Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 16, 2024, 07:15:07 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231933 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Współpraca katolika ze złem
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Współpraca katolika ze złem  (Przeczytany 2326 razy)
Jotes
bywalec
**
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #15 dnia: Lutego 11, 2021, 17:51:21 pm »

Czyli jednak stracone pieniądze, oddać to Panu, a troskę o dobro duchowe bliźnich zostawić sobie na czas kiedy zwróconą im uwagę będą poprzedzały głębokie modlitwy.
Wtedy przyjdzie natchnienie czy jest się gotowym na to, tak by sprowadzanego na dobrą drogę nie pokąsać swoim brakiem pokory.
Ale to zdaje się dopiero na drodze zjednoczenia tak podaje Garrigou-Lagrange w swoim dziele o życiu duchowym.
Zapisane
Rysiek z Klanu
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #16 dnia: Lutego 11, 2021, 18:05:17 pm »

Rozumiem, że tylko Pan modli się wystarczająco głęboko, by móc wypowiadać się na forum.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #17 dnia: Lutego 11, 2021, 18:12:28 pm »

Ciekawy temat.  I chyba zmieszczę się w nim  jeśli poczynię uwagę następującą;

Co sądzicie drodzy państwo o takiej postawie jak; . . . katolik do tańca i do różańca. , co to i na roraty pójdzie i drogę krzyżową odprawi, regularnie na Mszę Św. uczęszcza, nauczanie Kościoła szanuje, ale . . .  gdy jest okazja to i kielicha wypije, drugim poprawi, do kobity w tańcu się przytuli . . byle zgorszenia nie było, . . ."No, panie, trzeba być normalnym, bez przesady, no  jeśli już ktoś taki religijny to niech do klasztoru Cystersów czy Kamedułów wstąpi" - powie taki katolik.

Nie ukrywam, że rozumiem taką postawę. I trochę z dystansem podchodzę do tych tak bardzo "religijniutkich" , często na pokaz.

No ale ja mogę się mylić. Proszę mnie zbesztać. 
 


Zapisane
Rysiek z Klanu
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #18 dnia: Lutego 11, 2021, 18:37:36 pm »

Kielicha jak najbardziej, byle bez pijaństwa. Z tańcami damsko-męskimi to nie wiem, zdania są podzielone. Św. Jan Maria Vianney był na przykład zdecydowanym przeciwnikiem.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3616


« Odpowiedz #19 dnia: Lutego 11, 2021, 19:00:02 pm »

Wymieniłem przykłady współpracy bezpośredniej, która jest zawsze zakazana. Pana przykłady to albo współpraca pośrednia, albo sytuacje, gdzie można zastosować zasadę podwójnego skutku.

Kwestia dyskusyjna co jest bezpośrednie. Czyli gdyby Pan sprzedawał heblowane deski znajomemu, który z nich potem robi te kostki do jogi, to już by było koszer, bo to współpraca pośrednia?
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Rysiek z Klanu
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #20 dnia: Lutego 11, 2021, 19:09:10 pm »

Proszę zapytać księdza. Ja zapytałem, ponieważ według św. Tomasza z Akwinu zawiniona niewiedza nie tylko nie usprawiedliwia, ale jeszcze powiększa winę.
Zapisane
Jotes
bywalec
**
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #21 dnia: Lutego 11, 2021, 19:29:46 pm »

Rozumiem, że tylko Pan modli się wystarczająco głęboko, by móc wypowiadać się na forum.
I już ocena.
Panie Ryśku z Klanu pyta pan na forum no to odpowiadam jak delikatną materią jest pouczanie bliźnich, a już w ogóle wytykanie im złych wyborów moralnych.

Do głowy nie przyszłaby mi myśl by kogoś instruować gdzie może pracować, albo czy może się tatuować itd.

Wyjątek stanowi okoliczność gdy ktoś pyta.

Od nauczania
Zapisane
Rysiek z Klanu
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #22 dnia: Lutego 11, 2021, 19:49:28 pm »

Rozumiem, że tylko Pan modli się wystarczająco głęboko, by móc wypowiadać się na forum.
I już ocena.

To Pan ocenia, kto modli się wystarczająco głęboko, a kto nie. Do głowy by mi nie przyszło, aby pouczać kogoś w tej materii. Chyba żeby się pytał.
Zapisane
akolitaa
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 77


« Odpowiedz #23 dnia: Lutego 11, 2021, 20:54:54 pm »

Zastanawiam się, dlaczego tradycyjni katolicy uprawiają lichwę (pracownicy banków), sprzedają prezerwatywy (sprzedawcy w supermarketach), pracują w aptekach, w których sprzedaje się środki wczesnoporonne, itd.?

Dlaczego maja konta w bankach, dlaczego kupuja w supermarketach i aptekach, gdzie sa takie artykuly... Srodki poronne to nie wiem, ale zeby miec problem z pozostalymi rzeczami, trzeba byc chorym lekko.
Zapisane
pozdrawiam

anonimowy akolita
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3616


« Odpowiedz #24 dnia: Lutego 11, 2021, 22:04:35 pm »

Dlaczego maja konta w bankach [...]

Jeżeli posiadam konto w banku, to trzymam tam pieniądze i bank mi płaci odsetki. Skąd bank bierze na odsetki? Zarabia pożyczając moje pieniądze, czasami na bardzo lichwiarski procent. Czyli nie tylko wspieram lichwę dając bankowi zarobić, ale sam zarabiam zarabiam na lichwie.

Tylko mówię jak jest.  Jeśli lichwa jest grzechem, to wszyscy mamy duży problem.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
akolitaa
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 77


« Odpowiedz #25 dnia: Lutego 11, 2021, 22:33:32 pm »

Dlaczego maja konta w bankach [...]

Jeżeli posiadam konto w banku, to trzymam tam pieniądze i bank mi płaci odsetki. Skąd bank bierze na odsetki? Zarabia pożyczając moje pieniądze, czasami na bardzo lichwiarski procent. Czyli nie tylko wspieram lichwę dając bankowi zarobić, ale sam zarabiam zarabiam na lichwie.

Tylko mówię jak jest.  Jeśli lichwa jest grzechem, to wszyscy mamy duży problem.

o to mi chodzilo, dobrze pan to opisal
Zapisane
pozdrawiam

anonimowy akolita
Albertus
rezydent
****
Wiadomości: 329

« Odpowiedz #26 dnia: Lutego 12, 2021, 05:27:25 am »

Najlepiej by było gdyby katolicy po prostu korzystali z usług oraz pracowali tylko w firmach prowadzonych przez katolików, których oczywiście wtedy pod grzechem obowiązują te zasady, że nie mogą np. sprzedawać grzesznych produktów itp. Natomiast w sytuacji, w której katolicy w danym społeczeństwie są w mniejszości i jedyne dostępne dla kogoś prace są u niekatolików to wydaje mi się, że pewnie mogą to robić (no bo jakoś zarobić na chleb trzeba) ale pod warunkiem, że nie będą w tej pracy oni sami wykonywać tych grzesznych rzeczy, np. lekarz odmówi wykonywania aborcji (mimo że szpital ma je w "ofercie"), pracownik apteki sprzedaży środków antykoncepcyjnych, pracownik sklepu gazet z erotyką, pracownik banku kredytów na procent, nie będą pracowali w niedziele itp. (aczkolwiek to zdanie moje, zwykłego świeckiego więc lepiej gdyby tu się autorytet Kościoła wypowiedział, gdyż sam chciałbym dokładnie to wiedzieć).
Taka zwykła intuicja podpowiada, że ktoś kto np. uznaje coś za moralnie złe, to nie powinien w takim miejscu pracować, które to coś oferuje, tym samym afirmując to, nie powinien też raczej z usług tych miejsc korzystać, chyba że właśnie nie ma innego wyjścia.

Pierwszeństwem chyba powinno być zawsze znalezienie pracy i usług w takim miejscu, co do którego nie ma żadnych wątpliwości moralnej, w końcu mamy unikać nawet tego co ma pozór zła.

A więc ze strony klienta, jeśli jest wybór skorzystać z usług firmy katolickiej, która nie oferuje grzesznych rzeczy to tak się powinno uczynić (nawet jeśli jest np. drożej).
Trudności pojawiają się w sytuacji gdy nie ma wyboru. Jeśli np. jest jeden sklep spożywczy w okolicy no to katolik jest zmuszony w nim robić konieczne zakupy, nawet jeśli sprzedaje on też jakieś grzeszne rzeczy + np. właściciel połowę utargu wpłaca na kliniki aborcyjne. Wiadomo, że nie byłoby przyjemne kupować w takim miejscu. No ale co wtedy zrobić? Wyprowadzić się w inne miejsce? Nie zawsze ktoś ma taką możliwość. Albo jeśli mieszka się w ogóle w kraju pogańskim, np. w Chinach, gdzie to co my uznajemy za grzeszne ich kultura dozwala jako coś normalnego i wszystkie dostępne sklepy i firmy świadczące jakiekolwiek usługi są tym skażone?
Myślę, że wtedy powinno się gdy tylko liczba katolików wzrośnie na tyle dużo by można było założyć własny sklep - zrobić to. I tak ze wszystkim.

Aczkolwiek dodatkową nową trudnością współczesnych czasów jest po pierwsze coraz dalej idąca monopolizacja rynku przez wielkie międzynarodowe koncerny, bynajmniej katolickie, a wręcz coraz jawniej antychrześcijańskie, a po drugie powszechna apostazja krajów wcześniej katolickich, z katolicką kulturą, przez co wiele osób, szczególnie młodych, dorastających w takiej atmosferze może czuć się pogubiona, na zasadzie "to w końcu to jest dozwolone czy nie? jeszcze katolickie czy już nie?".
Zupełnie inaczej niż np. w krajach pogańskich, gdzie od początku jest ta świadomość bycia w mniejszości, tymi "innymi" i raczej spodziewa się, że panujące obyczaje będą różne grzeszne rzeczy dopuszczać gdyż dana kultura wymaga nawrócenia, podczas gdy w krajach katolickich z kolei kiedy Kościół się wypowiedział, że np. to jest grzeszne, to gdy ktoś tego publicznie nie usłuchał to była afera i publiczny skandal. Dziś to wszystko jest pomieszane.
Dlatego myślę, że Kościół powinien się w tej sprawie jasno i klarownie wypowiedzieć, gdyż żyjemy w czasach coraz bardziej przypominających "civitas diaboli" i bycie katolikiem to może zacząć być akcja ekstremalna.
« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2021, 05:41:40 am wysłana przez Albertus » Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #27 dnia: Lutego 12, 2021, 07:21:24 am »

Cytuj
pracownik sklepu gazet z erotyką

Ale co tam erotyka. Niech sobie pan wyobrazi porządnego sedewakantystę, dajmy na to, pilnie przestrzegającego Indeksu, którego ostatnie wydanie miało ponad 4 tys. pozycji plus oczywiście całą masę zakazów ogólnych, pod które podpadało mnóstwo treści. I teraz taki sedewakantysta (czy jakikolwiek inny tradycjonalista, który byłby przejęty tematem) dostaje pracę w księgarni uczelnianej; po czym każdego studenta (i profesora!) pyta, czy ten ma zezwolenie od biskupa (tradycyjnego, oczywiście) na czytanie Hegla, Marksa, Nietzschego, Woltera, Kartezjusza, d'Holbacha, Bakunina itd.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #28 dnia: Lutego 12, 2021, 09:22:50 am »

@ Albertus

Wchodzę do sklepu spożywczego:

ja: Pochwalony...
sprzedawca: Jezus Chrystus...?
ja: owszem, a Maryja?
sprzedawca: Zawsze...
ja: dziewica?
sprzedawca: Tak
ja: to poproszę makaron nitki i cztery kajzerki
sprzedawca: z Bogiem!
ja: ??? w Trójcy?
sprzedawca: w Trójcy, w Trójcy ...
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Licht
rezydent
****
Wiadomości: 329

« Odpowiedz #29 dnia: Lutego 12, 2021, 15:32:57 pm »

Cytuj
pracownik sklepu gazet z erotyką

Ale co tam erotyka. Niech sobie pan wyobrazi porządnego sedewakantystę, dajmy na to, pilnie przestrzegającego Indeksu, którego ostatnie wydanie miało ponad 4 tys. pozycji plus oczywiście całą masę zakazów ogólnych, pod które podpadało mnóstwo treści. I teraz taki sedewakantysta (czy jakikolwiek inny tradycjonalista, który byłby przejęty tematem) dostaje pracę w księgarni uczelnianej; po czym każdego studenta (i profesora!) pyta, czy ten ma zezwolenie od biskupa (tradycyjnego, oczywiście) na czytanie Hegla, Marksa, Nietzschego, Woltera, Kartezjusza, d'Holbacha, Bakunina itd.
Co tam księgarnie, książki z indeksu są przecież na liście lektur szkolnych. Nie czytając ich utrudniamy sobie lub swoim dzieciom szanse na dobra edukację. Możemy nie przeczytać Dekameronu lub dzieł wieszczów narodowych, ale egzaminatora sprawdzającego test nie będą zupełnie interesowały nasze pobudki.

Z "bojkotów katolickich" za najbardziej szkodliwy uznaję bojkot sieci Lewiatan, będącej w 100% w polskich rękach. Sam nie robię zakupów w IKEA czy w lokalach które demonstacyjnie popadły strajk kobiet.
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Współpraca katolika ze złem « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!