Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 28, 2020, 02:04:39 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219600 wiadomości w 6336 wątkach, wysłana przez 1569 użytkowników
Najnowszy użytkownik: cogito
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: ŚP. Prezydent Gdańska
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 16 Drukuj
Autor Wątek: ŚP. Prezydent Gdańska  (Przeczytany 11485 razy)
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3074


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #30 dnia: Styczeń 15, 2019, 18:52:33 pm »

Chodzi mi o zwyczajny szacunek do kapłanów, którzy mimo popełnianych błędów, otwierają nam niebo poprzez sakramenty. Szanować sakramenty i pogardzać kapłanami? W takim myśleniu jest jakaś sprzeczność i fałsz.

Na początek rozróżniłbym kapłana i księdza.
Kapłan<capelanus<capella<cappa ("cape; coat") + -ellus (zdrobnienie zdrobnienia). Pierwotnie odnosiło się do małego płaszcza lub peleryny. Poczucie "kaplicy" wywodzi się z historii św. Marcina z Tours, w której rozdarł swój wojskowy płaszcz na pół, dając go żebrakowi, gdy stacjonował w Galii, i marzył o Chrystusie, który go nosi. Ta czczona relikwia została później zachowana w sanktuariach przez Franków, którym nadano nazwę cappella.
 Kapłan to wybraniec boży mający z nim więź szczególną, służącą tworzenia związku między Bogiem i człowiekiem. W chrześcijaństwie są to błogosławieństwa, ofiary, sakramenty, namaszczenia, nałożenia rąk etc. Czyli szafarz sakramentów, z woli bożej ustanowiony w kościele, mający następstwo święceń aż od apostołów.

Ksiądz wywodzi się ze słowiańskiego kъnędzь i pierwotnie termin ten oznaczał naczelnika plemiennego (z tego samego źródła wywodzą się rosyjskie kniaź, czeskie kníže czy południowosłowiańskie knez). Słowo kъnędzь do słowiańskiego zostało zapożyczone z germańskiego kuning – „książę, naczelnik plemienny” (kuning → kŭnęgŭ → kъnęgъ → kъnędzь). W polszczyźnie słowo uległo dalszym przekształceniom (zanik jerów, zmiana nagłosowego kń- w kś- itd).
We wczesnym średniowieczu zaczęto tak określać ludzi możnych i wpływowych. Mianem tym nazywano później też niekoronowanych władców jako odpowiednik łacińskiego słowa dux (dziś w tym znaczeniu polska forma książę, która pierwotnie znaczyła młodego władcę – książę od ksiądz (władca) jak koźlę od kozieł czy chłopię od chłop).

Ksiądz to funkcja społeczna. W średniowieczu wykształcony mędrzec mogący ściągać wrogość bożą za pomocą klątwy, w czasach późniejszych feudalny pan na wsi równy dziedzicowi, w ostatnich wiekach działacz polityczny, konspiracyjny, antyreżymowy.
By być księdzem należy mieć wyłącznie przynależność do uznanego społecznie kościoła. Księdzem jest wikary rzymskokatolicki, proboszcz kościoła narodowego, biskup mariawicki, archimandryta prawosławny, intendent protestancki, alumn w sutannie, minorzysta tradycjonalistyczny, czy kiedyś komandator opactwa, albo świecki kanonik, bądź biskup bez święceń.


W pierwszej płaszczyźnie dotykamy spraw Boga, spraw osobistego a wyjątkowego związku z nim. W drugiej mówimy o socjologii.
Pierwsza oś sympatii to również osobista relacja z Bogiem - człowiek wierzący będzie szanował kapłaństwo niesione przez drugiego. Wtedy, gdy z tym kapłaństwem ma do czynienia. Gdy jest świadkiem bądź przyjmującym sakrament, błogosławieństwo etc. Poza tym może traktować naznaczonego kapłaństwem tak jak każdego człowieka - czyli tak jak sobie zasłuży swoimi cnotami, kulturą, życzliwością, szczodrością, wielkodusznością, wykształceniem, obyciem etc. Człowiek niewierzący będzie obojętny, lub zachowa się zgodnie z przyjętym wychowaniem.

Druga oś sympatii to osobista bądź społeczna relacja z kościołem, jakiego przedstawicielem jest dany kleryk. Jeśli dany kościół jest zasłużony dla społeczeństwa, to społeczeństwo chętnie i życzliwie nadaje mu przywileje. Jeśli zaś ten kościół społeczeństwo psuje, to społeczeństwo przestaje danemu kościołowi ufać i bierze go pod lupę.
Ta oś to klerykalizm-antyklerykalizm.


Moje spostrzeżenia wskazują, że zasadniczo tradycjonaliści polscy niezależnie od obediencji mają przykre doświadczenia z duchowieństwem rzymskokatolickim. Skutkuje to mocnym przesunięciem na drugiej osi - w stronę antyklerykalizmu. Dla części jest to osobisty dramat, bo fundując sobie z lektur wyidealizowany obraz przeszłości, pielęgnują w sobie ogromne przekonanie, że im więcej duchowieństwa w społeczeństwie, tym bardziej bożo.
Jest przekonanie zupełnie błędne.


Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3074


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #31 dnia: Styczeń 15, 2019, 19:10:58 pm »

Pozwolę sobie droga administracjo napisać od razu drugi post. Wyjaśniam, że to w tym celu, aby wcześniejszy opis teoretyczny wyraźniej oddzielić od zastosowania praktycznego, dla którego ten drugi post powstał.

Kapłaństwo należy szanować niezależnie od rytu czy obediencji w której tkwi mężczyzna który je nosi.

Księżostwo szanujemy tyle ile dany kościół pożytecznego w ostatnim czasie uczynił, oraz ile sam dany ksiądz na to zasłużył.

W moim przypadku - a piszę o tym dlatego, że jestem na tym forum uważany za nadzwyczaj bezczelnego - kapłaństwo zawsze ma pierwszeństwo przed księżostwem.

Dlatego gdy nawet nie jestem w życzliwych relacjach z danym księdzem rzymskokatolickim to jeśli jestem świadkiem czynności kapłańskich czczę tajemnice się dziejące.
Po spowiedzi całuję stułę. Przy okazji spotkania proszę o błogosławieństwo. Przyjmuję je klęcząc.
Bo wówczas działa przez człowieka Bóg.

Gdy zaś mamy czynności księżowskie - kancelaria, kolęda, omawianie planu nabożeństwa, przemówienia z miejsc przewodniczenia, wycieczki autokarowe, warsztaty liturgiczne - to danego księdza traktuję zgodnie z każdego z nas pozycją w grupie, wykształceniem, obyciem i zasługą.

I być może będzie to dla czytającego szokiem - ale mój stosunek do duchowieństwa różni się zależnie od powyższych.

Za bardzo zasłużonych i godnych czci księży - za ich kapłaństwo, ale też za ich księżostwo - uznaję z żyjących x Jana infułata Sikorskiego, x kan Wojciecha Drozdowicza, x Sławomira Grzelę.

Za księżowskich klerykałów mam tych księży, którzy są najaktywniejsi w polskich tradi internetach, na których z wysokiego parnasu wykładają wiarę i moralność.
Nawet jeśli osobiście są sympatyczni, i nie sposób ich nie polubić, to duchowieństwu wyrządzają krzywdę swoimi wypowiedziami.

Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
exfavilla
bywalec
**
Wiadomości: 59

« Odpowiedz #32 dnia: Styczeń 15, 2019, 19:40:14 pm »

Temat jest poważny i warty osobnego wątku. "Środowiska tradycjonalistyczne i upadek autorytetu kapłańskiego". Więcej, nawet środowiska kościelne nie szanują odpowiednio kapłaństwa. Sposób odnoszenia się do siebie kapłanów ulega erozji, prostactwu (ks. Lemański i wyzywanie innego kapłana od klechy). W takim klimacie i tolerowaniu zjawiska, uszczerbek dotknie sakramentów. Znajdą się jednak rozwiązania, święcenia dla kobiet, likwidacja celibatu. Będzie na co marudzić. Pierw jednak trzeba dodać swoje dwa grosze do ośmieszenia posługi kapłańskiej. Jeśli Biskup ma prawo i obowiązek napominać poszczególnych kapłanów o tyle nazywanie kapłana słowami obraźliwymi jest ciosem dla Kościoła. No i ta wzajemna niechęć księży do osób związanych z ruchami tradycjonalistycznymi i odwrotnie? A za co lubić to środowisko? Nie przepuszczamy żadnej okazji by dokopać kapłanom posoborowym. Jeszcze biskup nie nałożył kary a tu już jazgot i potępienia godne Gazety Wyborczej. Nie wielu kapłanów zgodzi się na współprace z takim środowiskiem. I nie jest to ich wina, że trzymają dystans. Środowiska posoborowe są bardziej lojalne i można liczyć na ich wsparcie, czyli wynika z tego, że rozsadek podpowiada na kim się opierać i z kim trzymać. Kapłan potrzebuje wsparcia i to otrzymuje dzięki Mszy Posoborowej, msza Trydencka to jedna wielka niewiadoma a środowisko mało lojalne.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 839

« Odpowiedz #33 dnia: Styczeń 15, 2019, 21:06:20 pm »

Solid.
To kwestia historyczna. W Polsce urząd prezydenta miasta wprowadzono już w 1791 roku na mocy Prawa o miastach, gdy Polska była monarchią. Natomiast urząd prezydenta Rzeczypospolitej powstał dopiero w roku 1921. Zresztą, jak zapewne Pan wie, słowo "prezydent" pochodzi od francuskiego président, dosłownie oznaczającego "przewodniczący", więc w różnych językach może przybierać różne znaczenia. Np. we Francji rzeczywiście zwierzchnik miasta to zawsze mer, ale tytuł président noszą, oprócz prezydenta republiki, również przewodniczący izb parlamentarnych, czyli odpowienicy naszych marszałków Sejmu i Senatu. Co kraj, to obyczaj.

[/quote]

Dziękuję bardzo. Zdał pan. Proszę indeks.  Ocena;  dobry plus. Następny proszę. Proszę państwa! Proszę o ciszę na korytarzu! Wszyscy będą dziś przepytani.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2019, 21:08:03 pm wysłana przez Fideliss » Zapisane
kamilek
Gość
« Odpowiedz #34 dnia: Styczeń 16, 2019, 03:25:21 am »

.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2019, 04:01:23 am wysłana przez kamilek » Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #35 dnia: Styczeń 16, 2019, 09:13:40 am »

Może warto się zastanowić nad samą techniką zabójstwa, wygląda to na czyn profesjonalisty w najgorszym tego słowa znaczeniu:
https://www.facebook.com/ryszard.fajer.1/posts/623265794800356
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Infirmus
uczestnik
***
Wiadomości: 170


« Odpowiedz #36 dnia: Styczeń 16, 2019, 09:44:02 am »

Może warto się zastanowić nad samą techniką zabójstwa, wygląda to na czyn profesjonalisty w najgorszym tego słowa znaczeniu:
https://www.facebook.com/ryszard.fajer.1/posts/623265794800356

Tylko, że w takim wypadku najpewniej nigdy nie dowiemy się prawdy. Śp. Paweł Adamowicz był wściekle atakowany tak naprawdę z każdej strony sceny politycznej, więc nie ma w tym przypadku oczywistego zleceniodawcy. Zbyt wielu ludziom/partiom/organizacjom "podpadł" zamordowany prezydent.

Nota bene, pomimo tych wszystkich ataków gdańszczanie nieprzerwanie od ponad 20 lat oddawali na niego swoje głosy, a w ostatnich wyborach pokonał zarówno kandydata PiS jak i PO.
Zapisane
kamilek
Gość
« Odpowiedz #37 dnia: Styczeń 16, 2019, 10:40:59 am »

.
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4944


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #38 dnia: Styczeń 16, 2019, 11:44:58 am »

Ku pamięci:
http://www.autonom.pl/?p=24859
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 839

« Odpowiedz #39 dnia: Styczeń 16, 2019, 11:53:19 am »

Wracając do tematu;  moją opinię co do zajścia wyraziłem wcześniej. Tragedia, szkoda człowieka itd. Jednak to co widzę i słyszę w mediach budzi w mym sercu jeśli nie jaskółczy niepokój to uczucie, które Rzymianin określiłby - ad nauseam. Satis.
Całą dobę - jeden temat. Jeszcze trochę i nie zdziwiłbym się gdyby wystąpiono o . . . rozpoczęcie jakiegoś świeckiego procesu beatyfikacyjnego.
Wszystko dobrze, ale znajmy umiar.  Żałoba narodowa???

Parafrazują Szekspirowskie "Much ado abou nothing", chciałoby się rzec; much ado about nobody" , bowiem jeszcze niedawno był taki be be i niefajny i w ogóle. . .

(Dixi quod potui, dicant meliora potentes) .

 
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5961


« Odpowiedz #40 dnia: Styczeń 16, 2019, 11:55:55 am »

Ku pamięci:
http://www.autonom.pl/?p=24859
W pełni zgoda, nie możemy jednak pominąć faktu, że wystąpił w ostatnich wyborach przeciw Wałęsiakowi, kandydatowi Grzegorza Białozębego i  nim wygrał. A Białozęby mściwym gnomem jest!
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4944


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #41 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:01:01 pm »

Ku pamięci:
http://www.autonom.pl/?p=24859
W pełni zgoda, nie możemy jednak pominąć faktu, że wystąpił w ostatnich wyborach przeciw Wałęsiakowi, kandydatowi Grzegorza Białozębego i  nim wygrał. A Białozęby mściwym gnomem jest!
Polityka to prostytutka, ale wróg naszego wroga nie musi być i z reguły nie jest naszym przyjacielem.
Pan śp. Adamowicz vel Budyń zostanie pochowany w Bazylice Mariackiej.
http://www.fronda.pl/a/wiemy-gdzie-spocznie-cialo-pawla-adamowicza,120997.html
zapytam nieśmiało: Za co?
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Infirmus
uczestnik
***
Wiadomości: 170


« Odpowiedz #42 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:10:04 pm »

Ku pamięci:
http://www.autonom.pl/?p=24859

Brawo. Jeszcze nie było nawet pogrzebu śp. Pawła Adamowicza, a już zaczyna się wyciąganie brudów i przypominanie wszystkich oskarżeń i oszczerstw rzucanych w przeszłości... i to jeszcze podlinkowane przez moderatora forum.

Nazywali go "budyniem", że niby taki bezpłciowy, a on po prostu nikogo nie nienawidził. Nazywali go homopropagatorem, złodziejem i Niemcem (jakby to miała być obelga :) ), nawet wystawili mu akt zgonu politycznego. Po tym wszystkim został bestialsko zarżnięty na oczach tysięcy ludzi...

Jeżeli ktoś uważa się za katolika, to powinien za tego zamordowanego człowieka po prostu się pomodlić... a jeżeli w swojej małoduszności nie stać go nawet na to, to przynajmniej zamilknąć--tylko tyle. Przynajmniej na te parę dni... Boże drogi... że o takich rzeczach trzeba mówić...

Cytuj
Parafrazują Szekspirowskie "Much ado abou nothing", chciałoby się rzec; much ado about nobody"

Nobody? No proszę...

Jako gdańszczanin uważam Pawła Adamowicza za najlepszego prezydenta w historii naszego miasta i nie jestem w żadnym wypadku w swoim odczuciu odosobniony. Pańskie ironiczne uwagi na temat "świeckiego procesu beatyfikacyjnego" są co najmniej nie na miejscu.

Cytuj
Pan ]śp. Adamowicz vel Budyń

Następny...

Kurczę, jak sobie jeszcze więcej takich rzeczy poczytam, ze strony konserwatystów, katolików, obrońców tradycji i wartości itp. itd. to chyba z tego wszystkiego zaprenumeruję Gazetę Wyborczą ;D Ludzie...
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4944


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #43 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:23:51 pm »

Panie Infirmus.
Albo prawda, albo milczenie.
Na Sądzie ostatecznym nie będziemy sądzeni z dobrych uczynków tylko z CAŁOŚCI naszego życia. To Pan Bóg nas osądzi. My jako ludzie, szczególnie w okresie posoborowia wyznajemy chorą zasadę, że o zmarłym to albo dobrze, albo wcale. I to jest chore. Rudolf Hoss też był dobrym, kochającym mężem i ojcem, a mówi się o nim jako o zbrodniarzu. To jest ten chory relatywizm moralny, który tworzy takie oksymorony. Za przeproszeniem mam w rzyci całą tę hucpę medialną związaną z p. Adamowiczem. Szkoda, że ktoś zabrał mu życie, bo wg. mnie powinien zostać osądzony sprawiedliwie (jeszcze czasem wierzę w sprawiedliwość tu na Ziemi) za życia. Teraz osądzi go Pan Bóg. Ale chowanie pod dywan jego (Adamowicza) wałków i przekrętów jest fałszowaniem rzeczywistości.
Przed Soborem p. Adamowicz za swoje poglądy odnośnie pedalstwa itd. nigdy nie miał by pogrzebu katolickiego. Jako osoba publiczna publicznie grzeszył, więc skoro nie odwołał swoich poglądów to pogrzeb katolicki by mu się nie należał. Teraz każdemu się należy, jak psu buda. To jest też relatywizm moralny obecnego "kościoła" i jego kapłanów, którzy płyną z falami mainstreamowego szamba.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2019, 12:28:57 pm wysłana przez szkielet » Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 839

« Odpowiedz #44 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:26:40 pm »

Kurczę, jak sobie jeszcze więcej takich rzeczy poczytam, ze strony konserwatystów, katolików, obrońców tradycji i wartości itp. itd. to chyba z tego wszystkiego zaprenumeruję Gazetę Wyborczą ;D Ludzie...

Pnie Infirmus, specyfik nazywa się - SEDAM 3.  (Proszę zapoznać się z ulotką)  :) Pozdrawiam.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 16 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: ŚP. Prezydent Gdańska « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!