Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 29, 2024, 14:35:26 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232070 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Kto jest suwerenem?
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 9 Drukuj
Autor Wątek: Kto jest suwerenem?  (Przeczytany 13491 razy)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #30 dnia: Lutego 12, 2019, 16:05:49 pm »

Cytuj
O jakich katolików się rozchodzi? O tradycjonalistów indultowych, tradycjonalistów piusowych, megalomańskich janopawłowo-rydzykowców, neomarksistowskich neonów, pentakostalistów, parafialno-gminnych zeteselowców, katolików bezobjawowych, kulturowych........????

 ??? a niby jaka jest różnica pomiędzy nimi?
 
jesteśmy jedno-ooo-o!:

pomiędzy prawą ręką min. Macierewicza a jego głową - w tle - głowa, jeżeli wzrok mnie nie myli, posła zadeklarowanego członka Opus Dei. Do kompletu brakuje może tylko muftiego z Gdańska, który ubogacił Mszę pogrzebową Adamowicza.
No dobrze, piusowców nie ma. Ale pewnie śledzą akcję w TV Trwam ;)

Cytuj
Nie wiem jak suweren moze byc ciałem zbiorowym?
skąd to pytanie?

« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2019, 16:19:29 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #31 dnia: Lutego 12, 2019, 16:22:20 pm »

Ja nie jestem demokratą, więc ze mną pan na te tematy nie porozmawia.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3620


« Odpowiedz #32 dnia: Lutego 12, 2019, 16:24:31 pm »

Czy "katolicyzm" cokolwiek jeszcze znaczy w walce o głosy?

Praktycznie nie. Nie w Polsce, i nie w najbliższym czasie.

Natomiast religia ma pewne szanse stać się na powrót czynnikiem w walce o głosy w krajach multi-kulti. W takich krajach głosowanie wg tradycyjnych linii podziałów na prawicę i lewicę w przyszłości straci sens.  Będą się liczyć głównie dwa czynniki: rasa i religia wybieranego kandydata (religia jako wskaźnik przynależności kulturowej, a niekoniecznie jaki kompas moralny).
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #33 dnia: Lutego 12, 2019, 16:48:58 pm »

Ja nie jestem demokratą, więc ze mną pan na te tematy nie porozmawia.
OK. rozumiem.
Ale nawet dla niedemokraty ktoś jest chyba suwerenem po tej stronie nieba.

Czy "katolicyzm" cokolwiek jeszcze znaczy w walce o głosy?

Praktycznie nie. Nie w Polsce, i nie w najbliższym czasie.

Natomiast religia ma pewne szanse stać się na powrót czynnikiem w walce o głosy w krajach multi-kulti. W takich krajach głosowanie wg tradycyjnych linii podziałów na prawicę i lewicę w przyszłości straci sens.  Będą się liczyć głównie dwa czynniki: rasa i religia wybieranego kandydata (religia jako wskaźnik przynależności kulturowej, a niekoniecznie jaki kompas moralny).


Zgadzam się całkowicie.
Tylko na krótko przed wyborami, do kampanii wyborczej, wypożycza się jakiegoś rozpoznawalnego twardego katolika by zgarnąć kato-okruchy wyborcze. Kazdy głos na wagę ...może nie złota ale diety poselskiej.

Na Zachodzie już mamy taką sytuacją jaką pan opisał.
Papierkiem lakmusowym tego co będzie w polityce jest wybór reprezentantów na koncert Eurowizji. W krajach jeszcze jednolitych etnicznie wybiera się różne Konczity-kiełbasy baby z brodą. Ale w krajach już ubogaconych, jak tego pragnie Bergoglio, nie wystarczy baba z brodą. Musi być jeszcze Arabką/Arabem i najlepiej homo - blondynką/kiem - tak jak tegoroczny/a reprezentant/ka Francji i Włoch.

Przedstawiony przez pana podział polityczny przyszłości jest prawdziwy ale nie do końca.
Obecna pełzająca rewolucja we Francji odsłoniła jeszcze jedną rzecz: sojusz beneficjentów systemu (administracja i korpo z prawa i lewa) z ludnością etnicznie obcą. Imigranci popierają systemowców i Macrona bo inwestują oni pieniądze w pomoc i inwestycje (mieszkania i transport) służące imigrantom - kosztem białych mieszkańców głębokiej Francji. Głębokiej Francji, gdzie do lekarza jedzie się czasami 15, 20 km. Trasę ludność ta, pokonuje dieslami - które miały "uratować planetę przed ociepleniem". Aż pewnego dnia systemowcy powiedzieli akuku! - diesel zanieczyszcza!... i nałożyli podatki ekologiczne. No i ludzie wyszli na ulice.

Słowem, nie kolor skóry wyprowadzi suwerena na ulice lecz pusta lodówka.
« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2019, 16:54:23 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #34 dnia: Lutego 12, 2019, 18:34:02 pm »

Suweren jak nazwa wskazuje, to ktoś suwerenny czyli stoi ponad prawem i prawo moze sytuacyjnie stanowić. Do tego ideału tylko ubecja się zbliża i to oni są pewnie tym suwerenem. Pewną wskazówke dało mi słynne przesłuchanie Tuska przed komisją. Tam go jakiś pajac przepytywał dlaczego nie kontrolował działalnosci słuzb specjalnych, a ten na to zupełnie szczerze; jak miałem kontrolowac służby jak sam byłem przedmiotem kontroli tych służb. Żaden zasraniec udajacy dziennikarza albo polityka nigdy tych słów nie powtórzył, ogłuchli wszyscy.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3620


« Odpowiedz #35 dnia: Lutego 12, 2019, 21:43:43 pm »

Jeżeli mówimy o kimś ponad prawem i kto prawo może sytuacyjnie stanowić, to lud jak najbardziej spełnia definicję. Lud może wyjść na ulicę, ściąć króla, powywieszać zdrajców, ustanowić n-tą republikę, obalić rząd, zburzyć więzienia, spalić samochody albo kościoły, wywieźć kogoś na taczkach, cokolwiek - i to wszystko, w sytuacji rewolucyjnej, może zrobić bezkarnie.  Czyli stoi ponad prawem.

Ale taką suwerenność lud przejawia stosunkowo rzadko. Jak tylko nastroje się uspokoją, suwerenność ludu staje się znów tylko teoretyczna. Władzę przejmują natychmiast różne elity, korporacje, ubecje, służby, mafie, masonerie, itp - słowem, "grupy trzymające władzę". Każdy kraj ma swoją taką grupę, nie tylko Polska.

Należy jednak zaznaczyć, że "grupa trzymająca władzę" jest tylko "pełniącą obowiązki suwerena", a w wypadku następnej rewolucji może zostać powywieszana na drzewach. Co jednak już od dość dawna się nie zdarzyło - widocznie grupy trzymające władzę stały się mądrzejsze.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #36 dnia: Lutego 12, 2019, 21:55:59 pm »

A nie przyuwazył Pan, Panie Regiomontanius, że rewolucje wybuchają i gasną, a ubecje ciągle te same. Bywa też tak, ze z braku rewolucjonistów, ubecje same muszą przeprowadzić rewolucje, jak to sie w Rumunii stało.        https://www.youtube.com/watch?v=B7m6q-pMxa4
« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2019, 22:16:02 pm wysłana przez Sławek125 » Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #37 dnia: Lutego 12, 2019, 22:29:55 pm »

Cytuj
jak to sie w Rumunii stało.

To raczej było tworzenie legendy założycielskiej - uwiarygadniającej.
Podobne chwyty zastosowano na Ukrainie: wystrzelana przez swoich "Niebiańska Sotnia", syryjskie "Białe Kaski" i inne "demokratyczne" kolorowe rewolucje; te akurat ostatnio coś niewychodzą (od czasu gdy "demokratycznemu opozycjoniście" na Białorusi polski wywiad wysłał PIT-11  ::), co wystarczyło by człowieka zamknąć w więzieniu).

Wracając do podmiotowości ludzi, wolności... to widzę, że traktowana jest ona przez panów jako prawie "zbrodnia". Wolność zaraz przyrównywana jest do palenia kościołów i samochodów. To straszna wizja życia... katastroficzno przygnębiająca. Taka trochę ...polska ;D
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #38 dnia: Lutego 12, 2019, 22:38:41 pm »

A co tak specyficznie polskiego jest w paleniu samochodów? Na razie to płona we Francji, to chyba typowo francuskie więc
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #39 dnia: Lutego 13, 2019, 00:53:43 am »

Zamiast radosci - chocholi taniec. Strach przed wolnoscia, bo ta konczy sie paleniem samochodow i kosciolow. To mam na mysli mowiac o naszej katastroficznej i przygnebiajacej wizji dazenia do wolnosci.
Chyba nie zaprzeczy pan, ze taki obraz jest pesymistyczny.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #40 dnia: Lutego 13, 2019, 07:54:24 am »

Nie za bardzo rozumiem o jakiej wolnosci Pan rozmawia. Wolnosc, to atrybut Boga, a nie człowieka. Oświeceniowa propaganda zaczęła ten wolnosciowy bełkot i widze, że nawet deklaratywni katolicy to kupili i mało tego, wierzą w te głupstwa. Oswiecenie było powrotem do neopogaństwa i różnych przesądów i mają się te herezje bardzo dobrze, między innymi herezja wolnosci. W ostatnich latach różni nieszczesnicy bełkocą coś o monteskiuszowskim podziale władz na przykład. Jaki podział? Władza teoretycznie wykonawcza posiada inicjatywe ustawodawczą, władza ustawodawcza spełnia bez szemrania wole wykonawczej, a sadownivza opłacana jest przez ustawodawczą i wykonawczą. Nawet władza duchowna jest na garnuszku wykonawczej i ustawodawczej. To dom wariatów jest a nie podział władzy, to tylko jeden z przykładów tego oświeceniowego obłędu. Żyjemy w czasach przesądu i zabobonu, a nie racjonalizmu. Człowiek jest zniewolony od momentu poczęcia. Jedyny wybór, jedyna dyspozycja wolnosciowa polega na tym, że albo przyjmujemy rzeczywistosc albo ją odrzucamy. Innymi słowy, albo przyjmujemy Stworzenie i to jest katolicyzm albo błakamy się w oparach absurdu przyjmując za Prawde rózne hipostazy czy przesądy i ślepo wierzymy w ich rzeczywiste istnienie. Te hipostazy, to wolnośc, równość, demokracja, scjentyzm, pacyfizm i takie tam, innymi słowy masońska wizja swiata.
« Ostatnia zmiana: Lutego 13, 2019, 08:39:04 am wysłana przez Sławek125 » Zapisane
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3954


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #41 dnia: Lutego 13, 2019, 10:25:46 am »

Potrzebujemy teraz jakies 2 mln ludzi przynajmniej z przedwojenną maturą i formacją, bez tego nie ruszymy.
Nie jestem przekonany, czy nawet przed wojną były dwa miliony Polaków z maturą a do tego formacją.
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #42 dnia: Lutego 13, 2019, 10:36:26 am »

Potrzebujemy teraz jakies 2 mln ludzi przynajmniej z przedwojenną maturą i formacją, bez tego nie ruszymy.
Nie jestem przekonany, czy nawet przed wojną były dwa miliony Polaków z maturą a do tego formacją.
Bardzo możliwe ale co to ma do rzeczy? Prosze tego nie traktować jako niegrzecznosc. Chodzi mi tylko o wykształcenie przynajmniej 5% Narodu w/g zasad logiki dwuwartosciowej a nie w/g dialektyki heglowskiej.
« Ostatnia zmiana: Lutego 13, 2019, 11:03:59 am wysłana przez Sławek125 » Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #43 dnia: Lutego 13, 2019, 13:12:45 pm »

Motyla noga!
Kto jest gospodarzem w kraju? Czy to takie trudne pytanie dla katolika?!
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #44 dnia: Lutego 13, 2019, 13:28:01 pm »

Nie ma gospodarza, są tylko rozproszone ośrodki władzy, które sie ze sobą naparzają. Swoje inwestytury uzyskały z zewnątrz ale na zewnątrz też nie istnieje jeden suwerem. Polska jest kondominium
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 9 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Kto jest suwerenem? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!