Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopada 27, 2022, 20:54:31 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228082 wiadomości w 6568 wątkach, wysłana przez 1670 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 ... 108 Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 151470 razy)
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2760

« Odpowiedz #180 dnia: Marca 26, 2020, 23:58:59 pm »

W dużej mierze zgadzam się z wypowiedziami Panów Adimada i Andrzeja.
Też przyjąłem taką linię - z jednej strony nie uważając, że powinienem moralnie przymuszać teraz każdego do przyjścia do kościoła, z drugiej starając się możliwy dostęp zapewnić - czyli: jestem zwolennikiem obecnej dyspensy ale jednocześnie możliwości nie korzystania z niej i za problematyczne uważam  obecne ograniczenia władz państwowych (na tej zasadzie co Przedmówcy). Sam w tym wszystkim staram się dostęp do Sakramentów zapewnić.

Tutaj pozwolę sobie jednak - niechętnie wprawdzie - stanąć w obronie biskupów i "połajać" polityków. Z tego co wiem to we Włoszech to władze państwowe wymogły zamknięcie kościołów - władze Kościoła to podjęły (osobiście uważam, że niepotrzebnie - nie wiem jakie mieli możliwości postawienia się, ale chyba się nie stawiali).

Władze państwowe we Włoszech to ciekawe zjawisko - profesor delegowany przez eko-antysystemowy ruch, we wcześniejszej koalicji z obrońcą Ewangelii. Obrońca Ewangelii jednak spostrzegł się, że koalicja mu się już nie opłaca i ją zerwał, spodziewając się wyborów i zwycięstwa w nich. Jednak cwaniaki z eko-antysystemowego ruchu ciachły sobie koalicję z lewicą i teraz mamy koalicję eko-antysystemowców z eko-systemową lewicą. Stosunek do systemu (cokolwiek to znaczy) zostaje wyzerowany, zatem pozostaje tylko eko i lewica (nawet nie wiem jak w praktyce jest eko). Obrońca Ewangelii wprawdzie na to narzeka, ale póki co tyle może zrobić, od wpływu na decyzje sam się odciął.

Jednak o tyle się zmieniło, że chociaż nie można sprawować publicznego kultu to kościoły zostały otwarte... Ale dalej się nadaje, że biskupi zamknęli.

Podobnie u nas - wiele rozwiązań mi się nie podoba, szczególnie ostatnie, plus fakt, że w każdej diecezji rozporządzenia są nieco inne. Jak jednak widzę sporo jest zaleceń, żeby, co jak co, kościoły zostały otwarte. Tymczasem ciągle gdzieś do mnie dociera, że "biskupi zamknęli kościoły" - zarówno we Włoszech jak i u nas. Rozumiem niezadowolenie i krytykę ale: krytykujmy z głową i krytykujmy za to co jest, a nie powielajmy rzeczy, które nie pokrywają się z rzeczywistością. Nie umiem powiedzieć jak jest w całym kraju - i ja mam kościół otwarty i tam gdzie się udawałem w ostatnich dniach zastawałem otwarte (w równoległym wątku było skierowane niemalże wprost do mnie, jakobym z niedobrymi biskupami zamykał).
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Albertus
rezydent
****
Wiadomości: 292

« Odpowiedz #181 dnia: Marca 27, 2020, 01:14:43 am »

Ale czy nie jest tak, że dzisiaj raczej nie jest problemem Kościoła zbytnia nadgorliwość wiernych, ale wręcz dokładnie na odwrót? Nie wiem więc czy głosy typu "nie przesadzajmy, dawniej też nie było tak a tak...", nawet jeśli prawdziwe, są obecnie adekwatne. No właśnie, społeczeństwa dawniej nie były aż tak pobożne, mimo o wiele bardziej rygorystycznego głosu duchownych, co więc mamy mówić dzisiaj?

Po za tym te wspomniane dyspensy i złagodzenia co do choćby postów, dotyczą w większości czasu po rewolucji przemysłowej, XIX wieku, kiedy to generalnie państwa i społeczeństwa, nawet te formalnie katolickie już od dawna zatraciły swój charakter, i te ulgi myślę były raczej próbą ratowania sytuacji aniżeli wolą Kościoła. Tak naprawdę dopiero KPK z 1917 np. ostatecznie zniósł sobotnią wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych pozostawiając tylko piątek, jak też wprowadził zasadę trzech posiłków w dni postne, a także zlikwidował wstrzemięźliwość od jaj i nabiału oraz pozwolił na mięso w większość dni Wlk. Postu. Owszem, już wcześniej było wiele indultów na te rzeczy, ale właśnie - indultów, nadal oficjalnie zasady obowiązywały te same co pod koniec Średniowiecza. To tylko przykład.
« Ostatnia zmiana: Marca 27, 2020, 01:32:11 am wysłana przez Albertus » Zapisane
conservative revolutionary
aktywista
*****
Wiadomości: 596


« Odpowiedz #182 dnia: Marca 27, 2020, 07:14:30 am »

Jako ciekawostkę dodam, że prezydent Tanzanii jest członkiem Partii Rewolucji, która wywodzi się z Międzynarodówki Socjalistycznej.

Afrykański socjalizm, jedna droga o/
Zapisane
Tradycjonalizm jest najbardziej rewolucyjną ideologią naszych czasów.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2760

« Odpowiedz #183 dnia: Marca 27, 2020, 09:42:35 am »

O, dziękuję za spostrzeżenie. Zauważyłem, że to Etiopczyk ale nie myślałem przyjrzeć mu się bliżej. U nas niestety ten temat jest nieco zniekształcony, być może m. in. przez mistrza reportażu. Jak wyciągnięto mu już po śmierci jakieś kwity o współpracy to wielu się oburzało jak tak można mistrza reportażu szkalować - niektórzy Etiopczycy tłumaczyli kto kogo mógł szkalować (https://opinie.wp.pl/ermias-sahle-selassje-wnuk-cesarza-etiopii-ryszard-kapuscinski-musial-wiedzekiec-o-terrorze-rezimu-6126018738014337a).
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #184 dnia: Marca 27, 2020, 10:28:36 am »

Ja co prawda też uważam reakcję biskupów, a zresztą także i reakcję całego państwa i społeczeństwa, za błędną - ale tylko dlatego, że nieadekwatną do skali zagrożenia. 
To prawda. Jednocześnie i Pan Bóg i KOŚCIÓŁ nie tylko takie postawy pochwala a nawet wynosi na ołtarze. W czasach masowej apostazji i lenistwa duchowego, łagodzenie wymagań (i wzorców) jest działaniem nie tylko idiotycznym ale przede wszystkim samobójczym lub zdradzieckim (zależy od intencji).

Taką przeszkodą może być, jak wiemy, nawet i znaczna odległość, choć pewnie moglibyśmy znaleźć w dziejach świata kogoś, kto pół tygodnia schodził z gór na mszę, a drugie pół tygodnia wracał do siebie, żeby się ogolić, umyć i zaraz znowu wyruszyć w drogę - i proszę, wszystko był gotów porzucić, wiedział, co najważniejsze itd.
Pan Bóg ma poczucie humoru i to fenomenalne. Zna się na żartach, ciekawe czy ta historyjka też go ubawiła, tak jak Pana.

Wnoszę to również z analogii:...
Mogłoby się wydawać, ...
Nie popadajmy w coś, co można by nazwać "szaleństwem chrześcijan"...
A kto popada?
Naprawdę sprzeciw wobec odebrania wiernym Mszy jest "popadaniem w szaleństwo chrześcijan"?
Znakiem naszych czasów jest strach. Ludzie boją się dziś dosłownie wszystkiego. Wystarczy się nie bać żeby zostać okrzykniętym wariatem, szaleńcem czy ekstremistą.
Trzeba zachować rozsądek i miarę zamiast popadać w panikę. Przy tym sumienie będzie spokojne.

Tutaj pozwolę sobie jednak - niechętnie wprawdzie - stanąć w obronie biskupów i "połajać" polityków. Z tego co wiem to we Włoszech to władze państwowe wymogły zamknięcie kościołów - władze Kościoła to podjęły (osobiście uważam, że niepotrzebnie - nie wiem jakie mieli możliwości postawienia się, ale chyba się nie stawiali).
Samo ograniczenie jest elementem polityki bezpieczeństwa państwa. Można tu dyskutować, czy w fabrykach 500 osób na jednej hali stanowi większe prawdopodobieństwo zarażenia niż 50 w kościele czy autobusie ... ale nie o to chodzi.
Gdyby Państwo zmusiło do zamknięcia kościołów, sytuacja byłaby diametralnie inna. Nacisk państwa, władzy cywilnej, biskupi obrońcy ... no wiadomo.
Byłoby mniej przyjemnie ale na wiernych zrobiłoby to wrażenie inne. Inne z kolei zostaje kiedy słyszą, że biskupi (a przecież najgorliwsi wyprzedzili oficjalne rządowe przykazy - np. diecezja gliwicka) w ariergardzie idą odwoływania, zamykania, blokowania.

Nie możemy się zgodzić Ojcze z tym. Po prostu nie możemy. Dziś wyjątek jutro reguła. Za 10 lat - uchowaj Panie Boże - prezydent Biedroń i premier Zandberg stwierdzą, że jest duża zachorowalność na grypę i trzeba pozamykać kościoły i co wtedy?
Pretensje? Przecież w czasie poprzedniej epidemii się zgodziliście? W momencie wprowadzenia ograniczenia odprawiania Mszy było w Polsce 5 czy 7 ofiar śmiertelnych! Tyle ofiar daje niemal każda poważniejsza choroba zakaźna w skali kraju.
Co wtedy zrobimy? Krzykniemy do ludzi, że mają się buntować, bronić Mszy, bronić kościołów? Jacy ludzie? Ci sami, którym teraz wysyłamy instrukcje, żeby się przed telewizorem modlili, klękali i ...?
Ich poprosimy o wsparcie i walkę i ryzyko? Przecież nie warto ryzykować! Zdrowie jest najważniejsze. To tylko Msza, skoro jest możliwość zarażenia, to lepiej w domu zostać i się "skupić na uczestnictwie w telewizyjnej wersji". Najważniejsze nie przełączać na inny kanał w trakcie "uczestnictwa" i telefon zostawić w pokoju obok.
Nie możemy się na to zgodzić choćby tylko dlatego - jeżeli już dla kogoś argument o samej Mszy jest niewystarczający* - że to nas rozbroi na przyszłość, uczyni bezbronnymi.

*Tak sobie ostatnio pomyślałem. Jak wielu wiernych, jak wielu księży a nawet biskupów jest w stanie stanąć murem (nieraz naprawdę heroicznie) przeciw LBGTRTVAGD czy przeciw aborcji ... a jak niewielu w obronie Mszy.
NOM to uczynił, obserwuje to wyraźnie wśród ludzi, którzy przychodzą do tradycji z NOMu, nagle zaczynają mówić, że Msza to coś ważnego. Wcześniej myśleli, że najważniejsze to walka o "cały pakiet moralnościowy".
NOM miał zbanalizować ofiarę i uczynił to z niesamowitą skutecznością.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
ececylia
aktywista
*****
Wiadomości: 595


« Odpowiedz #185 dnia: Marca 27, 2020, 11:27:53 am »

Kolejna próba ograniczenia wolności słowa i wprowadzenia cenzury.
https://naszapolska.pl/2020/03/27/epidemia-pretekstem-do-cenzury/?fbclid=IwAR1MnBppb3G2gVlHDYdgWjcJEuldmw9Or12k2ZXr3dtkzSzNMpa9w9P8hSk
Zapisane
"Kochaj grzesznika nie jako grzesznika, ale jako człowieka. Jeśli kochasz chorego, prześladujesz chorobę, bo jeśli oszczędzasz chorobę, nie kochasz chorego." św. Augustyn
Prombudrak
bywalec
**
Wiadomości: 53

« Odpowiedz #186 dnia: Marca 27, 2020, 11:44:42 am »

Gdyby KEP istniał w czasach pierwszych chrześcijan, to by wadano zalecenia, aby nie odprawiać mszy świętych, bo wiernych lwy zjedzą.

A tymczasem w Oławie jeden z proboszczów (ten od mszy wszechczasów) radzi sobie jak może, z pożytkiem niewątpliwie dla wiernych. Idę dzisiaj z z tym pomysłem do mojego proboszcza.

« Ostatnia zmiana: Marca 27, 2020, 11:59:29 am wysłana przez szkielet » Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #187 dnia: Marca 27, 2020, 12:03:25 pm »

Refleksja kolegi:

Zobacz, jak Benedykt XVI wydał MP Summorum Pontificum to cały KEP zbuntował się przeciw papiezowi. A jak minister slużb zakazał mszy to KEP- scy z podkulonym ogonem skaczą z gałęzi na gałąź jak wytresowane małpki. Kogo się gnojki słuchają? - przelożonych, którzy płacą. Kto płaci ten wymaga.

I faktycznie tak jest. Dodam, ze gdy buntowali się, to jeszcze odszczekiwali sie Benedyktowi i wiernym argumentami "teologiczno-historycznymi". A teraz? A teraz zachowują się jak trener II klasy klubu Tęcza.

Po histerii wirusowej KEP-scy mogą sie rozwiązać i pójsc na resortowe emerytury. To by bylo honorowe rozwiazanie. Ale tych g.(cenzura) na to niestety nie stac.
« Ostatnia zmiana: Marca 27, 2020, 12:11:40 pm wysłana przez szkielet » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3451


« Odpowiedz #188 dnia: Marca 27, 2020, 14:15:20 pm »

Tu u mnie biskupi nie byli uwikłani w donosicielstwo dla SB, i nie mieli teczek (przynajmniej nigdy o takich nie słyszałem), a mimo to zareagowali z nadzwyczajną gorliwością wyprzedzając zarządzenia władz i wychodząc daleko przed szereg.

W mojej diecezji w płd. Ontario biskup zamknął kościoły (nawet dla prywatnej modlitwy) już 16 marca, kiedy nikt mu jeszcze tego zrobić nie kazał, i kiedy okoliczne bary, kasyna oraz striptiz-kluby tętniły życiem jakby nigdy nic.

Tak więc nie traktujcie KEP jako jakiegoś szczególnie sprzedajnego ciała wyjątkowego w skali światowej. Oni wszyscy są z tej samej gliny.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #189 dnia: Marca 27, 2020, 14:40:03 pm »

Tu nie chodzi o SB i stare czasy. To jest kwestia materialu ludzkiego, z ktorego Bóg ulepił człowieka. Jednych ulepił z gliny a innych z g.
Taki ulepiony z g. zwany potocznie gówniarzem, myślą swoją wyprzedza służby i zawczasu robi co trzeba.
Ale jak trzeba było upokarzac wiernych proszacych o msze w krr to jacy byli hop, hop do przodu! Jacy dociekliwi?! Jakie pytania "podchwytliwe" zadawali!? Np. Gdzie do tej pory chodziliscie na msze sw tradycyjne gdy nie bylo mszy w Piasecznie? Aaaa?

A teraz? Glowka w dół, ruki pa szwam i g. jedne w podskokach czytają w myślach min. Kamińskiego. Żadnych pytań! Żadnych wątpliwości teologicznych ( jakie mieli wobec Benedykta)

Dlatego gdy w indulcie zbierano deklaracje przystąpienia do "duszpasterstwa tradycji" to od razu stwierdzilem, ze powierzac dane szczegolowe rodziny kurii...to lepiej bezposrednio wyslac ministrowi Kaminskiemu. Przypomnijmy, ze w tej deklaracji brakowalo do kompletu pytania o numer obuwia.

Siedzą takie ...(dekret o wprowadzeniu stanu wojennego Dz.Us. nr, ...) i się dezynfekują plynami. Żal d. ściska. Że też taki jeden z drugim wiernym w oczy spojrzy...chyba szkolone byly bestie.
Chodzą za mną opisy mlodych kobiet (!) świętych Kościoła idącycvh na rozszarpanie. Nawet strażnicy nawracali się!

Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3451


« Odpowiedz #190 dnia: Marca 27, 2020, 15:15:58 pm »

Mnie tam już nic nie zaskoczy, starym cynikiem jestem i wiem, że nie można od nikogo oczekiwać niczego.

Ale szkoda mi moich dorastających dzieci. One jeszcze nie doświadczyły zdrady, i właśnie odbierają bolesną lekcję.  Widziałem ogromne rozczarowanie w oczach mojej nastoletniej córki, kiedy ogłoszono zamknięcie kościołów.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3679

« Odpowiedz #191 dnia: Marca 27, 2020, 15:39:52 pm »

Z należytym tradsowskim cynizmem odnotowuję, że Stolica Święta nakazała unikać koncelebry.

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/ccdds/documents/rc_con_ccdds_doc_20200325_decreto-intempodicovid_en.html
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4777

« Odpowiedz #192 dnia: Marca 27, 2020, 16:08:58 pm »

Ja pana rozumiem panie rysiu, znaczy nie rozumiem. Ja mam za sobą dziesiątki rozmów z zawiedzionymi neotradziuchami, których pogoniono najpierw z kancelarii parafialnej, a potem kurialnej. A czego sie spodziewaliście? Równie dobrze nasi przodkowie mogli pójśc do gubernatora Franka i poprosic o broń i amunicje dla nowo sformowanego oddziału ZWZ i jeszcze o zezwolenie na przysięge na Rynku Głownym(w Krakowie nie ma Starówki) Noooo paaanie rysiu, z całym szacunkiem, ale sa granice, mamy swoje lata, w garniturach chodzimy, troche powagi

Nie chcę wyjść na sadystę, ale Hansem Frankiem był nazwał pan Bergoglia, którego właśnie uważa pan za papieża. Zatem uczestniczy pan w mszy una cum Hansum Francum ;D są granice, mamy swoje lata  ;)

Występując o Mszę w ramach MPSP, wiedziałem z grubsza z kim będę miał do czynienia. Ale jednak chłopcy wszystkich szczebli zaskoczyli mnie. Myślałem, że są bardziej subtelni w kłamstwach i krętactwach, słowem że mają większą klasę. Np. nie wiedziałem że "ten, któremu biskupowanie dobrze wychodzi" jak wyraził się p. JWK, jest aż tak bezczelny i wybuchowy.
Ale było minęło, myśmy wszystko zapomnieli... ... mego dziada piłą rżnęli, ... myśmy wszystko zapomnieli.
« Ostatnia zmiana: Marca 27, 2020, 16:11:16 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #193 dnia: Marca 27, 2020, 17:08:04 pm »


Każdy, kto usprawiedliwia ograniczenie ilości osób w kościele, a jednocześnie korzysta z transportu i sklepu, gdzie jest więcej niż 5 osób, jest obłudnikiem i właściwie zapiera się Pana, bo zakupy i dojazd do pracy uważa za bardziej godne ryzyka niż złożenie Bogu ofiary i zjednoczenie się z Ciałem Pańskim, od którego zależy przecież życie wieczne: "Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie" (Ew. Jana 6,53). Zapiera się wiary człowiek, który myśli, że dla pracy i chleba ryzykować musi, a dla spełniania życiodajnego przykazania ryzykować nie musi. "Bierzcie i jedzcie"; "to czyńcie na moją pamiątkę" - dla tych słów ryzykować nie musi. A tamto - musi, bo kariera, kasa i żarcie. Co to jest, jeśli nie zaparcie się wiary? Wystarczyło trochę szumu medialnego, trochę strachu i ludzie masowo porzucili wiarę. Może do zewnętrznej religijności wrócą, ale czy wrócą do wiary? Będzie to trudne, bo przecież dopóki uznają, że dla pracy i chleba ryzykować warto, a dla Eucharystii nie warto, dopóty zapierają się Chrystusa i wiary. O powrocie do wiary będzie można mówić wtedy, gdy będą bić się w piersi z żalu, że odwrócili priorytety wyznaczone przez Depozyt wiary. Szokuje to, że dzieje się to za zgodą biskupów. Czyżby i oni sądzili, że dla pracy i zakupów ryzykować warto, a dla Eucharystii nie warto? A może po prostu tego nie przemyśleli?

Jeżeli biskupi zgodzili się na limit 5 osób w kościele, wiedząc, że w autobusie i sklepie może przebywać o wiele więcej, to jest to godne krytyki, ale niech przynajmniej zachęcą księży, by udzielali Eucharystię każdemu chętnemu, który odwiedzi kościół; niech zachęcą wiernych, by po obejrzeniu w telewizji niedzielnej Mszy św. zaszli na chwilę do kościoła, by przyjąć Ciało Pańskie. Można to czynić rotacyjnie, nie przekraczając limitu.

Cyprian, biskup Kartaginy w latach 248-258, komentując Modlitwę Pańską napisał:

"Prosimy zaś, aby ten chleb był nam dany codziennie. Lękamy się bowiem, że my, którzy trwamy w Chrystusie i spożywamy codziennie Jego Eucharystię jako pokarm zbawienny, zostaniemy od niej oddzieleni przez jakiś grzech ciężki. Odsunąwszy się więc od komunii, chleb niebiański byłby nam zabroniony, a my sami zostalibyśmy oddzieleni od Ciała Chrystusa. On zaś sam mówi: „Ja jestem chlebem życia, który z nieba zstąpił. Jeśli kto będzie pożywał z mego chleba, będzie żył wiecznie. Chlebem zaś, który ja wam dam, jest Ciało moje za życie świata" (J 6, 51). Tak więc mówi, że ten żyje na wieki, kto pożywałby Jego chleba. I jak jasnym jest, że żyją ci, którzy dotykają Jego Ciała i którzy przyjmują Eucharystię mając do niej prawo, tak z drugiej strony należy się lękać i modlić, by ktoś przez nieprzystępowanie nie oddzielił się od Ciała Chrystusa i nie został pozbawiony zbawienia. Sam Chrystus oświadcza: „Jeśli nie będziecie pożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53). I dlatego modlimy się, abyśmy codziennie otrzymywali nasz chleb, czyli Chrystusa, a trwając i żyjąc w Nim, nie odstąpili od Jego Świętego Ciała." (Cyprian, O Modlitwie Pańskiej 18; za książką "Ojcowie Kościoła Zachodniego o Eucharystii")
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1310

« Odpowiedz #194 dnia: Marca 27, 2020, 17:16:32 pm »

Cytuj
Znakiem naszych czasów jest strach. Ludzie boją się dziś dosłownie wszystkiego. Wystarczy się nie bać żeby zostać okrzykniętym wariatem, szaleńcem czy ekstremistą.

To jest znak każdych czasów, dopiero później, gdy kurz opadnie i minie trochę lat, nagle się okazuje, że "kiedyś to było inaczej", a w ogóle to każdy miał dziadka w Powstaniu Warszawskim, a co najmniej Armii Krajowej czy Oświęcimiu. A sam był w Solidarności i oczywiście "wszystko robił, żeby ten system podkopać". Tylko że nie. Ludzie o tyle się mniej bali w dawnych czasach, o ile mieli mniej do stracenia: a skoro przez wieki większa część społeczeństwa "reprezentowała biedę", to jaką to człowiekowi robiło różnicę: czy "zdechnie" od dżumy, czy z głodu, czy może powieszony za kradzież konia albo za okazanie heroizmu w słusznej sprawie. A jak tylko ktoś-coś miał i "się zarobił się", to trzymał trzos przy sobie i strzegł owych bogactw nagromadzonych tu na ziemi.

Ogólnie rzecz biorąc, na ludzi trzeba patrzeć trochę jak Leon Naphta z "Czarodziejskiej góry" albo jak w tym ślicznym cytacie skądś tam, dotyczącym pisma nurtu "apocalypse culture": Ludzkość nie ma szans na ocalenie czy wyzwolenie się z więzów zwierzęcych atawizmów. Stan ten mogą osiągnąć jedynie świadome jednostki, obserwujące społeczeństwo z zimnym zainteresowaniem entomologa przyglądającego się owadzim koloniom.

Tylko że ja wolę być takim dobrotliwym Naphtą. Na własny użytek. A ludzie...? Ano, niech tam sobie żyją. Niech tam się sobie krzątają się. Wokół zwykłych spraw. Cóż można od nich wymagać? Nic. Piekło to nie inni, wbrew bodaj Sartre'owi. Ani niebo. Ani czyściec. Inni to ciepła woda w kranie i mamałyga do jedzenia. I niech sobie jedzą. To jest właśnie pogodny pesymizm antropologiczny. Katolicyzm zmęczenia, parafrazując Cezarego jak-mu-tam. Mizantropia bez łez.

Młodzieniec spochmurniał i odszedł zasmucony, jak pamiętamy. Ale ostatecznie to nie znaczy, że został finalnie potępiony. Takoż i z bliźnimi naszymi ("biomasą", jak to ostatnio się tu mówiło).
« Ostatnia zmiana: Marca 27, 2020, 17:31:49 pm wysłana przez Adimad » Zapisane
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 ... 108 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!