Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 26, 2019, 14:04:01 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Wspólnota Św. Brunona z Kolonii

https://www.facebook.com/EremitkiPl
211123 wiadomości w 6077 wątkach, wysłana przez 1504 użytkowników
Najnowszy użytkownik: jasio77
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Film Sekielskiego - ''Tylko nie mów nikomu''
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8 Drukuj
Autor Wątek: Film Sekielskiego - ''Tylko nie mów nikomu''  (Przeczytany 3596 razy)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 3397

« Odpowiedz #30 dnia: Maj 14, 2019, 16:59:26 pm »

Moim zdaniem, bardzo słaby.
Zgadzam się,
I co z tego, że słaby. Teraz bracia Cohen..przepraszam, Sekielscy zabłysną na festiwalach, posypią się nagrody i statuetki, tytuły człowieków roku, laurki za odwagę. I biznes sze kręci.

Panie Sztary Kontra, Pan jest jusz bardzo sztary i ja sze Pana zapytowuje czego Pan nie nakręcił na ten temat dobrego katolickiego filmu, tylko dał zarobić Cohenom na tym temacie? Ja sze tylko tak pytam ;)

PS
Ja moge sfinansować Pana kamere i niech Pan kręci o realizacji MP SP w Polin, zanim ten stary Ryngbaum (vel Rysio) nakręci.
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2019, 17:02:30 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2395

« Odpowiedz #31 dnia: Maj 14, 2019, 17:08:40 pm »

Moim zdaniem, bardzo słaby.
Zgadzam się, poza pierwszym przypadkiem to są sprawy dotyczące homoseksualizmu. Jedna z "ofiar" wyjeżdżała ze swoim "oprawcą" na Wyspy Kanaryjskie obarczając winą matkę.
Uboczny skutek tej żałosnej produkcji to odgrzanie sprawy Polańskiego histerycznie bronionego przez te same "elity" co teraz nastają na księży oraz sprawy idola Wajdy:
Cytuj
Po filmie Sekielskiego Młynarska oskarża Wajdę: "Miałam 14 lat kiedy zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej"
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/446490-po-filmie-sekielskiego-mlynarska-oskarza-wajde
Co do Wysp Kanaryjskich napisałem o tym powyżej. To, że rodzice się na coś takiego zgadzają nie jest normalne, ale nie powinno to "zasłaniać" odpowiedzialności samego sprawcy. Ofiara zgadza się na to, ale ofiary często są na swój sposób uwikłane.
Co do Polańskiego, Wajdy i świata artystów - spodziewałem się tego, ale nie tak szybko. W Ameryce między apogeum dotyczącym spraw kościelnych a "Me Too" minęło chyba ponad dziesięć lat. Myślałem, że u nas będą ze dwa, a może być natychmiast...

@ P. Rysio
Jeśli chodzi o standardy wypowiedzi to są one chyba charakterystyczne dla ich autorów. Denerwuje tu tylko o. Gużyński, który zdaje się myśleć, że rzeczy, które były o nim w internecie za sprawą Zbycha Stonogi przepadły... Nie powiem czy na pewno są prawdziwe, ale chyba nawet się do nich nie odniósł, a dzisiaj znowu zdaje się błyszczeć.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 3397

« Odpowiedz #32 dnia: Maj 14, 2019, 18:23:21 pm »

Cytuj
.  Jeśli chodzi o standardy wypowiedzi to są one chyba charakterystyczne dla ich autorów. Denerwuje tu tylko o. Gużyński, który zdaje się myśleć, że rzeczy, które były o nim w internecie za sprawą Zbycha Stonogi przepadły... Nie powiem czy na pewno są prawdziwe, ale chyba nawet się do nich nie odniósł, a dzisiaj znowu zdaje się błyszczeć.

Cóż... nie znam autorow tych wypowiedzi i nie wiedzialem, ze o.Guzynski był bohaterem filmow p. Stonogi.
Co do Me Too, fakt jednego oskarzenia wiosny nie czyni. Jezeli Pudelek i Fakt nie podchwyci tematu, bo uzna ktos, ze jeszcze nie pora, to sprawa Wajdy przyschnie.
Poza tym, gdyby tu chodzilo o Smarzowskiego...ale Wajda, wieszcz narodowy? Katyń? Jak to się mowi: nie niszczmy autorytetow.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
casimirus
rezydent
****
Wiadomości: 286


« Odpowiedz #33 dnia: Maj 14, 2019, 18:38:56 pm »

Pomnik ks. Makulskiego w Licheniu zasłonięty



Rzecznik wyjaśnia, że pomnik będzie zasłonięty do czasu podjęcia ostatecznej decyzji co do jego losów. – Przygotowanie takiej decyzji wymaga czasu – dodaje ks. Kieniewicz.

https://stacja7.pl/z-kraju/pomnik-ks-makulskiego-w-licheniu-zasloniety/


Zdaje mi się, że na zasłoniętym pomniku w Licheniu ks. Makulski był tylko pionkiem?

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/ZxdktkpTURBXy9jZTc3ZDY2MTIxOGIwZTFlNWFiY2JhMmMyNGI4NThiZS5qcGeRlQLNA5gAwsM

Jeśli tak wszystkie będą zasłaniać, to materiału do zasłaniania może braknąć...
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 3397

« Odpowiedz #34 dnia: Maj 14, 2019, 18:45:44 pm »

Christianitas


http://christianitas.org/news/tyrania-i-przemoc-seksualna-w-kosciele-katolickim-tragedia-jezuitow/?fbclid=IwAR3z9MFOmExHn1n4iuOCYvjXIY9GstfgpthXGAf2EhtXAmLMbqvKOP-TWkE

    James zeznał, że kiedy miał 15‒16 lat, próbował powiedzieć swojemu ojcu o przemocy seksualnej, jakiej doświadczył, ale McCarrick był tak uwielbiany w jego rodzinie, uważany za świętego, że sam pomysł był nie do przyjęcia (…). James powiedział, że jako chłopiec nie miał nikogo, komu mógłby się zwierzyć z tego, czego doświadczył. „Nikogo. Nikogo. Mój ojciec nie miał zamiaru tego

    słuchać. (…) Próbowałem kilka razy rozmawiać z moją matką, ale za każdym razem odpowiadała: «Myślę, że coś ci się pomyliło». Mój ojciec urodził się w 1918 r., a moja matka w 1920. Kościół katolicki był dla nich wszystkim. Mój ojciec był świątobliwym człowiekiem. Całe dnie chodził z różańcem w rękach. Moi rodzice byli świątobliwi, tak samo ich rodzice. Całe życie toczyło się w ten sposób“[1].

Ta błędna koncepcja świętości nie była rezultatem głupoty rodziców tego człowieka. Została im wpojona przez kler – hołdujący tyrańskiej koncepcji władzy. To znaczyło, że byli niezdolni pojąć, że ksiądz może być zły, i myśleli, że ta niezdolność była cnotą i chrześcijańskim obowiązkiem.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2395

« Odpowiedz #35 dnia: Maj 14, 2019, 21:44:39 pm »

Cytuj
Ta błędna koncepcja świętości nie była rezultatem głupoty rodziców tego człowieka. Została im wpojona przez kler – hołdujący tyrańskiej koncepcji władzy. To znaczyło, że byli niezdolni pojąć, że ksiądz może być zły, i myśleli, że ta niezdolność była cnotą i chrześcijańskim obowiązkiem.
Przepraszam, będę bronił swojej branży, choć w tym wątku nie wypada, ale odnoszę się tylko do zaznaczonego cytatu. Niewykluczone, że może Pan mieć rację. Jednak często ludzie sami sobie wpajają. Czasem musiałem ludzi naprostować jak się spowiadali np. z "nieposłuszeństwa proboszczowi". Nie wydaje mi się, żeby wynikało to z wpojenia przez kler (swoją drogą jakoś tak komunistycznie to zabrzmiało), ale z jakiegoś niewłaściwego myślenia na temat autorytetu - duchownego, władzy, nauczyciela czy czegokolwiek. Dzisiaj często mam wrażenie, że ślady takiego myślenia są w głodzie przywódcy - widać to właśnie w Kościele. Mówi się, że "jak był Wyszyński to kierował Kościołem, jak był Jan Paweł II to kierował, a dzisiaj jesteśmy takie sieroty w Kościele bo nie mamy przywódcy i nie wiemy co myśleć...". Przypomina mi to domaganie się króla przez Izraelitów w Księdze Samuela.
Tutaj miałbym wątpliwości czy akurat kler amerykański takiej koncepcji hołdował. Z tego co kojarzę bywał problem z tym, że Amerykanie jeszcze do przedwojnia mieli swoją skłonność wolnościową (oczywiście to pewne ogólne, może przesadzone, pojęcie), która, z tego co pamiętam, przerzucała się również na Kościół idąc w stronę wytworzenia tzw. amerykanizmu, co zganił Leon XIII.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 3397

« Odpowiedz #36 dnia: Maj 14, 2019, 23:43:51 pm »

Cytuj
Ta błędna koncepcja świętości nie była rezultatem głupoty rodziców tego człowieka. Została im wpojona przez kler – hołdujący tyrańskiej koncepcji władzy. To znaczyło, że byli niezdolni pojąć, że ksiądz może być zły, i myśleli, że ta niezdolność była cnotą i chrześcijańskim obowiązkiem.
Przepraszam, będę bronił swojej branży, choć w tym wątku nie wypada, ale odnoszę się tylko do zaznaczonego cytatu. Niewykluczone, że może Pan mieć rację. Jednak często ludzie sami sobie wpajają. Czasem musiałem ludzi naprostować jak się spowiadali np. z "nieposłuszeństwa proboszczowi". Nie wydaje mi się, żeby wynikało to z wpojenia przez kler (swoją drogą jakoś tak komunistycznie to zabrzmiało), ale z jakiegoś niewłaściwego myślenia na temat autorytetu - duchownego, władzy, nauczyciela czy czegokolwiek. Dzisiaj często mam wrażenie, że ślady takiego myślenia są w głodzie przywódcy - widać to właśnie w Kościele. Mówi się, że "jak był Wyszyński to kierował Kościołem, jak był Jan Paweł II to kierował, a dzisiaj jesteśmy takie sieroty w Kościele bo nie mamy przywódcy i nie wiemy co myśleć...". Przypomina mi to domaganie się króla przez Izraelitów w Księdze Samuela.
Tutaj miałbym wątpliwości czy akurat kler amerykański takiej koncepcji hołdował. Z tego co kojarzę bywał problem z tym, że Amerykanie jeszcze do przedwojnia mieli swoją skłonność wolnościową (oczywiście to pewne ogólne, może przesadzone, pojęcie), która, z tego co pamiętam, przerzucała się również na Kościół idąc w stronę wytworzenia tzw. amerykanizmu, co zganił Leon XIII.

Przecenia Ksiądz mój talent do formulowania ladnych wypowiedzi :) ten cytat nie jest mój, niestety ale z artykulu zalinkowanego z Christianitas.
Ale podobne, tylko mniej zgrabne zdania wyglaszalem. Czesto powtarzam, ze tzw gapowatosc, brak samodzielnosci katolickich politykow i aktywistow jest wlasnie postrzegana i przedstawiana jako "cnota" i ubierana w piekne okreslenia; np. 'Roztropność'. Teraz myslę, ze jest gorzej: ci ludzie naprawde uwazają ze to jest "roztropnosc" a nie tylko tak mowią.
Winę za ten stan umyslu ponoszą oczywiscie sami "roztropni" ale takze ci, ktorzy utwierdzili tych matolkow w tym mniemaniu, czyli kler. Pamietajmy, ze dla nierozgarnietego i leniwego duszpasterza, wierny inteligentny to jednak duzy problem. Lepiej miec wiernych-wiernych i biernych a najlepiej gdy sa niespecjalnie rozgarnieci. W tym jest wina kleru, ze urabia wiernych na swoje podobienstwo ( siebie warci jestesmy, czyli niewiele)

W artykule zalinkowanym jest mowa o tyranskiej koncepcji wladzy wpajanej wiernym ( pewnie bardziej w usa niz w Polsce) ale ta koncepcja po prostu jest odrzucana przez ludzi umiejacych czytac i pisac. I znowu...jestesmy w epoce odrzucenia starego porzadku dominacji wladzy swieckiej nad czlowiekiem. Chcemy traktowania podmiotowego i szacunku. Podobnie jest z hierarchami; odzywki biskupow i proboszczow ich jezyk lub milczenie jest nie do przyjecia. Dla czlowieka spoza Polski takie zachowanie to nie jest nawet oznaką klerykalizmu ale po prostu chamstwa. Ci ludzie, ktorzy sobor w seminarium odmieniali przez wszystkie przypadki nie potrafią rozmawiać z ludźmi.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2395

« Odpowiedz #37 dnia: Maj 15, 2019, 08:51:12 am »

Cytuj
Przecenia Ksiądz mój talent do formulowania ladnych wypowiedzi :) ten cytat nie jest mój, niestety ale z artykulu zalinkowanego z Christianitas.
Zatem przepraszam,  nie dopatrzyłem.

Przeczytałem artykuł. I rzeczywiście o tyle ciekawe, że to artykuł amerykański czy też raczej kanadyjski. Język skojarzył mi się PRL-owsko. Mogę się domyślać, że to kwestia tłumacza, który prawdopodobnie "clergy" tłumaczył jako "kler" a nie jako "duchowieństwo". Nie ma w tym czegoś złego tylko skojarzenie idzie ku temu, że to słowo było używane częściej w PRLu a obecnie też przez współczesną lewicę.

Jeśli chodzi o artykuł to raczej podtrzymałbym powyższe swoje zdanie, chociaż nie umiem do końca powiedzieć, bo w Ameryce nigdy nie byłem. Możemy najwyżej poprosić Pana Regiomontanusa o konsultacje  :) . Natomiast sam artykuł wydaje mi się przesadnie szukać filozoficznej podstawy. Czy relacje zachodzące między zakonnikami, duchownymi, które wynikają z jakieś zależności prawnej i z jej (zdaniem autora skrajnie rygorystycznej) interpretacji można też odnieść do relacji duchowny-świecki, która sama z siebie taką zależnością opatrzona nie jest? Tym bardziej, że Ameryka miała takie coś - jak wspomniałem wyżej.

Pozwolę jeszcze sobie wspomnieć, że pewna zależność, w którą niektórzy wierni są w stanie popadać wcale nie jest aż tak masowa. Jest taka opinia, że na wsi to ksiądz może wszystko... Siedzę obecnie na wsi i objeżdżam wiejskie parafie i ośmielę się powiedzieć, że to nieprawda, że ksiądz na wsi jest bożyszczem i ostatecznym autorytetem. Wieś ma skłonność do plotkarstwa. Księdza można pozdrawiać i to i tamto, ksiądz jest swego rodzaju personą, ale wcale ludzie nie są masowo tak w niego zapatrzeni. Plotkują o księdzu jak o wójcie, sołtysie, sąsiadce, sklepowej (w pozostałe ploty ksiądz też może się włączyć - a kto zabroni). Pogadają i wyśmieją. Także pobożne babcie z kółek różańcowych czy innych grupek miewają do księży swoje zastrzeżenia. Wpatrzonych w księdza znajdzie się zawsze ileś jednostek i to niekoniecznie więcej na wsi niż w mieście.

Co do koncepcji władzy - może mieć Pan rację. Widać różnicę między duchownym, który zna/respektuje prawo a takim, który traktuje parafię/klasztor jako prywatny folwark.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2395

« Odpowiedz #38 dnia: Maj 15, 2019, 11:22:29 am »

Cytuj
Cóż... nie znam autorow tych wypowiedzi i nie wiedzialem, ze o.Guzynski był bohaterem filmow p. Stonogi.
Wystarczy wpisać w googlach "Adam Wyszyński" i wyświetlą się przynajmniej dwa filmy. Całość materiału była rozproszona po różnych filmach, które mogły już poznikać (m. in. rozmowa Stonogi z psycholożką, której zarzucano ustawienie sprawy, ona sama podawała trochę inne argumenty). Nie wiem na ile rzetelne jest to co w nich jest. Stonoga jednak nie jest reporterem, opinie pojawiały się różne, łącznie z tym, że bohater filmów mógł mieć zaburzenia psychiczne. W każdym razie o. Gużyński nie powinien ot tak nad tym przechodzić i pouczać innych.

Cytuj
Co do Me Too, fakt jednego oskarzenia wiosny nie czyni. Jezeli Pudelek i Fakt nie podchwyci tematu, bo uzna ktos, ze jeszcze nie pora, to sprawa Wajdy przyschnie.
Poza tym, gdyby tu chodzilo o Smarzowskiego...ale Wajda, wieszcz narodowy? Katyń? Jak to się mowi: nie niszczmy autorytetow.
Wie Pan, to może być początek, zobaczymy jak potoczy się dalej (sam zarzut wobec Wajdy nie dotyczy tutaj ściśle molestowania, ale "poświęcenie" niewinności ze względu na film). Zobaczmy, że Ameryka ostatnio "wałkowała" Michaela Jacksona już prawie dziesięć lat po śmierci. Ciężko powiedzieć czy i na ile nie chodziło w tym o to, żeby "opinia publiczna" skupiła się na nieżyjącym a nie ujawniały się za bardzo rzeczy nowe.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6516

« Odpowiedz #39 dnia: Maj 15, 2019, 15:52:04 pm »

Artykuł Matki Kurki:

Kto obsadził Sekielskiemu aktorów i kto kryje użytecznych dewiantów w purpurze?

W sprawie pedofilii w Kościele wypowiadałem się wiele razy i za każdym razem powtarzałem to samo – wypalić żelazem, posypać wapnem. Minęło jednak trochę czasu od premiery filmu Sekielskiego, a co ważniejsze pojawiło się sporo interesujących faktów, co zmusza do zadania kilku ważnych pytań. Dla porządku przypomnę istotne fakty dotyczące kariery Sekielskiego.
(...)
https://www.kontrowersje.net/kto_obsadzi_sekielskiemu_aktor_w_i_kto_kryje_u_ytecznych_dewiant_w_w_purpurze
Zapisane
Pięknowłosy
bywalec
**
Wiadomości: 87


« Odpowiedz #40 dnia: Maj 15, 2019, 16:39:40 pm »

W sumie to samo pomyślałem, co Matka Kurka. Nie wiem na co tam poszło pół miliona, bo przecież nie na kamery. Może zapłacili tym pedofilom za występ?
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 3397

« Odpowiedz #41 dnia: Maj 15, 2019, 17:39:26 pm »

Przeczytałem tekst Matki Kurka i nie rozumiem co z niego odkrywczego wynika?

- że księża TW byli pedofilami?
to znana sprawa, że UB łapała duchownych na "worek", "korek" i "rozporek".

- że Sekielski zawsze wiedział "co i kiedy" ma pokazać?
wszyscy wiemy, że dziennikarze byli są i będą oczkiem w głowie służb. Służby się nimi posługują i dają im nawet medale (Sakiewicz dostał medal order (sic!) od SB Ukrainy, za zasługi)

- że film puszczono "akurat" teraz ;D ?
nie ma przypadku, to chyba jasne. Można powiedzieć, że film został "wrzucony" tego dnia kiedy 10 tys ludzi maszerowało przeciw 447 i bezczynności całej klasy politycznej (POPiS)
Zbliżają się wybory i trzeba to i tamto w świadomości wyborców "przykryć" sensacją, o której przygłup wyborca zapomni za 12 dni.

- że Sekielski niby mógł zmusić starych TW do wystąpienia w filmie...
kto raz wdepnie w służby musi się liczyć z tym, że będzie wykorzystywany do śmierci a nawet po niej (Niemcow, Jankowski, Litwinienko...)

- że oszczędził niektórych hierarchów?

no właśnie wydaje mi się, że nie oszczędził.
"Polityczny kardynał" - Nycz zawsze miał parasol systemowy nad sobą. W zamian za to kochał PO, z Tuskiem ponoć jest per ty, msze dziękczynne za HGW odprawia i wychwala ją pod niebiosa nie znając granicy dobrego smaku.
Kilka lat temu red. T. Lis prowadził program TV o pedofilii w Kościele. Zaprosił ofiary. Jedna z ofiar była z Koszalina i użalała się, że Nycz nie nadał tok jego sprawie pomimo, że skrzywdzony został b.dawno a sam Nycz w Koszalinie był znacznie później. Red. Lis przerywał pokrzywdzonemu, mówiąc "to nie ma związku z tematem".
Lis wyraźnie bronił Nycza.

Teraz widzę, że Nycz jest tym "złym" w filmie. Ale nadal zachowuje się "profesjonalnie" - czyli milczy.

Czasami operacyjne działania powodują nieprzewidziane skutki. Czy A. Michnik nagrywając ziomka Rywina wiedział, że przyczyni się do uświadomienia społeczeństwu jakie działają mechanizmy w polityce - ustawy za kasę. Myślę, że gdyby wiedział to by tego nagrania nie ujawnił.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2019, 17:49:56 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6516

« Odpowiedz #42 dnia: Maj 15, 2019, 17:46:17 pm »

Przeczytałem tekst Matki Kurka i nie rozumiem co z niego odkrywczego wynika?
(...)

Mnie tam tez nic odkrywczego z pana wypowiedzi nie wynika, nihil novi ;D
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5351


« Odpowiedz #43 dnia: Maj 15, 2019, 20:45:47 pm »

Denerwuje tu tylko o. Gużyński, który zdaje się myśleć, że rzeczy, które były o nim w internecie za sprawą Zbycha Stonogi przepadły...
Z ciekawości, co to (i gdzie) o wiadomym o. Gużyńskim było publikowane?
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2395

« Odpowiedz #44 dnia: Maj 15, 2019, 21:14:40 pm »

Denerwuje tu tylko o. Gużyński, który zdaje się myśleć, że rzeczy, które były o nim w internecie za sprawą Zbycha Stonogi przepadły...
Z ciekawości, co to (i gdzie) o wiadomym o. Gużyńskim było publikowane?

Na youtubie i na stronach Zbigniewa Stonogi. Na youtubie przepadły. Zostały w innych formach. Napisałem wyżej: Wystarczy wpisać w googlach "Adam Wyszyński" i wyświetlą się przynajmniej dwa filmy. Ostrzegam bo tam jest więcej mocnych skarg na poszczególnych dominikanów i nie wiem na ile to prawdziwe. Na media nie miało to żadnego przełożenia. Pojawiały się wtedy tłumaczenia, że ojciec, który o tym mówi ma problemy psychiczne. Niewykluczone i nie wiem jaka jest ilość prawdy w tym wszystkim bo pewne rzeczy jak dla mnie się nie kleją. Prowincjał wtedy wydał oświadczenie zaprzeczające jakoby nie reagował na skargi itd (https://www.gosc.pl/doc/3534007.Dominikanie-w-sprawie-oskarzen-o-Adama-Wyszynskiego). Nie wiem jak było ale denerwuje jak jeden z "bohaterów" nie odnosi się do swoich spraw a moralizuje po mediach.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2019, 21:17:25 pm wysłana przez Aqeb » Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Film Sekielskiego - ''Tylko nie mów nikomu'' « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!