Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 27, 2020, 12:47:29 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220141 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Postać św. Menasa
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Postać św. Menasa  (Przeczytany 404 razy)
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7011

« dnia: Maj 15, 2019, 17:53:46 pm »

Wcześniej było pytanie o tego świętego w wątku tu:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,8959.msg221881.html#msg221881


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Postać św. Menasa

Więcej doczytałam, obszerny artykuł jest tu:

SANKTUARIUM ŚW. MENASA W MARYUT
(...)
http://turystyka.uksw.edu.pl/?page_id=1621


Postać św. Menasa i początki kultu.

O ile, jak stwierdza J. Drescher mamy wiele materiałów źródłowych dotyczących kultu św. Menasa, to na temat samej postaci świętego materiały są niezwykle skąpe. Dla celów niniejszego opracowania wystarczające wydaje się omówienie wspomnianych powyżej źródeł przedstawione przez P. Grossmanna. Święty Menas miał się urodzić w bogatej egipskiej rodzinie we Frygii pod koniec III wieku n.e. Po przedwczesnej śmierci rodziców wstępuje za namową oficerów – przyjaciół ojca, do armii rzymskiej (ryc. 9), którą jednak wkrótce opuszcza z powodów religijnych, w okresie prześladowań chrześcijan przez Dioklecjana po 303 roku. Kiedy wiele lat później ponownie wraca w szeregi armii i jako chrześcijanin odmawia, mimo namów kolegów – oficerów obiecujących mu puszczenie w niepamięć dezercji z armii, udziału w ofiarach i rytuałach przewidzianych imperialnymi przepisami, zostaje skazany na ścięcie i spalenie. Zwłoki męczennika wykradają jego towarzysze broni i wraz z oddziałem przenoszonym właśnie w rejon Maryût dla obrony przed barbarzyńcami, przewożą je do Egiptu. W drodze powrotnej z Frygii, gdzie wówczas stacjonował oddział, wielbłądy dźwigające sarkofag ze szczątkami Menasa odmawiają posłuszeństwa i nie chcą iść dalej. Ciało zostaje więc pogrzebane w okolicach osady Est. Szereg cudownych zdarzeń, które miały miejsce w pobliżu grobowca, sprawia, że okoliczni mieszkańcy zaczynają otaczać miejsce nabożną czcią, a nawet, według legendy, budują skromne oratorium w formie tetrapylonu z kopułą. Sława tego miejsca zatacza coraz szersze kręgi i w końcu patriarcha Atanazy (326–378) poleca zbudować kościół w sąsiedztwie grobu. Według Encomnium szczątki świętego męża zostają przeniesione do specjalnie wzniesionej krypty w tymże kościele. Nieco wcześniejsza wersja żywota św. Menasa przekazana nam za pośrednictwem greckiej i koptyjskiej wersji Martyrium różni się nieco od przytoczonej powyżej. Również według tych źródeł św. Menas pochodzi z rodziny egipskiej, ale tym razem żyjącej w regionie Nepaeiat w Maryût. Co do dalszych losów świętego męża, obie wersje są do siebie zbliżone, zasadnicze rozbieżności dotyczą jedynie sposobu, w jaki relikwie św. Menasa znalazły się w Egipcie. Według Martyrium to siostra świętego przywozi szczątki brata do Aleksandrii, gdzie natchniony objawieniem arcybiskup każe załadować je na wielbłąda, aby ten, bez żadnego dozoru, sam znalazł drogę do miejsca pochówku. Tak się też i stało według legendy. W miejscu, gdzie wielbłąd ukląkł, wybudowano kryptę i złożono do niej relikwie św. Menasa w srebrnej trumnie.P. Grossmann sugeruje, iż legenda o ingerencji rodziny w sprowadzenie zwłok do Egiptu może być stosunkowo bliska prawdy historycznej, gdyż, jak wskazują źródła archeologiczne, relikwie złożono w starszym przypuszczalnie o pół wieku hypogeum– być może familijnym grobowcu rodziny św. Menasa. Hipoteza o istnieniu w tym miejscu grobowca rodziny św. Menasa, nie ma jednak potwierdzenia w żadnych źródłach pisanych. Nie znalazła także bezpośredniego potwierdzenia w toku badań archeologicznych prowadzonych w obrębie hypogeum. Zaznaczyć w tym miejscu wypada, że według koptyjskiej wersji wstępu do zbioru cudów św. Menasa, błędnie przypisywanej arcybiskupowi Teofilowi z Aleksandrii (385–412), święty nigdy nie opuścił Egiptu i tam też został umęczony. Tak czy inaczej, prawdopodobnie jeszcze przed końcem IV wieku, zaczyna się powoli rozwijać kult świętego i tradycja pielgrzymek do jego grobu.

Fragment z opracowania: J. Kosciuk, WCZESNOŚREDNIOWIECZNA OSADA W ABU MINA, Wrocław 2009

https://www.academia.edu/5121283/J._Kosciuk_WCZESNO%C5%9AREDNIOWIECZNA_OSADA_W_ABU_MINA_Wroc%C5%82aw_2009
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #1 dnia: Maj 16, 2019, 02:41:15 am »

W tamtym wątku przytoczony został cytat z książki Aziza S. Atiyi pt. Historia Kościołów Wschodnich: „Chcąc rozpowszechniać nową wiarę przez pieśni, podstawił on osoby Trójcy Świętej w miejsce bóstw z dawnej triady w kilku najpopularniejszych hymnach z Egipskiej mitologii i Egipskiego folkloru i w ten sposób zaadaptował dawne formy do nowych zadań”.

W wersji angielskiej: “To spread the new faith through song, St Menas, the third-to-fourth-century saint and martyr, substituted the persons of the Trinity for those of an old triad in some of the most popular hymns in Egyptian mythology and folklore, thereby adapting the old familiar tunes to a new purpose.”
https://archive.org/details/historyofeastern0000aziz_k4d4/page/n39

Rodzi się pytanie: skąd autor o tym wie? Swego twierdzenia nie opatrzył bowiem żadnym przypisem. Czy po św. Menasie zachowały się jakiekolwiek autentyczne (albo choćby przypisywane mu) dzieła, żeby można było sprawdzić, czy rzeczywiście jego (rzekome) hymny są podobne do hymnów pogańskich (i w jakim stopniu)? Jeżeli zaś takie dzieła się nie zachowały, to skąd w ogóle wiadomo, że były? Być może mówią o tym jakieś późniejsze relacje — ale w takim razie czy te (rzekome) relacje są wiarygodne?
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Mesenti
uczestnik
***
Wiadomości: 181


Sługa Wiecznego Rzymu

« Odpowiedz #2 dnia: Maj 16, 2019, 03:31:15 am »

Szukałem wielokrotnie jakichkolwiek informacji o tej kwestii i niczego nie znalazłem. Być może coś znalazłoby się w niemieckojęzycznych pracach Siegfrieda Morenza. Egiptolog ten badał koptyjskie apokryfy pod kątem plagiatów z tekstów staroegipskich.


Jeśli chodzi o zapożyczenia z czasów przedchrześcijańskich ksiądz Jan Józef Janicki w dziele Kultury antyczne w liturgii chrześcijańskiej napisał tak:

Cytuj
Jednym z bardzo rozpowszechnionych zwrotów modlitewnych w obrzędach liturgicznych jest Kyrie. W chrześcijańskiej liturgii mszalnej Kościoła zachodniego występuje ono w obrzędach wstępnych, po akcie pokutnym, jako śpiew (lub recytacja): „Kyrie eleison" - „Panie, zmiłuj się nad nami". Są to wezwania, którymi wierni oddają cześć Chrystusowi Panu i błagają o Jego miłosierdzie, z ufnością i wytrwałością, jakiej przykłady można znaleźć na kartach Ewangelii u ludzi chorych i nieszczęśliwych.
Grecki zwrot Kyrie eleison sięga swymi korzeniami świeckich i religijnych zwyczajów przedchrześcijańskich; aklamacja ta była znana i szeroko stosowana w społecznościach starożytnych. Tytuł Kyrios (pan) był często stosowany na Wschodzie w kultach misteryjnych; kto oddawał cześć „niezwyciężonemu słońcu" (sol invictus), ten odmawiał poranną modlitwę do wschodzącego słońca prosząc: „Kyrie eleison". Ten „akt strzelisty" w kulcie boga-słońca był prawdopodobnie najbardziej żarliwym wołaniem starożytnej pobożności pogańskiej. Grecy w czasach helleńskich odnosili ten termin do bogów i ludzi; w Persji zawołaniem „Kyrie, eleison" witano nowego króla, a treść tego okrzyku była podobna do radosnego Hosanna: „niech żyje król, niech żyje na wieki!" I odnoszono to wołanie - życzenie do króla i całej jego dynastii. Żydowski historyk Józef Flawiusz wspomina o burzliwych owacjach i wznoszonym wołaniu Kyrie, którym pozdrawiano przyszłego króla udającego się do świątyni. Słowami „Kyrie, eleison" witano w państwie rzymskim cesarza, gdy przybywał do jakiegoś miasta, uznając w ten sposób jego godność i zasługi błagając jednocześnie o łaskę. Podobnie działo się, gdy zwycięski wódz rzymski, po uznaniu jego zasług przez senat, mógł, jako najwyższe wyróżnienie, udać się w triumfalnym pochodzie przez via sacra Forum Romanum na Kapitol, aby złożyć ofiarę Jowiszowi. Wódz, ubrany w odświętną haftowaną togę (toga pieta), w wieńcu laurowym, z berłem, wjeżdżał na rydwanie zaprzężonym w cztery białe konie, a temu uroczystemu pochodowi towarzyszyły ze wszystkich stron niekończące się „litanijne" okrzyki żołnierzy i zebranych tłumów ludzi: „Kyrie eleison".
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2019, 03:45:35 am wysłana przez Mesenti » Zapisane
Dieu et mon droit

Wasza Świątobliwość została namaszczona olejem pochodzącym z ziemi, a ja Olejem zesłanym z Nieba.
Ludwik XIV
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Postać św. Menasa « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!