Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Marzec 08, 2021, 20:54:58 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
221627 wiadomości w 6401 wątkach, wysłana przez 1594 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Iustus
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Nowe święto w Polsce - Święto Chrztu Polski.
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 4 Drukuj
Autor Wątek: Nowe święto w Polsce - Święto Chrztu Polski.  (Przeczytany 3115 razy)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4582

« Odpowiedz #15 dnia: Luty 23, 2019, 17:18:35 pm »

Ja bym to swieto trochę przesunął w kierunku 1, 2 i 3 maja.

Panie rysio jak większość historyków przyjmuje, że chrzest Mieszka I odbył się w Wielką Sobotę 14 kwietnia 966 r. to co pan chce przesuwać, albo kup sobie pan czerwony płaszcz i zacznij działać, to może coś pan przesunie ;)



To bardzo sluszna jest ta koncepcja, by tę informację przenieść do działu Humor.

Moja koncepcja jest następująca:
- nie przesuwac swięta. 14 kwietnia to rocznica powstania ONR - 14.04.1934r. I to jest uklon PiSu w kierunku narodowców. ;D
 Już widzę te analizy zydowskiej Rzeczpospolitej Otwartej, czy flaga wywieszona 14 kwietnia jest aktem uczczenia swieta panstwowego czy wywieszenie ma charakter antysemicki. Analizie beda poddane grymasy twarzy wywieszajacego. Bedą z tego doktoraty na UW.

- "czerwone berety" na zalaczonym zdjeciu przypominaja tylko, jakie moze byc zamieszanie. Swieto wpisze sie w serie posoborowych swiat judaizmu i islamu. Juz widzę, jak konserwatywny biskup gdanski, odprawiwszy z lokalnym muftim mszę, zaraz rozpocznie obchody swieta chrztu Polski.
"Czeronymberetom" nie bedzie to przeszkadzac, bo zamet w Kosciele jest juz tak wielki, ze ...cale posoborowie mozna przeniesc do dzialu humor.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Lappiy
uczestnik
***
Wiadomości: 161

« Odpowiedz #16 dnia: Luty 23, 2019, 18:48:34 pm »

Cytuj
A Chrzest Polski to tradycyjna nazwa chrztu księcia Polan Mieszka I, który zapoczątkował proces chrystianizacji ziem polskich.

Nie zapoczątkował procesu chrystianizacji ziem polskich. Zapoczątkował proces chrystianizacji państwa Mieszka. To bardzo duża różnica.
A prof Kocka-Krenz w tym wywiadzie nie mówi nic nowego. Problem polega na tym, że informacje o chrzcie są sprzeczne.   
Zapisane
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3166


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #17 dnia: Luty 23, 2019, 19:44:27 pm »

Skąd oni znają datę?


Większość historyków? Wolnego! Dobre sobie. Rok '66 został podważony a te prawiczki sejmowe budują mitomanię na piasku.
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7047

« Odpowiedz #18 dnia: Luty 23, 2019, 23:11:36 pm »

Cytuj
A Chrzest Polski to tradycyjna nazwa chrztu księcia Polan Mieszka I, który zapoczątkował proces chrystianizacji ziem polskich.

Nie zapoczątkował procesu chrystianizacji ziem polskich. Zapoczątkował proces chrystianizacji państwa Mieszka. To bardzo duża różnica.
A prof Kocka-Krenz w tym wywiadzie nie mówi nic nowego. Problem polega na tym, że informacje o chrzcie są sprzeczne.


Proponuję swoje spostrzeżenia skierować do wszystkich gdzie tak mylnie piszą, z czego ja korzystałam, jak tu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest_Polski

... tu bardzo dużo piszą:

https://histmag.org/chrzest-polski-i-poczatki-panstwa-polskiego-12819

A pani archeolog prof. Hanną Kóćka-Krenz  mówi , że wyliczono ją na podstawie kroniki biskupa merseburskiego Thietmara. A przecież nikt tu nie pisze że to pewna data, tylko że przyjmuje się rok 966 za datę chrztu Mieszka i pochodzi z Kroniki Thietmara z Merseburga i jako druga została zapisana opowieść w Kronice Galla Anonima. Ani Thietmar, ani Gall nie wymienili daty chrztu. Tak przyjęto, a sprzeczności są i będą.
Zapisane
Lappiy
uczestnik
***
Wiadomości: 161

« Odpowiedz #19 dnia: Luty 24, 2019, 00:21:07 am »

Ale ja się tym zawodowo zajmuję...
Nie można daty chrztu "wyliczyć" z Thietmara, bo sam o tym napisał zdawkowo i mało konkretnie. Zapiski roczne mamy dopiero w Roczniku świętokrzyskim i Roczniku kapituły krakowskiej z korektą daty o rok na 966. Przy czym spisano je ponad 200 lat po opisywanych wydarzeniach. Można się domyślać, że oparte były na pierwotnych rocznikach, ale te miały zaginąć w czasie najazdu księcia czeskiego Brzetysława w latach 30-tych XI wieku.
A co do reszty. W momencie w którym Mieszko przyjmował chrzest w Krakowie i Małopolsce nowa wiara funkcjonowała już od co najmniej kilkunastu lat. Co tylko pokazuje jak umowne jest to wydarzenie. I z tego też powodu kuriozalny jest pomysł święta państwowego.
Zapisane
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1339

« Odpowiedz #20 dnia: Luty 24, 2019, 08:51:52 am »

Czepiającym się daty przypominam, że Pan Jezus nie urodził się 25 grudnia roku pierwszego  ;)
Zapisane
Lappiy
uczestnik
***
Wiadomości: 161

« Odpowiedz #21 dnia: Luty 24, 2019, 09:32:48 am »

Owszem, tylko w momencie w którym tę pomyłkę odkryto jej korygowanie przyczyniłoby się do jeszcze większego zamieszania. Abstrahując już od tego, że nie wiadomo na jaki dzień i rok korekty należałoby dokonać.
A tutaj jesteśmy świadomi wszystkich zastrzeżeń.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1964

« Odpowiedz #22 dnia: Luty 24, 2019, 09:40:52 am »

Ale ja się tym zawodowo zajmuję...
Nie można daty chrztu "wyliczyć" z Thietmara, bo sam o tym napisał zdawkowo i mało konkretnie. Zapiski roczne mamy dopiero w Roczniku świętokrzyskim i Roczniku kapituły krakowskiej z korektą daty o rok na 966. Przy czym spisano je ponad 200 lat po opisywanych wydarzeniach. Można się domyślać, że oparte były na pierwotnych rocznikach, ale te miały zaginąć w czasie najazdu księcia czeskiego Brzetysława w latach 30-tych XI wieku.
A co do reszty. W momencie w którym Mieszko przyjmował chrzest w Krakowie i Małopolsce nowa wiara funkcjonowała już od co najmniej kilkunastu lat. Co tylko pokazuje jak umowne jest to wydarzenie. I z tego też powodu kuriozalny jest pomysł święta państwowego.
Pamiętam, że dr Parczewski 30 lat temu opowiadał o przenikaniu chrzescijaństwa na teren państwa wielkomorawskiego. Dzieki panie Lappiy za przypomnienie, bo oszołomstwo ma info wyłącznie mitologczne.
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2019, 10:02:40 am wysłana przez Sławek125 » Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7047

« Odpowiedz #23 dnia: Luty 24, 2019, 11:48:16 am »

Pamiętam, że dr Parczewski 30 lat temu opowiadał o przenikaniu chrzescijaństwa na teren państwa wielkomorawskiego. Dzieki panie Lappiy za przypomnienie, bo oszołomstwo ma info wyłącznie mitologczne.

Bez komentarza.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7047

« Odpowiedz #24 dnia: Luty 24, 2019, 12:01:12 pm »

W 2016 roku rozpoczął się cykl wydarzeń i konferencji naukowych poświęconych 1050. rocznicy chrztu Polski . W ramach obchodów jubileuszu zaplanowano 15 konferencji w różnych miastach. Kto ciekaw może dotrzeć do wielu materiałów.

Była informacja na wielu stronach. m.in. tu:

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/151031,bez-chrztu-mieszka-nie-byloby-polski.html


O pierwszej konferencji:

W auli Uniwersytetu Rzeszowskiego 20 stycznia br. odbyła się konferencja naukowa zatytułowana: „Przedchrzcielne przenikanie chrześcijaństwa na ziemie polskie”. Była to pierwsza z piętnastu zaplanowanych sesji w ramach obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Podczas konferencji wygłoszono cztery referaty.
(...)
http://www.niedziela.pl/artykul/122963/nd/U-progu-chrzescijanstwa-na-ziemiach

Prof. dr hab. Michał Parczewski – archeolog specjalizujący się w początkach kultury słowiańskiej w Polsce, wczesnośredniowiecznym osadnictwie w Karpatach; związany z Instytutem Archeologii UJ oraz Instytutem Archeologii UR; członek Komitetu Słowianoznawstwa PAN oraz Komitetu Nauk Pra- i Protohistorycznych PAN swoje wystąpienie opatrzył tytułem - „Przedchrzcielne” przenikanie chrześcijaństwa na ziemie polskie – pytania bez odpowiedzi?
Podstawą rozważań stał się fragment Żywota św. Metodego (dotyczący księcia pogańskiego w Wiślech) oraz odkryte cmentarzysko kultury wielkomorawskiej w rejonie górnej Odry. Przeniknięcie Morawian na ten teren mogło świadczyć o sprawowaniu kontroli nad tym obszarem. Po upadku Wielkich Moraw nastąpiła ekspansja czeska. Kolejnym problemem poruszonym w wykładzie było występowanie symboli chrześcijańskich (Crux gammata – swastyka) wśród znalezisk archeologicznych z VII w. w południowo-wschodniej Polsce. Według Profesora mogły one być świadectwem losu chrześcijan z Bizancjum, uprowadzonych w niewolę przez Słowian.


Z kolei prof. dr hab. Jerzy Strzelczyk – historyk-mediewista specjalizujący się m.in. w początkach państwa polskiego przez wiele lat związany z Instytutem Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, mówił o Drogach i bezdrożach chrystianizacji świata słowiańskiego. W swoim referacie prof. Strzelczyk skoncentrował się na przedstawieniu chronologii chrystianizacji kontynentu europejskiego oraz wybranych problemów związanych z charakterem procesu chrystianizacji w Polsce – motywach przemian i roli panującego w przyjęciu chrześcijaństwa. Chrystianizacja Słowian to czwarta, ostatnia faza chrystianizacji Europy (IX-X w.). W 966 roku dokonało się przyjęcie chrztu przez panującego księcia, nie przez Polskę. Proces chrystianizacji kraju trwał nawet do XIV w. Rok 966 jest symbolicznym znakiem zmian, ale nie przełomem.


Prof. dr hab. Leszek Słupecki – mediewista specjalizujący się w historii i archeologii średniowiecza, historii religii pogańskich oraz skandynawistyce; przez
wiele lat związany z Instytutem Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk, a obecnie z Instytutem Historii UR w Rzeszowie temat swojego wystąpienia ujął w formie pytania: Czy w 966 roku Polacy byli poganami? Według Profesora o pogaństwie Mieszka I i jego poddanych nie wiadomo niczego pewnego. Chrzest księcia świadczył o stosunkowo świeżej strukturze państwowej. Data 966 roku stanowiła początek budowy wspólnoty państwowej i narodowej.


Czwarty wykład w tym dniu ( nie związany z przyjęciem chrztu panującego księcia)  to był wykład prof. Diany Gergovej -  pracownik naukowy Narodowego Instytutu Archeologicznego Bułgarskiej Akademii Nauk i wykładowca Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, odkrywca „złotego skarbu” władcy Daków Koteli. Sesję otworzył referat wprowadzający w tematykę chrzcielną – Domniemane szczątki Jana Chrzciciela na Wyspie Świętego Jana w Bułgarii. Badania archeologiczne i interdyscyplinarne i dotyczył odkrycia dokonanego przez archeologów bułgarskich w prawosławnym kompleksie kompleksie klasztornym św. Jana Chrzciciela na wyspie na Morzu Czarnym, w pobliżu miasta Sozopol. Datowanie radiowęglowe i badania genetyczne wykazały, że kości te pochodziły od jednej osoby, mężczyzny z Bliskiego Wschodu, żyjącego w I w. po Chr. Według znawców problematyki mogą to być relikwie Jana Chrzciciela. Badania źródeł pisanych wskazywały na to, że relikwie te zostały darowane klasztorowi na Wyspie Świętego Jana z racji jego fundacji w V, lub na początku VI stulecia.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7047

« Odpowiedz #25 dnia: Luty 24, 2019, 12:13:54 pm »

Ale ja się tym zawodowo zajmuję...

Wielu się zajmuje zawodowo o czym można przeczytać i wszędzie piszą, że to umowna data.


A co do reszty. W momencie w którym Mieszko przyjmował chrzest w Krakowie i Małopolsce nowa wiara funkcjonowała już od co najmniej kilkunastu lat. Co tylko pokazuje jak umowne jest to wydarzenie. I z tego też powodu kuriozalny jest pomysł święta państwowego.

Kilka razy już pisałam, ze jest to umowna data wydarzenia. A dlaczego jest to tak kuriozalny pomysł ustanowienia tego święta?  że data umowna?
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3587

« Odpowiedz #26 dnia: Luty 24, 2019, 12:14:50 pm »

I jeszcze prof. Tomasz Jurek.

https://docplayer.pl/22157178-O-czasie-i-okolicznosciach-chrztu-mieszka.html
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7047

« Odpowiedz #27 dnia: Luty 24, 2019, 12:37:22 pm »

I jeszcze prof. Tomasz Jurek.

https://docplayer.pl/22157178-O-czasie-i-okolicznosciach-chrztu-mieszka.html



"Mamy zatem do wyboru dwa sugerowane terminy chrztu Mieszka: przełom czerwca i lipca 965 w Magdeburgu albo sobota wielkanocna 14 IV 966 r. w Kwe-dlinburgu84. Ten drugi zgodny jest wymogami liturgicznymi, a także z datą roczną przekazaną przez polską annalistykę, ale ta ostatnia okoliczność – w świetle wska-zanych wyżej wątpliwości co do wiarogodności roczników – nie ma większego znaczenia. Można by zresztą próbować pogodzić obie możliwości założeniem, że w Magdeburgu w 965 dokonano tylko wstępnych ustaleń w sprawie chrztu piastow-skiego księcia, który dopełniono następnie w Kwedlinburgu na Wielkanoc 966 r.8"

(...)

Za bardziej prawdopodobną datę uznać więc jednak trzeba rok 965. Przyjęcie tej sugestii oznacza, że daty podane przez polskie rocznikarstwo są najpewniej przesunięte. Tylko zresztą o rok, co nie stanowi bynajmniej nadzwyczajnej sytuacji. Rewizja daty chrztu pociąga też za sobą konieczność poprawienia innych dat, zwłaszcza daty ślubu Mieszka (rok urodzin Bolesława Chrobrego i tak wydawał się wielu badaczom podejrzany). "
Zapisane
Lappiy
uczestnik
***
Wiadomości: 161

« Odpowiedz #28 dnia: Luty 24, 2019, 13:09:38 pm »

Ale ja się tym zawodowo zajmuję...
Nie można daty chrztu "wyliczyć" z Thietmara, bo sam o tym napisał zdawkowo i mało konkretnie. Zapiski roczne mamy dopiero w Roczniku świętokrzyskim i Roczniku kapituły krakowskiej z korektą daty o rok na 966. Przy czym spisano je ponad 200 lat po opisywanych wydarzeniach. Można się domyślać, że oparte były na pierwotnych rocznikach, ale te miały zaginąć w czasie najazdu księcia czeskiego Brzetysława w latach 30-tych XI wieku.
A co do reszty. W momencie w którym Mieszko przyjmował chrzest w Krakowie i Małopolsce nowa wiara funkcjonowała już od co najmniej kilkunastu lat. Co tylko pokazuje jak umowne jest to wydarzenie. I z tego też powodu kuriozalny jest pomysł święta państwowego.
Pamiętam, że dr Parczewski 30 lat temu opowiadał o przenikaniu chrzescijaństwa na teren państwa wielkomorawskiego. Dzieki panie Lappiy za przypomnienie, bo oszołomstwo ma info wyłącznie mitologczne.

Miałem lata temu wykłady z wtedy już prof Parczewskim :)
W państwie wielkomorawskim była prowadzona misja św Cyryla i Metodego. Biorąc to pod uwagę plus enigmatyczną wzmiankę w żywocie Metodego o potężnym księciu, który siedział na Wiśle stworzono hipotezę o wcześniejszej chrystianizacji Małopolski. Dzisiaj jest to trudne do ppdtrzymania. Zwyczajnie brak na to dowodów w materiale archeologicznym. Niemniej nie ulega wątpliwości, że co najmniej od lat 50-tych X wieku Krakowem władali Czesi. Nakłada się to na tradycję o biskupach Prohorze i Prokulfie, poprzednikach Poppona, który został biskupem w roku 1000 w wyniku tworzenia się polskiej struktury kościelnej.
Zapisane
Lappiy
uczestnik
***
Wiadomości: 161

« Odpowiedz #29 dnia: Luty 24, 2019, 13:15:47 pm »

Ale ja się tym zawodowo zajmuję...

Wielu się zajmuje zawodowo o czym można przeczytać i wszędzie piszą, że to umowna data.


A co do reszty. W momencie w którym Mieszko przyjmował chrzest w Krakowie i Małopolsce nowa wiara funkcjonowała już od co najmniej kilkunastu lat. Co tylko pokazuje jak umowne jest to wydarzenie. I z tego też powodu kuriozalny jest pomysł święta państwowego.

Kilka razy już pisałam, ze jest to umowna data wydarzenia. A dlaczego jest to tak kuriozalny pomysł ustanowienia tego święta?  że data umowna?

Pomysł jest kuriozalny z kilku względów.
Po pierwsze data jest umowna i czysto hipotetyczna.
Po drugie nie był to chrzest Polski a jedynie Mieszka i jego najbliższej drużyny. Postępy w chrystianizacji pierwotnie były bardzo ograniczone.
Po trzecie były już obszary na ziemiach polskich, które z powodzeniem były w tym czasie chrystianizowane, zupełnie niezależne od władzy Mieszka. A była to Małopolska w swoich szerokich historycznych granicach.
I żeby była jasność ja wagi chrztu Mieszka oczywiście nie umniejszam. Ale robienie z tego święta narodowego wskazując na konkretny dzień i rok jest klasycznym upraszczaniem historii. Czymś z czym spotykam się na co dzień i konsekwentnie walczę. Ale trudno to robić jeśli sam rząd do tego problemi się przyczynia.
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Nowe święto w Polsce - Święto Chrztu Polski. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!