Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 02, 2021, 01:37:11 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
223795 wiadomości w 6465 wątkach, wysłana przez 1616 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Nickt
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Rozmowy doktrynalne: Watykan - FSSPX
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 20 Drukuj
Autor Wątek: Rozmowy doktrynalne: Watykan - FSSPX  (Przeczytany 57392 razy)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #90 dnia: Październik 09, 2009, 23:45:19 pm »

Dokładnie to 632 tysiące oficjalnych obywateli - ale jak doliczyć studentów, imigrantów, robotników sezonowych i wszystkich tych co nie mieszczą się w statystykach oficjalnych to spokojnie może nawet więcej niż 800 tysięcy się doliczy. Faktycznie wszyscy oni "mieszczą się na Piasku" tj. I big You pardon" jest jescze "drugie miejsce celebracji na Sępolnie" w Parafii św.Rodziny. I tyle...jak były "wakacje" to Msza Święta w mieście przez ponad 2 miesiące była tylko raz w tygodniu w jednym miejscu na Piasku właśnie. Dlatego "po co tu kaplica" FSSPX skoro przecież "całe miasto" się mieści w jednym miejscu.
CO zas do kazania to niech Pan poprosi naszych Kochanych Wrocławian to może "zamieszczą". Choć jak sądzę z uwagi na jego doniosłość tekst się nie pojawi na forum publicum...zwłaszcza ze względu na fragmenty o Różańcu oraz przepiękny "wykład" historii liturgii.... Dotychczas zamieścili zdjęcia - zresztą b. piękne:
http://sanctus.pl/index.php?grupa=215&podgrupa=474&doc=426
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2009, 23:51:07 pm wysłana przez Tato » Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #91 dnia: Październik 10, 2009, 13:48:38 pm »

Problem jest tylko w tym, ze relacja pomiedzy wiernymi a ksiezmi FSSP to tylko relacja okazjonalno-goscinna.  Brakuje tu relacji pasterz - trzódka (cura animarum).

Z tym bym się nie zgodził. Ks. Grygiel jest dostępny jeśli tylko ktoś chce z nim porozmawiać, na różne tematy. Organizowane są też cykliczne spotkania zainteresowanych wiernych po Mszy. Na razie one są dość drętwe (tzn. wszyscy gadają z tymi co już ich znają), ale niewątpliwie jest to krok w dobrym kierunku.

Mysle jednak, ze szybciej ksieza FSSP stworza w Krakowie taka relacje poprzez kanoniczne powstanie parafii personalnej anizeli osiagniemy: "Tridentina sprawowana w każdej parafii przez kapłanów diecezjalnych głoszących przy okazji tradycyjne, katolickie i poprawne doktrynalnie nauczanie. "

Być może, ale to jest cel, który powinien nam przyświecać. Światu nie pomoże że będzie gdzieś jakaś fajna enklawa. Światu potrzebna jest odnowa całego Kościoła.
Zapisane
Eligiusz
aktywista
*****
Wiadomości: 682


ś.p. Anna Walentynowicz
« Odpowiedz #92 dnia: Październik 10, 2009, 14:33:28 pm »

To się proszę Pana nazywa marketing, PR, pozytywny przekaz, czy jak tam kto sobie chce.
Na dzień dobry zdecydowanie lepiej powiedzieć, że jest się od kardynała Ratzingera niż przedstawić się jako duchowego syna kard. Lasandra ;-)
Zapisane
dxcv
aktywista
*****
Wiadomości: 679

« Odpowiedz #93 dnia: Październik 10, 2009, 14:36:38 pm »

Ciekawe spojrzenie. Mi się wydawało, że stary ruch liturgiczny to ten, który doprowadził do zmian na VII, a także ten, w którym znaleźli spokojną przystań wszyscy moderniści bojący się gniewu papieży :D (przynajmniej tak na tym forum wyczytałem gdzieś :P)
Zapisane
m.a.p.w
Gość
« Odpowiedz #94 dnia: Październik 10, 2009, 14:54:37 pm »

Ciekawe spojrzenie. Mi się wydawało, że stary ruch liturgiczny to ten, który doprowadził do zmian na VII, a także ten, w którym znaleźli spokojną przystań wszyscy moderniści bojący się gniewu papieży :D (przynajmniej tak na tym forum wyczytałem gdzieś :P)

To ja jestem z tego jeszcze starszego ((:

A co do "nowego": Dla życia Kościoła jest dramatycznie konieczne odnowienie świadomości liturgicznej, która ponownie uzna jedność historii liturgii i przyjmie Sobór Watykański II nie jako wyłom, ale moment ewolucyjny. Jestem przekonany, że kryzys Kościoła, jaki obecnie przeżywamy, zależy w dużej części od rozkładu liturgii… Dlatego potrzebujemy nowego ruchu odnowy liturgicznej, który przywróci do życia prawdziwe dziedzictwo Soboru Watykańskiego II.

(kard. Joseph Ratzinger – Benedykt XVI)
Zapisane
Eligiusz
aktywista
*****
Wiadomości: 682


ś.p. Anna Walentynowicz
« Odpowiedz #95 dnia: Październik 10, 2009, 14:58:12 pm »

@ dxcv
I tak i nie. Mówiąc skrótowo, w ruchu liturgicznym działało mnóstwo żarliwych katolików, którym naprawdę na sercu leżało dobro Kościoła i którym dziś należy się część i chwała, a może nawet pomniki. Niestety pod jego skrzydłami znaleźli też miejsce, więksi bądź mniejsi eksperymentatorzy, dywersanci czy po prostu szumowiny.
Ś.p. Arcybiskup był synem swoich czasów. Żył w konkretnym miejscu i w specyficznym czasie. Nie dziwi, więc jego entuzjazm związany z powstaniem Rytu 1965. To jednak nie oznacza, że współcześnie żyjący katolicy, patrzący z dystansem na pewne wydarzenia i procesy, mający często pełniejszy obraz niektórych zjawisk niż ówcześni naoczni ich świadkowie, nie mogą mieć zastrzeżenie do niektórych postulatów ruchu liturgicznego czy też konkretnych jego posunięć. Bo przecież gdzieś w tym dorodnym owocu znajduje się robak...
Zapisane
m.a.p.w
Gość
« Odpowiedz #96 dnia: Październik 10, 2009, 16:17:31 pm »

Ciekawe spojrzenie. Mi się wydawało, że stary ruch liturgiczny to ten, który doprowadził do zmian na VII, a także ten, w którym znaleźli spokojną przystań wszyscy moderniści bojący się gniewu papieży :D (przynajmniej tak na tym forum wyczytałem gdzieś :P)

To ja jestem z tego jeszcze starszego ((:

A co do "nowego": Dla życia Kościoła jest dramatycznie konieczne odnowienie świadomości liturgicznej, która ponownie uzna jedność historii liturgii i przyjmie Sobór Watykański II nie jako wyłom, ale moment ewolucyjny. Jestem przekonany, że kryzys Kościoła, jaki obecnie przeżywamy, zależy w dużej części od rozkładu liturgii… Dlatego potrzebujemy nowego ruchu odnowy liturgicznej, który przywróci do życia prawdziwe dziedzictwo Soboru Watykańskiego II.

(kard. Joseph Ratzinger – Benedykt XVI)


Ja taki ruch liturgiczny, który te słowa weźmie za wezwanie do jego utworzenia, będę wspierał z całych sił.

Zależy jak rozumieć te słowa.

Jeżeli uznamy ze NOM ma mało z soborem wspólnego, nauczanie (sv2) zinterpretujemy w tradycyjny sposób i usuniemy dwuznaczności, to ja tez taki ruch bede wspierał. Tyle, ze dla mnie to nie żadna nowość, bo w Econe bylo to juz dawno...
Zapisane
dxcv
aktywista
*****
Wiadomości: 679

« Odpowiedz #97 dnia: Październik 10, 2009, 20:19:36 pm »

Likwidacja NOM to marzenie, które jest prawie nie do spełnienia. Acz nadzieję taką mieć możemy. Jak dla mnie rewolucyjną zmianą w NOMie byłoby już zmienienie kierunku celebracji, a co dopiero inne jego el., o łacinie nie wspominając.

A wracając do tematu wątku. Wątpię, by takie postulaty miało Bractwo w swoich rozmowach z Watykanem.
« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2009, 20:22:13 pm wysłana przez dxcv » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #98 dnia: Październik 10, 2009, 20:58:21 pm »

x. Konstantyn Najmowicz:
Myli się Pan. Katolicyzm bez papieża nie może istnieć.

JP7:
"Bez papieża" akurat może. Byle nie nazbyt długo. Bez Papiestwa - nie mógł by.
Dokładnie. Taki stan w historii trał nawet kilka lat

Andy: To dość oczywiste. Od śmierci papieża do wyboru następnego nikt nie jest papieżem a katolicyzm dalej istnieje (wtedy wszyscy jesteśmy sedekami  ). Jak sądzę o to panu jp7 chodziło.



Poniżej wyjaśnienie :

The Church of the Incarnate Word (1954), Msgr. Charles Journet:


 "Po śmierci Papieża nie wolno nam myśleć o Kościele, iż posiada papieską moc w czynie (in actu), w stanie rozproszenia, przez co on sam mógłby powierzyć ją następnemu Papieżowi, w osobie którego zostanie ona na powrót skondensowana i ostatecznie ugruntowana. Kiedy Papież umiera Kościół jest osierocony i w odniesieniu do widzialnej powszechnej jurysdykcji jest on naprawdę pozbawiony głowy. Jednakże nie jest bezgłowy na podobieństwo schizmatyckich kościołów, bądź ciała znajdującego się w stanie rozkładu. Chrystus kieruje nim z nieba... Jednakże, chociaż tętno życia spowolniało, to nie opuścił On Kościoła; Kościół posiada moc Papiestwa w możności (in potentia), w tym znaczeniu, że Chrystus, który chciał by Kościół zawsze zależał od widzialnego pasterza, dał Kościołowi moc do wyznaczenia człowieka, któremu On Sam powierzy klucze Królestwa niebieskiego, jak niegdyś przekazał je Piotrowi".

 Institutiones Theologiae Fundamentalis (1929)ks. A. Dorsch:
"Kościół jest zatem społecznością, która z natury rzeczy jest monarchiczna. Lecz nie stanowi to przeszkody by Kościół – przez krótki czas po śmierci papieża, lub nawet przez wiele lat – pozostawał pozbawionym swej głowy (vel etiam per plures annos capite suo destituta manet)".

The Catholic's Ready Answer (1915), ks. M. P. Hill SJ:
"Jeśli podczas całej schizmy (niemal 40 lat) nie było w ogóle żadnego Papieża – nie dowodziłoby to, że urząd i władza Piotra nie została przekazana następnemu Papieżowi należycie wybranemu".

LUK
Zapisane
x. Konstantyn Najmowicz
aktywista
*****
Wiadomości: 834

« Odpowiedz #99 dnia: Październik 10, 2009, 22:11:32 pm »

x. Konstantyn Najmowicz:
Myli się Pan. Katolicyzm bez papieża nie może istnieć.

JP7:
"Bez papieża" akurat może. Byle nie nazbyt długo. Bez Papiestwa - nie mógł by.
Dokładnie. Taki stan w historii trał nawet kilka lat

Andy: To dość oczywiste. Od śmierci papieża do wyboru następnego nikt nie jest papieżem a katolicyzm dalej istnieje (wtedy wszyscy jesteśmy sedekami  ). Jak sądzę o to panu jp7 chodziło.



Poniżej wyjaśnienie :

The Church of the Incarnate Word (1954), Msgr. Charles Journet:


 "Po śmierci Papieża nie wolno nam myśleć o Kościele, iż posiada papieską moc w czynie (in actu), w stanie rozproszenia, przez co on sam mógłby powierzyć ją następnemu Papieżowi, w osobie którego zostanie ona na powrót skondensowana i ostatecznie ugruntowana. Kiedy Papież umiera Kościół jest osierocony i w odniesieniu do widzialnej powszechnej jurysdykcji jest on naprawdę pozbawiony głowy. Jednakże nie jest bezgłowy na podobieństwo schizmatyckich kościołów, bądź ciała znajdującego się w stanie rozkładu. Chrystus kieruje nim z nieba... Jednakże, chociaż tętno życia spowolniało, to nie opuścił On Kościoła; Kościół posiada moc Papiestwa w możności (in potentia), w tym znaczeniu, że Chrystus, który chciał by Kościół zawsze zależał od widzialnego pasterza, dał Kościołowi moc do wyznaczenia człowieka, któremu On Sam powierzy klucze Królestwa niebieskiego, jak niegdyś przekazał je Piotrowi".

 Institutiones Theologiae Fundamentalis (1929)ks. A. Dorsch:
"Kościół jest zatem społecznością, która z natury rzeczy jest monarchiczna. Lecz nie stanowi to przeszkody by Kościół – przez krótki czas po śmierci papieża, lub nawet przez wiele lat – pozostawał pozbawionym swej głowy (vel etiam per plures annos capite suo destituta manet)".

The Catholic's Ready Answer (1915), ks. M. P. Hill SJ:
"Jeśli podczas całej schizmy (niemal 40 lat) nie było w ogóle żadnego Papieża – nie dowodziłoby to, że urząd i władza Piotra nie została przekazana następnemu Papieżowi należycie wybranemu".

LUK
Panie LUK, z tym co tu Pan przytoczył w pełni się zgadzam. Tyle, że obecnie nie jest stan sedevacante. Chrystus Nasz Pan dał nam pasterza w postaci Benedykta XVI. A wracając do mojego zdania, że Katolicyzm bez papieża nie może istnieć, to trzeba przyznać, że użyłem tu skrótu myślowego. Prawda jest taka, że nie ma papiestwa bez papieża. Czas sedevacante jest czasem nadzwyczajnym, a w momencie wyboru papieża papiestwo realizuje się w aktualnym Biskupie Rzymskim.
Zapisane
Instaurare omnia in Christo!
Nikt się nie zbawia, jak tylko przez Ciebie Matko Boga.
Nikt nie otrzymuje darów Bożych, jak tylko przez Ciebie, o pełna łaski!
św. German z Konstantynopola
Antiquus_ordo
Gość
« Odpowiedz #100 dnia: Październik 11, 2009, 09:37:31 am »


Ja sie czuje czescia starego ruchu liturgicznego który uratował arcybiskup Lefebvre, ale możne przez to, od tych 8-9lat  jako "zajob"jestem sukcesywnie odsuwany od życia "wspolnoty".


Jak na mój gust i obliczenia to regularnie zacząłeś chodzić mnie więcej dwa lata przed tym jak msze zaczęto celebrować regularnie co niedziela (2005 r ), wcześniej nie można było ciebie doprosić o chodzenie mimo tego, że mieszkałeś najbliżej, nie rób zatem z siebie męczennika i nie konfabuluj, 2009-2003 to na pewno 8 lub 9 nie daje... trochę mniej martyrologii proszę.
Zapisane
Antiquus_ordo
Gość
« Odpowiedz #101 dnia: Październik 11, 2009, 09:51:28 am »

Dokładnie to 632 tysiące oficjalnych obywateli - ale jak doliczyć studentów, imigrantów, robotników sezonowych i wszystkich tych co nie mieszczą się w statystykach oficjalnych to spokojnie może nawet więcej niż 800 tysięcy się doliczy. Faktycznie wszyscy oni "mieszczą się na Piasku" tj. I big You pardon" jest jescze "drugie miejsce celebracji na Sępolnie" w Parafii św.Rodziny. I tyle...jak były "wakacje" to Msza Święta w mieście przez ponad 2 miesiące była tylko raz w tygodniu w jednym miejscu na Piasku właśnie. Dlatego "po co tu kaplica" FSSPX skoro przecież "całe miasto" się mieści w jednym miejscu.
CO zas do kazania to niech Pan poprosi naszych Kochanych Wrocławian to może "zamieszczą". Choć jak sądzę z uwagi na jego doniosłość tekst się nie pojawi na forum publicum...zwłaszcza ze względu na fragmenty o Różańcu oraz przepiękny "wykład" historii liturgii.... Dotychczas zamieścili zdjęcia - zresztą b. piękne:
http://sanctus.pl/index.php?grupa=215&podgrupa=474&doc=426

Pan to pisze powaznie? Może niech Pan doliczy jeszcze Oleśnice, Oławe i Brzeg...
1.Wydaje mi się, że oni wszyscy katolikami nie są,
2. czy wszyscy są zainteresowani? bo jeśli tak to do obsadzenia mamy 86 parafii we Wrocławiu...

re Fons Blaudi- Ok, jest tam tyle ośrodków ale powstawały lata i na zapotrzebowanie, w innych okolicznościach itd, jak na razie we Wrocławiu mimo usilnych starań Pana Taty jak widać kończy się na gadaniu, a jak wiemy z niego nic nie wynika, my "staliśmy stoimy i będziemy stali, nie mówimy że stoi nam się dobrze ale stoimy w słusznej kolejce, i o to chodzi:)" Mimo stworzenia "wyrazistości, której brakuje" chociażby w krakowie, tłumów walących na Kątową nie widać, a u księdza Wojciecha przybyła kolejna msza...
Zapisane
m.a.p.w
Gość
« Odpowiedz #102 dnia: Październik 11, 2009, 10:45:05 am »


Ja sie czuje czescia starego ruchu liturgicznego który uratował arcybiskup Lefebvre, ale możne przez to, od tych 8-9lat  jako "zajob"jestem sukcesywnie odsuwany od życia "wspolnoty".


Jak na mój gust i obliczenia to regularnie zacząłeś chodzić mnie więcej dwa lata przed tym jak msze zaczęto celebrować regularnie co niedziela (2005 r ), wcześniej nie można było ciebie doprosić o chodzenie mimo tego, że mieszkałeś najbliżej, nie rób zatem z siebie męczennika i nie konfabuluj, 2009-2003 to na pewno 8 lub 9 nie daje... trochę mniej martyrologii proszę.

Nie pamiętam kiedy regularnie, ale pierwszy raz bylem rok czy pól po Tobie ( to daje 8 lub 9lat). Z proszeniem, męczeństwem i konfabulacją to nawet nie będę reagował, gdybyś miał zdolność  honorowa i sprawa skończyłaby się inaczej... (:
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #103 dnia: Październik 11, 2009, 14:51:55 pm »



Cóż też Pan pisze dwa razy w miesiącu we Wrocławiu jest x. Rafał. Odprawia Msze w sobotę i w niedzielę. Więc Pana informacja jest, co najmniej, nie dokładna.
Kaplica FSSPX nie załatwi Panu codziennej mszy, co innego przeorat...

Panie Tato zamiast tworzyć plany na następne 30 lat (kaplica, zakon, szkoła, biblioteka, xięgarnia) niech Pan zacznie od małych kroków. Na razie to Pan bardzo dużo piszę o powstaniu tej kaplicy. Zamiast tyle pisać o marzeniach proszę podać konkrety.
Kiedy pierwszy wykład x. Stehlina połączony z odprawieniem mszy? Kiedy zaczną się co miesięczne celebracje? Kiedy jest postawiony możliwy termin powstania takowej kaplicy? Czy są już podane założenia jakie mają państwo spełnić by została założona kaplica?
W Szczecinie zajęło to ponad rok. Termin powstania kaplicy został podany kilka dni po celebracji pierwszej mszy. Zostały tam opisane założenia jakie należy spełnić.

Panie Tato robić nie gadać.
Cytat który proszę sobie wziąć do serca

Prawda Panie Radku faktycznie są jeszcze celebracje X.Rafała - raz - dwa razy w miesiącu. Słuszna uwaga. Działam - spokojnie Panie Radku na szczęście nie tylko ja sam. Więcej Dużo Wspanialszyych ode mnie Osób też. Na Pana pytania odpowiedzi niebawem padną. Obecnie trwają w tym zakresie konkretne ustalenia.
Warunki praktycznie spełniamy już w tej chwili z naddatkiem , przynajmniej osobowe.
To że Pana nasza sprawa nie cieszy to przykre ale nic na to nie poradzę. Zapraszam jak będzie Pan we Wrocławiu - na indywidualne spotkanie to porozmawiamy o konkretach. Telefon do mnie Pan zna. Co do planów długofalowych nie widzę powodu by z nich rezygnować - którkowzrocznosć jest raczej wadą niż zaletą. Rzecz jasna koncentrujemy się na rzeczach elementarnych i podstawowych - sprawy większej wagi prowadzone są jednak równolegle bo też wymagają przyotowań- dużo wiekszych  a poza tym czas ich finalizacji jest z cała pewnością dużo dłuższy. Tylko od Naszego Króla i Pana Jezusa Chrystusa i Niepokalanej Królowej Matki Jego zależy czy i kiedy one się powiodą lub nie.
Pozdrawiam serdecznie in Christo !



« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2009, 14:57:11 pm wysłana przez Tato » Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3291


« Odpowiedz #104 dnia: Październik 11, 2009, 16:39:54 pm »

Na rorate-caeli pojawił się właśnie nowy wywiad z bp Fellay'em, m.in. biskup odpowiada na kilka pytań dot. rozmów.

http://rorate-caeli.blogspot.com/2009/10/interview-with-bishop-bernard-fellay.html
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 20 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Rozmowy doktrynalne: Watykan - FSSPX « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!