Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 26, 2020, 06:35:44 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219008 wiadomości w 6321 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Szymon Niemiec na paradzie LGBT
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 Drukuj
Autor Wątek: Szymon Niemiec na paradzie LGBT  (Przeczytany 2039 razy)
ratio
rezydent
****
Wiadomości: 460

« Odpowiedz #45 dnia: Czerwiec 13, 2019, 21:16:34 pm »

Bardzo proszę moderatora o zapewnienie polskojęzycznych tekstów na forum lub tłumaczeń przedstawianych tekstów na język polski. Ta obcojęzyczna elitarność czemu lub komu ma służyć?
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2215


« Odpowiedz #46 dnia: Czerwiec 13, 2019, 21:47:19 pm »

Ta obcojęzyczna elitarność czemu lub komu ma służyć?
No właśnie. Na przykład: co to znaczy „ratio”?
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
woland
rezydent
****
Wiadomości: 363


« Odpowiedz #47 dnia: Czerwiec 13, 2019, 22:27:05 pm »

Panie Mesenti.  Pan niczego nie udowodnił. Przede wszystkim dlatego, że cały Pański wywód bazuje na nic nie wartych źródłach w postaci stron internetowych zakładanych przez grupę interesariuszy, którzy piszą o sobie samym to, co chcą by napisane było. Nie są to świadectwa historii a próba jej wstecznej kreacji. Natomiast już one same są w sobie na tyle niespójne, by nawet zakładając ich prawdziwość, uznać, że żadnej sukcesji tam nie ma.

Cytuj
    Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem jakim sądem sądzić będziecie takim was osądzą, i jaką miarą mierzyć będziecie, taką wam odmierzą.
Żonglowanie cytatami Biblijnymi wyrwanymi z jednego kontekstu w innym dowodzi tylko zupełnej mierności intelektualnej Pańskich wywodów. Tu nie chodzi o sądzenie człowieka, czyli oceę jego moralności, ale o dokonanie krytycznej oceny faktów, dla których personalia osób są trzeciorzędne.
Zapisane
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #48 dnia: Czerwiec 13, 2019, 22:57:10 pm »

Panie Mesenti.  Pan niczego nie udowodnił. Przede wszystkim dlatego, że cały Pański wywód bazuje na nic nie wartych źródłach w postaci stron internetowych zakładanych przez grupę interesariuszy, którzy piszą o sobie samym to, co chcą by napisane było. Nie są to świadectwa historii a próba jej wstecznej kreacji. Natomiast już one same są w sobie na tyle niespójne, by nawet zakładając ich prawdziwość, uznać, że żadnej sukcesji tam nie ma.

Otóż to samo czynią katolicy w sprawie prymatu biskupa Rzymskiego pragnąc uczynić z niego kogoś w rodzaju Rzymskiego Imperatora z tą różnicą, że zamiast internetu używali pergaminu. Zapomniał pan o Dictatus Papae i Donacji Konstantyna?

Cytuj
Kościół rzymski przez samego Boga został założony.

Tylko sam biskup rzymski może być prawnie nazwany biskupem powszechnym.

Tylko on sam może biskupów składać z godności lub do nich przywracać.

[...]

Z obłożonymi przez niego klątwą nie wolno przebywać w jednym domu.

[...]

On sam tylko może używać insygniów cesarskich.

Tylko papieża stopy całować mają wszyscy książęta.

Jego jednego imię ma być wspomniane w modlitwach kościelnych.

[...]

Jemu wolno władcami rozporządzać, a więc i cesarzy z tronu składać.

[...]

Orzeczenie jego przez nikogo nie może być zaczepione, on sam zaś może unieważnić [orzeczenia] wszystkich innych.

Przez nikogo nie może być on [papież] sądzony.

Nikomu nie wolno (sądownie) skazywać apelującego do Stolicy Apostolskiej.

[...]

Biskup rzymski, jeśli kanonicznie został obrany, dzięki zasługom Piotra św., niewątpliwie staje się świętym, jak świadczy św. Eunodiusz biskup Pawii, z czym zgadza się wielu Ojców i świętych, jak poznać można z dekretów świętego papieża Symacha.

[...]

On może poddanych zwolnić od wierności bezecnym.

Czy doczekam się udowodnienia linii sukcesyjnej biskupa Rzymskiego zwanego Grzegorzem VII?


usiłowałem jedynie uświadomić jak łatwo z sędziego stać się można sądzonym.
Słowa, których nie powstydziłby się socjalista („sędziami wówczas będziem my”).
Chrystusa też by pan nazwał socjalistą?
W porównaniu z pana ulubionymi Egipskimi Kapłanami? Być może.

Wszystkich Kapłanów traktuję z jednakowym szacunkiem jeśli tylko oni okazują ten szacunek mnie również.
 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2019, 23:00:07 pm wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5960


« Odpowiedz #49 dnia: Czerwiec 13, 2019, 23:19:26 pm »

Czy doczekam się udowodnienia linii sukcesyjnej biskupa Rzymskiego zwanego Grzegorzem VII?
Co przeczołgał tego nadętego Heniusia Salickiego? A na co to Panu?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2019, 23:25:37 pm wysłana przez jwk » Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #50 dnia: Czerwiec 13, 2019, 23:47:35 pm »

Czy doczekam się udowodnienia linii sukcesyjnej biskupa Rzymskiego zwanego Grzegorzem VII?
Co przeczołgał tego nadętego Heniusia Salickiego? A na co to Panu?

Chodzi o tego Hildebranda z Sovany, syna cieśli co to wedle chrześcijańskich kronik (żadne inne ówczesne źródła o nim nie wspominają: ani Chińskie, ani Japońskie) 22 kwietnia 1073 ponoć został wybrany przez lud Rzymski biskupem Wiecznego Miasta, 22 maja 1073 ponoć wyświęcono go na prezbitera a 30 czerwca 1073 ponoć go ktoś konsekrował na biskupa ale trudno doszukać się informacji kto mu tych święceń udzielił. Obawiam się co do jego sukcesji apostolskiej.  :-\ W dodatku podpadł Majestatowi Rzymskiego Imperatora Henryka czynami niegodnymi Sługi Sług Bożych. Poniżył Go i nie zachował się jak prawy chrześcijanin, który ma obowiązek szanować Namiestnika Bożego (Cesarza). Nie wspominając o tym, że na swoje owieczki nasłał Normanów.  :'(
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2019, 23:58:26 pm wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5960


« Odpowiedz #51 dnia: Czerwiec 13, 2019, 23:52:57 pm »

Skoro Święty Piotr był rybakiem to i kowal dobry. A ten "majestat" to tak z Bożego Dopustu sobie poczynał i skoro Syna Kowala nie uszanował to i Rybak mu tam na Bramce ładne "bierzmowanie" odprawił.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #52 dnia: Czerwiec 14, 2019, 00:08:51 am »

Poprawiłem ponoć był jednak synem cieśli. Zależy od księgi. Aczkolwiek w gruncie rzeczy niewielkie to ma znaczenie, co innego Rzymski Cezar, August i Imperator a co innego biskup Rzymski. Kronika muzułmańska podaje na ten przykład taką rozmowę:

Cytuj
Porównując w rozmowie z pełnomocnym przedstawicielem sułtana Al- Kamila, emirem Fachr ad-Dinem Jusufem instytucje kalifatu i papiestwa, cesarz z uznaniem wyrażał się o zasadzie dziedziczenia najwyższego religijnego stanowiska w islamie, mówiąc natomiast o zwyczaju wyboru papieża w świecie chrześcijańskim w jaskrawy sposób starał się dyskredytować praktyki chrześcijan. Przytaczając wypowiedź Fryderyka dziejopis arabski Ibn Wasil zawarł słowa cesarskiej dezaprobaty dla sposobu wyłaniania duchowego przywódcy chrześcijaństwa w następujących słowach: „Półgłówki te - a miał na myśli Franków - ustanawiają nad sobą jako kalifa człowieka z kupy gnoju, którego nie łączą z Mesjaszem stosunki pokrewieństwa ani też nie posiada on do tego żadnego prawa rozumowego albo stanowionego, i (dają mu) miejsce Mesjasza wśród nich, chociaż nie może żywić on jakichkolwiek pretensji do tego urzędu”.

Jerzy Hauziński, Fryderyk II Hohenstauf. Cesarz Rzymski.

Skoro Święty Piotr był rybakiem to i kowal dobry. A ten "majestat" to tak z Bożego Dopustu sobie poczynał i skoro Syna Kowala nie uszanował to i Rybak mu tam na Bramce ładne "bierzmowanie" odprawił.

Nie byłbym tego taki pewien Cesarz Rzymski to jednak do nieco innego miejsca podąża zwanego Olimpem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2019, 00:14:46 am wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2215


« Odpowiedz #53 dnia: Czerwiec 14, 2019, 00:17:58 am »

Panie Mesenti.  Pan niczego nie udowodnił. Przede wszystkim dlatego, że cały Pański wywód bazuje na nic nie wartych źródłach w postaci stron internetowych zakładanych przez grupę interesariuszy, którzy piszą o sobie samym to, co chcą by napisane było. Nie są to świadectwa historii a próba jej wstecznej kreacji. Natomiast już one same są w sobie na tyle niespójne, by nawet zakładając ich prawdziwość, uznać, że żadnej sukcesji tam nie ma.
Pan Mesenti raczył napisać: „równie dobrze ja mogę twierdzić, że sukcesja apostolska została w pewnym momencie przerwana” — usiłując przeciwstawić się zdaniu historyków, że Blitylda (rzekoma córka Chlotara i przodkini Karolingów) jest postacią fikcyjną. Otóż nie można twierdzić równie dobrze jednego i drugiego. Zdanie historyków, że Blitylda nie istniała, opiera się wiarygodnych źródłach (żyjący w tamtych czasach św. Grzegorz z Tours nie wspomina o Blityldzie, wyliczając dzieci Chlotara). Zdanie pana Mesentiego, że Blitylda istniała, opiera się na niewiarygodnych źródłach (o wiele późniejszych, a przede wszystkim mających interes w tym, żeby dorobić Karolingom pochodzenie od Merowingów). Zapisanych w źródłach historycznych zdań nie przyjmuje się na wiarę — najpierw przeprowadza się krytykę źródeł, oceniając m.in. wiarygodność dzieła i czy w jego stworzeniu nie przyświecała autorowi jakaś tendencja, czy nie miał on jakiegoś interesu, by pewne fakty przejaskrawić, pewne fakty pominąć, a niektóre rzeczy po prostu zmyślić.

I tak samo nie można twierdzić, że sukcesja apostolska zarówno Kościoła katolickiego, jak i United Ecumenical Catholic Church jest równie dobrze (albo równie źle) udowodniona. Brak informacji w źródłach, żeby sukcesja apostolska Kościoła katolickiego została kiedykolwiek przerwana, ma o wiele większą moc dowodową, niż najuroczystsze zapewnienia United Ecumenical Catholic Church, że on również taką sukcesję posiada. Już sama pokątność rzekomych święceń UECC musi nasuwać wątpliwości. Poza tym UECC ma interes w tym, żeby twierdzić, jakoby posiadał on tę sukcesję (ma to zwiększyć jego prestiż) — słusznie wskazał na tę kwestię Pan Woland. Wreszcie: nawet jeśli zachowano by materię i formę sakramentu, to można mieć uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości intencji udzielającego święceń i przyjmującego je. Czy rzeczywiście chcą oni czynić to, co czyni Kościół — czy też może ich celem jest jedynie wprowadzenie w błąd naiwnych?
W Kościele katolickim istnieje ciągłość instytucjonalna (nie wspominając już o doktrynalnej). Gdyby jakiś biskup nie został wyświęcony przez innego biskupa, raczej trudno przypuścić, że tak ważna kwestia nie pozostawiłaby oddźwięku w jego Kościele lokalnym i w Kościołach sąsiednich (a co za tym idzie — również w źródłach). Ukształtowanie się struktury metropolitalnej także nie sprzyjało przerwaniu łańcucha sukcesji apostolskiej — nie były to sprawy, które pozostawiono by bez kontroli. Natomiast kiedy zachodzi nieciągłość instytucjonalna i doktrynalna, gdy tworzy się jakiś samozwańczy Kościół — kto ma kontrolować faktyczność i prawidłowość święceń? W takiej sytuacji łatwo jest post factum dokonać (jak to określił Pan Woland) wstecznej kreacji.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #54 dnia: Czerwiec 14, 2019, 00:44:55 am »

Proszę przytaczać te kłamstwa jeszcze kilkadziesiąt razy może wówczas ktoś uwierzy, że tak rzeczywiście jest zgodnie ze słowami Goebbelsa. Wyciąga pan tu kwestię genealogii Królewskiego Domu Francji szargając Jego Majestat i łączy pan to wszystko z sukcesją apostolską. Obydwie rzeczy nie są powiązane.

Rozumiem, że ciężko pogodzić się z faktami ale zgodnie z informacjami, które są dostępne pan Szymon Niemiec jest chrześcijańskim biskupem, nie należącym do tzw. Kościoła Rzymskiego.

Nazywanie jakiejkolwiek wspólnoty chrześcijańskiej samozwańczym Kościołem jest absurdem zważywszy na fakt, że w chwalebnych czasach Rzymskich Imperatorów ludzie wyznający wiarę w Chrystusa byli przestępcami wyjętymi spod prawa. Byli ludźmi, którzy namawiali pobożnych obywateli do odstępstwa od Tradycji Ojców. I wcale nie dziwi fakt, że im się sprzeciwiano. Proszę pomyśleć co by pan zrobił gdyby pana potomstwo nagle porzuciło wiarę w Boga Izraela dla innej religii? Gdyby nie Flawiusz Teodozjusz oraz Gajusz Flawiusz Waleriusz Konstantyn tzw. Kościół Rzymski nigdy by nie stał się tym czym jest. Proszę tego nie zapominać.


Cytuj
Chcemy by wszystkie ludy podlegające naszej miłościwej władzy, żyły w wierze powierzonej Rzymianom przez apostoła Piotra, głoszonej i wyznawanej obecnie przez Damazego z Rzymu i Piotra z Aleksandrii, człowieka o świętości apostolskiej.(...) Nakazałem, żeby ten tylko, kto przestrzega tego prawa, mógł przybrać imię katolika, a wszyscy inni jako nierozumni i szaleni byli napiętnowani hańbą nauki heretyckiej. Winni oni spodziewać się przede wszystkim pomsty Bożej, a następnie naszej kary stosownie do decyzji, którą powzięliśmy z natchnienia niebieskiego.
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2215


« Odpowiedz #55 dnia: Czerwiec 14, 2019, 01:35:36 am »

Wyciąga pan tu kwestię genealogii Królewskiego Domu Francji szargając Jego Majestat
Ojejku. Najpierw poleca mi pan Settipaniego jako poważnego historyka, a jego książkę jako wiarygodną, a kiedy ja linkuję do jego wypowiedzi z tejże książki, że Blitylda nie istniała, oskarża pan mnie o szarganie „Majestatu Królewskiego Domu Francji”. Niechże się pan w końcu zdecyduje, czy Settipaniemu można ufać, czy nie.
i łączy pan to wszystko z sukcesją apostolską. Obydwie rzeczy nie są powiązane.
Wyżej podałem link. Każdy może sprawdzić, że to pan wyciągnął bez żadnej przyczyny kwestię sukcesji apostolskiej, odpowiadając na zagadnienia dotyczące genealogii Karolingów. Jeśli te sprawy nie są powiązane, to sądzi pan samego siebie.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #56 dnia: Czerwiec 14, 2019, 01:37:53 am »

Potrafi pan odróżnić pytania retoryczne od tych istotniejszych?

Już tłumaczę, aczkolwiek i tak pewnie znajdą się wątpiący  ::)  Dałem link do książki. Chodziło o postać Teuderyka III (Thierry III) który jest pradziadem Cesarza Karola Wielkiego.

https://fr.wikipedia.org/wiki/Bertrade_de_Laon#cite_note-2

Często piszę skrótowo. Stąd mogła wdać się pomyłka.

A jeśli chodzi o córkę Chlotara I opierałem się na źródłach, które dziś rzeczywiście nie są dla naukowców zbyt wiarygodne Choć to tez zależy dla kogo. Wikipedia podaje:

Cytuj
Some modern reconstructions posit that Ansbertus' wife must be, instead of a daughter of Lothar II, a daughter of Lothar I and make her the offspring of his brief relationship with Waldrada, proposing the following offspring:

https://reader.digitale-sammlungen.de/de/fs1/object/display/bsb10358442_00005.html

Usilne negowanie Merowińskiego rodowodu Karolingów to przejaw pychy tych, którzy sądzą że bez błogosławieństwa biskupa Rzymskiego żadna władza nie istnieje.

[/size][/font]
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2019, 01:42:00 am wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2215


« Odpowiedz #57 dnia: Czerwiec 14, 2019, 02:29:27 am »

Usilne negowanie Merowińskiego rodowodu Karolingów to przejaw pychy tych, którzy sądzą że bez błogosławieństwa biskupa Rzymskiego żadna władza nie istnieje.
Gdyby Karolingowie (w osobie Pepina Krótkiego) wiedzieli o swoim pochodzeniu od Merowingów, nie prosiliby Papieża o błogosławieństwo w postaci zgody na sakrę królewską (w r. 751 i 754) — darowanie Papieżom Państwa Kościelnego było ceną za to błogosławieństwo.

„Pepin pokonał Longobardów i stworzył z dawnych posiadłości bizantyjskich w środkowej Italii świecką domenę papieży; papieże za to pomogli mu w 751 r. odsunąć od władzy Merowingów i zasiąść na tronie królewskim. Oczywisty akt uzurpacji uświęciło namaszczenie kościelne, które mesjanizmowi Franków dodawało nowych barw”.

Benedykt Zientara, Świt narodów europejskich, Warszawa 1996, s. 92

„Magia królewska Merowingów była tak silna i wiara w nią tak powszechna, że nawet Karol Młot, w drugim już pokoleniu władający państwem jako majordom, a zarazem »dux Francorum«, nie ośmielił się sięgnąć po tron. Uczynił to jego syn Pepin, z pomocą papiestwa, które postarało się zastąpić magię Merowingów przez nadprzyrodzoną moc Boską o charakterze chrześcijańskim. W 751 roku ostatni z królów merowińskich, Childeryk III, po skrupulatnym ostrzyżeniu został umieszczony w zapewne dobrze strzeżonym klasztorze, Pepin zaś został podniesiony na tarczy w Soissons jako król Franków. Dla zalegalizowania przewrotu sięgnięto — za wzorem królów wizygockich — do Starego Testamentu. W Księdze Sędziów mianowicie prorok Samuel z polecenia Boga namaszcza wyznaczonego przezeń męża — Saula — na króla Izraela. Co więcej: kiedy Saul nie okazał się godny, Bóg polecił Samuelowi namaścić nowego kandydata, Dawida, mimo iż Saul nadal panował. Namaszczenie dokonane ongiś przez proroka legalizowało opanowanie władzy przez Dawida tak, jak uzurpację Pepina uświęcało namaszczenie, dokonane w 751 r. z polecenia papieskiego w Soissons przez arcybiskupa mogunckiego św. Bonifacego, a powtórzone w 754 r. w St. Denis pod Paryżem przez samego papieża Stefana III (II), przy czym namaszczenia udzielono także synom Pepina — Karolowi i Karlomanowi”.

tamże, s. 95

„W tym decydującym roku majordom Pepin wysyła nad Tybr dwóch zaufanych, Burkharda z Würzburga oraz swego kapelana domowego i eksperta od spraw rzymskich, Fulrada z Saint-Denis. Z premedytacją wybiera on przedstawiciela Neustrii i Austrazji, jakkolwiek obaj są z pochodzenia Frankami. Zadają oni papieżowi Zachariaszowi świeckie pytanie: »Którego z dwóch mężów powinno się nazywać królem, czy tego, który rzeczywiście rządzi, czy tego, który jedynie pozornie sprawuje władzę?«.
Papież powiadamia Pepina przez obu posłów, że w rzeczywistości lepiej nazywać królem tego, kto ma władzę, niż tego, który jej nie posiada, a nosi to miano tylko dlatego, by nie naruszyć porządku. Zachariasz celowo wprowadza ponownie owo starorzymskie i augustiańskie pojęcie porządku państwowego, mimo że w tym wypadku porządek intronizujący nową dynastię w państwie Franków odpowiada bardziej trzeźwym politycznym interesom kurii aniżeli etycznemu pojęciu państwa. Władca na apostolskim stolcu widzi w Karolingach swoich rzeczników i przyznanie korony przez papieża jest rezultatem zmiany jego orientacji ze wschodniej na zachodnią wobec nowo powstającego autorytetu frankijskiego.
Za przyzwoleniem Rzymu Pepin mógł pokusić się w 751 roku o uzyskanie zgody zgromadzenia frankijskiej szlachty i dokonanie aktu koronacyjnego w Soissons. Zostaje on namaszczony jak król w Starym Testamencie, a czy przez samego Bonifacego, pozostaje to sprawą sporną. Namaszczenie króla zastępuje legitymację pochodzenia demonstrowaną przez ród Merowingów noszeniem długich loków i odpowiadającą starogermańskim pojęciom.
Ostatni z Merowingów, Childeryk III, ostrzyżony, kończy swój niechlubny żywot we frankijskim klasztorze. Jaki upadek! Od surowego i wzbudzającego bojaźń samowładcy Chlodwiga do smutnego bytowania jego ostatniego potomka, umierającego jako zero i niknącego w pomroce dziejów.
Pepinowi Krótkiemu nadarza się wkrótce okazja do zrewanżowania się papieżowi. U Longobardów, najpotężniejszych obok Franków, daje się ponownie zauważyć tendencja do utworzenia zwartego italskiego imperium. Ich wizja to suwerenne państwo od górnej Italii aż do wschodniorzymskich prowincji na samym południu półwyspu. Ale wschodniorzymski Egzarchat Rawenny i Księstwo Rzymskie stanowią dokuczliwe enklawy na suwerennym terenie longobardzkiej władzy. Aistulf, następca Liutpranda na tronie w Pawii, pragnie położyć kres temu stanowi. Żąda oddania Egzarchatu Rawenny i Księstwa Rzymskiego. W pretensjach tych popiera go brat Pepina, Karloman, który na pewien czas opuszcza swe schronienie na Monte Cassino. Początkowo Pepin usiłuje usunąć różnice zdań drogą gładkich rozmów — pertraktacji, które nie przynoszą jednak owoców. I oto trapiony przez Longobardów Stefan II, następca papieża Zachariasza, przeprawia się w 754 roku przez Alpy, aby uzyskać pomoc Pepina — swego rodzaju rewanż za papieskie przyzwolenie na koronację”.

Gustav Faber, Merowingowie i Karolingowie, Warszawa 1994, s. 143-144
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #58 dnia: Czerwiec 14, 2019, 02:52:05 am »

Mówimy o pochodzeniu w linii żeńskiej. U Franków panuje prawo salickie. Nikt tu nie pisze, że Karolingowie są w linii prostej potomkami Meroweusza. To taka mieszanka Gallorzymsko-Frankijska. Faktycznie to była uzurpacja aczkolwiek zupełnie innego rodzaju ze względu na bliskie pokrewieństwo z Domem Królewskim. Papiestwo tę uzurpację uświęciło w ten sposób zyskując sojusznika. Uświęciło wbrew świętemu prawu Merowingów. Ten sojusz wzmocnił autorytet biskupa Rzymskiego. Cytaty, które pan przytoczył świadczą tylko o tym co stanowi prawdziwy cel biskupów Rzymskich - władza nad Europą przez podkopanie autorytetu monarchów. To wszystko odczuwamy po dziś dzień.

Skoro obalili Merowingów, musieli znaleźć pretekst aby uprawomocnić swoje prawo do Tronu i tu wkroczył Kościół Rzymski. Uwidacznia się tu jego rola w machinacjach mających zniszczyć Tradycję poprzez unicestwienie Majestatu Merowingów. Ta cała dyskredytacja źródeł genealogicznych z minionych wieków na kilometr pachnie modernizmem i rewolucją. Tutaj się uwidacznia hipokryzja niektórych co to uważają świeckie badania biblijne za herezję a w cudzych dokumentach uwielbiają grzebać podcinając gałąź na której siedzą. Monarchia była ostatnim obrońcą Kościoła ale co niektórzy chyba za bardzo przesiąknęli lewicowym duchem aby to pojąć. Bardziej katolicki i prawicowy był wbrew pozorom homoseksualny Król Bawarii Ludwig Wittelsbach. Przynajmniej rozumiał, w czym tkwi siła.


Stosujecie tu państwo wybiegi mające za zadanie zdyskredytować moje argumenty mimo to nieustannie obalam Wasze twierdzenia. Odciągacie dyskusję od głównego toru. Łapiecie za słówka a wszystko dlatego, że mam odmienny od Waszego pogląd na naturę Wszechświata. Choćbyście powtarzali to bez końca nigdy republikanizm, nacjonalizm i egalitaryzm nie będzie możliwy do pogodzenia z prawicą. Nigdy!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2019, 03:46:53 am wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4250

« Odpowiedz #59 dnia: Czerwiec 14, 2019, 11:44:59 am »

Cytuj
.  Choćbyście powtarzali to bez końca nigdy republikanizm, nacjonalizm i egalitaryzm nie będzie możliwy do pogodzenia z prawicą. Nigdy!   

Jeszcze tylko ustalmy co oznacza "prawica" - pojecie z konca XVlll w. - i będziemy w domu.

Cytuj
. władza nad Europą   

Niczego nowego pan nie odkrywa.
Znany pisarz/publicysta/historyk francuski bedacy kilka dni temu w Polsce - Eric Zemmour - pisze, ze do dzisiaj polityka zachodnioeuropejska jest walką o schedę po Cesarstwie Rzymskim. Czasami, obecnie, dzieli sie wplywy na dwa Cesarstwa : srodziemnonorskie Francja, centralne Niemcy. Frustracja zwiazana z utratą siły ( gospodarczej, demograficznej etc) powoduje rozne sojusze niezrozumiale dla obserwatora z prowincji europejskiej np Polski. Takim sojuszem jest zblizenie europejsko-rosyjskie.

Przypuszczam, ze przemieszczenie ludów (tzw imigracja) jest czescia planu budowania nowego silnego cesarstwa.

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2019, 12:07:19 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Szymon Niemiec na paradzie LGBT « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!