Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 19, 2019, 00:08:24 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
213406 wiadomości w 6158 wątkach, wysłana przez 1519 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Moczytwarz
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Pedalstwo w natarciu
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 43 Drukuj
Autor Wątek: Pedalstwo w natarciu  (Przeczytany 116103 razy)
szczur.w.sosie
uczestnik
***
Wiadomości: 210

« Odpowiedz #45 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:14:13 am »

Katolickich szkół u nas nie ma

tak w ramach dygresji: co stoi na przeszkodzie, aby przy Środowiskach Wiernych Tradycji powstawały "szkółki niedzielne"?
Hmm, pomyślcie może ten pomysł jest wart podciągnięcia?  ;)

Żadnych środowisk wiernych Tradycji u nas nie ma. Jest jeden ksiądz, który był niegdyś protestantem, ale przeszedł na katolicyzm, parafia coś ze 200 osób i tyle. Najbliższa wspólnota tradycyjna jest na Stronsey (godzinka samolotem). Parę osób jeździło tam, są tradycjonalistami, ale to parę osób. Poza tym, nie każdego stać - te loty są droższe niż lot do Europy. A w parafii szkółka niedzielna w duchu katechezy przedszkolnej - żałosne... Mój syn przygotowuje się do komunii (ma za miesiąc) i większość prac to kolorowanki...
Ja mieszkam na wyspie, często odciętej od cywilizacji, jesteśmy zdani na siebie. Żadne spotkania, wyjazdy, coś dla dzieci - nie wchodzi w grę. Mąż coś wspomniał księdzu w duchu tradycjonalistycznym, jako teolog myślał o katechezach dla dorosłych, to ten się nie odezwał. Chyba lepiej nie zaczynać...
A dlaczego ksiądz zabrał młodzież co będzie teraz bierzmowana na dzień rekolekcji na jakąś niemal bezludną wyspę do wspólnoty protestanckiej? Nie mogli pojechać właśnie na Stronsey, uczestniczyć w mszy trydenckiej, itp?

Ale ad rem:


Ale są też pewne granice...
Chciałem iść ze dwa tygodnie temu do fryzjera. "Mój" stały fryzjer był na urlopie, więc wybrałem pierwszy lepszy zakład w pobliżu. I oczywiście musiałem trafić na fryzjera - pedała.
W trakcie strzyżenia pogładził mnie po główce i bródce... Wspomniał jak to o brodę trzeba dbać, żeby być przystojnym... Zapytał czy bym się siwych włosków nie chciał pozbyć... A podgalając kark stwierdził filuternie (charakterystycznym głosikiem): "Ech te włoski... Zawsze rosną tam, gdzie byśmy najmniej chcieli..."
Dziękuję bardzo za taką współpracę. Ze dwa dni nie mogłem się ze wstrętu otrząsnąć... Chce być sobie pedałem - ok, możemy się pomodlić za jego uleczenie. Chce być sobie fryzjerem - ok, skoro jest we fryzjerstwie dobry. Ale niech zostawi swoje pedalstwo w domu.

Współczuję takiego fryzjera. Sama pracowałam z takimi ludźmi, otwarcie się przyznawali. Cóż, pracowaliśmy wspólnie, nie było czasu myśleć, kto przede mną ową "łopatę" (jak to ujęła p. Wiridiana) trzymał.
A może na przyszłość iść do fryzjera - kobiety? Jak lesbijka - spokojnie Pan przetrzyma strzyżenie, jak nie, przynajmniej nie będzie się Pan ze wstrętu otrząsał ;)
Zapisane
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #46 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:19:16 am »

A może na przyszłość iść do fryzjera - kobiety? Jak lesbijka - spokojnie Pan przetrzyma strzyżenie, jak nie, przynajmniej nie będzie się Pan ze wstrętu otrząsał ;)

Jest to pewne rozwiązanie... ;)

Ale ja sobie tego fryzjera nie wybrałem. Zakład w którym zazwyczaj się strzygę był zamknięty z powodu urlopu. Więc wybrałem się do innego zakładu, dość sporego, zasiadłem na fotelu i taki cudak został mi po prostu "przydzielony"...  >:(
Zapisane
Sigfried
aktywista
*****
Wiadomości: 698

« Odpowiedz #47 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:23:05 am »

Ale są też pewne granice...
Chciałem iść ze dwa tygodnie temu do fryzjera. "Mój" stały fryzjer był na urlopie, więc wybrałem pierwszy lepszy zakład w pobliżu. I oczywiście musiałem trafić na fryzjera - pedała.
W trakcie strzyżenia pogładził mnie po główce i bródce... Wspomniał jak to o brodę trzeba dbać, żeby być przystojnym... Zapytał czy bym się siwych włosków nie chciał pozbyć... A podgalając kark stwierdził filuternie (charakterystycznym głosikiem): "Ech te włoski... Zawsze rosną tam, gdzie byśmy najmniej chcieli..."
Dziękuję bardzo za taką współpracę. Ze dwa dni nie mogłem się ze wstrętu otrząsnąć... Chce być sobie pedałem - ok, możemy się pomodlić za jego uleczenie. Chce być sobie fryzjerem - ok, skoro jest we fryzjerstwie dobry. Ale niech zostawi swoje pedalstwo w domu.

Wykazal sie Pan wielka "tolerancja". Gdyby mi sie przytrafila taka sytuacja, to fryzjer mialby wizyte u dentysty-protetyka jak nic  :)
Na marginesie nigdy nic takiego mi sie nie zdarzylo, choc od przyjaciol takie historie o pedalskich podrywach wielokrotnie slyszalem. Ale ponoc mam na gebie wymalowana "nietolerancje" a pedaly takich unikaja jak diabel swieconej wody.
Zapisane
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #48 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:25:30 am »

Cytuj
Chciałem iść ze dwa tygodnie temu do fryzjera. "Mój" stały fryzjer był na urlopie, więc wybrałem pierwszy lepszy zakład w pobliżu. I oczywiście musiałem trafić na fryzjera - pedała.
W trakcie strzyżenia pogładził mnie po główce i bródce... Wspomniał jak to o brodę trzeba dbać, żeby być przystojnym... Zapytał czy bym się siwych włosków nie chciał pozbyć... A podgalając kark stwierdził filuternie (charakterystycznym głosikiem): "Ech te włoski... Zawsze rosną tam, gdzie byśmy najmniej chcieli..."
Dziękuję bardzo za taką współpracę. Ze dwa dni nie mogłem się ze wstrętu otrząsnąć... Chce być sobie pedałem - ok, możemy się pomodlić za jego uleczenie. Chce być sobie fryzjerem - ok, skoro jest we fryzjerstwie dobry. Ale niech zostawi swoje pedalstwo w domu.
:D
Bo ta tolerancja czyli współpraca musi być dwustronna a nie tylko z naszej strony ;)

Ostatnio szłam do Złotych Szałasów (miejsce spotkań homosiów) i patrzę idzie takich dwóch i jeden do drugiego mówi, bo się nagle zatrzymali: poczekam aż ten smród pójdzie; patrzę a na schodach murzyn. Wyminęłam ich, posłałam odpowiednie spojrzenie. Tak wygląda ich tolerancja.


Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
Adam
aktywista
*****
Wiadomości: 764

« Odpowiedz #49 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:30:31 am »

Ostatnio szłam do Złotych Szałasów (miejsce spotkań homosiów)

A skąd ta etykietka? W Arkadii czy Galerii Mokotów ich nie ma?
Zapisane
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #50 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:32:46 am »

Ostatnio szłam do Złotych Szałasów (miejsce spotkań homosiów)

A skąd ta etykietka? W Arkadii czy Galerii Mokotów ich nie ma?

Ma się kolegów ;)
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #51 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:40:37 am »

Wykazal sie Pan wielka "tolerancja". Gdyby mi sie przytrafila taka sytuacja, to fryzjer mialby wizyte u dentysty-protetyka jak nic  :)
Na marginesie nigdy nic takiego mi sie nie zdarzylo, choc od przyjaciol takie historie o pedalskich podrywach wielokrotnie slyszalem. Ale ponoc mam na gebie wymalowana "nietolerancje" a pedaly takich unikaja jak diabel swieconej wody.

Bo ja w gruncie rzeczy jestem tolerancyjny - ale w tradycyjnym tego słowa ujęciu. ;)

A jak już w sezonie ogórkowym serwujemy takie opowiastki, to przyznam się, że w czasach licealnych zdarzyło mi się takiego pedała-podrywacza wieczorkiem na plaży we Władysławowie w pysk strzelić... Widziałem później jak piasek wypluwał z między zębów.
Ale to jeszcze nie puenta! Z pół godzinki później (na plaży była dyskoteka) podchodzi do mnie dryblas, posturę pewnie miał jak jakieś 3/4 obecnego "Pudziana" (który pewnie w tych czasach był jeszcze mikrusem w okularkach...) i pyta czy nie widziałem takiego jednego faceta w koszuli w paski z wąsikiem (a chodziło właśnie o owego niemile potraktowanego przeze mnie "podrywacza")...
Zrobiło mi się gorąco, przed oczami już miałem znacznie gorszą scenę, niż tylko oddanie mi w pysk pięścią...

Minęło parę sekund, które trwały dla mnie jak wieczność...

Aż dryblas dodał (może widząc moją nietęgą minę):
- Jak dorwę tego pedała, to będzie z nim krucho. Jakąś godzinkę temu mojego młodszego braciszka molestował!

[Cenzura słów dryblasa by JRWF.]
Zapisane
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1261


« Odpowiedz #52 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:49:19 am »

Mialam kiedys fryzjera pedala, ale to byl tradycyjny pedal z zasadami :) Mimo to wolalam nie zaczynac dyskusji kiedy trzymal w reku ostre narzedzia ;)
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #53 dnia: Lipiec 30, 2009, 14:58:54 pm »

Mialam kiedys fryzjera pedala, ale to byl tradycyjny pedal z zasadami :) Mimo to wolalam nie zaczynac dyskusji kiedy trzymal w reku ostre narzedzia ;)


a jakie to zasady ma tradycyjny pedał ??
Zapisane
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1261


« Odpowiedz #54 dnia: Lipiec 30, 2009, 15:22:49 pm »

A chocby takie, ze nie nalezy mieszac spraw zawodowych ze sprawami lozkowymi? Ze z pewnoscia nie podrywalby klienta ani nie opowiadalby mu swinstw?
A juz poza sprawami zawodowymi, to jeden z nielicznych przyzwoitych pedalow jakich znalam. Potepial wiele typowych dla pedalow zachowan - slinienie sie do wszystkigo co sie rusza, deprawowanie mlodziezy i dzieci, rozwiazlosc, homoparady etc. Po prostu nie zaden "gej", tylko zwyczajny stary zatwardzialy pedal.
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
Antoniusz
uczestnik
***
Wiadomości: 117

Nie lękajcie się... Bóg jest tradycjonalistą ;)

« Odpowiedz #55 dnia: Lipiec 30, 2009, 15:38:09 pm »

a jakie to zasady ma tradycyjny pedał ??

nie używa prezerwatyw (które zresztą nie chronią)

zdarzyło mi się takiego pedała-podrywacza wieczorkiem na plaży we Władysławowie w pysk strzelić... Widziałem później jak piasek wypluwał z między zębów.

ja tam sie brzydze - nie wiadomo co w sobie noszą.
Zapisane
com napisał, napisałem, a jeśli w czymś zbłądziłem zostawiam do poprawy Świętemu Kościołowi
________________

tradycjonalizm nie jest ruchem w Kościele, ale zdrową postawą każdego katolika
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #56 dnia: Lipiec 30, 2009, 15:42:35 pm »


zdarzyło mi się takiego pedała-podrywacza wieczorkiem na plaży we Władysławowie w pysk strzelić... Widziałem później jak piasek wypluwał z między zębów.

ja tam sie brzydze - nie wiadomo co w sobie noszą.

Mało kto by się powstrzymał w tamtym przypadku. Była to oferta finansowa. Ja miałem pewnie z 17-18 lat, a na siłownię się chodziło... ;)
Zapisane
slavko
Gość
« Odpowiedz #57 dnia: Sierpień 04, 2009, 07:05:11 am »

A propos adopcji
Zapisane
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1354


« Odpowiedz #58 dnia: Sierpień 12, 2009, 15:33:06 pm »

Ksiądz Dariusz Oko napisał 10 powodów dla których homoseksualizm jest nie do przyjęcia dla normalnego umysłu.
Polemizują x. Czajkowski oraz Jan Turnau. Pełny tekst:
http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=2274
Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1308

« Odpowiedz #59 dnia: Wrzesień 01, 2009, 09:06:22 am »

Cytuj
Wielka Brytania: Od wczoraj w akcie urodzenia dziecka można w rubrykach „rodzic” wpisywać nazwiska dwóch kobiet
(...)
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wprowadza nowe formularze aktów urodzenia, w których znajdują się dwie rubryki „rodzic” (parent). Ze zmiany przepisów mogą korzystać nie tylko kobiety pozostające w zarejestrowanych związkach partnerskich, ale również te z wolnych związków.

http://www.rp.pl/artykul/25,356723_Ojciec_znika_z_aktu_urodzenia_.html
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 43 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Pedalstwo w natarciu « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!