Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 19, 2022, 00:59:53 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
226835 wiadomości w 6542 wątkach, wysłana przez 1654 użytkowników
Najnowszy użytkownik: WiolaNM
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jezuicki łącznik-zdrada Watykanu
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Jezuicki łącznik-zdrada Watykanu  (Przeczytany 369 razy)
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1665

« dnia: Wrzesień 29, 2020, 14:06:47 pm »



https://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/5065-doubling-down-on-betrayal-vigano-on-the-vatican-chinese-trea

Doszukiwanie się jakiejkolwiek spójności w ostatnich działaniach Towarzystwa Jezusowego z intencjami jego załozyciela Świętego Ignacego Loyoli jest trudnym jeśli niemożliwym zadaniem do wykonania. Niemożliwym do tego stopnią aby stwierdzić, że odnowienie Zakonu w 1814 po jego kasacie w 1783 przez Klemensa XIV było błędem. Nie jest zaskoczeniem, że rola Jezuitów w procesie samodestrukcji i rozmycia Kościoła jest decydująca.
Nie zaskakuje fakt, że od 2013 Najwyższy Tron zajmowany jest przez Jezuitę, Jerzego Maria Bergoglio, co jest złamaniem Reguły Św. Ignacego, która zabrania członkom Towarzystwa zajmowania stanowisk w hierarchii kościelnej.

W kontekście geopolitycznym, rola Wloch może wydawać się marginalna. W rzeczywistości jest to poligon doświadczalny dla globalistycznych eksperymentów, które w następnych 10 latach będą wprowadzane w innych krajach na róznych płaszczyznach; ekonomicznej, politycznej jak i religijnej.
Tym samym jest zrozumiałe, że La Civilta Cattolica i jego wszechobecny dyrektor, Ojciec Antoni Spadaro SJ do upadłego reklamuje agendę globalistyczną, zarówno włoskiej jak i globalistycznej lewicy, włączając w to Parię Demokratyczna w USA  jak i komunistyczną partię Chin.
Z drugiej strony, ideologiczne powiązania Towarzystwa Jezusowego i lewicowych ruchów rewolucyjnych sięgają roku 1968, pod które SWII położył ideologiczne fundamenty czego największym wyrazem była teologia wyzwolenia, a co stało się po odrzuceniu potępienia komunizmu z dokumentów przygotowawczych Soboru.
Jest znamiennym, że wielu zwolenników tego nieszczęsnego ruchu w Ameryce Łacińskiej zostało zrehabilitowanych i awansowanych przez argentyńskiego Jezuitę, pomimo uprzednich sankcji zastosowanych przez Stolicę Apostolską wobec nich, co prawda bardzo łagodnych.
Widok Prodiego i Gentiloni( byłych premierów Włoch) razem z Ojcem Spadaro na prezentacji eseju " W duszy Chin" nie powinien nikogo zaskakiwać. Są oni wyrazem tego pożałowania godnego "dojrzałego katolicyzmu", który ignoruje konieczną spójność pomiędzy polityką i katolicyzmem tak podkreślaną przez JPII i Benedykta XVI. Prezentują heterogeniczny zwierzyniec progresywizmu w imię maltuzjańskiego ekologizmu, niegraniczone przyzwolenie na imigrację, teorię gender i indyferentyzm religijny usankcjonowany deklaracją Abu Dabi.

Konferencja w Asyżu zatytułowana " Ekonomia Franciszka" oraz nadchodząca encyklika Fratelli Tutti noszą znamię antropocentryzmu i przesunięcia bergogliańskiego koscioła na "zieloną stronę", który miast odważnie i "politycznie niepoprawnie" głosić Ewangelię wszystkim Narodom, wybrał najłatwiejszą drogę imigracjonizmu i ekologizmu w imię agendy globalistycznej, której zamierzeniem jest zburzenie cywilizacji zachodniej.
Prezydent Trump doskonale to rozumie.
Prodi i Gentiloni a również Conti, biorąc po uwagę ich korzenie, edukację, mają swoich odpowiedników w Ameryce w tzw "katolickich" osobowościacj jak Józek Biden, Nancy Pelosi i Andrzej Cuomo, którzy jednomyslnie popierają aborcje i  indoktrynacje gender oraz BLM i Antife, które to ruchy podpalają amerykanskie miasta.

Sprawiedliwa i uczciwa analiza międzynarodowych sponsorów tych partii, tych "spontanicznych ruchów i "katolickiego" progresywizmu pozwala odkryć niepokojący wspólny ślad prowadzący do tych tzw "filantropów", którzy manipulują politycznym i ekonomicznym losami Planety za pomocą ogromnych funduszy.

Ostatnio ujawniono, że Jezuici w Ameryce otrzymali granty sięgające 2 milionów dolarów( w ciągu 4 lat) od Jerzego Sorosa. Podobnie, porozumienie pomiędzy Stolicą Apostolską a chińskim rezimem zostało sfinansowane przez Pekin w celu uzupełnienia uszczuplonego ostatnio skarbca watykańskiego.
Fakt, że Kościoł połozył sie plackiem przed COVID, zawieszając celebracje liturgiczne i zamykając kościoły na całym swiecie co doprowadziło do znacznych strat finansowych, dowodzi tego, że wsparcie przemysłu "imigracyjnego" oraz Chińczyków jest oczywistą rekompensatą za utracone zyski.

W USA jesteśmy świadkami najwyższego poziomu wpływu kulturowego Kościoła, bezwstydnie stojącego po stronie  kandydata Demokratów, a bardziej ogólnie, po stronie całego aparatu administracyjnego, który przeszedł konsolidacje w ostatnich latach. " Głębokie państwo", zagorzały wróg Trumpa, połączył swoje siły z "glębokim kościołem" , nie szczędząc krytyki urzędującemu Prezydentowi, jednocześnie puszczając perskie oko do Bidena i BLM, służalczo naśladując media głównego nurtu.
To nie ma znaczenia, że Trump jest otwarcie pro-life i staje w obronie niewzruszalnych zasad odrzuconych przez Demokratów. Rzeczą istotną jest przekształcenie Kościoła Katolickiego w duchowe ramie Nowego Porządku Świata, aby uzyskać imprimatur od najwyższegi autorytetu moralnego na Ziemi, coś co było niemożliwe za Benedykta XVI.

Sekretarz Pompeo słusznie uczynił krytykując odnowienie tajnego porozumienia podpisanego przez Bergoglio i Xi Jingpinga. Ujawnienienie przez niego istnienia tego dokumentu w jasny sposób demaskuje aberracje Watykanu, zdrada misji Kościoła, porzucenie chińskich katolików w imię złowieszczej kalkulacji politycznej w zgodzie z góry zarysowaną intencją.
Nie dziwi reakcja Jezuitów ani "katolickich" progresywistów zaznaczona w Avenire(dzienniku Konferencji Episkopatu Włoch). Jeśli Bergoglio może bezkarnie ogłaszać, że "Trump nie jest chrzescijaninem", wywołując duchy nazizmu i populizmu, dlaczegóż by Sekretarz Stanu USA nie miał prawa do wyrażenia swojej opinii w uzasadnionej trosce o bezpieczeństwo międzynarodowe na temat zmowy Stolicy Apostolskiej z dyktaturą komunistyczną, która jest grożna i niebezpieczna jak nigdy do tej pory.

Dlaczego Watykan, który zachowuje milczenie wobec popierania przez Demokratów aborcji i łamania praw człowieka w Chinach, stoi na stanowisku że Trump nie ma prawa mieszać się w porozumienie, które ma oczywiste konsekwencje w relacjach międzynarodowych?

To zadziwiające, że parezja, na którą się powołują, jest natychmiast odrzucana w obliczu ujawnienia ich haniebnych planów. Jak to jest, że porozumienie, prezentowane jako absolutne przejrzyste, jest ciągle tajne i ukrywane nawet przed chińskim kardynałem, Józefem Zenem.
Z drugiej strony, jesli wezmiemy pod uwagę, że ówczesny kardynał McCarrick był pełnomocnikiem Bergoglio w trakcie przygotowywania tego porozumienia pomiędzy Stolicą Apostolską i chińską partią komunistyczną, to zrozumiemy dlaczego akta procesu kanonicznego, który przeniósł McCarricka do stanu świeckiego są również tajne.

W obu przypadkach, ujawnienie tych dokumentów jest naglące i potrzebne, ponieważ na szali jest honor i moralny autorytet Kościoła w oczach świata.

+Karol Maria Viganó, Arcybiskup

22 wrzesnia 2020
Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jezuicki łącznik-zdrada Watykanu « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.14 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!