Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 22, 2020, 17:49:57 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219410 wiadomości w 6333 wątkach, wysłana przez 1568 użytkowników
Najnowszy użytkownik: studiob
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Jan Olszewski
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: Jan Olszewski  (Przeczytany 1402 razy)
Albertus
rezydent
****
Wiadomości: 267

« Odpowiedz #15 dnia: Luty 16, 2019, 21:59:52 pm »

Trzeba pamiętać, że w 1962 r. nadal obowiązywała ekskomunika latae sententiae za wstąpienie do masonerii, więc to nie taka błaha sprawa, aczkolwiek nie wiemy jaka była świadomość tego u p. Jana Olszewskiego (czy świadomość obowiązywania takiej kary wpływa na jej zaciągnięcie?). Do dzisiaj jest to grzech ciężki, mimo że już bez ekskomuniki. Natomiast jeżeli odszedł z masonerii to możemy mniemać, że ekskomunika została mu zdjęta jeżeli się wyspowiadał i tego żałował.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6998

« Odpowiedz #16 dnia: Luty 16, 2019, 22:50:11 pm »

Trzeba pamiętać, że w 1962 r. nadal obowiązywała ekskomunika latae sententiae za wstąpienie do masonerii, więc to nie taka błaha sprawa, aczkolwiek nie wiemy jaka była świadomość tego u p. Jana Olszewskiego (czy świadomość obowiązywania takiej kary wpływa na jej zaciągnięcie?). Do dzisiaj jest to grzech ciężki, mimo że już bez ekskomuniki. Natomiast jeżeli odszedł z masonerii to możemy mniemać, że ekskomunika została mu zdjęta jeżeli się wyspowiadał i tego żałował.

A pan chociaż coś poczytał w tym wątku? czy tylko Jana Bodakowskiego? choćby to na początku pierwszej strony?

Jak Jan Olszewski „wstąpił” do masonerii

Fragment książki-rzeki Ewy Polak-Pałkiewicz pt. Prosto w oczy; jest to rozmowa z Janem Olszewskim; w przytoczonym fragmencie wyjaśnia on sprawę sławnej opozycyjnej loży masońskiej, która tak niepokoi wiele osób.
(...)
https://naszeblogi.pl/52621-jak-jan-olszewski-wstapil-do-masonerii


Jeszcze inne fragmenty z tej samej książki:

Rozmowa z Janem Olszewskim

Przedstawiam parę fragmentów tej mało znanej książki.
(...)
http://ewapolak-palkiewicz.pl/rozmowa-z-janem-olszewskim/

Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


« Odpowiedz #17 dnia: Luty 16, 2019, 23:10:54 pm »

Oglądając migawki z pogrzebu, mam uczucia takie, jak zawsze przy takich okazjach. Mianowicie:

Powinno się kategorycznie zabronić wygłaszania jakichkolwiek mów w czasie mszy pogrzebowej, a kazanie powinno być tylko o nieuchronności śmierci i sądu.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6998

« Odpowiedz #18 dnia: Luty 16, 2019, 23:38:12 pm »

To jest zakazane, tylko zwykle pozostaje martwą literą:

„Podczas Mszy świętej pogrzebowej winna być z zasady wygłoszona krótka homilia, która w żadnym razie nie może przybierać formy pochwalnej mowy żałobnej” (OWMR nr 382).
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #19 dnia: Luty 16, 2019, 23:41:19 pm »

Powinno się kategorycznie zabronić wygłaszania jakichkolwiek mów w czasie mszy pogrzebowej, a kazanie powinno być tylko o nieuchronności śmierci i sądu.

Tymczasem Ksiądz Kamiński ewidentnie nie zastosował się do wymogów Waszmości:

Cytuj
 — Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz? szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?
[...]
  — Kościoły, o Panie, zmienią na meczety i koran śpiewać będą tam, gdzieśmy dotychczas Ewangelię śpiewali. Pogrążyłeś nas, Panie, odwróciłeś od nas oblicze Twoje i w moc sprosnemu Turczynowi nas podałeś. Niezbadane Twoje wyroki, lecz kto, o Panie! teraz opór mu stawi? jakie wojska na kresach wojować go będą? Ty, dla którego nic nie jest w świecie zakryte, Ty wiesz najlepiej, że niemasz nad naszą jazdę! Która Ci, Panie, tak skoczy, jako nasza skoczyć potrafi? Takich-że obrońców się pozbywasz, za których plecami całe chrześcijaństwo mogło wysławiać imię Twoje? Ojcze dobrotliwy! nie opuszczaj nas! okaż miłosierdzie Twoje! ześlij nam obrońcę! ześlij sprosnego Mahometa pogromcę, niech tu przyjdzie, niech stanie między nami, niech podniesie upadłe serca nasze, ześlij go, Panie!…

... z zasady ...
... z zasady.
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2019, 23:45:38 pm wysłana przez jwk » Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 828

« Odpowiedz #20 dnia: Luty 16, 2019, 23:49:01 pm »

re; Regiomontanus.

I tu gotów jestem zgodzić się z panem. (jak zawsze zresztą). Tak byłoby idealnie, ale ułomna jest natura ludzka i do wszelkich laudacji skora. Przecież już na pogrzebach zwykłych szaraczków zdarza się iż ksiądz czyta z karteczki podanej przez rodzinę stosowną laudację na temat zmarłego;  jak to wychował czwórkę dzieci, ciężko pracował , jakim porządnym człowiekiem był itd.  (To takie zaświadczenie do Nieba)

Zadziwia mnie też fakt napisów nagrobnych. Tu nie spoczywa byle kto, ale . . . . !. . doktor nauk humanistycznych! Pracownik naukowy Uniwersytetu Łódzkiego!  (brakuje wykazu publikacji).  A i wielu magistrów jest też odpowiednio zaznaczonych.

Ach, vanitas vanitatum et omnia vanitas.

P.S. Kiedyś spotkałem się z opinią, że wszystkie groby na cmentarzach powinny być ujednolicone tak jak na cmentarzach wojskowych. Popieram.
Zapisane
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #21 dnia: Luty 17, 2019, 01:21:27 am »

wałkuje się to ad nauseam takie pierdołki jak ... taki chorał czy siaki , . . .
(Proszę o ostrą krytykę mojej wypowiedzi).

Po wyspaniu i mszy - będzie!


obowiązywała ekskomunika latae sententiae za wstąpienie do masonerii,

A kogo to obchodzi?
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


« Odpowiedz #22 dnia: Luty 17, 2019, 03:15:03 am »

Tymczasem Ksiądz Kamiński ewidentnie nie zastosował się do wymogów Waszmości:

Wiedziałem, że ktoś o tym wspomni  :) Ale to tylko licentia poetica.

Zadziwia mnie też fakt napisów nagrobnych. Tu nie spoczywa byle kto, ale . . . . !. . doktor nauk humanistycznych! Pracownik naukowy Uniwersytetu Łódzkiego!  (brakuje wykazu publikacji).  A i wielu magistrów jest też odpowiednio zaznaczonych.

Kiedy byłem dzieckiem, ten problem bardzo mnie nurtował. Na 1 listopada jeździliśmy zawsze na Cmentarz Rakowicki, a tam wiadomo, wśród nowszych nagrobków jest wiele takich z tytułami "prof. dr hab. inż.", tudzież "zasłużony radca prawny", albo tylko skromnie "mgr Jan Kowalski".

Tymczasem Jan Matejko, którego grobowiec zawsze mijaliśmy po drodze,  miał na grobie tylko napis "tu spoczywa w Panu Jan Matejko" Zawsze mnie to zadziwiało - jakże to tak, żadnego tytułu,  żadnej zasługi nie wyliczyli, i nawet nie napisali, że "wielkim malarzem był"?  A byle radca prawny albo księgowy ma napisane "zasłużony"? Zdawało mi się to bardzo niesprawiedliwe...
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #23 dnia: Luty 17, 2019, 09:31:11 am »

Wiedziałem, że ktoś o tym wspomni  :) Ale to tylko licentia poetica.
Nie mogę się z tym zgodzić. Henryk Sienkiewicz był niezwykle oczytany w literaturze z tamtej epoki (bo w Krzyżakach już miał kłopoty z braku źródeł) i wiernie oddawał styl ówczesnych wystąpień publicznych .
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #24 dnia: Luty 19, 2019, 12:58:58 pm »

Dalsze fragmenty z tego samego wywiadu EPP z JO:
http://www.solidarni2010.pl/38061-rozmowa-z-janem-olszewskim.html


(…) – Ta nowa inteligencja, pomieszana z resztki starej była przydatna [władzom peerelowskim] o tyle, że  nadawała ton społecznie obowiązujących zachowań i przekonań. Jej manifestacyjne poczucie wyższości – prawdziwy przedwojenny inteligent nigdy nie podkreślał, że jest kimś lepszym od innych – odnosiło się w dużej mierze do świata wartości związanych z wiarą i tradycją narodową…

— Po roku 1956 ludzie z tej warstwy związani z zespołem wartości, które określałbym jako tradycyjnie polski model katolicyzmu, łatwo dystansowali się od oficjalnej partyjnej doktryny, często nawet formalnie pozostając w partii. Stopniowo narastało jednak poczucie, że to oni są tymi oświeconymi, którzy muszą dystansować się także od zacofania, jakie ich zdaniem, reprezentuje, mimo wszystko, Kościół. Nie muszę mówić jak wyglądała dyskusja soborowa i przekładanie wymowy Soboru na stosunki w Kościele. Otóż właśnie w tym momencie wytworzyła się grupa, która uważała się za  »społecznie postępową«, a jednocześnie wyższą ponad prymitywizm klasycznego, czystego sowietyzmu. (…) Ja osobiście nie musiałem z tego wzoru korzystać. Z mojego rodzinnego środowiska wyszedłem z zespołem przekonań, które jak sądzę, pozwalały zachować pewien społeczny realizm. (…) Według mnie to, co się stało po 1945 roku… to było narzucenie nowego układu cywilizacyjnego, w którym społeczna krzywda występowała jeszcze bardziej trwale, systemowo. Ona odcinała nową elitę od tej bardzo szerokiej, zrównanej w swoim braku praw grupy środowisk społecznych, które były pariasami systemu. Otóż mój stosunek do Kościoła w tamtych latach kształtował fakt, że w jego nauczaniu znajdowałem to, z czym czułem się zawsze związany. Kościół był jedyną instytucją, która broniła elementarnych praw robotników. Wystarczy przypomnieć, co Prymas Wyszyński mówił w związku z Grudniem`70  czy z rokiem 1978. Dlatego śmieszyło mnie, kiedy w środowisku tej szarej inteligenckiej strefy mówienie, że Prymas i Kościół nie rozumieją naszego czasu, stało się czymś w dobrym tonie. To była sztampa myślenia, które stanowiło swoisty środowiskowy wyróżnik. Wypadało to demonstrować, bo w ten sposób wyodrębnialiśmy się z układu, który był obciążony tradycjonalizmem, by nie powiedzieć – zacofaniem społecznym. Podsumowując: indoktrynacja w tej dziedzinie po roku 1956 odniosła większe sukcesy niż przedtem. Do roku 1956 ona po prostu łamała charaktery, tłumiła naturalne postawy. Potem środowisko, które nie do końca było pogodzone z systemem, które ten system krytykowało, a częściej z niego kpiło, równocześnie coś z jego oddziaływania przyjmowało. Wtedy właśnie utrwaliła się ta dziwna postawa, która pozwalała na poczucie wyższości wobec reżimu i jego funkcjonariuszy, ale także wobec zwykłego szarego człowieka zdegradowanego przez system. Nawet jeżeli jesteśmy wierzący, to nasz katolicyzm nie ma nic wspólnego z tym ludowym, ciemnym katolicyzmem, jest czymś lepszym. A przecież cała ta »elita« była zetatyzowana, żyła – na łasce czy niełasce PRL-u. (…)




— (…) Charakterystyczne, że w związku z okresami tzw. odwilży programowo podsuwano ludziom model swobody obyczajowej jako symbol wolności. Jacek Kuroń (…) w 1956 roku zaprosił na Uniwersytet Warszawski Irenę Krzywicką, żeby propagowała wśród studentów wolne związki (…)

W okresie »odwilży« najłatwiej było stworzyć pozór rozluźnienia gorsetu ideologicznej kontroli… – właśnie w sferze obyczajowej. (…) Można nawet powiedzieć, że ta formuła była szczególnie modna w czasie rozprawiania się ze stalinizmem. »Wracamy do koncepcji leninowskich, do pierwocin rewolucji, wprowadzamy nowe perspektywy, nowy porządek«. Jednym z elementów tego porządku było odrzucenie jakiejkolwiek więzi i tradycyjnej moralności. W Związku Sowieckim bardzo długo utrzymywała się ogromna liberalizacja w dziedzinie obyczajowej. Rozwiązywanie małżeństw miało wyłącznie charakter administracyjny. Nasi współcześni »Europejczycy« mylą się, że sprawa aborcji na życzenie jest wykwitem kultury zachodniej. Szerokie dopuszczenie aborcji to była jedna z pierwszych zdobyczy ustroju sowieckiego.(…)”
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2019, 13:18:20 pm wysłana przez Kefasz » Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #25 dnia: Luty 19, 2019, 13:24:22 pm »

taki chorał czy siaki , . . .
(Proszę o ostrą krytykę mojej wypowiedzi).
Jeśli kult i kultura nie mają być ważne dla zaangażowanych katolików, to co ma być ważne?
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3072


« Odpowiedz #26 dnia: Luty 19, 2019, 14:47:44 pm »

Wiedziałem, że ktoś o tym wspomni  :) Ale to tylko licentia poetica.
Nie mogę się z tym zgodzić. Henryk Sienkiewicz był niezwykle oczytany w literaturze z tamtej epoki (bo w Krzyżakach już miał kłopoty z braku źródeł) i wiernie oddawał styl ówczesnych wystąpień publicznych .

Niech będzie - ale jeśli takie rzeczy były praktykowane w owych czasach, to nie zmienia to faktu, że było to niewłaściwe. Msza pogrzebowa  nie powinna służyć za okazję do nieformalnej kanonizacji zmarłego.  O tym, jak wspaniały był, i ile miał niezwykłych cnót,  to można sobie powspominać później, przy wódce w czasie stypy.

Tak więc choć wódki przez internet pić nie można, powiem dwie rzeczy. Po pierwsze, zgodzę się z p. Fidelissem, że ś.p. Jan Olszewski był faktycznie Polakiem wielkiego formatu.

Po drugie, niestety nie był politykiem wielkiego formatu. Miał zerową skuteczność. Nigdy do końca nie zrozumiałem, dlaczego tak łatwo dał się znokautować "lewym czerwcowym", i to mając w ręku takie karty, jakie zdarzają się raz na sto lat.
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2019, 15:12:02 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #27 dnia: Luty 19, 2019, 16:48:54 pm »

Raczej był zwyczaj wygłaszania mów nad trumną przy grobie, niż na konsolacji. Co do skuteczności to sądzę, że zrobił dokładnie to co mógł w ówczesnej konfiguracji a nawet więcej. Zablokował pozostawieniu sowieckich baz, uporządkował budżet, zastopował bandę Balcerowicza/Lewandowskiego rozkradającą mienie społeczne działając w warunkach rządu mniejszościowego i pozwolił odpalić lustrację, co udało się tylko dlatego, że cała unia "wolności" udała się w trakcie posiedzenia na koktajl w ambasadzie Izraela. Trzeba pamiętać, że skłócone w 1956 roku frakcje natolińczyków i puławian dokonały po 33 latach w Magdalence historycznego pojednania i podziału "kierunków dziobania" obsadzając w pierwszym etapie resorty siłowe, niszcząc archiwa, przejmując banki i wyprowadzając krocie pod hasłem "obsługi zadłużenia zagranicznego". Na długo przed "okrągłym stołem" opozycja "demokratyczna" wycinała tę patriotyczno-katolicką posługując się tym samym zestawem metod jak jak za okupacji PPR Armię Krajową i NSZ.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Jan Olszewski « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!