Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 25, 2024, 13:55:53 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232040 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jeden Kościół podzielonych chrześcijan - rozmowa z bp G. Rysiem
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 9 Drukuj
Autor Wątek: Jeden Kościół podzielonych chrześcijan - rozmowa z bp G. Rysiem  (Przeczytany 22675 razy)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #60 dnia: Lutego 03, 2018, 23:11:49 pm »

JP2 to ciągle duży autorytet wśród dużej części Polaków, w tym też biskupów. Powoływanie się na JP2 powinno pomóc Tradycji w Polsce.

Nie wydaje mi się. Jedyny ciąg myślowy jaki się pojawia u polskich biskupów to Jan Paweł II + Tradycja = Ekskomunika abpa Lefebvre

Dokładnie. Dlatego trzeba promować inne ciągi myślowe.... Uświadomić ich jak było. Promować fakty takie jak że za jego pontyfikatu powstało wiele zgromadzeń tradycjonalistycznych, motu proprio ED, itd. Pisałem o tym kilka postów wyżej.

ED powstala tylko po to by sciagnac na lono posoborowia wystraszonych ekskomunika wiernych - bywszych wiernych i ksiezy fsspx. Taka jest oficjalna wersja przyczyny, dla ktorej powstala ED. Aby bylo smieszniej ... taka tez jest niestety prawda.
Reforma soborowa - rewolucja pazdziernikowa w Kosciele* prze do przodu. Czasami tu i owdzie jakis maruder pozostaje w tyle. Kosciol posoborowy, jak Partia, jest wyrozumiala i pozwala maruderom na wolniejsze tempo marszu. Ale kierunek jaki Partia obrala na ll Zjeździe Watykanskim jest jeden, sluszny i nieodwolalny. I taka jest prawda, panie Marc.

Owszem, Benedykt wprowadzil jak Gorbaczow pierestrojkę, NEP, probowal nadac posoborowiu "ludzką twarz". Ale został odsunięty przez pucz Janajewa;  trockisci wrocili do władzy.
Byc moze, miejmy nadzieje, ze pierestrojka - tak jak w zsrr - doprowadzi do upadku systemu.

* sformulowanie uzyte przez organ prasowy Episkopatu Francji - La Croix - w latach Soboru.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #61 dnia: Lutego 04, 2018, 09:14:01 am »

To Pana domysły. Ja mam inne domysły. Myśle że JP2 widział w ruchach tradycji ubogacajaca wartość, i że pomogą naprawić te rzeczy które się po SW2 zepsuły. W jednej z książek wywiad rzeka z Vittorio Mesorim mówi papież JP2 wprost że wielu duszpasterzy i katechetów po Soborze się pogubilo.

Ale trzymajmy się nie domysłów a faktów, trzeba je odnaleźć, odkopac, zebrać do kupy i promowac.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3618


« Odpowiedz #62 dnia: Lutego 05, 2018, 03:08:35 am »

ED powstala tylko po to by sciagnac na lono posoborowia wystraszonych ekskomunika wiernych - bywszych wiernych i ksiezy fsspx. Taka jest oficjalna wersja przyczyny, dla ktorej powstala ED. Aby bylo smieszniej ... taka tez jest niestety prawda.
Oczywiście, ale ciekawy jestem, czy Jan Paweł II spodziewał się, jaki będzie tego rezultat. Czy np. spodziewał się, że liczba członkow FSSP z 12 w 1988r wzrośnie do ponad czterystu obecnie, i że będą w 240 parafiach na całym świecie? A może spodziewał się, że zgromadzenie umrze śmiercią naturalną po paru latach?

Byc moze, miejmy nadzieje, ze pierestrojka - tak jak w zsrr - doprowadzi do upadku systemu.

"System" ma się dobrze i będzie jeszcze długo istniał. Żadnego spektakularnego upadku nie będzie - mogą się zdarzyć lokalne kataklizmy, w stylu Quebec, ale mocno wątpię w jakiś  nagły globalny "upadek". Raczej systematycznie krwawienie i utrata wiernych, ale nam to raczej nic nie da. Nie jest przecież tak, że to co "posoborowie" traci, to "przedsoborowie" zyskuje. To co "posoborowie" traci, zyskuje ktoś zupełnie inny.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #63 dnia: Lutego 05, 2018, 07:42:40 am »

Panie Regiomontanus
Pana bajki są tyle warte co te usprawiedliwianie oskarzania JP2 o komunizm przez szurlandie w innym wątku.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3618


« Odpowiedz #64 dnia: Lutego 05, 2018, 14:44:49 pm »

Panie Regiomontanus
Pana bajki są tyle warte co te usprawiedliwianie oskarzania JP2 o komunizm przez szurlandie w innym wątku.

Jestem pod wrażeniem głębi Pańskiej wypowiedzi.

Ale tak dla porządku, rzuciłem pytanie, która z dwóch wykluczających się alternanyw zachodziła. Logicznie rzecz biorąc, jedna z tych alternanyw musiała być prawdą: albo JPII miał nadzieję, że uciekinierzy z SSPX utworzą kwitnącą organizację, albo, że zostana zneutralizowani. Obie alternatywy nie mogą być "bajkami" - no, chyba, że zaproponuje Pan jakąś trzecią mozliwość.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #65 dnia: Lutego 05, 2018, 18:26:26 pm »

ED powstala tylko po to by sciagnac na lono posoborowia wystraszonych ekskomunika wiernych - bywszych wiernych i ksiezy fsspx. Taka jest oficjalna wersja przyczyny, dla ktorej powstala ED. Aby bylo smieszniej ... taka tez jest niestety prawda.
Oczywiście, ale ciekawy jestem, czy Jan Paweł II spodziewał się, jaki będzie tego rezultat. Czy np. spodziewał się, że liczba członkow FSSP z 12 w 1988r wzrośnie do ponad czterystu obecnie, i że będą w 240 parafiach na całym świecie? A może spodziewał się, że zgromadzenie umrze śmiercią naturalną po paru latach?

Byc moze, miejmy nadzieje, ze pierestrojka - tak jak w zsrr - doprowadzi do upadku systemu.

"System" ma się dobrze i będzie jeszcze długo istniał. Żadnego spektakularnego upadku nie będzie - mogą się zdarzyć lokalne kataklizmy, w stylu Quebec, ale mocno wątpię w jakiś  nagły globalny "upadek". Raczej systematycznie krwawienie i utrata wiernych, ale nam to raczej nic nie da. Nie jest przecież tak, że to co "posoborowie" traci, to "przedsoborowie" zyskuje. To co "posoborowie" traci, zyskuje ktoś zupełnie inny.

Czy J-P ll spodziewal sie takiego przyrostu instytutow tradi? -nie wiem. Wiem, ze byla taka koniecznosc chwili by je powolac. Obecnie Bergogliaci bedą "wygaszać" tradycję tak jak my "wygaszamy" gimnazja.

"Systemy" nie upadają z piatku na sobotę. Spektakularne upadki to tylko efekt dlugotrwalej korozji; pojawiaja sie zewnetrzne okolicznosci w ktorych nastepuje tąpnięcie - np. pucz Janajewa. To Janajew spowodowal spektakularny rozpad zsrr. Ale panstwo juz od dawna bylo w rozsypce. Stalo i sie trzymalo, bo nie bylo silnych wiatrow.

Krwawienie posoborowia nie przeklada sie na sukces tradycji - to prawda. Ale patrzac na daleko posuniętą korozję ( bp. Piotr2,5% z W-wy, stręczenie islamistow Polakom na rozkaz Bergogliatow przy jednoczesnej bezdusznosci wobec reprywatyzowanych lokatorow w W-wie, powszechna pazernosc, umyslowe lenistwo etc) moze spowodowac, ze w sytuacji wyjatkowej np. Konfliktu uczciwego jednego biskupa z reszta KEP-u - "System" zwali się z piatku na sobotę.
Wystarczy jakaś iskra: np brak zgody na Drogę Krzyzową w Lodzi. Zjawia się biskup z zewnatrz ktory prowadzi wiernych. Biskup miejsca wypowiada o kilka glupich slow za duzo...
Na Wegrzech kontrrewolucja zaczela sie tez od kilku nagranych słów.
« Ostatnia zmiana: Lutego 05, 2018, 18:30:03 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3618


« Odpowiedz #66 dnia: Lutego 05, 2018, 18:46:07 pm »

Na Wegrzech kontrrewolucja zaczela sie tez od kilku nagranych słów.

Na Węgrzech powszechnie nienawidzono komunistów. Była to w zasadzie beczka prochu czekająca na wybuch.

Nie widzę analogicznej sytuacji w Kościele. Młode pokolenie ma generalnie gdzieś wszelką religię, i nie będą się mieszać w to, co uznają za jałowe spory starych dziadków. Rewolucję to by może zrobili, gdyby im odciąć internet w smartfonach, ale z powodu braku zgody na drogę krzyżową? Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić...  :)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #67 dnia: Lutego 05, 2018, 20:08:15 pm »

Zgoda. Mlode pokolenie, nawet konserwatywnych katolikow jest umyslowo i mentalnie wykastrowane, niezdolne do samodzielnosci.
Dlatego napisalem o biskupie i konflikcie z kepskimi. O masowej aktywnosci nawet nie wspominalem.
Upadek "systemu" to jednak przedewszystkim upadek.
« Ostatnia zmiana: Lutego 05, 2018, 20:10:58 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Parafianin MM
uczestnik
***
Wiadomości: 123

« Odpowiedz #68 dnia: Lutego 06, 2018, 00:14:28 am »

Jest tragiczny deficyt męstwa.
Męstwa rozumianego potocznie jako zdolność i aktywną walkę w obronie prawdy. Szczególnie tej, której z racji stanu, do obrony jest się powołanym przez Boga.
Jaskrawym tego dowodem, zupełnie niezauważanym przez otępiałe umysły, jest wyprowadzenie z domów żon, matek i dzieci, by stały się igraszką tego świata. Nazwano to postępem, powszechną (czyt. przymusową) edukacją (czyt. tresurą), realizacją siebie, karierą, "pomnażaniem talentów". etc. I jest git! Jakobińska wizja rodziny, społeczeństwa pasuje wszystkim. Od ateistów, przez modernistów, KEP, RadioM aż po tradi-twardzieli. Na tym froncie jest consensus i całkowita kapitulacja. Gorzej, prawie nikt nie wie, że taki front istnieje.

Skoro mężowie i ojcowie nie obronili nawet swoich rodzin, żon, dzieci. Ba, nawet nie przyszło im i nie przychodzi to do głowy! (ale o co chodzi?) To jak można wymagać, by bronili wiary, Kościoła? Mogą najwyżej trochę postękać w internetach.
Chyba, że zaktywizują się na tradi-froncie w ramach ucieczki od swoich podstawowych zadań, często mając rodzinę w ruinie. Wtedy tak a nawet chętnie, jako realizację siebie, "odskocznię".
Panowie mężowie, obronę wiary rozpoczynamy od własnej rodziny, żony, dzieci.
Chętnych brak.. Po co? Świat się nimi zajmuje i modeluje na swoje kopyto (nomen omen).
 
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #69 dnia: Lutego 06, 2018, 08:08:32 am »

Cytuj
Nazwano to postępem, powszechną (czyt. przymusową) edukacją (czyt. tresurą), realizacją siebie, karierą, "pomnażaniem talentów".

Do tej tresury zaprzęgnięto z powodzeniem tzw duszpasterzy z biskupami na czele (vide Rysiu). Oprócz wyżej wymienionych przez pana tresur, wbijają poczucie winy za pomocą znanej nam "pedagogiki wstydu". Gdy tylko jakieś grupy wybijają się na niezależne myślenie - potępiane są przez "Partię i Rząd".

Młodszym forowiczom należy przypomnieć, że "Partia" kierowała czyli wyznaczała kierunek (jedynie słuszny) a "Rząd" - rządził.
Obecnie rolę "Partii - przewodniczki" pełni posoborowie, z tow. Bergoglio na szpicy postępu. "Rządy" są zmienne; raz prą do postępu szybciej, raz wolniej - zgodnie z leninowską zasadą, ze czasami trzeba wykonać krok w tył aby później móc zrobić trzy kroki naprzód.

Cóz mają zrobić ojcowie na wsi - obserwowałem to z bliska - gdy szkoła duraczyła dzieci do spółki z organizacją "Ponton". Katecheci zamilkli, proboszcz udawał, że jest chory i czekał aż tresura dzieci się skończy. Urząd nadzorujący powoływał się na legalność a radni cytowali "papieża" ;D ;D ;D

No i cóż zrobi taki wykastrowany katolik na wsi? Skoro intelektualiści tradi och! - jak odważni, bali się wysłać list do ED w sprawie Mszy św. jeszcze za Benedykta XVI-go. Tej kontrrewolucji, o której pan pisze nie da się przeprowadzić prywatnie "behind closed doors".
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
donbor
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Domine, non sum dignus.

« Odpowiedz #70 dnia: Lutego 08, 2018, 16:34:37 pm »

Jaskrawym tego dowodem, zupełnie niezauważanym przez otępiałe umysły, jest wyprowadzenie z domów żon, matek i dzieci, by stały się igraszką tego świata. Nazwano to postępem, powszechną (czyt. przymusową) edukacją (czyt. tresurą), realizacją siebie, karierą, "pomnażaniem talentów". etc. I jest git! Jakobińska wizja rodziny, społeczeństwa pasuje wszystkim. Od ateistów, przez modernistów, KEP, RadioM aż po tradi-twardzieli. Na tym froncie jest consensus i całkowita kapitulacja. Gorzej, prawie nikt nie wie, że taki front istnieje.

Czcigodny Panie ParafianinieMM
Czyżby na fK propagował Pan wspólnoty amiszów?
Zapisane
Parafianin MM
uczestnik
***
Wiadomości: 123

« Odpowiedz #71 dnia: Lutego 08, 2018, 19:37:06 pm »

Tej kontrrewolucji, o której pan pisze nie da się przeprowadzić prywatnie "behind closed doors".

1. Da się i trzeba przeprowadzić kontrrewolucję prywatnie, we własnej rodzinie. Od tego jest sakrament małżeństwa czyli bezpośrednie podłączenie do wszechmocy Bożej. Zwanej po katolicku łaską. Tej, której nam zawsze wystarczy, by przeprowadzić najbardziej karkołomne projekty. Oczywiście to „tylko” kwestia wiary.
2. Kontrrewolucja powszechna. Świecki nie jest zobligowany do jej wzniecania, od tego jest papież i biskupi. Nie musi martwić się o ojców ze wsi. Od tego jest proboszcz. Ich rozliczy Pan Bóg
3. Jeśli jednak świecki upiera się przy pkt. 2, niech zacznie od pkt. 1
Zapisane
Parafianin MM
uczestnik
***
Wiadomości: 123

« Odpowiedz #72 dnia: Lutego 08, 2018, 19:40:11 pm »

Jaskrawym tego dowodem, zupełnie niezauważanym przez otępiałe umysły, jest wyprowadzenie z domów żon, matek i dzieci, by stały się igraszką tego świata. Nazwano to postępem, powszechną (czyt. przymusową) edukacją (czyt. tresurą), realizacją siebie, karierą, "pomnażaniem talentów". etc. I jest git! Jakobińska wizja rodziny, społeczeństwa pasuje wszystkim. Od ateistów, przez modernistów, KEP, RadioM aż po tradi-twardzieli. Na tym froncie jest consensus i całkowita kapitulacja. Gorzej, prawie nikt nie wie, że taki front istnieje.

Czcigodny Panie ParafianinieMM
Czyżby na fK propagował Pan wspólnoty amiszów?

Nie, Szanowny Panie Donborze
Walczę z jakobińskim modelem rodziny, czyli z karykaturą rodziny.
I zatrutymi owocami, które przynosi.
Np. miliard zamordowanych dzieci nienarodzonych. Lekko licząc, przez ostatnie parę dekad.
Słyszał Pan coś o tej najkrwawszej z wojen? Właśnie trwa wokół nas.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #73 dnia: Lutego 09, 2018, 15:34:39 pm »

Czytając zagraniczny blog tradycyjny/katolicki, przeczytałem bardzo inteligentny komentarz dot tzw "kontrrewolucji".
Internauta zauważył, że sama idea "rewolucji" obca jest katolikom, zatem i z "kontrrewolucji" będą nici. Katolicka kontrrewolucja - to oksymoron. Gdy zamienimy słowo "kontrrewolucja" na jakieś inne... to można będzie rozmawiać.

Słowo "kontrrewolucja" i obrazki zakutych w stal chrześcijańskich rycerzy bardzo rajcują część tradycjonalistów (co widać także po avatarach). Rozumiem to. Tylko na rajcowaniu to się kończy. Bo wystawić język na poczcie by polizać znaczek na list do Ecclesia Dei... to już śmiertelny strach ;D Wiem o tym, bo rozmawiałem z takimi "rycerzami".
To wykastrowanie "rycerzy" odbyło się dawno - w czasie rewolucji francuskiej?
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #74 dnia: Lutego 09, 2018, 22:17:19 pm »

Czytając zagraniczny blog tradycyjny/katolicki, przeczytałem bardzo inteligentny komentarz dot tzw "kontrrewolucji".
Internauta zauważył, że sama idea "rewolucji" obca jest katolikom, zatem i z "kontrrewolucji" będą nici. Katolicka kontrrewolucja - to oksymoron. Gdy zamienimy słowo "kontrrewolucja" na jakieś inne... to można będzie rozmawiać.

Słowo "kontrrewolucja" i obrazki zakutych w stal chrześcijańskich rycerzy bardzo rajcują część tradycjonalistów (co widać także po avatarach). Rozumiem to. Tylko na rajcowaniu to się kończy. Bo wystawić język na poczcie by polizać znaczek na list do Ecclesia Dei... to już śmiertelny strach ;D Wiem o tym, bo rozmawiałem z takimi "rycerzami".
To wykastrowanie "rycerzy" odbyło się dawno - w czasie rewolucji francuskiej?
Wypraszam sobie, mój avatar jest super :P
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 9 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jeden Kościół podzielonych chrześcijan - rozmowa z bp G. Rysiem « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!