Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpnia 17, 2026, 10:23:19 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
234959 wiadomości w 6683 wątkach, wysłana przez 1667 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: "L?Osservatore Romano" pozytywnie o Kalwinie
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: "L?Osservatore Romano" pozytywnie o Kalwinie  (Przeczytany 2160 razy)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« dnia: Lipca 04, 2009, 13:08:30 pm »

"L’Osservatore Romano" pozytywnie o Kalwinie

Niezwykłym człowiekiem i chrześcijaninem nazwał watykański dziennik „L’Osservatore Romano” Jana Kalwina. 500. rocznica urodzin reformatora przypada 10 lipca.
(...)
Odwołując się do uprzedzeń i „gwałtownych polemik” wokół postaci reformatora z Genewy, Besançon uważa, że należy podkreślać, iż był on chrześcijaninem. Przyjmował Nicejsko-Konstantynopolskie Wyznanie Wiary, wierzył w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, w Trójcę Świętą, grzech pierworodny i zbawienie ofiarowane przez Jezusa Chrystusa.

– Choć nie chciał, by modlono się do Matki Bożej, czcił ją i mocno wierzył w jej wieczyste dziewictwo. Zachował dwa sakramenty: chrzest i Wieczerzę Pańską. Wbrew temu, co czasem się mówi, wierzył w realną obecność [Chrystusa w Eucharystii - KAI], choć nie przyjmował katolickiej koncepcji transsubstancjacji – czytamy w „L’Osservatore Romano”.

Jednocześnie w dziedzinie dogmatyki Kalwin był „po prostu luteraninem”. W pełni podzielał zasadę usprawiedliwienia przez wiarę (sola fide, sola gratia) i nadrzędności Biblii (sola Scriptura). Te dwie zasady „Sobór Trydencki uznał – niestety zbyt późno, gdy doszło już do zerwania – za możliwe do przyjęcia jako ortodoksyjne” – przypomina Besançon.
(...)
W oficjalnej uroczystości z okazji 500. rocznicy urodzin Kalwina, która odbędzie się 10 lipca w Genewie, wezmą udział przedstawiciele religii i czołowi politycy. Informacje nt. wydarzeń związanych z trwającym od 2 listopada 2008 r. Rokiem Kalwina ..

http://info.wiara.pl/doc/280616.L-Osservatore-Romano-pozytywnie-o-Kalwinie
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3748

« Odpowiedz #1 dnia: Lipca 05, 2009, 07:01:43 am »

Na temat Kalwina pisał chyba pan Ryszard Mozgol w Zawsze Wierni swego czasu.
Zapisane
Robert
aktywista
*****
Wiadomości: 576

« Odpowiedz #2 dnia: Lipca 05, 2009, 10:26:23 am »

Na temat Kalwina pisał chyba pan Ryszard Mozgol w Zawsze Wierni swego czasu.

Prawdziwe oblicze Jana Kalwina - ks. Filip Marcille FSSPX

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/348
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #3 dnia: Lipca 05, 2009, 14:01:18 pm »

"Kryzys
Gdy w 1532 r. studiował w Kolegium Francuskim, nadal był katolikiem. Przed końcem 1533 r. nieoczekiwanie przeszedł na protestantyzm, sprzedał beneficja i rozpoczął życie jako wędrowny kaznodzieja. Powstaje więc pytanie: co mogło być przyczyną tego kroku?

Protestancka hagiografia starała się wytłumaczyć decyzję Kalwina „budującymi rozmowami”, jakie miał prowadzić w swoim pokoju z kuzynem, który był protestantem. Późniejsze badania wykazały jednak, że w tym czasie byli oni od siebie oddaleni o setki kilometrów. Częściowego wyjaśnienia dostarczył sam Kalwin:

Za każdym razem, kiedy zaglądałem we własne wnętrze, nachodziło mnie tak wielkie przerażenie, że ani oczyszczenia, ani zadośćuczynienia nie mogły go pokonać. Im więcej rozważałem swoje położenie, tym bardziej moje sumienie kłuły ostre strzały [wyrzutów], i tylko w jednej rzeczy znajdowałem pocieszenie, a było to oszukiwanie samego siebie poprzez zapomnienie o sobie samym... skonsternowanym przez nędzę, w którą popadłem, a bardziej jeszcze przez świadomość, jak bliski byłem wiecznego potępienia (list do Sadoleta).

Można tylko przypuszczać, co było przyczyną tych tak gorących wyrzutów. Istnieje wszakże wyjaśnienie, oparte o poważne dowody, zawsze namiętnie zwalczane przez protestantów. W 1551 r. pewien katolicki apologeta wyjawił, że archiwa miejskie Noyon, gdzie urodził się Kalwin, zawierają zapis wyroku nałożonego nań – kiedy miał 18 lat – za sodomię. W tym czasie Kalwin otrzymał już był tonsurę. Jego rodzice uzyskali ułaskawienie od biskupa, tak że zamiast zostać skazanym na śmierć, jak tego wymagało prawo, Kalwin został obłożony infamią. Katolicki apologeta pokazał jako dowód dokument podpisany przez wielu znakomitych mieszkańców miasta. Angielski uczony Stapleton badał rzeczone archiwum za życia Kalwina i zaręczał o prawdziwości tego zdarzenia. Dla współczesnych niemieckich luteran było to oczywiste (Schlusselburg, Theologie calvinienne).

Mając 24 lata, Kalwin był na rozdrożu. Musiał wybierać pomiędzy spowiedzią – a luteranizmem. Oto, co wybrał:

Tylko wierz, a będziesz tak pewny wiecznego zbawienia, jak [możesz być pewny] odkupienia Chrystusa. Tylko wierz, a pomimo wszelkich zbrodni nie tylko pozostaniesz w łasce Bożej, usprawiedliwiony, ale na zawsze pozostaniesz w tej łasce i nigdy nie będziesz w stanie jej utracić (streszczenie doktryny Kalwina w Variations Bossueta)."



Hmmm czyżby tak pozytywne opinie w OR świadczyły, że i tam wdarło się już wiadome "lobby"...????
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Baltazar
aktywista
*****
Wiadomości: 1167


Lew z pokolenia Judy

« Odpowiedz #4 dnia: Lipca 11, 2026, 13:18:44 pm »



Czy diabeł istnieje? Gazeta watykańska niepotrzebnie sugeruje, że nie. Kontrowersja w samym środku lata.

Sposób, w jaki potraktowano tę publikację, wzbudził szczególne zainteresowanie, ponieważ „Donne Chiesa Mondo” ukazuje się pod egidą „L’Osservatore Romano”, gazety Stolicy Apostolskiej.

(ZENIT News / Rzym, 07.07.2026) – Po opublikowaniu najnowszego numeru „Donne Chiesa Mondo”, miesięcznego dodatku do „L’Osservatore Romano”, wybuchła debata teologiczna, ponieważ kilku autorów analizowało naturę zła w sposób, który zdaniem krytyków zaciera długoletnie nauczanie Kościoła katolickiego dotyczące osobowego istnienia szatana.

Kontrowersje dotyczą numeru 157, wydanego 1 lipca pod hasłem „Diabeł w nas”. Chociaż w wydaniu tym zło analizowane jest z perspektywy biblijnej, psychologicznej, kulturowej i społecznej, to ogólne podejście do tematu wywołało pytania o to, czy odpowiednio odzwierciedla ono doktrynę katolicką dotyczącą jednej z najbardziej fundamentalnych rzeczywistości duchowych chrześcijaństwa.

Wiele uwagi poświęcono esejowi włoskiej badaczki Nowego Testamentu, Marinelli Perroni, zatytułowanemu „Wąż, kobieta i owoc. A co z szatanem?”. Perroni twierdzi w nim, że relacja o upadku ludzkości zawarta w Księdze Rodzaju nie utożsamia wprost węża z diabłem. Zwraca uwagę, że powiązanie między wężem z 3 rozdziału Księgi Rodzaju a szatanem wyłoniło się stopniowo w późniejszej tradycji żydowskiej, zanim zostało w pełni rozwinięte w interpretacji chrześcijańskiej.

Z perspektywy historycznej i egzegetycznej spostrzeżenie to jest powszechnie uznawane przez biblistów. W samej Księdze Rodzaju wąż nigdy nie jest nazwany szatanem; wyraźne utożsamienie pojawia się dopiero w późniejszych fragmentach biblijnego objawienia, przede wszystkim w Księdze Objawienia, gdzie „starożytny wąż” utożsamiany jest z diabłem. Perroni śledzi również rozwój żydowskiej demonologii w późniejszych okresach historycznych, na które wpływ miały kultury religijne starożytnego Bliskiego Wschodu i świata hellenistycznego.

W swoim eseju autorka dowodzi ponadto, że późniejsze interpretacje Księgi Rodzaju przyczyniły się do powiązania kobiet, grzechu i diabła w ramach patriarchalnych schematów, które przez wieki kształtowały myśl chrześcijańską.

Pozostałe artykuły w tym numerze kontynuują tę samą ogólną analizę z perspektywy psychologicznej i kulturowej. Włoska pisarka Dacia Maraini rozważa zło jako coś zakorzenionego w ludzkim sercu, podczas gdy inni autorzy analizują doświadczenia powszechnie określane jako „diabeł” przez pryzmat poczucia winy, ran emocjonalnych, osobistych traum i presji społecznej.

Dla wielu czytelników głównym powodem do niepokoju jest jednak nie tyle to, co twierdzą autorzy, ile to, czego nie mówią. Krytycy twierdzą, że w niniejszym wydaniu poświęcono sporo uwagi interpretacjom symbolicznym i psychologicznym, nie odnosząc się przy tym w wystarczającym stopniu do autorytatywnego nauczania Kościoła na temat szatana jako rzeczywistej, osobowej istoty.

Doktryna katolicka w tej kwestii pozostała niezwykle spójna. IV Sobór Laterański w 1215 roku nauczał, że diabeł i inne demony zostały stworzone przez Boga jako istoty dobre, ale stały się złe z własnego, wolnego wyboru. Katechizm Kościoła Katolickiego, a zwłaszcza paragrafy od 391 do 395, przedstawia szatana jako upadłego anioła, a nie jako metaforę zła. Niedawno św. Paweł VI ostrzegł podczas audiencji generalnej w 1972 r., że zaprzeczanie istnieniu diabła stanowi odejście od nauczania biblijnego i kościelnego, podczas gdy papież Franciszek wielokrotnie podkreślał w trakcie swojego pontyfikatu, że chrześcijanie mają do czynienia nie tylko z abstrakcyjnym złem, ale z działaniem osobistego przeciwnika duchowego.

Sposób ujęcia tego tematu w publikacji wzbudził szczególne zainteresowanie, ponieważ „Donne Chiesa Mondo” ukazuje się pod egidą „L’Osservatore Romano”, gazety Stolicy Apostolskiej. Chociaż dodatek ten zachowuje niezależność redakcyjną i nie sprawuje władzy magisterialnej, jego powiązanie z Watykanem nieuchronnie skłania wielu czytelników do założenia, że jego treść w szerokim zakresie odzwierciedla współczesną myśl katolicką.

Dyskusja ta ilustruje również szersze wyzwanie, przed jakim stoi katolicka biblistyka. Współczesna egzegeza często rozróżnia między historycznym rozwojem tekstów biblijnych a późniejszymi sformułowaniami doktrynalnymi, podczas gdy Kościół podkreśla, że Pismo Święte należy ostatecznie interpretować w ramach żywej Tradycji i Magisterium. W teologii katolickiej analiza historyczno-krytyczna i nauczanie doktrynalne nie mają się wzajemnie zaprzeczać, lecz rzucać światło na różne wymiary objawienia Bożego.

W rezultacie debata dotycząca najnowszego numeru wykracza daleko poza interpretację Księgi Rodzaju przedstawioną przez jednego autora. Dotyka ona szerszego zagadnienia, przed którym stoi współczesna teologia: w jaki sposób biblistyka, badania historyczne i refleksja duszpasterska mogą angażować współczesnych czytelników, nie zaciemniając przy tym doktryn, które Kościół niezmiennie uważa za istotne dla wiary chrześcijańskiej.

https://zenit.org/2026/07/07/does-the-devil-exist-the-vatican-newspaper-unnecessarily-suggests-that-he-does-not-a-controversy-in-the-middle-of-summer/
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: "L?Osservatore Romano" pozytywnie o Kalwinie « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!