Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 29, 2020, 00:02:45 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219640 wiadomości w 6338 wątkach, wysłana przez 1569 użytkowników
Najnowszy użytkownik: cogito
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Sens walki z ateizmem.
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Sens walki z ateizmem.  (Przeczytany 537 razy)
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 842

« dnia: Styczeń 08, 2019, 19:05:56 pm »

Z racji mnóstwa wolnego czasu na emeryturze przeglądam sobie różne portale, w tym szwabską Interię,( która pierwsza mi się wyświetla gdyż mam tam pocztę) i zauważam tam mnóstwo tematów antykościelnych, ateistycznych próbujących tendencyjnie (wiadomo - bo to szwabskie) ośmieszać naszą Świetą Wiarę. (przepraszam za patos).
Próbuję stawiać temu czoła i pod różnymi nickami (a co nie wolno? - przecież to anonimowe) stawiać opór temu ateistycznemu ciemniactwu, zbierając ku mej satysfakcji stosowne plusy i laudacje. Bawi mnie to trochę . Ale . . .

Ale - myślę sobie - tylu tu mądrych, w kwestiach teologii mądrzejszych ode mnie współwyznawców na tym forum . . . .

A gdyby zamiast tak kisić się we własnych problemach kurialnych, zawiłościach teologicznych, i innych "duperelkach" wyjść trochę "do boju" i uaktywnić się poza naszym zamkniętym światem i miecz w dłoń chwyciwszy, rycerską zbroje przywdziawszy,  dać odpór ateistycznej herezji i . . . . . ( A może już to robicie?)

Podrażnię trochę; Jak można w XXI wieku wierzyć w jakiegoś dziadka na chmurce, którego syn po wodzie chodził i kilkoma bochenkami chleba tłumy nakarmił. Ciemnota. Zabobony.


W takim tonie oni piszą. Więc jak? Jest sens walczyć?
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6395


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #1 dnia: Styczeń 08, 2019, 19:49:29 pm »

Nie każdy się nadaje do walki na takim polu. Ale jak kto potrafi, ten niech walczy!!
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1231

« Odpowiedz #2 dnia: Styczeń 08, 2019, 20:16:52 pm »

To baaardzo złożone i zależy, z kim konkretnie się rozmawia. Generalnie jest może i trochę winy w katolikach, chrześcijanach, dalej teistach czy ogólnie ludziach religijnych - że czasami tak właśnie prezentują Boga albo zachowują się tak, jakby o to w koncepcji Boga chodziło. Więc trzeba umieć przeskakiwać na poziom wyższy, metafizyczny. To też nie gwarantuje wielkiego sukcesu, no ale jednak umożliwia przywrócenie sobie choćby elementarnej godności w dyskusji ;-)
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 842

« Odpowiedz #3 dnia: Styczeń 08, 2019, 20:57:04 pm »

ad Adimad.  Pełna zgoda. Trudno o przywrócenie sobie elementarnej godności w dyskusji kiedy adwersarz pisze na poziomie;  "a wszyscy ksinża majom kobity albo som pedały i tylko o kase im chodzi."  Toż to swoiste umartwienie wdawać się w taką dyskusję, a jednak . . . . 
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1842


« Odpowiedz #4 dnia: Styczeń 09, 2019, 00:30:14 am »

@Fideliss
Podziwiałem zawsze ludzi (naprawdę szczerze i od serca), którzy mają siłę, kompetencje i determinację do takiej walki.
Ja nie mam tych zdolności a wrodzona porywczość zapala mnie po kilku zdaniach raczej do rękoczynów niż rzeczowej dyskusji!

Kto nie ma predyspozycji, lepiej niech nie robi szkód swoim zachowaniem - rezygnuje.

A jeszcze w ramach dygresji.
Za upomnieniem kochanej małżonki przy jakimkolwiek alkoholu (wino, piwo - nie musi być zaraz wysoki procent) nie dyskutuje WCALE na tematy związane z Panem Bogiem.
Raz bo nie przystoi pić alkohol i o Nim mówić; dwa, że wtedy dopiero szybko się zapalam ... :)
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 647

« Odpowiedz #5 dnia: Styczeń 09, 2019, 01:22:32 am »

Podrażnię trochę; Jak można w XXI wieku wierzyć w jakiegoś dziadka na chmurce, którego syn po wodzie chodził i kilkoma bochenkami chleba tłumy nakarmił. Ciemnota. Zabobony.


W takim tonie oni piszą. Więc jak? Jest sens walczyć?

Z czymś takim się nie dyskutuje. W zależności od nastroju albo kwituję to pukaniem się w czoło, albo pytam - Czy wiesz coś więcej na ten temat, czy tylko tyle? Jeśli tylko tyle to wracaj do swoich... tu znowu zależy od nastroju. Jeśli więcej to (przy naprawdę dobrym nastroju ;D) zaczynam drążyć wiedzę adwersarza, co z reguły długo nie trwa. Wzmianka o niedouczeniu (o nieuctwie byłaby niekulturalna) kończy zazwyczaj temat.
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #6 dnia: Styczeń 09, 2019, 08:42:55 am »

ad Adimad.  Pełna zgoda. Trudno o przywrócenie sobie elementarnej godności w dyskusji kiedy adwersarz pisze na poziomie;  "a wszyscy ksinża majom kobity albo som pedały i tylko o kase im chodzi."  Toż to swoiste umartwienie wdawać się w taką dyskusję, a jednak . . . .
... a wszystkie ateuchy to ... --- i tu pole do popisu, im absurdalniej tym lepiej.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Sens walki z ateizmem. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!