Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 22, 2024, 06:49:33 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232029 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Zmarł abp Bolesław Pylak. Xiądz, radiesteta
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 Drukuj
Autor Wątek: Zmarł abp Bolesław Pylak. Xiądz, radiesteta  (Przeczytany 6597 razy)
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2928

« Odpowiedz #30 dnia: Czerwca 11, 2019, 09:48:29 am »

Cytuj
Prostytucja sakralna obwarowana była wieloma regułami. Jest związana z kultem płodności i nie polega na seksie dla samego seksu. Miała miejsce głównie w kulturze Mezopotamskiej, niektórzy wręcz twierdzą że u Hellenów nie istniała (Vinciane Pirenne-Delforge).
Oczywiście mówiąc o religiach pogańskich stosujemy uogólnienie, bo różniły się od siebie. O ile się nie mylę prostytucja sakralna miała funkcjonować w Koryncie, ale nie jestem w stanie na chwilę obecną podać źródła*. Dotyczyłoby to jednak czasów kiedy w Cesarstwie Rzymskim wywarły już duży wpływ czynniki ze wschodu. Stąd Korynt był bardzo bardzo sprostytuowany bo do tego jeszcze dochodziła prostytucja "zwykła portowa". Nie uważałem również, żeby prostytucja sakralna była "dla samego seksu" w końcu była "sakralna", ale już inaczej przedstawiał się stosunek religii do tych spraw.

Cytuj
Ta surowość czy inność religii abrahamicznych wynika z kilku względów. Po pierwsze monoteizm. Po drugie etyka, która desakralizuje seks, wręcz odziera go z boskości przypisując mu niekiedy złowrogie działanie. Jahwe w przeciwieństwie do Bogów innych ludów nie posiada rodziny, ze wszystkim radzi sobie sam. Po trzecie ikonoklazm (w przypadku chrześcijaństwa zakaz ten później został złagodzony). Po czwarte brak kapłaństwa kobiet.
Tego nie jestem w stanie postrzegać już na gruncie samej religiologii. Jakkolwiek pisze Pan tak jakby pogańskie religie były "bez etyki" a później inaczej Pan pisze powołując się na Egipt. Nie zgodzę się tylko co do "ikonoklazmu". Hebrajczycy nie byli w zupełności pozbawieni obrazów. Mówimy tak (często za protestantami) na podstawie kilku fragmentów powijając inne (zaraz potem mamy cheruby na Arce Przymierza). Jakkolwiek racja, że samego Boga nie można było przedstawić. Nie zauważam jednak bezpośredniego związku między sakralizacją seksualności a czczeniem obrazu.

Cytuj
Jeśli zaś chodzi o często cytowaną zaletę chrześcijaństwa - wynagradzanie dobrych uczynków, sąd, wieczny żywot, potępienie. Wszystkiego tego nauczali Egipscy Kapłani w czasach gdy Mojżesz płynął rzeką w koszyku.
Nie widzę w tym niczego nowego. To już jest obecne w polemice chrześcijańsko-pogańskiej w starozytności. Samo z siebie nie wydaje mi się to "często cytowaną zaletą". Najwyżej to, że chrześcijaństwo w pewnych sprawach jest surowsze (ale - jak wyżej - nie da się całego pogaństwa wpakować do jednego worka).

Cytuj
Politeistyczne kapłaństwo nie implikuje nagannych zachowań,
Nie uważałem tak. Na temat kapłanów nic takiego nie pisałem.

Cytuj
aczkolwiek czytając prochrześcijańskie źródła i opracowania można dojść do identycznego wniosku jak po obejrzeniu filmu Smarzowskiego.
Twórczość polemiczna skłania się ku temu. Zarówno polemika chrześcijańsko-pogańska jak i inne. Po odkryciach tekstów z Nag-Hammadi również zaczęto dochodzić do wniosków, że gnostycy nie musieli wszyscy być tacy źli jak to wynika z lektury św. Ireneusza. Po zbadaniu tekstów Tykoniusza Afrykańczyka wynikło, że nie wszyscy donatyści byli tak zawzięci i fanatyczni jak to wynika z historii związanych ze św. Augustynem.
Możemy też sięgnąć do niedawnych czasów - inaczej dzisiaj traktuje się FSSPX a inaczej w publikacjach z lat 90. Pamiętam jakąś książkę o Janie Pawle II, w której abp Lefebvre został określony "odszczepieńcem" a wzmianka o nim została podana przy okazji próby zamachu ks. Krohna. Autor uważał, że atmosfera kształtująca ludzi takich jak Krohn panowała w całym seminarium w Econe. Łatwo dzisiaj stwierdzić, że raczej tak nie było. Tak jednak funkcjonuje opis rzeczywistości (czy nierzeczywistości) w czasie niezgody.
Co do polemiki chrześcijańsko-pogańskiej należy jednak jeszcze mieć na uwadze, że w pewnej mierze dotyczyła czasów kiedy cesarstwo rzymskie ulegało swego rodzaju moralnemu rozpasaniu - to także miało wpływ na postrzeganie.




* - wysłałem maila do jednego z profesorów z zapytaniem ale już w międzyczasie patrzę, że wikipedia również to powtarza (https://pl.wikipedia.org/wiki/Korynt) , https://pl.wikipedia.org/wiki/Hierodula)


Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #31 dnia: Czerwca 11, 2019, 14:50:53 pm »

Oczywiście mówiąc o religiach pogańskich stosujemy uogólnienie, bo różniły się od siebie. O ile się nie mylę prostytucja sakralna miała funkcjonować w Koryncie, ale nie jestem w stanie na chwilę obecną podać źródła*. Dotyczyłoby to jednak czasów kiedy w Cesarstwie Rzymskim wywarły już duży wpływ czynniki ze wschodu. Stąd Korynt był bardzo bardzo sprostytuowany bo do tego jeszcze dochodziła prostytucja "zwykła portowa". Nie uważałem również, żeby prostytucja sakralna była "dla samego seksu" w końcu była "sakralna", ale już inaczej przedstawiał się stosunek religii do tych spraw.

Rzeczywiście istniał taki kult Afrodyty (utożsamiano ją z mezopotamską Isztar) w Koryncie (stąd określenie Córy Koryntu) aczkolwiek skala tego zjawiska w świecie grecko-rzymskim jest bez porównania mniejsza niż w Mezopotamii. Przypominam sobie, że chyba nawet Augustyn z Hippony pisał o homoseksualnych prostytutkach w swoich czasach na terenie Afryki północnej.



Tego nie jestem w stanie postrzegać już na gruncie samej religiologii. Jakkolwiek pisze Pan tak jakby pogańskie religie były "bez etyki" a później inaczej Pan pisze powołując się na Egipt. Nie zgodzę się tylko co do "ikonoklazmu". Hebrajczycy nie byli w zupełności pozbawieni obrazów. Mówimy tak (często za protestantami) na podstawie kilku fragmentów powijając inne (zaraz potem mamy cheruby na Arce Przymierza). Jakkolwiek racja, że samego Boga nie można było przedstawić. Nie zauważam jednak bezpośredniego związku między sakralizacją seksualności a czczeniem obrazu.

Kulty politeistyczne nie są pozbawione etyki. Różnica pomiędzy etyką chrześcijańską a tą religii rodzimowierczych (nie znoszę słowa pogańskich) zasadza się głównie na podejściu do spraw ciała. Pisząc o ikonoklazmie nie łączyłem go z sakralną seksualnością. Wymieniłem go jako ogólną cechę religii abrahamicznych odróżniającą je od tradycyjnych kultów.

Cytuj
Grecy ani nie otrzymali w spadku, ani nie rozwinęli w sobie przekonania, że boska moc objawiła rodzajowi ludzkiemu kodeks praw regulujących zachowania seksualne. Nie posiadali instytucji religijnej obdarzonej władzą wprowadzania zakazów seksualnych. Stykając się z kulturami starszymi, bogatszymi i bardziej wyrafinowanymi od własnej, jakkolwiek od niej różnymi, Grecy bez skrępowania wybierali, przyswajali, rozwijali i – nade wszystko – wprowadzali innowacje. Rozbici wszak na maleńkie jednostki polityczne, byli stale świadomi w jak dużej mierze normy moralne i obyczaje mają charakter lokalny. Ta świadomość pozwalała im także cieszyć się wytworami własnej pomysłowości i przypisywać podobną radość swoim bóstwom i herosom.
Kenneth J. Dover, Homoseksualizm grecki.

Sprawa arki przymierza wiąże się z genezą judaizmu. Każdy kto choć pobieżnie zna egipską ikonografię dostrzega podobieństwo arki do tzw. barek kultowych w których niesiono posąg Boga.





Twórczość polemiczna skłania się ku temu. Zarówno polemika chrześcijańsko-pogańska jak i inne. Po odkryciach tekstów z Nag-Hammadi również zaczęto dochodzić do wniosków, że gnostycy nie musieli wszyscy być tacy źli jak to wynika z lektury św. Ireneusza. [...] Co do polemiki chrześcijańsko-pogańskiej należy jednak jeszcze mieć na uwadze, że w pewnej mierze dotyczyła czasów kiedy cesarstwo rzymskie ulegało swego rodzaju moralnemu rozpasaniu - to także miało wpływ na postrzeganie.

Nie zapominajmy o Epifaniuszu z Salaminy i jego Panarionie. Historię zawsze piszą zwycięzcy. Są w stanie zatuszować niewygodne dla siebie fakty (poprzez celowe niszczenie źródeł) jednocześnie oczerniając wrogów, którzy nie mają sposobu się bronić bo władza już im nie sprzyja. W tym wypadku są nimi chrześcijanie. Oczywiście nie chcę generalizować, z pewnością nie wszyscy są Cyrylem z Aleksandrii czy też Ambrożym z Mediolanu (sprawa Ołtarza Bogini Wiktorii), mimo wszystko wiedza na ten temat u świeckich chrześcijan stoi na bardzo niskim poziomie jednocześnie każdą krytykę traktują jakby była profanacją Kościoła czy wręcz bluźnierstwem wymierzonym w Boga Izraela.

« Ostatnia zmiana: Czerwca 11, 2019, 15:50:42 pm wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2928

« Odpowiedz #32 dnia: Czerwca 11, 2019, 16:39:24 pm »

Cytuj
Rzeczywiście istniał taki kult Afrodyty (utożsamiano ją z mezopotamską Isztar) w Koryncie (stąd określenie Córy Koryntu) aczkolwiek skala tego zjawiska w świecie grecko-rzymskim jest bez porównania mniejsza niż w Mezopotamii. Przypominam sobie, że chyba nawet Augustyn z Hippony pisał o homoseksualnych prostytutkach w swoich czasach na terenie Afryki północnej.

Ja już dostałem szybkiego maila od profesora: "A świątynia Venus Ericina na Sycylii? Kulty okresu hellenistycznego były bardzo synkretyczne, a wpływ Wschodu ogromny".
Ja również do tego zmierzałem - za czasów pojawienia się chrześcijaństwa kultura helleńska była już pod wpływem wschodu

Cytuj
Pisząc o ikonoklazmie nie łączyłem go z sakralną seksualnością. Wymieniłem go jako ogólną cechę religii abrahamicznych odróżniającą je od tradycyjnych kultów.
Rozumiałem, że podał go Pan jako jedną z przyczyn surowości.

Cytuj
Sprawa arki przymierza wiąże się z genezą judaizmu. Każdy kto choć pobieżnie zna egipską ikonografię dostrzega podobieństwo arki do tzw. barek kultowych w których niesiono posąg Boga.
Archeologiczna metoda próby wykazania nieprawdziwości chrześcijaństwa jest jednak dosyć zużyta - tzn. nie sprawdziła się. Katolicka doktryna o Piśmie Świętym wielu z tych rzeczy nie odrzuca. Zresztą co tam Arka Przymierza, podobieństwo psalmu do tekstu z Tell-all-Amarna czy złotego cielca do egipskiego Apisa - sięga się najczęściej od początku do podobieństw epopeji o Gilgameszu w Księdze Rodzaju albo do wzmianek o potopie w mitologiach.
Wzmiankę o Arce Przymierza dałem po to aby zaznaczyć prosty przykład wizerunków w ST. Jest stosowana jako typowy katolicki kontrargument na protestancki zarzut niebiblijności kultu wizerunków, bo miałem zastrzeżenia co do przypisania "religiom abrahamicznym" odgórnego ikonoklazmu.

Cytuj
Historię zawsze piszą zwycięzcy. Są w stanie zatuszować niewygodne dla siebie fakty (poprzez celowe niszczenie źródeł) jednocześnie oczerniając wrogów, którzy nie mają sposobu się bronić bo władza już im nie sprzyja. W tym wypadku są nimi chrześcijanie.
Z jednej strony jest takie podejście, które idzie często w odwrotną skrajność - nagle wszyscy heretycy czy wrogowie chrześcijaństwa stają się "tymi dobrymi". Problem w tym, że czasem tych źródeł brakuje, a wtedy pojawia się zarzut "celowego niszczenia". Tylko czy i na ile jesteśmy w stanie to wykazać.

Cytuj
mimo wszystko wiedza na ten temat u świeckich chrześcijan stoi na bardzo niskim poziomie jednocześnie każdą krytykę traktują jakby była profanacją Kościoła czy wręcz bluźnierstwem wymierzonym w Boga Izraela.
Bo bywa. Zależy od intencji posługujących się tym. Często było to stosowane w takim celu w niektórych środowiskach (np. pod wpływem komunistycznym szukało się argumentów antychrześcijańskich, na zachodzie też nierzadkie jest posługiwanie się antykatolickim resentymentem). Nie zależy to od bycia świeckim lub duchownym, raczej od posługiwania się czy nieposługiwania się danymi historycznymi. Nietrudno znaleźć duchownych, którzy stwierdzą, że nic nie wiedzą a zresztą co to ma za znaczenie i ważne jest "doświadczenie Boga" cokolwiek to znaczy.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Parafianin MM
uczestnik
***
Wiadomości: 123

« Odpowiedz #33 dnia: Czerwca 11, 2019, 23:25:28 pm »

dogmatem jest grzech pierworodny - człowiek zamiast biegać w skórach, polować na mamuty i walczyć o ogień (patrz film: Walka o ogień)  :o :ozaczął palić węglem  >:(  I tak nastąpiło wygnanie z Raju. (patrz film: Avatar).
Panie rysio, zawęził nam Pan ten problem. Palenie węglem jest tylko pochodną. Grzechem głównym jest to, że człowiek  przykłada zbrodniczą rękę do powstawania dymu.
Więc wieszcząc przyszłość nieradiestezyjnie (patrz film: Na szlaku Alleluja), możemy być pewni, że wynik następnego konklawe sygnalizowany będzie nie dymem, lecz flagami np. tybetańskimi, a komin na Kaplicy Sykstyńskiej zostanie zaspawany na wieki przez Papieskiego Dekarza.
Panowie cały czas o skutkach.
Grzechem pierworodnym w kulcie Matki Ziemi, jest to, że człowiek w ogóle się narodził.
Gdyby się nie narodził, nie paliłby węglem i nie popełniał innych zbrodni. Logiczne.
Co więcej, jeżeli teologowie tej religii zaczną bardziej zgłębiać temat, to okaże się , że każdy oddech człowieka zawierający przecież podwyższone Co2, jest zabójczy dla klimatu.
Stąd w tej religii tak cenione i pochwalane są aborcja, eutanazja i sodomia. W wersji soft usłyszeliśmy kiedyś przyganę dla tych ryzykantów, którzy mnożą się jak króliki.
Zapisane
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #34 dnia: Czerwca 12, 2019, 17:45:47 pm »

Archeologiczna metoda próby wykazania nieprawdziwości chrześcijaństwa jest jednak dosyć zużyta - tzn. nie sprawdziła się. Katolicka doktryna o Piśmie Świętym wielu z tych rzeczy nie odrzuca. Zresztą co tam Arka Przymierza, podobieństwo psalmu do tekstu z Tell-all-Amarna czy złotego cielca do egipskiego Apisa - sięga się najczęściej od początku do podobieństw epopeji o Gilgameszu w Księdze Rodzaju albo do wzmianek o potopie w mitologiach.
Wzmiankę o Arce Przymierza dałem po to aby zaznaczyć prosty przykład wizerunków w ST. Jest stosowana jako typowy katolicki kontrargument na protestancki zarzut niebiblijności kultu wizerunków, bo miałem zastrzeżenia co do przypisania "religiom abrahamicznym" odgórnego ikonoklazmu.

Tylko na czym ta prawdziwość chrześcijaństwa ma polegać? Nie wątpię, że Bóg Izraela istnieje jednocześnie jednak nie odmawiam uznania istnienia Bogów innych ludów. Król heretyk Amenhotep IV rzeczywiście pragnął stworzyć monoteistyczny kult Atona. Jest autorem tzw. Wielkiego Hymnu do Atona, który wyraża podobieństwo do Psalmu 104 (103). Władca ten rozpoczął proces walki z kapłaństwem wszystkich wcześniejszych Bóstw. Skutkiem tego rozpoczęto masową akcję niszczenia Ich wizerunków. Od tej pory jedynym dopuszczalnym wizerunkiem była tarcza słoneczna, która uosabia Atona oraz rodzina królewska.
Rzeczywiście, mity mezopotamskie ujawniają na jakiej tradycji wzorowali się autorzy Tory. W przypadku Księgi Mądrości źródłem są teksty egipskie.





Z jednej strony jest takie podejście, które idzie często w odwrotną skrajność - nagle wszyscy heretycy czy wrogowie chrześcijaństwa stają się "tymi dobrymi". Problem w tym, że czasem tych źródeł brakuje, a wtedy pojawia się zarzut "celowego niszczenia". Tylko czy i na ile jesteśmy w stanie to wykazać.

Może niekoniecznie niszczenia ale ukrywania z pewnością. Choć np. dzieło Wielkiego i Boskiego Flawiusza Klaudiusza Juliana zachowało się jedynie we fragmentach z apologii Cyryla.

Cytuj
Gdy w 1572 roku erudyta Marc-Antoine Muret chciał czytać Zosimosa, okazało się to niemożliwe, gdyż prefekt Biblioteki Watykańskiej, kardynał Sirleto, umieścił go w "piekle", z którego dzieł tam zesłanych nie udostępniano. Papież Pius V zakazał zresztą czytania Nowej historii. Nie posłuchano się go, tyle że używano nie oryginału, a niedobrych, pełnych omyłek kopii. Pierwsze trzy wydania drukiem (pierwsze kompletne z 1590 roku we Frankfurcie) zostały sporządzone także na ich podstawie, przedrukowywano je następnie bez odwoływania się do oryginału.
Nie wiemy, kiedy wydobyto rękopis z "piekła", w każdym razie L. Mendelssohn, który opublikował dzieło Zosimosa w 1887 roku, mógł już mieć do niego dostęp.
Decyzja zesłania rękopisu Zosimosa do "piekła" wynikała z jego jawnie pogańskiego charakteru. Uznano naszego autora za niebezpiecznego i próbowano uniemożliwić, zresztą nieskutecznie, upowszechnienie się jego antychrześcijańskich wywodów.

Zosimos, Nowa historia.

Cytuj
The text of Against the Galileaens does not survive, probably being destroyed in an anti-pagan edict in 448 or 529.

Rowland Smith, Julian's Gods: Religion and Philosophy in the Thought and Action of Julian the Apostate.


Bo bywa. Zależy od intencji posługujących się tym. Często było to stosowane w takim celu w niektórych środowiskach (np. pod wpływem komunistycznym szukało się argumentów antychrześcijańskich, na zachodzie też nierzadkie jest posługiwanie się antykatolickim resentymentem). Nie zależy to od bycia świeckim lub duchownym, raczej od posługiwania się czy nieposługiwania się danymi historycznymi. Nietrudno znaleźć duchownych, którzy stwierdzą, że nic nie wiedzą a zresztą co to ma za znaczenie i ważne jest "doświadczenie Boga" cokolwiek to znaczy.

Czym innym jest bluźnienie przeciwko Bogu Izraela a czym innym potępienie nagannego zachowania chrześcijańskich kapłanów. Nie sposób milczeć na temat działalności Teofila i Cyryla w Aleksandrii. Zniszczenie posągów Bogów to świętokradztwo.
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2928

« Odpowiedz #35 dnia: Czerwca 13, 2019, 09:58:58 am »

Cytuj
Tylko na czym ta prawdziwość chrześcijaństwa ma polegać?
To już sprawa wiary. Człowiek wierzący wierzy w to co wierzy czy też w Tego, w Którego wierzy. Tego typu archeologiczne argumenty były często stosowane jako mające obalić wiarę wierzących. Być może się rozpędziłem się i potraktowałem Pana jak używającego tego typu argumentów w ten sposób. Jak wspomniałem - katolicka nauka o Piśmie Świętym większości z tych rzeczy nie odrzuca.

Cytuj
Nie wątpię, że Bóg Izraela istnieje jednocześnie jednak nie odmawiam uznania istnienia Bogów innych ludów.
Tu będziemy się różnić. Nie tylko co do istnienia ale co do tego Kim Jest Bóg. Pan traktuje bóstwa jako przyporządkowane narodowo. Ja wychodzę z tego założenia: https://adonai.pl/modlitwy/?id=108. Także tu już się ot tak nie przekonamy, bo to sprawa wiary.

Co do św. Piusa V - owszem, bywało tak. Przy pewnym umocowanym systemie istnieje zawsze obawa, że jego naruszenia nazbyt zachwiej wiarą. Pius V bał się udostępnić literaturę, Pius IX bał się likwidacji państwa kościelnego. Obecnie sporo duchowieństwa i ludzi wierzących boi się likwidacji religii w szkołach. W dwóch poprzednich przypadkach wiara nie upadła (owszem, mamy kryzys, ale nie szukałbym tam przyczyn), w trzecim też ot tak nie upadnie, ale weźmy spróbujmy kogoś przekonać. Dopóki jak religii w szkołach nie będzie i okaże się, że wiara nie upadła pojawi się podejście do tego tematu takie jak u abpa Rysia do Piusa IX.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #36 dnia: Czerwca 13, 2019, 20:26:19 pm »

Cytuj
Tylko na czym ta prawdziwość chrześcijaństwa ma polegać?
To już sprawa wiary. Człowiek wierzący wierzy w to co wierzy czy też w Tego, w Którego wierzy. Tego typu archeologiczne argumenty były często stosowane jako mające obalić wiarę wierzących. Być może się rozpędziłem się i potraktowałem Pana jak używającego tego typu argumentów w ten sposób. Jak wspomniałem - katolicka nauka o Piśmie Świętym większości z tych rzeczy nie odrzuca.

Każdy człowiek (w tym chrześcijanin) ma prawo do wiary w to co uzna za stosowne z wyjątkiem przypadków gdy owa wiara staje się przyczyną łamania prawa oraz pretekstem do siania niezgody wśród społeczeństwa. Nie można pozwolić na zachwianie ładu publicznego.

Cytuj
Nie wątpię, że Bóg Izraela istnieje jednocześnie jednak nie odmawiam uznania istnienia Bogów innych ludów.
Tu będziemy się różnić. Nie tylko co do istnienia ale co do tego Kim Jest Bóg. Pan traktuje bóstwa jako przyporządkowane narodowo. Ja wychodzę z tego założenia: https://adonai.pl/modlitwy/?id=108. Także tu już się ot tak nie przekonamy, bo to sprawa wiary.

Być może źle to ująłem. Nie uważam, że określone Bóstwa powinny być otaczane kultem tylko i wyłącznie pośród konkretnych ludów. Znane są przypadki czci Jahwe przez Greków i Rzymian formalnie nie wyznających judaizmu. Owi pobożni mężowi zaliczali po prostu Boga Izraela do długiej listy Bóstw, od których spodziewali się otrzymać łaski i dobrodziejstwa. Każdy wykształcony Europejczyk wie kim jest Jowisz i jaką rolę odgrywa w cywilizacji Europejskiej. Jego świątynie były budowane niemal w każdym zakątku Imperium Romanum. Istnieje również bliskie mi zjawisko zwane interpretatio graeca.


Co do św. Piusa V - owszem, bywało tak. Przy pewnym umocowanym systemie istnieje zawsze obawa, że jego naruszenia nazbyt zachwiej wiarą. Pius V bał się udostępnić literaturę, Pius IX bał się likwidacji państwa kościelnego. Obecnie sporo duchowieństwa i ludzi wierzących boi się likwidacji religii w szkołach. W dwóch poprzednich przypadkach wiara nie upadła (owszem, mamy kryzys, ale nie szukałbym tam przyczyn), w trzecim też ot tak nie upadnie, ale weźmy spróbujmy kogoś przekonać. Dopóki jak religii w szkołach nie będzie i okaże się, że wiara nie upadła pojawi się podejście do tego tematu takie jak u abpa Rysia do Piusa IX.

Tzw. Ojcowizna Świętego Piotra została podarowana biskupom Rzymskim przez Króla Franków Pepina. Z punktu widzenia tradycjonalisty można ubolewać nad likwidacją owego państwa, ale jest jedno pocieszenie. Sabaudczycy mają wyśmienity rodowód zakorzeniony w krwi Karolińskiej oraz średniowiecznych Włoskich Królów. Mimo, że dzięki rewolucyjnej sile to jednak udało Im się odzyskać dziedzictwo ojców. Szkoda jedynie, że nie potrafili utrzymać Tronu a wszystko przez faszyzm.
Jestem przeciwnikiem tzw. traktatów laterańskich. To było zwyczajne przekupstwo Kościoła. O Habsburgach z Modeny i Toskanii oraz Burbonach z Sycylii i z Parmy nikt wówczas nie pomyślał. Trzeba być konsekwentnym.
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 7313


« Odpowiedz #37 dnia: Czerwca 17, 2019, 20:55:03 pm »

Każdy człowiek (w tym chrześcijanin) ma prawo do wiary w to co uzna za stosowne z wyjątkiem przypadków gdy owa wiara staje się przyczyną łamania prawa oraz pretekstem do siania niezgody wśród społeczeństwa. Nie można pozwolić na zachwianie ładu publicznego.
A wiara Kawalera w moralną konieczność odwołania reformy rolnej sprzed 75 lat? nie stanie się "pretekstem do siania niezgody wśród społeczeństwa"? Nie zachwieje ładu publicznego?

P.S. A czy Kawaler wie, że reformę rolną w Polsce zaczęto realizować w dwudziestoleciu międzywojennym a komuna tylko przejęła, żeby przekupić część spoleczeństwa kosztem innej części.
 
Zapisane
Zamiast zajmować się całą rzeszą katolików, którzy nie chodzą w ogóle do kościoła,
Watykan uderza w tych, którzy są na Mszy świętej w każdą niedzielę.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #38 dnia: Czerwca 18, 2019, 01:26:34 am »

A pan wie, że do II RP czuję jedynie lodowaty chłód?
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 7313


« Odpowiedz #39 dnia: Czerwca 18, 2019, 10:13:53 am »

Czym innym jest bluźnienie przeciwko Bogu Izraela a czym innym potępienie nagannego zachowania chrześcijańskich kapłanów. Nie sposób milczeć na temat działalności Teofila i Cyryla w Aleksandrii. Zniszczenie posągów Bogów to świętokradztwo.
Nie bogów tylko demonów. Czy Kawaler aby napewno jest rzymskim katolikiem?

A pan wie, że do II RP czuję jedynie lodowaty chłód?
A tu Kawaler potwierdza tezę, że jest apatrydą.

P.S. Tak przy okazji, ile wiosen Kawaler sobie liczy?
Każdy użytkownik forum musi wypełnić kwestionariusz? Stan cywilny też mam podać? Wykształcenie? Zawód?

Stan cywilny Kawalera --- kawaler
Wykształcenie --- nie wyższe niż gimnazjum1
Zawód --- za wcześnie o tym mówić.

1 Pytanie "ile wiosen Kawaler sobie liczy?" ma tę wątpliwość wyjaśnić --- pełne/niepełne gimnazjum.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 18, 2019, 10:28:39 am wysłana przez jwk » Zapisane
Zamiast zajmować się całą rzeszą katolików, którzy nie chodzą w ogóle do kościoła,
Watykan uderza w tych, którzy są na Mszy świętej w każdą niedzielę.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #40 dnia: Czerwca 18, 2019, 13:44:54 pm »

Czym innym jest bluźnienie przeciwko Bogu Izraela a czym innym potępienie nagannego zachowania chrześcijańskich kapłanów. Nie sposób milczeć na temat działalności Teofila i Cyryla w Aleksandrii. Zniszczenie posągów Bogów to świętokradztwo.
Nie bogów tylko demonów. Czy Kawaler aby napewno jest rzymskim katolikiem?

Nie jestem pewien czy pan usilnie pragnie na mnie wymusić deklarację czy też występują u pana problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Rzeczywiście urodziłem się w rodzinie galilejczyków zwanych przez pana Rzymskimi katolikami, udzielono mi większości sakramentów, przez pewien okres w swoim życiu byłem nawet sedewakantystą, obecnie od kilku lat nie otaczam już kultem Boga Izraela ani tez Jego syna Chrystusa.



P.S. Tak przy okazji, ile wiosen Kawaler sobie liczy?
Każdy użytkownik forum musi wypełnić kwestionariusz? Stan cywilny też mam podać? Wykształcenie? Zawód?

Stan cywilny Kawalera --- kawaler
Wykształcenie --- nie wyższe niż gimnazjum1
Zawód --- za wcześnie o tym mówić.

1 Pytanie "ile wiosen Kawaler sobie liczy?" ma tę wątpliwość wyjaśnić --- pełne/niepełne gimnazjum.


Pan wystawia sobie niezachęcające świadectwo takim podejściem do ludzi.  ::)
« Ostatnia zmiana: Czerwca 18, 2019, 13:46:46 pm wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 7313


« Odpowiedz #41 dnia: Czerwca 18, 2019, 14:23:17 pm »

Nie jestem pewien czy pan usilnie pragnie na mnie wymusić deklarację czy też występują u pana problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Rzeczywiście urodziłem się w rodzinie galilejczyków zwanych przez pana Rzymskimi katolikami, udzielono mi większości sakramentów, przez pewien okres w swoim życiu byłem nawet sedewakantystą, obecnie od kilku lat nie otaczam już kultem Boga Izraela ani tez Jego syna Chrystusa.

Dziękuję, wreszcie mamy jasną deklarację, z kim mamy do czynienia.




P.S. Tak przy okazji, ile wiosen Kawaler sobie liczy?
Każdy użytkownik forum musi wypełnić kwestionariusz? Stan cywilny też mam podać? Wykształcenie? Zawód?

Stan cywilny Kawalera --- kawaler
Wykształcenie --- nie wyższe niż gimnazjum1
Zawód --- za wcześnie o tym mówić.


1 Pytanie "ile wiosen Kawaler sobie liczy?" ma tę wątpliwość wyjaśnić --- pełne/niepełne gimnazjum.


Pan wystawia sobie niezachęcające świadectwo takim podejściem do ludzi.  ::)

No nie jest "zachęcające" poczuć się tak rozszyfrowanym, jak przytrafiło się to Kawalerowi.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 18, 2019, 14:26:45 pm wysłana przez jwk » Zapisane
Zamiast zajmować się całą rzeszą katolików, którzy nie chodzą w ogóle do kościoła,
Watykan uderza w tych, którzy są na Mszy świętej w każdą niedzielę.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #42 dnia: Czerwca 18, 2019, 14:58:11 pm »

"Rozszyfrowanym".
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5785


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #43 dnia: Czerwca 18, 2019, 16:41:54 pm »

Fajnie jest, ale powoli będziemy kończyć ten cyrk.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 816


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #44 dnia: Czerwca 18, 2019, 16:46:27 pm »

Fajnie jest, ale powoli będziemy kończyć ten cyrk.


Coz, szkoda, bo jedno trzeba panu Mesendi przyznac - utrzymywal to forum przy zyciu ;) I nikogo nie obrazal, trzeba mu to oddac.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Strony: 1 2 [3] 4 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Zmarł abp Bolesław Pylak. Xiądz, radiesteta « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!