Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 23, 2018, 19:22:59 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
205452 wiadomości w 5909 wątkach, wysłana przez 1458 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Boecjusz
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: "światek tradycjonalistów jest podobnie skłócony" - jaka jest geneza
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: "światek tradycjonalistów jest podobnie skłócony" - jaka jest geneza  (Przeczytany 1147 razy)
miki
aktywista
*****
Wiadomości: 613


« dnia: Styczeń 10, 2018, 12:11:30 pm »

Szanowni,

od ładnych paru lat (niebawem będzie 10) obesrwuję tzw. tradycjonalistów. I to widać, że "światek tradycjonalistów jest podobnie skłócony" (cytat z innego wątku na tym Forum, Pan Adimad). Proszę kogoś kto jest dłużej w tzw. tradi*światku o przedstawienie genezy konfliktów. Przykładowo: mamy dwóch kapłanów odprawiających w KRR, jeden bodaj w Niemczech - drugi gdzieś w Polsce - obaj wydają się ortodoksyjni i generalnie chodzi im o to samo. A jednak jest spór. Dalej: jeden z księży ww. stosuje osobiste wycieczki względem niektórych ludzi zaangażowanych w różne tradi*-inicjatywy. Dalej: w Krakowie, gdzie mieszkam - czuję to ale nie wiem na pewno - są dwa środowiska związane z nauką tradycyjną - wzajemnie wydaje się nastawione nieprzychylnie, jedno związane z FSSP, drugie z Fundacją. Na facebooku są grupy ludzi, którzy wydawać by się mogło znają się na liturgii klasycznej, ale zamiast starać się coś pozytywnego dla niej w praktyce zrobić (może robią - nie wiem kto stoi za inicjatywą) - to drwią z błędów innych tradi* ministrantów i tradi* ceremoniarzy (Antytrydent bodaj się grupa zwie).

Skąd te antagonizmy, kłótnie i spory? Jak było na początku - w latach 90-tych kiedy to co "tradi*" powstawało? Gdzie w tym wszystkim szacunek do drugiego? Miłość bliźniego? Przecież cel jest jeden, wyznawana wiara ta sama, sposób jej wyznawania także. Oczywiście mogą się pojawić dyskusje i spory na różne tematy, jednak po co się obrażać jeśli ktoś ma inne zdanie, robić osobiste wycieczki? Gdzie drugi policzek?

Może się komuś pojawić w głowie "miki, ale po co w ogóle o to pytasz, odzywasz się i mącisz? Jak się nie znasz to się zamknij". Odpowiadam z góry: bo się gubię. Nie wiem kto kogo w tym tradi* świadku "lubi" a kto nie? Jak mam komuś przedstawić, że to co stare jest lepsze, skoro w tym starym są ludzie mający mniemanie "moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza"? Przydałaby się mapa tradi*świadka i geneza tych sporów, o które bardzo proszę w tym wątku.

I bardzo proszę nie kłócić, tylko pokazać fakty z historii tradi*świadka, które doprowadziły do podziałów. Dziękuję z góry.


* przez "tradi" rozumiem związanie z tradycyjną nauką Kościoła wyrażane na zewnątrz głównie przez uczestniczenie w Mszy tzw. Trydenckiej.
Zapisane
Taki sobie o...
makumba
uczestnik
***
Wiadomości: 210

« Odpowiedz #1 dnia: Styczeń 10, 2018, 17:22:53 pm »

To są głównie jakieś lokalne spory i nie należy przekładać tego na ogół wiernych. Wśród wiernych chodzących na NOM również bywają spory, między księżmi także. Na FK czytamy sobie o sytuacji w różnych miastach, wierni NOM tego nie robią.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 988

« Odpowiedz #2 dnia: Styczeń 10, 2018, 17:33:31 pm »

Drogi Panie, toż to byłby materiał na całą, grubą książkę. A nawet na kilka tomów, gdyby wziąć pod uwagę świat tradycjonalizmu katolickiego w ogólności, tj. również poza Polską. Tyle że... to dość jałowe rozważania i niespecjalnie ważna wiedza, chyba że chce się Pan np. doktoryzować z historii nowoczesnych ruchów integrystycznych.

Poza tym trudno byłoby mówić o genezie, bo to nie jest tak, że od początku lat 90-tych spiera się np. 5 czy 10 'wiodących osób' albo środowisk. Oczywiście parę ważniejszych wątków da się wyróżnić, np. Bractwo św. Piusa X przez wiele lat prowadziło krucjatę przeciw mszom "indultowym", ale tak poza tym to jest to studnia bez dna. Albo labirynt pełen drzwi - i za każdymi trwa jakaś 'inba', jak to mówi dziś młodzież.

Generalnie płaszczyzny są dwie: jedna jest doktrynalna, druga personalna. Oczywiście obie się przecinają, trudno je tak do końca rozdzielić. Personalna polega zwykle na tym, że jakiś X uważa, że jakiś Y robi coś źle - np. źle kieruje daną grupą, ośmiesza środowisko, marnuje pieniądze, zamyka jakieś drogi, nawiązuje dziwne sojusze albo cokolwiek takiego; no ale wchodzą w to też argumenty, że Y głosi jakieś lewe nauki na ten czy ów temat teologiczny, zwykle drugo- albo i trzeciorzędny.

A płaszczyzna doktrynalna to... po prostu wielość nurtów. Od "konserwatywnego NOM" (na zasadzie "ale jak jest okazja, to lubię wpaść na mszę trydencką, bo jednak jakaś taka lepsiejsza, pełniejsza jest") poprzez grupy "postindultowe" oraz (niejako osobno) TFP / SKCh, następnie FSSPX (i FSSPX Resistance) aż po sedewakantyzm i jakieś marginesy - typu opcja "Pius XII żyje". Na świecie lista jest jeszcze dłuższa: sedewakantyści negujący (niekiedy znacznie) starszych papieży niż Jan XXIII, konklawiści, uczniowe x. de Nantes, wyznawcy jakichś prywatnych objawień...

In the Mouth of Madness...

A to, co Pan wymienił - np. jakieś dymy z x. Olewińskim czy profile typu "Anty-trydent" i "Tradi-heretycy", to są jakieś bardzo szczególne, pojedyncze przypadki.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2018, 17:35:09 pm wysłana przez Adimad » Zapisane
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 412


« Odpowiedz #3 dnia: Styczeń 10, 2018, 20:13:03 pm »

"Im wyżej drabiny tym więcej diabłów" lub inne przysłowie mówi "Diabeł tkwi w szczegółach". :)
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2433


« Odpowiedz #4 dnia: Styczeń 10, 2018, 22:21:08 pm »

Trzeba pamiętać o tym, że ludziom bardzo często nie chodzi o to, aby osiągać jakieś cele związane z ruchem tradycyjnym np. upowszechnianie Mszy trydenckiej czy zbawianie dusz, ale przede wszystkim chcą czuć się dobrze.

Dobrze się czują wtedy, gdy:
- mają poważanie wśród innych - są uznawani za mądrzejszych, radykalnych, zabawnych, nieprzejednanych, odważnych w słowach itp. itd.
- pokazują, że inni są gorsi, głupsi, mniej ortodoksyjni, bardziej modernistyczni itd itp. - wtedy oni wydają się jeszcze bardziej mądrzejsi i bardziej tradi,
- nie muszą zniżać się do współpracy z ludźmi, którzy nie są na ich poziomie - zwłaszcza mającymi inne poglądy w jakimś trzeciorzędnym temacie,
- nie muszą się wysilać jakąś regularną pracą na rzecz ruchu tradycyjnego -zwłaszcza taką która może jest trochę nudnawa i żmudna - wszak lepiej robić rzeczy przyjemne - prowadzić długie dyskusje na internecie czy pisać bloga z komentarzami,
- nie muszą dotrzymywać obietnic, które trudno im zrealizować - nie szkodzi, że obiecali - skoro zmienili zdanie to przecież nie muszą tego robić,
- nie muszą mierzyć się z argumentami przeciwnej strony czy poznawać ich punkt widzenia - wszak oni już dawno wszystko przemyśleli i wiedzą najlepiej.
- upraszczają rzeczywistość - wtedy nie trzeba zbyt dużo myśleć, a wystarczy kopiować schematy - odprawia NOM - modernista, biskup spotkał się z neonami - heretyk, tańczył z kobietą  - anathema...... itp. itd.

Jeśli chce się realnie coś robić na rzecz ruchu tradycyjnego to trzeba o tym wszystkim pamiętać. Znam oczywiście wiele osób nie objętych tymi plagami, jednak często są to ludzie, którzy nie mają siły pracować z ludźmi objętymi plagami wyżej.

Przestrzegam jednak przed patrzeniem na tradi-land z perspektywy grupek znanych z Internetu - tak jak to opisał p. miki w pierwszym poście. Na prawdę bywalcy tridentiny w 80% nie maja pojęcia o temacie tego wątku. Często wiedzą tylko gdzie jest Msza i o której godzinie - reszta ich albo nie interesuje albo niewiele o tym wiedzą.
Zapisane
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2520


« Odpowiedz #5 dnia: Styczeń 10, 2018, 22:51:09 pm »

Przestrzegam jednak przed patrzeniem na tradi-land z perspektywy grupek znanych z Internetu - tak jak to opisał p. miki w pierwszym poście. Na prawdę bywalcy tridentiny w 80% nie maja pojęcia o temacie tego wątku. Często wiedzą tylko gdzie jest Msza i o której godzinie - reszta ich albo nie interesuje albo niewiele o tym wiedzą.
To też. Ale z drugiej strony wśród osób, które angażują się w coś ponadto Mszę też zdarza się tyle samo (jak nie więcej) świrów, pieniaczy itp. Wczoraj np. byłem na spotkaniu z x. Szydłowskim. No w czasie pytań końcowych, ktoś poruszył sprawę szczepionek. No i się zaczęło :)
Zapisane
zdewirtualizować awatary
donbor
uczestnik
***
Wiadomości: 174


Domine, non sum dignus.

« Odpowiedz #6 dnia: Styczeń 10, 2018, 23:21:23 pm »

Nawiązując do postu Pana Jaroda: jednym słowem pycha. Pycha, plus krztyna chciwości i zazdrości.
Nihil novi sub sole, Panie miki.
Tak działa książę tego świata.
Zapisane
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2520


« Odpowiedz #7 dnia: Styczeń 11, 2018, 00:09:38 am »

Nawiązując do postu Pana Jaroda: jednym słowem pycha. Pycha, plus krztyna chciwości i zazdrości.
Nihil novi sub sole, Panie miki.
Tak działa książę tego świata.
Otóż to. Czasem hryje wybuchają o jakieś super drobnostki. Np. czy ksiądz powinien pochylać się w stronę ołtarza, czy przed siebie. I nikt nie chce ustąpić :(

Zapisane
zdewirtualizować awatary
Whale
adept
*
Wiadomości: 36

« Odpowiedz #8 dnia: Styczeń 16, 2018, 19:15:33 pm »

To akurat nie jest taka drobnostka, bo o ile sprawa przemyślana to bardzo mocno definiuje podejście do starej liturgii.
Ad rem - pomijając kwestię pychy osobiście uważam za bardzo w punkt przemyślenie pana Adimaba o wielości nurtów. "Wspólny front" jest bardzo trudny przy tak fundamentalnych różnicach. Widać to też i na tym forum.
Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: "światek tradycjonalistów jest podobnie skłócony" - jaka jest geneza « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!