Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Grudnia 07, 2022, 01:24:52 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228165 wiadomości w 6570 wątkach, wysłana przez 1670 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Nowy obrońca wiary
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: Nowy obrońca wiary  (Przeczytany 1770 razy)
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 346


dawniej Bambin

« Odpowiedz #15 dnia: Września 10, 2022, 20:28:42 pm »

Żona króla Edwarda VIII nie była kobietą! Wallis Simpson była hermafrodytą i z tego powodu nie mogła mieć dzieci.
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3452


« Odpowiedz #16 dnia: Września 11, 2022, 01:44:48 am »

Żona króla Edwarda VIII nie była kobietą! Wallis Simpson była hermafrodytą i z tego powodu nie mogła mieć dzieci.

Niepotwierdzone plotki czy też domysły współczesnych biografów, którzy uważają (pewnie słusznie), że najlepiej sprzedają się rewelacje dotyczące rozporka.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Michal260189_T
aktywista
*****
Wiadomości: 1367

« Odpowiedz #17 dnia: Września 11, 2022, 12:08:49 pm »


Jedynie Edward żyje z prawowierną żoną
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #18 dnia: Września 12, 2022, 00:18:58 am »

Jedynie Edward żyje z prawowierną żoną
Dla katolika to co najwyżej jego konkubina, nic więcej.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3452


« Odpowiedz #19 dnia: Września 12, 2022, 00:30:31 am »

Dla katolika to co najwyżej jego konkubina, nic więcej.

To nie jest prawdą.  Jeżeli mąż i żona byli ważnie ochrzczeni i nie było przeszkód do zawarcia małżeństwa, protestanckie małżeństwa są ważne i uznawane za sakramentalne.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #20 dnia: Września 12, 2022, 01:45:38 am »

Dla katolika to co najwyżej jego konkubina, nic więcej.
To nie jest prawdą.  Jeżeli mąż i żona byli ważnie ochrzczeni i nie było przeszkód do zawarcia małżeństwa, protestanckie małżeństwa są ważne i uznawane za sakramentalne.

Katechizm kard. Gasparriego:
Cytuj
Czego potrzeba do ważnego zawarcia małżeństwa?

Do ważnego zawarcia małżeństwa trzeba, żeby narzeczeni:
     1. byli wolni od wszelkiej przeszkody unieważniającej;
     2. dali przyzwolenie na małżeństwo z dobrą a nieprzymuszoną wolą;
     3. ochrzczeni w Kościele katolickim albo do niego nawróceni wzięli ślub wobec proboszcza lub biskupa miejscowego, albo wobec kapłana upoważnionego przez jednego z nich i wobec przynajmniej dwóch świadków.

Punkty 2 i 3 rozwiązują kwestię ważności małżeństw protestanckich. Dlaczego 2?

Benedykt XV, Konst. Paucis:
Cytuj
Prawowierna umowa jest zarazem materią i formą sakramentu małżeństwa; to znaczy: wzajemne i prawowierne oddanie ciał przy pomocy słów i znaków które wyrażają wewnętrzne nastawienie duszy, stanowi materię, a wzajemna i prawowierna akceptacja ciał stanowi formę.
Inaczej, za katechizmem:
Cytuj
Co jest materią, a co formą sakramentu małżeństwa?

Materią sakramentu małżeństwa jest wzajemne oddanie sobie prawa do ciała dla osiągnięcia celu małżeństwa; formą jest wzajemne przyjęcie tego prawa.

Kościół Katolicki od zawsze naucza, ze głównym celem małżeństwa jest płodzenie potomstwa (stąd stwierdzony fakt impotencji jest przeszkodzą unieważniającą).
Z powyższego wynika, że aby małżeństwo było ważne, potrzebna jest m. in. dobrowolna zgoda. Żeby ona zaszła, musi być pełna świadomość celu małżeństwa, czego u protestantów na próżno szukać.
« Ostatnia zmiana: Września 12, 2022, 01:49:26 am wysłana przez cogito » Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3452


« Odpowiedz #21 dnia: Września 12, 2022, 03:27:37 am »

Ogromnie się Pan myli.

Odpowiedź na pytanie "Czego potrzeba do ważnego zawarcia małżeństwa?"  podana w katechizmie Gaspariego dotyczy ślubu zawieranego w kościele katolickim. Jeżeli przynajmniej jedna osoba jest katolikiem, zawieranie małżeństwa musi przebiegać wg procedur prawa kanonicznego. Jeżeli małżeństwo zawierają dwie osoby ochrzczone, które nie są katolikami, jest rzeczą oczywistą, że nie można wymagać konieczności asystencji katolickiego proboszcza itd.  Obecny kodeks prawa kanonicznego mówi wyraźnie w Can. 1057 §1:

Małżeństwo tworzy zgoda stron między osobami prawnie do tego zdolnymi, wyrażona zgodnie z prawem, której nie może uzupełnić żadna ludzka władza.

Ta zgoda, i tylko ona, czyni małżeństwo ważnym. Jeżeli mi Pan zarzuci, że cytuję posoborowe prawo kanoniczne, to poniżej podaję cytat z przedsoborowej Encyklopedii Katolickiej z 1917 r:

Hence not only the marriage between Catholics, but also that contracted by members of the different sects which have retained baptism and validly baptize, is undoubtedly a sacrament. It matters not whether the non-Catholic considers marriage a sacrament or not, or whether he intends to effect a sacrament or not. (https://www.newadvent.org/cathen/09707a.htm)

Tłum: Stąd nie tylko małżeństwo między katolikami, ale także małżeństwo zawierane przez członków różnych sekt, które zachowały chrzest i ważnie chrzczą, jest niewątpliwie sakramentem. Nie ma znaczenia, czy niekatolik uważa małżeństwo za sakrament, czy nie, ani czy zamierza dokonać sakramentu, czy nie.

Nie chce mi się w tej chwili szukać, na jakich oficjalnych dokumentach kościelnych jest oparty powyższy cytat, ale  Encyklopedia podaje  jako jedno ze źródeł  Jus Matrimoniale Eccl. cath. (Rome, 1904), trzeba by pewnie tam poszukać.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1310

« Odpowiedz #22 dnia: Września 12, 2022, 04:47:44 am »

Gdyby rozumować tokiem p. Cogito, to wyszłoby na to, że ogromna część ludzkości zawsze żyła "co najwyżej w konkubinatach". A jednak Kościół nie miał nigdy problemów z przyznawaniem, że np. jakiś tam pogański cesarz Chin miał żonę albo że jakiś Indianin przeszedł na katolicyzm "razem z żoną i resztą rodziny". Istnieje przecież pojęcie małżeństwa naturalnego (https://en.wikipedia.org/wiki/Natural_marriage).
Zapisane
grzegorz44
uczestnik
***
Wiadomości: 217

« Odpowiedz #23 dnia: Września 12, 2022, 09:18:28 am »

I chyba dość jasno wyłożył to Pius XI w Casti connubi.
Zapisane
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 346


dawniej Bambin

« Odpowiedz #24 dnia: Września 15, 2022, 16:02:09 pm »

Cytuj

Australijczyk uważa, że jest synem królewskiej pary. Chce to udowodnić w sądzie

Simon Charles Dorante-Day od lat próbuje udowodnić, że jest synem króla Karola III i jego żony Camilli Parker-Bowles. 56-letni Australijczyk znów postanowił zabrać głos. Jak się okazuje, ma za złe rodzinie królewskiej, że to William otrzymał tytuł księcia Walii.

Kim jest Simon Charles Dorante-Day?

Simon Charles Dorante-Day urodził się w 1966 roku w Wielkiej Brytanii, ale obecnie mieszka w Australii. Dał się poznać światu, gdy tylko ogłosił, że ma dowody świadczące o tym, że jest najstarszym synem królewskiej pary.

Jego zdaniem został poczęty przez 18-letniego Karola i 17-letnią Camillę, a ciąża była ukrywana przed światem.

Twierdzi, że gdy miał kilka miesięcy, został adoptowany i wraz z nową rodziną przeniósł się do Australii, gdzie mieszka do dziś. Mężczyzna podaje, że jego dziadkowie byli pracownikami na królewskim dworze i to oni mieli zdradzić mu sekret dotyczący biologicznych rodziców.

Para królewska nigdy nie zareagowała na jego zarzuty. Mężczyzna mimo to się nie poddaje i dalej publikuje w mediach społecznościowych swoje zdjęcia i porównuje je z ujęciami członków rodziny królewskiej. W ten sposób próbuje ukazać podobieństwo świadczące o pokrewieństwie.
Australijczyk twierdzi, że jest synem króla Karola III i królowej Camilli

Królewska para pobrała się w 2005 roku. Król Karol III i królowa Camilla mają jedynie dzieci z poprzednich małżeństw. 56-latek z Australii twierdzi jednak, że jest owocem ich związku. Okazuje się, że mężczyzna ma zamiar udowodnić pokrewieństwo w sądzie i domaga się badań DNA. W jednym z wywiadów przyznał, że jest już po rozmowach z prawnikami, z którymi dyskutował, czy królewska para jest ponad prawem. Nie ma ku temu żadnych powodów, a więc mężczyzna chce za wszelką cenę zmusić Karola do testów na ojcostwo.

Simon Charles Dorante-Day postanowił zabrać głos po śmierci królowej. Nie spodobał mu się fakt, że William otrzymał tytuł następcy tronu Wielkiej Brytanii. "Trudno nie odebrać nazwania Williama przez Karola księciem Walii jako czegoś innego niż kopnięcie w twarz" - powiedział w rozmowie z News7.

https://kobieta.interia.pl/gwiazdy/news-australijczyk-uwaza-ze-jest-synem-krolewskiej-pary-chce-to-u,nId,6287407





Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 6995


« Odpowiedz #25 dnia: Września 16, 2022, 18:42:09 pm »

Tradycją Anglików jest, że nieparzystych Karolów skracają o głowę ...  ;D ;D ;D
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 346


dawniej Bambin

« Odpowiedz #26 dnia: Września 16, 2022, 21:20:55 pm »


"Jakieś przewidywania jak będzie wyglądała epoka post-elżbietańska?"

Raczej krótko.

Cytuj

Mężczyzna trafnie przewidział datę śmierci królowej Elżbiety. Gdy stał się sławny, ukrył swoje konto, zanim zawiesił je Twitter. W jego viralowym poście widniała też data śmierci króla Karola.

Niejaki Logan Smith opublikował na swoim koncie na Twitterze post, w którym stwierdził, że królowa Elżbieta II umrze 8 września 2022 roku. Jak wiemy, jego prognoza okazała się poprawna. To jednak nie koniec przewidywań. Tuż pod datą śmierci królowej znalazła się przepowiednia dotycząca króla Karola III. Według Smitha król umrze 28 marca 2026 roku.

Jeśli ziści się kolejna przepowiednia Logana Smitha, twitterowego jasnowidza, król Karol będzie rządził zaledwie około trzy i pół roku.


Pojawiło się wielu Antychrystów. Tym razem to król Karol III będzie rządził 3,5 roku. Będzie nowa wiosna Kościoła w 2026r. ?

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/przewidzia%C5%82-dat%C4%99-%C5%9Bmierci-kr%C3%B3lowej-twitter-zawiesi%C5%82-jego-konto-ma-te%C5%BC-przepowiedni%C4%99-dla-kr%C3%B3la-karola/ar-AA11TOg7?cvid=675a24272e4f48ebb8745bd9b1785a1a
« Ostatnia zmiana: Września 16, 2022, 21:34:25 pm wysłana przez Baltazar » Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 6995


« Odpowiedz #27 dnia: Września 16, 2022, 22:57:40 pm »

Litości Panie Baltazarze! Planeta to wyjątkowy bullshit propagowany przez msm gadzinówkę Microsofta wklejaną w windowsy.
Fuckt (fakt) im do pięt nie dorasta jeśli chodzi o robienie czytelnikom wody z mózgów.
« Ostatnia zmiana: Września 16, 2022, 23:04:05 pm wysłana przez jwk » Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #28 dnia: Września 17, 2022, 16:58:06 pm »

Ogromnie się Pan myli.

Odpowiedź na pytanie "Czego potrzeba do ważnego zawarcia małżeństwa?"  podana w katechizmie Gaspariego dotyczy ślubu zawieranego w kościele katolickim. Jeżeli przynajmniej jedna osoba jest katolikiem, zawieranie małżeństwa musi przebiegać wg procedur prawa kanonicznego. Jeżeli małżeństwo zawierają dwie osoby ochrzczone, które nie są katolikami, jest rzeczą oczywistą, że nie można wymagać konieczności asystencji katolickiego proboszcza itd.  Obecny kodeks prawa kanonicznego mówi wyraźnie w Can. 1057 §1:

Małżeństwo tworzy zgoda stron między osobami prawnie do tego zdolnymi, wyrażona zgodnie z prawem, której nie może uzupełnić żadna ludzka władza.

Ta zgoda, i tylko ona, czyni małżeństwo ważnym. Jeżeli mi Pan zarzuci, że cytuję posoborowe prawo kanoniczne, to poniżej podaję cytat z przedsoborowej Encyklopedii Katolickiej z 1917 r:

Hence not only the marriage between Catholics, but also that contracted by members of the different sects which have retained baptism and validly baptize, is undoubtedly a sacrament. It matters not whether the non-Catholic considers marriage a sacrament or not, or whether he intends to effect a sacrament or not. (https://www.newadvent.org/cathen/09707a.htm)

Tłum: Stąd nie tylko małżeństwo między katolikami, ale także małżeństwo zawierane przez członków różnych sekt, które zachowały chrzest i ważnie chrzczą, jest niewątpliwie sakramentem. Nie ma znaczenia, czy niekatolik uważa małżeństwo za sakrament, czy nie, ani czy zamierza dokonać sakramentu, czy nie.

Nie chce mi się w tej chwili szukać, na jakich oficjalnych dokumentach kościelnych jest oparty powyższy cytat, ale  Encyklopedia podaje  jako jedno ze źródeł  Jus Matrimoniale Eccl. cath. (Rome, 1904), trzeba by pewnie tam poszukać.

Ma Pan rację. Małżeństwa między chrześcijanami są ważne (a między nieochrzczonymi, tak jak p. Adimad wspomniał, istnieje kontrakt naturalny, który jest podnoszony do godności Sakramentu po przejęciu przez nich chrztu). Przyznam, ze przez błędne źródła wyrobiło się u mnie przekonanie, które przedstawiłem powyżej. Dopiero powyższy cytat skłonił mnie do głębszego studium tematu. Dziękuję za wytknięcie mi błędu i za naprowadzenie na właściwe myślenie.
Zapisane
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Nowy obrońca wiary « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!