Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 01, 2020, 07:33:23 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219077 wiadomości w 6324 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Czy w Szwajcarii jest socjalizm?
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 Drukuj
Autor Wątek: Czy w Szwajcarii jest socjalizm?  (Przeczytany 825 razy)
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« dnia: Maj 23, 2019, 20:05:57 pm »

Ciekawy filmik, a jeszcze ciekawsze komentarze:

"100% racji. Ja po 2 latach nie wytrzymałam, straszny zamordyzm, donosicielstwo, płacenie wysokich kar za nic i wieczna wieś, na każdym kroku błędy urzędników, przez które ja ponosiłam koszty. Niestety trafiłam na gorszą wersję sąsiadów do tego stopnia, że szli donosić do Verwaltung (administracji budynku), że robię pranie w niedzielę, co poskutkowało mandatem. Sąsiadka potrafiła wyciągnąć mi pranie z pralki skarżąc, że piorę tylko 8 rzeczy, co jest "nieekologiczne", tłumaczenia, że tylko 8 rzeczy mam czarnych, delikatnych i nie mogę ich prać z gotowaniem ręczników, nic nie dało. Musiałam prać ręcznie w wannie swoje sukienki koncertowe a ogólne pranie mogłam robić raz na 2,5 tygodnia tylko przez 4 godziny, w styczniu już zapisywałam się na terminy prania w kwietniu. Wieczne kontrolowanie na każdym kroku, wyglądanie przez okna przez Sąsiadów co robię, gdzie idę i po co, zadawanie pytań dlaczego jadę na wakacje lub kontrole policji gdzie jadę i po co. Kiedy odpowiadałam "bardzo Pana przepraszam ale dlaczego Pan pyta ? to podejrzane co Pana to obchodzi ? to moja osobista sprawa", to mieli zdziwione miny. Poza tym co do Szwajcarów ogólnie... myślę, że bogaci tak mają, że nie chcą oglądać koło siebie biednych imigrantów, którzy ich drażnią samym swoim widokiem. Nauczyli się, że to jest służba, która w ogóle nie powinna chodzić po ich ulicach, tylko siedzieć w domach i pracować. To jest mały, wiejski, góralski, niewykształcony, cichy kraj, to nie wielomilionowa londyńska metropolia, niestety. To są prości górale przez wieki nieoglądający  obcych i boją się zalewu emigrantów".

https://www.youtube.com/watch?v=rS52yGmA4xo
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2557

« Odpowiedz #1 dnia: Maj 23, 2019, 20:25:54 pm »

U Żeromskiego to już było - brat dra Judyma nie wytrzymywał tego w Szwajcarii i zapragnął udać się do Ameryki.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3042


« Odpowiedz #2 dnia: Maj 23, 2019, 21:24:57 pm »

Jedna mi się rzecz podoba: zakaz prania w niedzielę!  :)

Ech, żeby to się dało w mojej okolicy wprowadzić zakaz koszenia trawy w niedzielę...
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #3 dnia: Maj 23, 2019, 22:44:43 pm »

Jedna mi się rzecz podoba: zakaz prania w niedzielę!  :)
Może niestosowne skojarzenie ale jak Kacapy weszły na Kujawy w 1945, byli bardzo zgorszeni, że się pierze 8 marca, takie wielkie święto.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #4 dnia: Maj 23, 2019, 22:46:36 pm »

Jedna mi się rzecz podoba: zakaz prania w niedzielę!  :)

Ech, żeby to się dało w mojej okolicy wprowadzić zakaz koszenia trawy w niedzielę...

Nie wiem, dlaczego akurat dziś na yt jest kilka filmików krytycznych na temat die Schweiz... Dziwne.
Komentatorzy są rozbrajająco szczerzy przypominając np. "ukradzione złoto".
Wygląda na państwo policyjne, ale  może to cecha prowincji.
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #5 dnia: Maj 23, 2019, 22:48:25 pm »

Jedna mi się rzecz podoba: zakaz prania w niedzielę!  :)
Może niestosowne skojarzenie ale jak Kacapy weszły na Kujawy w 1945, byli bardzo zgorszeni, że się pierze 8 marca, takie wielkie święto.

Takie skojarzenia są b. ciekawe.
Dodatkowy dowód na zakorzenienie chrystianizmu nawet w ateizmie... COŚ musi być święte:-(
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #6 dnia: Maj 23, 2019, 23:30:26 pm »

Ciekawy wniosek, wart odnotowania!

Pewien Pan, Polak o korzeniach rosyjskich (ale Katolik) zwrócił mi uwagę, że jak komuniści sowieccy wywieszali galerię portretów swoich przywódców stosowali analogiczny system układania według hierarchii jak to miało miejsce ze świętymi w cerkwiach.

Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #7 dnia: Maj 24, 2019, 03:03:45 am »

Uważam, że nie tyle ma to związek jedynie z chrześcijaństwem ale z religią w ogólności. Ludzi zawsze ciągnęło, ciągnie i będzie ciągnąć do sakralizacji życia.
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #8 dnia: Maj 24, 2019, 08:58:28 am »

Tak. Totalitaryzmy podstawiły w miejsce kultu Boga kulty poszczególnych jednostek. W sowietach postępująca desakralizacja kolejnych przywódców doprowadziła do upadku. Nowe sowiety też mają swojego bożka - Putina.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4261

« Odpowiedz #9 dnia: Maj 24, 2019, 10:13:51 am »

Ciekawy filmik, a jeszcze ciekawsze komentarze:

"100% racji. Ja po 2 latach nie wytrzymałam, straszny zamordyzm, donosicielstwo, płacenie wysokich kar za nic i wieczna wieś, na każdym kroku błędy urzędników, przez które ja ponosiłam koszty. Niestety trafiłam na gorszą wersję sąsiadów do tego stopnia, że szli donosić do Verwaltung (administracji budynku), że robię pranie w niedzielę, co poskutkowało mandatem. Sąsiadka potrafiła wyciągnąć mi pranie z pralki skarżąc, że piorę tylko 8 rzeczy, co jest "nieekologiczne", tłumaczenia, że tylko 8 rzeczy mam czarnych, delikatnych i nie mogę ich prać z gotowaniem ręczników, nic nie dało. Musiałam prać ręcznie w wannie swoje sukienki koncertowe a ogólne pranie mogłam robić raz na 2,5 tygodnia tylko przez 4 godziny, w styczniu już zapisywałam się na terminy prania w kwietniu. Wieczne kontrolowanie na każdym kroku, wyglądanie przez okna przez Sąsiadów co robię, gdzie idę i po co, zadawanie pytań dlaczego jadę na wakacje lub kontrole policji gdzie jadę i po co. Kiedy odpowiadałam "bardzo Pana przepraszam ale dlaczego Pan pyta ? to podejrzane co Pana to obchodzi ? to moja osobista sprawa", to mieli zdziwione miny. Poza tym co do Szwajcarów ogólnie... myślę, że bogaci tak mają, że nie chcą oglądać koło siebie biednych imigrantów, którzy ich drażnią samym swoim widokiem. Nauczyli się, że to jest służba, która w ogóle nie powinna chodzić po ich ulicach, tylko siedzieć w domach i pracować. To jest mały, wiejski, góralski, niewykształcony, cichy kraj, to nie wielomilionowa londyńska metropolia, niestety. To są prości górale przez wieki nieoglądający  obcych i boją się zalewu emigrantów".

https://www.youtube.com/watch?v=rS52yGmA4xo

Należy podejść krytycznie do takich wypowiedzi. Polacy często wysmiewaja porządki krajów...do których jadą zarobić lub lepiej - ułożyć sobie życie. Angole to kretyni, Irlandczycy to kraj głupoli-jak to jeszcze funkcjonuje? , Francuzi są nadęci, Niemcy nie mają polotu etc. A potem okazuje się, ze mieszkamy w Irlandii, pracujemy u "głupola", jeździmy koniecznie volkswagenem i nosimy szwajcarski zegarek.

Kultura szwajcarska jest specyficzna- kontrola spoleczna wdrozona zostala w 1436 r i trwa nadal, wody w wc nie można spuścić po 22 w Paryskich kamienicach ( o prysznicu nie mówiąc), w Bawarii okna myje się raz na tydzień tak jak samochody. Więcej, nawet podbudowy pod drogi lokalne robi się rzetelnie - kto to widział? :o

W Piasecznie wszystko jest z polotem: latarnie wystają na środku ścieżki rowerowej - bo tak wypadło jakoś, przejazdy przez torowiska wiadomo jakie są a krajobraz w mieście? Zardzewiałe ogrodzenia z blachy falistej i palcem wymazany napis: " chemia z ...Niemiec". W Szwajcarii zaraz by przyjechal patrol i wlepil mandat. U nas patrole wlepiaja mandaty za parkowanie po krzakach przy stacji PKP bo miasto od 25 lat nie wyobrazilo sobie, ze nalezy wykupic grunta i budowac parkingi. Ale za to nikt nikogo nie terroryzuje.
Na dodatek Szwajcarów zmusza się do referendów: a to na temat budowania meczetow, a to inwestowania w parkingi...kto to slyszal tak terroryzowac obywateli :o

W Polsce mamy "wolnosc" i ...chemię z Niemiec, francuskie samochody, szwajcarskie narty i zegarki, francuskie hipermarkety, rząd z Polin.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #10 dnia: Maj 24, 2019, 17:25:21 pm »

Ciekawy filmik, a jeszcze ciekawsze komentarze:

"100% racji. Ja po 2 latach nie wytrzymałam, straszny zamordyzm, donosicielstwo, płacenie wysokich kar za nic i wieczna wieś, na każdym kroku błędy urzędników, przez które ja ponosiłam koszty. Niestety trafiłam na gorszą wersję sąsiadów do tego stopnia, że szli donosić do Verwaltung (administracji budynku), że robię pranie w niedzielę, co poskutkowało mandatem. Sąsiadka potrafiła wyciągnąć mi pranie z pralki skarżąc, że piorę tylko 8 rzeczy, co jest "nieekologiczne", tłumaczenia, że tylko 8 rzeczy mam czarnych, delikatnych i nie mogę ich prać z gotowaniem ręczników, nic nie dało. Musiałam prać ręcznie w wannie swoje sukienki koncertowe a ogólne pranie mogłam robić raz na 2,5 tygodnia tylko przez 4 godziny, w styczniu już zapisywałam się na terminy prania w kwietniu. Wieczne kontrolowanie na każdym kroku, wyglądanie przez okna przez Sąsiadów co robię, gdzie idę i po co, zadawanie pytań dlaczego jadę na wakacje lub kontrole policji gdzie jadę i po co. Kiedy odpowiadałam "bardzo Pana przepraszam ale dlaczego Pan pyta ? to podejrzane co Pana to obchodzi ? to moja osobista sprawa", to mieli zdziwione miny. Poza tym co do Szwajcarów ogólnie... myślę, że bogaci tak mają, że nie chcą oglądać koło siebie biednych imigrantów, którzy ich drażnią samym swoim widokiem. Nauczyli się, że to jest służba, która w ogóle nie powinna chodzić po ich ulicach, tylko siedzieć w domach i pracować. To jest mały, wiejski, góralski, niewykształcony, cichy kraj, to nie wielomilionowa londyńska metropolia, niestety. To są prości górale przez wieki nieoglądający  obcych i boją się zalewu emigrantów".

https://www.youtube.com/watch?v=rS52yGmA4xo

Należy podejść krytycznie do takich wypowiedzi. Polacy często wysmiewaja porządki krajów...do których jadą zarobić lub lepiej - ułożyć sobie życie. Angole to kretyni, Irlandczycy to kraj głupoli-jak to jeszcze funkcjonuje? , Francuzi są nadęci, Niemcy nie mają polotu etc. A potem okazuje się, ze mieszkamy w Irlandii, pracujemy u "głupola", jeździmy koniecznie volkswagenem i nosimy szwajcarski zegarek.

Kultura szwajcarska jest specyficzna- kontrola spoleczna wdrozona zostala w 1436 r i trwa nadal, wody w wc nie można spuścić po 22 w Paryskich kamienicach ( o prysznicu nie mówiąc), w Bawarii okna myje się raz na tydzień tak jak samochody. Więcej, nawet podbudowy pod drogi lokalne robi się rzetelnie - kto to widział? :o

W Piasecznie wszystko jest z polotem: latarnie wystają na środku ścieżki rowerowej - bo tak wypadło jakoś, przejazdy przez torowiska wiadomo jakie są a krajobraz w mieście? Zardzewiałe ogrodzenia z blachy falistej i palcem wymazany napis: " chemia z ...Niemiec". W Szwajcarii zaraz by przyjechal patrol i wlepil mandat. U nas patrole wlepiaja mandaty za parkowanie po krzakach przy stacji PKP bo miasto od 25 lat nie wyobrazilo sobie, ze nalezy wykupic grunta i budowac parkingi. Ale za to nikt nikogo nie terroryzuje.
Na dodatek Szwajcarów zmusza się do referendów: a to na temat budowania meczetow, a to inwestowania w parkingi...kto to slyszal tak terroryzowac obywateli :o

W Polsce mamy "wolnosc" i ...chemię z Niemiec, francuskie samochody, szwajcarskie narty i zegarki, francuskie hipermarkety, rząd z Polin.



Przeczytałem z uwagą.
Na filmie młoda dama z dystansem opisuje swoje wrażenia po przeprowadzce z Niemiec do Szwajcarii.
Domniemane zjadanie kotów to jakaś utopia.
Ale mieszanie się sąsiadów do życia osobistego sąsiadów to już symptomy państwa policyjnego, jeśli za tym idą mandaty we Franciszkach.
W Polsce nadal żywa jest świadomość mieszkania np. w b. zaborze rosyjskim, pruskim, czy austriackim. Poznałem dwa pierwsze i widzę drastyczne różnice w mentalności odnośnie np. porządku.
Jadanie kotów (podobno) nie przeszkadza mi u Konfederatów Helweckich tak, jak chociażby ogromna ilość bunkrów - jak w dawnej Albanii.
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #11 dnia: Maj 24, 2019, 19:08:20 pm »

Szwajcarzy to potomkowie antyhabsburskich buntowników.
Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3042


« Odpowiedz #12 dnia: Maj 24, 2019, 20:03:45 pm »

Cytuj
to nie wielomilionowa londyńska metropolia, niestety.

No i całe szczęście, że to nie metropolia. Boże nas uchowaj od wielkich metropolii.

Swoją drogą, ciekawa jest ta (typowo polska) "mieszczańska mania wyższości". "To jest mały, wiejski, góralski, niewykształcony, cichy kraj", pisze autorka - wiejski, czyli oczywiście gorszy, bo jakżeby mogło być inaczej.

Nawet na naszym forum anty-ruralizm, że tak to nazwę, to jest to w zasadzie norma. Miejski zwyczaj=dobry, wiejski=zły. Widać to było np. w wątku, gdzie dyskutowaliśmy sprawę segregacji kobiet i mężczyzn w kościele.

Kiedyś mnie to irytowało, dzisiaj tylko wzruszam ramionami. Uznaję to za objaw kompleksu niższości wielkomiejskich megalomanów, których bardzo boli, że kiedyś sami sr**ć chodzili za stodołę (a jak nie oni, to ich rodzice, względnie dziadkowie -  a takich przecież jest ogromna większość w polskich miastach).
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4261

« Odpowiedz #13 dnia: Maj 24, 2019, 20:47:08 pm »

Cytuj
. Swoją drogą, ciekawa jest ta (typowo polska) "mieszczańska mania wyższości". "To jest mały, wiejski, góralski, niewykształcony, cichy kraj", pisze autorka - wiejski, czyli oczywiście gorszy, bo jakżeby mogło być inaczej.

Nawet na naszym forum anty-ruralizm, że tak to nazwę, to jest to w zasadzie norma. Miejski zwyczaj=dobry, wiejski=zły. Widać to było np. w wątku, gdzie dyskutowaliśmy sprawę segregacji kobiet i mężczyzn w kościele.

Kiedyś mnie to irytowało, dzisiaj tylko wzruszam ramionami. Uznaję to za objaw kompleksu niższości wielkomiejskich megalomanów, których bardzo boli, że kiedyś sami sr**ć chodzili za stodołę (a jak nie oni, to ich rodzice, względnie dziadkowie -  a takich przecież jest ogromna większość w polskich miastach). 

Myslę, ze ma pan racje i nie ma pan racji.

W polskich realiach, przeludnionej i biednej wsi, praca w miescie byla sukcesem i awansem. W latach 70/80 gdy rodzily się w blokowiskach tęsknoty za domem z ogrodkiem (Kaczmarek - a mnie sie marzy kurna chata) to na wsi oddalonej zaledwie o 50 km od W-wy mieszkanie w bloku i kafelki byly marzeniem (czytalem badania)
Ludzie, ktorzy wyrwali się, wstydzili sie swego pochodzenia ( serial daleko od szosy)

Szwajcaria to co innego. Nie tylko, ze wies wygladala lepiej niz mazowieckie miasteczka to i mieszkancy byli szanowanymi wolnymi ludzmi wykonujacymi rozne zawody. To sa dwa rozne swiaty.

Po prostu trzeba być sobą, pić pepsi i nie udawac Tradsa z Wielkopolski z przelomu wiekow - bo to jest rekonstrukcja dla filmu a nie potrzeba. Tym bardziej nie nalezy ze wszysdtkich wiernych robić statystów.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2219


« Odpowiedz #14 dnia: Maj 24, 2019, 22:53:31 pm »

Nawet na naszym forum anty-ruralizm, że tak to nazwę, to jest to w zasadzie norma. Miejski zwyczaj=dobry, wiejski=zły. Widać to było np. w wątku, gdzie dyskutowaliśmy sprawę segregacji kobiet i mężczyzn w kościele.
Ja niczego takiego w tamtym wątku nie dostrzegłem. W niektórych wpisach pobrzmiewała raczej opinia, że co dobre na wsi, nie musi być dobre w mieście; co na wsi jest zwyczajne i naturalne, w mieście może budzić zdziwienie.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Strony: [1] 2 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Czy w Szwajcarii jest socjalizm? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!