Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 27, 2020, 19:18:07 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Chrystianizacja ekologizmu?
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: Chrystianizacja ekologizmu?  (Przeczytany 2415 razy)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #15 dnia: Styczeń 26, 2018, 16:44:37 pm »

Ktoś próbował kiedyś porównać tendencje zachodnie i wschodnie: że Kościół wschodni pozostawił sprawy tego świata cesarzowi a Kościół zachodni zawsze w jakiś sposób w ten świat się wtrącał.

Opinia jak najbardziej uzasadniona. Wystarczy porównać wschodni i zachodni monastycyzm. Zakony zachodnie budowały szpitale, szkoły, uniwersytety, przytułki, sierocińce i były bardzo istotną częścią systemu ekonomicznego.

Mnisi wschodni natomiast to pustelnicy. Żadnych z powyższych rzeczy nie robili (przynajmniej nie w skali "instytucjonalnej").
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2574

« Odpowiedz #16 dnia: Styczeń 26, 2018, 17:14:41 pm »

Cytuj
Cytuj
    Miałem na myśli opinię odnoszącą się nawet bardziej do działania w historii. Wschód raczej zostawiał sprawy świata cesarzowi, zachód się bardziej mieszał

Nie zgadzam się z tą opinią. Obiegowe opinie, że Kościół wschodni (wschodnie) był i jest z zasady uległy władzy świeckiej - to nieprawda. Rzecz jasna na Kościół wschodni patrzymy, my Polacy, przez pryzmat Moskwy. Kościół wschodni w Rosji przeżył swój "II Sobór Watykański II" czyli protestantyzację - za sprawą reform Piotra Wielkiego - zwolennika protestantyzmu. Od Piotra Wielkiego do Jelcyna Kościół wschodni w Rosji pozbawiony był Patriarchy.

Właściwie to Pan Regiomontanus już powyżej wytłumaczył o co mi chodziło - częściowo, bo Kościół Zachodni też bardziej "mieszał się" w politykę, co można uzasadnić poprzez odrębny bieg historii - najpierw zanik cesarstwa na zachodzie, potem spory o inwestyturę itd.
I właśnie nie miałem na myśli prawosławia rosyjskiego tylko bardziej jeszcze zestawienie rzymsko-bizantyjskie. Jakoś "wschód" postrzegam bardziej z perspektywy historyczno-bizantyjskiej. Przy czym "wschód" to dla mnie termin bardziej ogólny od prawosławia bo obejmuje również Kościoły przedchalcedońskie (swoją drogą oni też lubią zwać się po angielsku "orthodox" co nieco gubi dziennikarzy, którzy wszytko tłumaczą na "prawosławne").

Cytuj
Pamietajmy tylko, że patriarcha konstantynopola to marionetka w rękach administracji USA
Może i tak, ale to by znaczyło, że prawosławie też może wpływom amerykańskim ulegać (ale jeśli to prawda, że to KGB/GRU nakręcały ruchy hipisowskie i inne na zachodzie to raczej "swoich" nie ruszą).

Cytuj
Bądźmy poważni. To, że jest cieplej to nie jest wina tego, że pan Waldek w Suwałkach pali węglem w kozie, tylko że mamy cykliczne zmiany klimatu. Klimat listów Episkopatów ani nawet lokatora domu św. Marty nie przestraszy się.
To była ironia, dlatego opatrzyłem żartami i uśmieszkiem. Ale chodzi o to czy poważnie ludzie wierzący przejmują się klimatem w "reszcie świata". Zalinkowany przeze mnie pan "wywiadujący" uważa, że tak. Czy tak jest - nie wiem (jeden afrykański biskup to za mało, żeby to stwierdzić) i stąd takie moje teoretyczne dywagacje. Jednak wydaje mi się, że ludy odległe są mimo wszystko bardziej "przyrodnicze" niż Europejczycy.

Cytuj
Nie wiem kogo ma ksiądz na myśli pisząc "nas łaczy, nas dzieli".
To też była ironia z hasła, które często przyświeca działaniom ekumenicznym. "Ekumeniści" zazwyczaj też lubią kłaniać się przed prawosławiem (i rozumieją tamtejszą troskę o liturgię czego nie są w stanie zrozumieć u nas), co może mieć swój początek z potwierdzonym przez Radio Watykańskie ustępstwem Jana XXIII wobec ZSRR po to, żeby prawosławnych obserwatorów puścić na Sobór.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2018, 17:16:17 pm wysłana przez Aqeb » Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #17 dnia: Styczeń 26, 2018, 18:14:10 pm »

Kościół Zachodni też bardziej "mieszał się" w politykę, co można uzasadnić poprzez odrębny bieg historii - najpierw zanik cesarstwa na zachodzie, potem spory o inwestyturę itd.
I właśnie nie miałem na myśli prawosławia rosyjskiego tylko bardziej jeszcze zestawienie rzymsko-bizantyjskie.

No tak, zresztą sami prawosławni niezmiennie wysuwają ten właśnie zarzut wobec nas: że zbytnio wdaliśmy się w budowę "królewstwa ludzkiego" tu na ziemi, zapominając, że prawdziwe Królewstwo nie jest z tego świata.

Oczywiście mówię tu o prawosławnych (czy ogólniej: wschodnich chrześcijanach)  z prawdziwego zdarzenia - bo nie wątpie, że można znaleźć prawosławnych działaczy ekologicznych itd.. - ale nie o nich mi chodzi.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4450

« Odpowiedz #18 dnia: Styczeń 26, 2018, 18:57:14 pm »

Kościół Zachodni też bardziej "mieszał się" w politykę, co można uzasadnić poprzez odrębny bieg historii - najpierw zanik cesarstwa na zachodzie, potem spory o inwestyturę itd.
I właśnie nie miałem na myśli prawosławia rosyjskiego tylko bardziej jeszcze zestawienie rzymsko-bizantyjskie.

No tak, zresztą sami prawosławni niezmiennie wysuwają ten właśnie zarzut wobec nas: że zbytnio wdaliśmy się w budowę "królewstwa ludzkiego" tu na ziemi, zapominając, że prawdziwe Królewstwo nie jest z tego świata.

Oczywiście mówię tu o prawosławnych (czy ogólniej: wschodnich chrześcijanach)  z prawdziwego zdarzenia - bo nie wątpie, że można znaleźć prawosławnych działaczy ekologicznych itd.. - ale nie o nich mi chodzi.

Po owocach poznacie.
Jeżeli zdebilenie (bo inaczej tego nazwać nie można) Zachodu, porównamy ze Wschodem, to przynajmniej ja, problemów nie mam w ocenie ulęgałek - np. w polskim Kościele. I nie idzie mi o wypadki jednostkowe ale o całym nurcie ortodoksyjnym i całym rzymskim i pochodnym - protestanckim.

Zawsze opowiadam zabawny program redakcji katolickiej TVP:

Zdziecinniała grupa Bernardynów z gitarami i ulotkami pojechała do Kijowa (lata 90-te). "Nasi" "ewangelizowali" na ulicach tańcem, spiewem i "bibułą" rozdawaną przechodniom. Przechodnie, grzecznie dziękowali za nachalne zaczepki i obchodzili debili z daleka. "Nasi" poszli do mnichów prawosławnych zagiąć ich swoim "rzymskim" intelektem. Pytali prawosławnych czemu siedzą i modlą się zamiast skutecznie, dynamicznie szarpać ludzi na ulicach. Mnisi prawosławni odpowiedzieli, że ich powołaniem jest modlitwa za swiat. Ponadto, komunizmu nie ma- dzwony biją głośno na Mszę, w księgarniach jest religijna literatura. Człowiek dokonuje wyboru. Bóg obdarza łaską wiary.

W rezultacie:
My mamy takich Rysiów apostatów oni Episkopat Bułgarski.



Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #19 dnia: Styczeń 26, 2018, 20:22:59 pm »

"Nasi" "ewangelizowali" na ulicach tańcem, spiewem i "bibułą" rozdawaną przechodniom. Przechodnie, grzecznie dziękowali za nachalne zaczepki i obchodzili debili z daleka.

Ale niech Pan zada sobie pytanie dlaczego "nasi" to robili, a prawosławni nie? Przecież to nie tylko sprawka "posoborowia", ale, śmiem twierdzić, coś znacznie więcej: to sprawa mentalności i kontynuacja wielowiekowej tradycji.

Proszę zauważyć, że prawosławni nigdy nie prowadzili działalności misyjnej na szerszą skalę. Nie wyjeżdżali do dżungli amazońskiej, aby tam zakładać redukcje. Nigdy nie mieli swoich Jezuitów ("jezuityzm", w oczach prawosławnych, to jeden z grzechów głównych rzymskiego chrześcijaństwa).

My natomiast mieliśmy zawsze (no, powiedzmy od schyłku średniowiecza zaczynając) całe armie zakonników i duchownych zajętych nawracaniem, działalnościa dobroczynną, kształceniem, itd. "Aktywne uczestnictwo" w sprawach tego świata, tak można to nazwać  :)

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4450

« Odpowiedz #20 dnia: Styczeń 26, 2018, 21:24:39 pm »

Po kolei:

Proszę nie przyrownywac naszych przodkow do bergogliatów, rysiow itp, tylko dlatego, ze nosili podobne stroje.
Nasi przodkowie zbudowali christianitas; powstawały klasztory, koscioly, szpitale etc - nie oznacza to jednak, ze kardynał budujący swiatynie opatrznosci wyznaje te sama wiare co nasi dziadowie - tylko dlatego, ze buduje.
Muzulmanie tez nawracaja na ulicach miast zachodniej europy. Mowiac jezykiem charyzmatykow frondowych: daja swiadectwo swojej wiary na ulicach, modla sie, nosza burki etc. Nie oznacza to jednak, ze sa katolikami.

Jan-Pawel ll wyrzucil religie katolicka z konstytucji Wloch, kantonow szwajcarskich, panstw Ameryki Lacinskiej. Bergoglio konczy dzielo i gasi swiatlo. W tej ciemnosci ( "swiatlo wiary gasnie" - B-16) juz calkowicie otwartym tekstem biskup łodzki wyznaje protestanckie Credo.

Co do prawoslawia. Podbili i schristianizowali Syberię oraz Alaskę. Cerkwie i wierni pozostali jeszcze na Alasce (sic!)
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 652

« Odpowiedz #21 dnia: Styczeń 26, 2018, 21:35:59 pm »


Nie zgadzam się z tą opinią. Obiegowe opinie, że Kościół wschodni (wschodnie) był i jest z zasady uległy władzy świeckiej - to nieprawda. Rzecz jasna na Kościół wschodni patrzymy, my Polacy, przez pryzmat Moskwy. Kościół wschodni w Rosji przeżył swój "II Sobór Watykański II" czyli protestantyzację - za sprawą reform Piotra Wielkiego - zwolennika protestantyzmu. Od Piotra Wielkiego do Jelcyna Kościół wschodni w Rosji pozbawiony był Patriarchy.

Po pierwsze - sami prawosławni twierdzą co innego.

Zapytany przez księcia Moskwy Wasyla, czy Rosjanie mogą pomijać liturgiczne wspomnienie cesarza, w dalszym ciągu wspominając patriarchę, patriarcha Antoni IV odpowiedział: "Jest niemożliwością dla chrześcijan mieć Kościół, a nie mieć Cesarstwa; albowiem Kościół i Cesarstwo tworzą wielką jedność i społeczność; nie mogą one istnieć oddzielnie od siebie". (Meyendorff J. "Teologia bizantyjska. Historia i doktryna", Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2007, ss. 202-203). a Antoni IV to końcówka XIV w., prawie sto lat jeszcze do czasów Iwana III Srogiego!

Nic nie wiem o klątwie rzuconej przez Cerkiew na Iwana Groźnego za zabicie iluś tam biskupów. Nic nie wiem o tym, żeby którykolwiek "prawosławny papież", czyli patriarcha Konstantynopola wyklął Piotra Wielkiego za likwidację patriarchatu moskiewskiego. Przypominam - "trzeciego Rzymu"! Ba, wątpię nawet, żeby Cerkiew potępiła np. Suworowa za osławioną rzeź Pragi w 1794 r.

A w katolicyzmie - król Henryk VIII tylko odrzucił zwierzchnictwo papieża, i to na trzy i pół wieku przed SVi i wiadomo co było dalej...

Po drugie - radzę nie sprawdzać, jak prawosławny potraktowałby Pana za wymazanie z historii Cerkwi Rosyjskiej postaci patriarchy Tichona, kanonizowanego przez Cerkiew w r. 1989. O wymazanie następcy, osławionego patriarchy Sergiusza zapewne nie miałby pretensji.

Naprawdę nie chce mi się wierzyć, że nigdy Pan nie słyszał o czymś, co nazwano "Żywą Cerkwią". Wspomnę tylko, że nasi tzw. "księża patrioci" przy tym to, przepraszam za wyrażenie, tzw. mały pikuś był...

Naprawdę nieraz Pana chwaliłem, ale tu Pan przesadził. Cerkiew bułgarska? Jeśli nawet Moskal im, przepraszam za kolokwializm, "odpuścił", to jest to drobny procent światowego prawosławia. Jaki jest stosunek PAKP do Kremla? Kto chce, może sobie poczytać w dostępnych w sieci w całości za darmo archiwalnych numerach "Przeglądu Prawosławnego". Np. ich stosunek do rozłamu w cerkwi na Ukrainie i odejściu dużej grupy wiernych z Cerkwi PM (Patriarchatu Moskiewskiego) do UKPPK (Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego).

Ktoś próbował kiedyś porównać tendencje zachodnie i wschodnie: że Kościół wschodni pozostawił sprawy tego świata cesarzowi a Kościół zachodni zawsze w jakiś sposób w ten świat się wtrącał.

Opinia jak najbardziej uzasadniona. Wystarczy porównać wschodni i zachodni monastycyzm. Zakony zachodnie budowały szpitale, szkoły, uniwersytety, przytułki, sierocińce i były bardzo istotną częścią systemu ekonomicznego.

Mnisi wschodni natomiast to pustelnicy. Żadnych z powyższych rzeczy nie robili (przynajmniej nie w skali "instytucjonalnej").

Ponieważ mój wpis jest bokotematyczny, ograniczę się tylko do podania dwóch postaci (obie 2-ga poł. XV i pocz. XVI w.):
1. św. Józef Wołocki - tzw. "posiadacze"
2. św. Nil - tzw. "nieposiadacze" ("zawołżańscy pustelnicy")
Obaj reprezentują dwie odmienne koncepcje życia monastycznego. Pierwsi głosili, że "Bogactwo Kościoła jest bogactwem biednych". Drudzy, że jałmużna i pomoc dla biednych to obowiązek świeckich.

Więc to nie było całkiem tak jak Pan pisze, p. Regiomontanus! Oczywiście ani porównać mnichów prawosławnych do zachodnich cystersów (w/g niektórych to cystersi byli twórcami kapitalizmu na Zachodzie), benedyktynów, dominikanów czy franciszkanów. Pominiętych przepraszam, ale nie chcę już wydłużać...

PS Źródło - Ware K., "Kościół prawosławny", Białystok 2011.

Tak jak o katolicyzmie czytamy tylko katolików, tak o prawosławiu - tylko prawosławnych. Żelazna zasada!
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4450

« Odpowiedz #22 dnia: Marzec 01, 2018, 20:20:58 pm »

Cytuj
. Nawet dziś Kosciol bulgarski prawoslawny wezwal parlament bulgarski do odrzucenia europejskiej konwencji o przemocy, ktora wprowadza gender. Tzw konwencja Stambulska. Tekst biskupow potepia wizję czlowieka tam zawartą.
Nie przypominam sobie w tej kwestii podobnego oficjalnego apelu KEP-u.

KEP kompensuje sobie posluszenstwo wobec glownego nurtu europejskiego ostrą walką z plastikowymi butelkami i CO2.
Kosciol posoborowy jest ulegly wobec glownego nurtu bardziej niz rosyjska cerkiew za Piotra I.

http://www.bg-patriarshia.bg/news.php?id=254118

No i Kosciolowi Bulgarskiemu udalo sie jednak uchronic kraj od konwencji genderowskiej. Bulgaria odrzuca gender. Polska pisowska z "thinktankami" z Opus D. i KEPami nadal w szpicy postepu, boi sie wlasnego cienia, dlatego nic w sprawie przyjetej konwencji nie zrobi.

Ciekawostką moze być, ze konwencja nie obowiazuje w:
Grecji, Lotwie, Czechach, Slowacji, Chorwacji, Wegrzech, lrlandii, Luksemburgu i Wlk. Brytanii.
Pelna informacja:
https://www.coe.int/en/web/conventions/full-list/-/conventions/treaty/210/signatures
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2018, 20:29:40 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Chrystianizacja ekologizmu? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!