset requies et poenitentibus pateret salutis refugium...
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #183 dnia: Czerwca 08, 2012, 19:00:14 pm »

Trochę stary wątek ale skoro dotyczy służenia do NOM to się podczepię.

Czy ktoś może mi powiedzieć, jakie podstawy ma w NOM "kiwanie głowami" w stronę "stolika", którą to czynność wykonują ministranci a czasem i celebrans?

- Ołtarz z wmurowanymi relikwiami świętych mają za plecami;
- Tabernakulum z ciałem Chrystusa mają za plecami;

...
Nie wszędzie. U mnie jest nowy ołtarz z relikwiami przełożonymi ze starego. I po nowemu nazywa się to skłon (w domyśle "skłon płytki").
Czyli wyjaśnieniem jest, że robi Pan "skłon płytki" w stronę relikwii? Zatem jeżeli w stoliku nie ma przyłożonych z ołtarza relikwii to "skłon mały" jest bez sensu?

Jeszcze rozumiem po konsekracji, na "stoliku" stoi kielich z krwią Chrystusa i jego ciało ale przed konsekracją?
Trochę szacunku! Nie mówimy o panu Kowalskim w na stole operacyjnym tylko o Zbawicielu.
A gdzie tu Pan widzi brak szacunku? Kielich z krwią Chrystusa i hostja będąca ciałem Chrystusa! Gdzie tu jest brak szacunku? Chyba, że chodzi o "stolik" ... ale tu już nic nie poradzę, że stolik to stolik to nie opinia to fakt!

Pytanie drugie jak to jest generalnie z tymi pokłonami. Jako dzieciak (będąc ministrantem w NOM) gdybym przekroczył linię środka prezbiterium, czyli linię na wprost od tabernakulum i nie ukląkłbym to miałbym jak w banku, że dostanę "po głowie" od xiędza.
Dziś prawie nie widuje przyklękających ministrantów, wszyscy się "kłaniają", czy to ma jakąś sensowną podstawę, czy jest to kolejne "odkrycie prawdziwych postaw pierwszych chrześcijan"?
Sprawa jest arcyboleśnie prosta. Jeżeli jeden i drugi ołtarz dzieli kilka metrów to robię Przyklęknięcie do NS na środku i krok dalej skłon (ale lekko bokiem, żeby nie być tyłem do NS) do relikwii i krzyża ołtarzowego. Gdy jestem w ogromnym prezbiterium to nie dubluje tylko jeżeli przechodzę obok nowego ołtarza to skłon bokiem, a jeżeli idę obok Tabernakulum - przyklękniecie. Jeżeli przechodzę w ogóle daleko od każdego, ale przez środek to przyklęknięcie.
Strasznie to skomplikowane ale - z całym szacunkiem - mam wrażenie, ze to Pana "radosna twórczość" i np. drugi służący przy ołtarzu ministrant, może zachować się dokładnie odwrotnie niż Pan i też "będzie dobrze"?
Ja bym chciał się dowiedzieć dlaczego tak, dlaczego np. przed krzyżem ołtarzowym "skłon", jakie są ku temu podstawy?
Nie wiem, dlatego pytam, czy są jakieś nakazy, przepisy, zwyczaje (skąd?) czy coś takiego, które mówią - nie klękać przed ołtarzem tylko kiwać głowami.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #184 dnia: Czerwca 08, 2012, 20:48:31 pm »

Ok. Wszystko jasne.

Pytałem dlatego, że byłem ostatnio na NOMie i tak ministranci kręcili się przed tabernakulum i tylko co niektóry kiwał głową, baby czytające nawet na skłon się już nie siliły ... za to najstarsze babcie, jedna o drugą się opierając przyklękały.

Xiądz miał piękne kazanie, przypominał niemal krzycząc słowa Św. J. M. Vianney'a - "On tu jest naprawdę" wskazując palcem na tabernakulum, po czym informuje, że dziś dużo ludzi więc komunia na stojąco będzie.

Itd. itp.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
miki
aktywista
*****
Wiadomości: 686


« Odpowiedz #185 dnia: Czerwca 10, 2012, 18:50:52 pm »

A ja, po dzisiejszej Mszy, odradzam łaciński NOM w mariackim w Krakowie. Proboszcz bazyliki musi potrenować łacinę a chór zdaje się ma problem z De Angelis.
Zapisane
Taki sobie o...
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #186 dnia: Czerwca 10, 2012, 21:20:07 pm »


Sprawa jest arcyboleśnie prosta. Jeżeli jeden i drugi ołtarz dzieli kilka metrów to robię Przyklęknięcie do NS na środku i krok dalej skłon (ale lekko bokiem, żeby nie być tyłem do NS) do relikwii i krzyża ołtarzowego. Gdy jestem w ogromnym prezbiterium to nie dubluje tylko jeżeli przechodzę obok nowego ołtarza to skłon bokiem, a jeżeli idę obok Tabernakulum - przyklękniecie. Jeżeli przechodzę w ogóle daleko od każdego, ale przez środek to przyklęknięcie.
niezle. do dzialu humor poprosze.
http://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c
« Ostatnia zmiana: Czerwca 10, 2012, 21:23:07 pm wysłana przez Krzysztof Kałębasiak » Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #187 dnia: Czerwca 10, 2012, 22:14:31 pm »

To ja Panu powiem tak. Dzisiaj byłem co prawda na KRR ale jednorazowo odprawianym a uczestniczący wierni to w zasadzie sami NOMowcy.
Na każdej ławce leżała kartka (czy kilka kartek) z opisem KRR - wiadomo.
Napisane było tam czarne na białym (o ile nie czerwone na białym), że komunię świętą przyjmujemy na klęcząco!
Obserwowałem zachowanie przy komunii. Przy okazji powiem, że nie było balasek, nie było ... no nic nie było(!) malutki, może 20 centymetrowy "schodek" prezbiterium.
Pierwsza podchodzi babunia, klęka na tym kamiennym schodku. Kolejni wierni, chyba mając sumienie skręcone widokiem "staruszki" klękają równo.
Ale to tylko zachowanie stadne, nikt z nich nie klękał dlatego, że uważa, że należy klęknąć tylko naśladując innych.W pewnym momencie ktoś nie ukląkł, no i fala się odwróciła, już nikt nie klękał tylko za tą jedną osobą, która przyjęła na stojąco, przyjmowali już w "kolejce - jak zwykle".
Tak jest z wszystkim moim zdaniem, jeden "niedbaluch" (w wersji lepszej) lub jeden "ideologiczny" (w wersji gorszej) psuje zazwyczaj całą grupę tych, którzy świadomie lub nie zaczynają naśladować, z czasem staje się to z kolei normą a .... po jakimś tam okresie znajdzie się wielu gotowych przysiądź, że gdzieś słyszeli/czytali/..., że tak właśnie (zgodnie z "jakimiś rubrykami") powinno być.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
prosty_czlowiek
rezydent
****
Wiadomości: 267

« Odpowiedz #188 dnia: Czerwca 10, 2012, 22:53:47 pm »

A ja tylko napiszę, że dzięki FK do NOMu służe, że tak powiem, "bardziej tradi" i widzę że moi młodsi koledzy chyba to przejmują. Jednego nawet zaprowadziłem kiedyś na KRR i "przeżył". A poza tym "z daleka" rozpoznaję księży, którzy w elegantszy sposób sprawują NOM. 
Kiedyś  nowy, choć nie młody, wikary raz "wyskoczył" z Kanonem, następnym razem, przed Mszą, ku jego radosnemu zaskoczeniu, poprosiłem go aby i tym razem był Kanon. Oczywiście się zgodził. W ogóle w tym kościele coraz częściej słychać Kanon.
W ogóle uważam, że jeśli ktoś ma wpływać na "piękno liturgii" to powinni być to tradsi, ale nie w swoim indultowo - piusowskim środowisku, ale w swych parafiach. A jeśli są to ludzie znani i zaufani proboszczom to jeszcze lepiej. I nie chodzi tu o nagłe wyskoczenie z "Summorum..." i żądanie KRRu, ale np. o aktywniejsze uczetnictwo w przygotwaniach własnego dziecka do Pierwszej Komunii i lekkie acz konsekwentne sugerowanie pewnych "rozwiązań".
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #189 dnia: Czerwca 11, 2012, 10:35:35 am »

Jest sprzeczność w tej pięknej, idealistycznej wizji: jak mają być tradsi, skoro nie ma Mszy ?

Po wtóre: 1sza Komunja. Każdy kto widział 1szą Komunję na NOMie, ten wie, że jest to byt absolutnie nie do ogarnięcia. Najlepsze, co można zrobić, to posłać swoje dziecko na solo podczas Mszy w KRR.

Pisząc ogólniej: jakkolwiek bardzo ostrożnie przychylam się do zdania, że udział w NOM wypełnia niedzielny obowiązek słuchania Mszy, to wiem jedno: jeśli będę miał dzieci, to na pewno nie pozwolę im uczestniczyć w NOMach. Prędzej cygaro i szklaneczka whisky niż NOM
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #190 dnia: Czerwca 11, 2012, 10:39:24 am »

Na pewno ma Pan rację, ale piszemy z pozycji wielkich miast, gdzie jest możliwość I komunii w KRR, ale co mają zrobić ludzie z małych miasteczek i wsi, gdzie jeszcze i za 50 lat nie będzie KRR i wcale nikt nie słyszał, że jest jakaś msza trydencka?
Zapisane
prosty_czlowiek
rezydent
****
Wiadomości: 267

« Odpowiedz #191 dnia: Czerwca 11, 2012, 21:35:43 pm »

Jest sprzeczność w tej pięknej, idealistycznej wizji: jak mają być tradsi, skoro nie ma Mszy ?
Fakt, może rzeczywiście mała sprzeczność, ale ja akurat w tygodniu bywam na KRR, a w niedzielę służę do NOMu, choć czasami też bywam na KRR.

Po wtóre: 1sza Komunja. Każdy kto widział 1szą Komunję na NOMie, ten wie, że jest to byt absolutnie nie do ogarnięcia. Najlepsze, co można zrobić, to posłać swoje dziecko na solo podczas Mszy w KRR.

Pisząc ogólniej: jakkolwiek bardzo ostrożnie przychylam się do zdania, że udział w NOM wypełnia niedzielny obowiązek słuchania Mszy, to wiem jedno: jeśli będę miał dzieci, to na pewno nie pozwolę im uczestniczyć w NOMach. Prędzej cygaro i szklaneczka whisky niż NOM
A co do 1szej Komunii to był tylko taki przykład, bo akurat skończył się sezon.

Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #192 dnia: Czerwca 11, 2012, 21:43:36 pm »

Na pewno ma Pan rację, ale piszemy z pozycji wielkich miast, gdzie jest możliwość I komunii w KRR, ale co mają zrobić ludzie z małych miasteczek i wsi, gdzie jeszcze i za 50 lat nie będzie KRR i wcale nikt nie słyszał, że jest jakaś msza trydencka?

50 ? Bądźmy większymi optymistami.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #193 dnia: Czerwca 11, 2012, 22:24:58 pm »

Dobrze ;D Niech będzie 25 :)
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #194 dnia: Czerwca 11, 2012, 22:49:01 pm »

Dobrze ;D Niech będzie 25 :)
Znaczy się co, "jeszcze za 25 lat nie będzie KRR"?
To nie wyklucza wersji poprzedniej - "jeszcze za 50 lat nie będzie KRR"!
Może Panowie zaczną wróżyć datę kiedy już będzie KRR  ;D
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Odradzam służenie do NOM « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!