Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 11, 2021, 09:11:28 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
222272 wiadomości w 6435 wątkach, wysłana przez 1603 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nizamalmulk
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Kolejny polski publicysta o (niedoszłym) sojuszu II RP z III Rzeszą
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 15 Drukuj
Autor Wątek: Kolejny polski publicysta o (niedoszłym) sojuszu II RP z III Rzeszą  (Przeczytany 21748 razy)
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #120 dnia: Wrzesień 04, 2009, 18:11:43 pm »

Odnośnie Becka myli się Pan - od (w przeciwieństwie do Mościckiego) umarł w biedzie.

W biedzie, ale we wlasnym lozku odwrotnie niz wielu szeregowych Polakow. Lepiej byc taksowkarzem w Londynie niz mieszkancem Woli w 1944 r.
Ktorys z generalow AK odpowiedzialnych za powstanie warszawskie powiedzial "Zwyciezymy albo umrzemy", ale oczywiscie sam nie umarl tylko dozyl spokojnej starosci. Umarlo za to sporo jego podkomendnych i niewinnych cywilow.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Jacques
bywalec
**
Wiadomości: 61

« Odpowiedz #121 dnia: Wrzesień 04, 2009, 18:18:38 pm »


Odnośnie Becka myli się Pan - od (w przeciwieństwie do Mościckiego) umarł w biedzie.

Beck miał zamiar przedostać się na Zachód, ale rząd Sikorskiego uniemożliwił mu dalszą ucieczkę przez Turcję , skutkiem czego ten pozostał w Rumunii, gdzie  zmarł w 1944r. I wcale nie był tam źle traktowany, ani nie żył w biedzie.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2009, 18:21:47 pm wysłana przez Jacques » Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5511


« Odpowiedz #122 dnia: Wrzesień 04, 2009, 18:35:28 pm »

Do spotkania z pierwszą grupą rosyjskich czołgów...
Niestety zdjęcia tego, co pozostało z grupy rosyjskich czołgów (BT) po spotkaniu z niemiecką piechotą mam w gazecie (a skanera pod ręką nie mam). Zapomina Pan, ze niemiecka dywizja piechoty posiadała 75 armat przeciwpancernych...

Sama szybkość nie wystarczy, bo trzeba szybko operować na tyłach wroga i umieć poradzić sobie z odwodami, które tam czekają.
Od czego artyleria czy lotnictwo?

Poza tym, trzeba się na te tyły szybko przebić - to najlepiej robią czołgi.
Niby racja, tyle że niemieckie czołgi słabo się do tego nadawały - miały bardzo cienki pancerz. Znacznie lepiej szło im wyszukiwanie luk w obronie - czyli omijanie przeciwnika...

Owszem - czołg był bardzo pomocny w doktrynie blitzkriegu, ale nie był niezbędny. Zresztą wartość bojowa czołgu bez wsparcia piechoty jest niewielka (co pokazują losy zniszczonych KW-2  - saperzy podeszli i wysadzili...

Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #123 dnia: Wrzesień 04, 2009, 18:51:31 pm »


Nie kierowałem tego do Pana, tylko do p. tkillera, który twierdził, że konie to był wówczas przeżytek.


A w którym moim poście pan to wyczytał, mogę prosić o cytat?  Co do sojuszu nt najbardziej pasował mi sojusz Rumunia Czechosłowacja Polska oparciu o koalicjantów z zachodu. Niestety mimo prób nie udało się takiego zbudować.
Dodam to iż raczej normą jest że giną podkomendni a generałowie przeżywają  więc nie wyolbrzymiał bym tego aspektu walki.
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #124 dnia: Wrzesień 04, 2009, 23:06:09 pm »

A w którym moim poście pan to wyczytał, mogę prosić o cytat? 
Słusznie, p. tkiller (a tak na marginesie: co znaczy Pański nick, jeśli można wiedzieć?) nie pisał, że koń to przeżytek, lecz to, że armia niemiecka była słabo zmotoryzowana, bo miała 600 tys. koni.

Mam jednak wątpliwość, kiedy byłaby wystarczająco zmotoryzowana - czy wtedy, gdyby koni nie miała wcale? Czy gdyby zamiast 600 tys. koni miała 600 tys dodatkowych samochodów?
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #125 dnia: Wrzesień 05, 2009, 12:49:52 pm »

Cytuj
Niestety zdjęcia tego, co pozostało z grupy rosyjskich czołgów (BT) po spotkaniu z niemiecką piechotą mam w gazecie (a skanera pod ręką nie mam). Zapomina Pan, ze niemiecka dywizja piechoty posiadała 75 armat przeciwpancernych...

Po 42 r. Niemcy też mieli działa przeciw pancerne, panzerfausty itp. a rosyjskiego walca nie zatrzymali. Armat ppanc nie da się wszędzie ustawić, a czołgi jak się na nie natkną, to mogą je objechać.

Cytuj
Od czego artyleria czy lotnictwo?
Jakby wystarczyły, to Niemcy nie budowaliby tylu dział samobieżnych, czyli działających jak czołg, tylko bez ruchomej wieżyczki. Gąsienice i pancerz były jednak potrzebne. A lotnictwo może sobie długo stać w hangarach vide Ardeny 44.

Cytuj
Niby racja, tyle że niemieckie czołgi słabo się do tego nadawały - miały bardzo cienki pancerz.
To fakt, pominąwszy PZKpfw IV, ale ich było niewiele.

Cytuj
Znacznie lepiej szło im wyszukiwanie luk w obronie - czyli omijanie przeciwnika...
Tu muszę zaufać pańskiej wiedzy, bo nie znam szczegułów taktycznych na tyle, aby powiedzieć, co dokładnie robiły czołgi w w okresie 39 - 41 - czy w pierwszej fazie natarcia szły w pierwszej linii na wroga, czy też szukały luki w obronie...

Cytuj
czołg był bardzo pomocny w doktrynie blitzkriegu, ale nie był niezbędny.

A ja się nadal upieram, że bez czołgu nie było by wojny błyskawicznej, bo był on najsilniejszym elementem zagonu pancernego - inne formacje zmotoryzowane nie dałyby sobie rady. Czołg widząc wroga - strzela, armatę ciągnięta przez samochód trzeba zatrzymać, odczepić, przygotować do strzału, potem znów podłaczyć do samochodu... a to trwa. Na lotnictwo trzeba czekać i nie zawsze może ono działać. To, że Romlowi raz się udało zatrzymać natarcie czołgów samymi Flakami 88 odczepionymi od samochodów nie jest przekonujące - bo były to czołgi - bunkry, dużo owlnejsze od czerwonoarmijnych.
Zapisane
Matthaeus
rezydent
****
Wiadomości: 289


Św. Stanisławie módl się za nami!

« Odpowiedz #126 dnia: Wrzesień 05, 2009, 14:10:56 pm »


Odnośnie Becka myli się Pan - od (w przeciwieństwie do Mościckiego) umarł w biedzie.

Beck miał zamiar przedostać się na Zachód, ale rząd Sikorskiego uniemożliwił mu dalszą ucieczkę przez Turcję , skutkiem czego ten pozostał w Rumunii, gdzie  zmarł w 1944r. I wcale nie był tam źle traktowany, ani nie żył w biedzie.

No widzi Pan, jaka nasza historia jest zagmatwana, każdy ma swoją wersję... Ja słyszałem, że on żył w Rumunii w lepiance i wykończyła go gruźlica... Nie wiem, jaka jest cała prawda, może to po wojnie zrobili z niego takiego uciekiniera na wygnaniu konającego w nędzy? Inna kwestia, że Mościcki umarł w dobrobycie, ale też bez przesady, jak to rozpowiadali komuniści.

Tak a propos: tekst doktóra Wielomskiego: http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/3850/
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #127 dnia: Wrzesień 05, 2009, 14:50:00 pm »

Dobry i ciekawy tekst dr. Wielomskiego. Nie zgadzam się jedynie z jednym stwierdzeniem "polscy Żydzi i tak zostaliby wymordowani". Uważam, żę absolutnie nie zostaliby wymordowani wcale.
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #128 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:01:55 pm »

Taki sobie gdybologiczny tekścik. Zupełnie brak w nim katolickiego wartościowania. Polska w czasie ostatniej wojny straciła prawie wszystko - poza honorem.
Nikt nie może powiedzieć jakie skutki przyniósłby sojusz Polski z Hitlerem, tak jak Hitler nie mógł wiedzieć, że po wojnie wschodnia granica Niemiec będzie na Odrze i Nysie.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2009, 15:07:09 pm wysłana przez Zygmunt » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6439


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #129 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:04:05 pm »

No i gdzie jest teraz ten honor ? I gdzie był w latach 1945-89 oraz w ostatnich dwudziestu latach ?
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #130 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:15:27 pm »

No i gdzie jest teraz ten honor ? I gdzie był w latach 1945-89 oraz w ostatnich dwudziestu latach ?

Właśnie...honor to pokazał wówczas skazany na zagłade naród oraz WP starając się wypełnić niewykonlny rozkaz obrony Ojczyzny.
Jakiż to "honor" uratowali politycy podejmując najbardziej idiotyczną decyzję na jaką było ich stać?
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #131 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:20:37 pm »

Honor zostal wymieniony na leie w kantorze pod Zaleszczykami po kursie duzo nizszym od rynkowego.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #132 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:27:42 pm »


Właśnie...honor to pokazał wówczas skazany na zagłade naród oraz WP starając się wypełnić niewykonlny rozkaz obrony Ojczyzny.


A Polską wtedy był Naród a nie rząd. Myślę, że Polacy nie mają powodu do wstydu za II wojnę. Również to, że zostało pokonane Państwo, które tak krótko istniało, a które trzeba było organizować od podstaw też nie jest niczym zaskakującym. Oczywiście bez idealizacji...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2009, 15:30:43 pm wysłana przez Zygmunt » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6439


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #133 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:45:41 pm »


A Polską wtedy był Naród a nie rząd. Myślę, że Polacy nie mają powodu do wstydu za II wojnę. Również to, że zostało pokonane Państwo, które tak krótko istniało, a które trzeba było organizować od podstaw też nie jest niczym zaskakującym. Oczywiście bez idealizacji...

wtedy tak, ma Zygmunt rację. Ale co do dobrego można o aktualnym honorze narodu polskiego ? A także o łatwości, z jaką uległ procesom komunizacji po 1945 r. ..
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #134 dnia: Wrzesień 05, 2009, 15:49:09 pm »

Zobaczcie Panowie co wypisuje Suworow :
http://www.bibula.com/?p=13580
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 15 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Kolejny polski publicysta o (niedoszłym) sojuszu II RP z III Rzeszą « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!