Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 21, 2024, 18:11:58 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232285 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia pozostałe  |  Wątek: IBP
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 8 Drukuj
Autor Wątek: IBP  (Przeczytany 28535 razy)
wiliams
adept
*
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #60 dnia: Października 01, 2021, 15:29:04 pm »

Ks. Jan Sikorski (znający biegle francuski) rozmawiał z tradi księżmi w Paryżu. Rozmawiał po łacinie. Usilnie łamaną łaciną próbowano go przekonać na przejście na francuski. Nie chciał. Zna łacinę. Oni nie.

Powiedzieć, że Francuzi są przeczuleni na punkcie własnego języka, to nic nie powiedzieć
Zapisane
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1289


« Odpowiedz #61 dnia: Października 01, 2021, 16:42:27 pm »

Pani Joanno, myślę, że jedni i drudzy mieli ciężko, tylko na inny sposób. Przejść seminarium tradycyjne, to nie jest dostać na tacy :) To zapewne harówa jak na najbardziej prestiżowej uczelni. A ilu po drodze odpada, i nie dlatego, że chcą odejść, tylko dlatego, że zwyczajnie sił im nie starcza, że nie starcza im predyspozycji zdrowotnych, psychicznych, poznawczych.
Co do pomocy - w Paryżu w diecezji posługuje trochę ex-PXów. Ich diecezjalni koledzy z parafii mogą obcować każdego dnia z Tridentiną i uczyć się na bieżąco. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy w Polsce któraś diecezja przygarnęłaby byłego piusowca i dała mu wikariat albo i proboszczostwo na parafii :)
W każdym razie fajne jest to, co napisał pan Kacper, to "dzięki Ci Boże i za niego", bo to znaczy, że wierni u nas nie są zepsuci :) Ja przywykłam do wspaniałej liturgii na co dzień, we wspaniałych kościołach, ze wspaniałą oprawą muzyczną i duszpasterstwem full wypas, i jak potem w Polsce zobaczyłam niedzielną Mszę w jakiejś bieda-salce, bez organów, z księdzem dukającym, zrozumiałam, że jestem rozpuszczona jak dziadowski bicz, bo zamiast podziękować Bogu, westchnęłam "spraw Boże, niech PX wybuduje kaplicę gdzieś bliżej, bo nie wytrzymię na tych polskich indultach" :)
« Ostatnia zmiana: Października 01, 2021, 16:49:35 pm wysłana przez Murka » Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1289


« Odpowiedz #62 dnia: Października 01, 2021, 16:48:26 pm »

Zna łacinę. Oni nie.
Po prawdzie, to z łaciny nikogo nie egzaminowałam ;) mogę tylko jako wierny powiedzieć, że nie dukają z Mszału, ale czytają bądź śpiewają płynnie, jakby było po francusku. Nawet birytualiści, którzy Tridentinę odprawiają raz czy dwa w tygodniu, więc tekstów pewnie na pamięć nie znają.
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
woland
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #63 dnia: Października 01, 2021, 18:32:51 pm »


(...) swoją opinię czerpie (jak większość ludzi) z obserwacji i doświadczeń, kiedy to dzięki uprzejmości i niemałej pomocy księdza proboszcza, mieliśmy piękny ślub trydencki w jego parafii. To, jak entuzjastycznie odniósł się do naszego zamiaru, jak nam szedł na rękę i pomagał. Jak miło zawsze przy nas wypowiadał się o x. Wojciechu i o Mszy Trydenckiej. Później, przynajmniej od 2018 roku nie zaobserwowałam niczego co mogłoby wskazywać, że coś w postawie proboszcza się zmieniło.
Świetnie. Jak każdy proboszcz z wiadomych względów ze ślubu się cieszy. I wobec "klientów" gra. A to co robił w zakrystii i mówił od lat - tego Pani nie wie i nigdy  nie zobaczyła. Wielu jego współpracowników po kilku latach współpracy wylądowało na psychoterapii. Jeśli cieszył się z obecności x. Wojciecha, to tyko dlatego że ten odciążył jego wikarych z obowiązku celebry starej Mszy - bo do nich do wcześniej należało.

Także czasem samo obserwowanie to mało.
Cytuj
Z bólem tyłka przyznam, że do tej pory (słuchając we wszystkim w FSSPX jak świnia grzmotu) nie miałam do nich szczególnego zaufania. Traktowałam ich bardziej jak kolaborantów i członków grup rekonstrukcji historycznej Mszy trydenckiej. Teraz z perspektywy czasu widzę to inaczej. Nie uwłaczając godności i prawilności księżom z dobrych formacji (bez obrazy dla samego FSSPX), którzy dostali wszystko na tacy, diecezjalni księża mieli naprawdę ciężko. Tylko Bóg raczy wiedzieć, dlaczego nie prosili o pomoc FSSPX czy inne instytuty – może się bali, może nie ufali, hu nołs.

Cóż, dla niektórych po prostu FSSPX to żaden wybór. Może ładnie celebrują. Moze namęczyli się w tych swoich nieautoryzowanych seminariach. Ale to nadal duchowieństwo wyjęte spod prawa a ignorowanie kwestii jurysdykcyjnych jest stricte protestancką manierą. Niemniej typowy ksiądz tradycji odprawia sobie 1-2 msze w niedzielę i koniec. Kapłani celebrujący w takim Pruszkowie odprawiają w niedzielę w swoich parafiach nawet 3 msze, spowiadaja i na pozostałych mszach pomagają np. z Komuiią świętą. Więc msza trydencka wieczorem jest już w stanie poważnego zmęczenia. A że dany ksiądz odprawia ją raz na tydzień a nawet rzadziej - to marudzenie pewnych osób tu na grupie, że łacina nie taka, że nie płynna, itp - to po prostu dowód oderwania od rzeczywistości.

Ja wolę dukaną łacinę niż tę aż bolącą uszy włoską czy francuską okropną wymowę.

Pani Joanno, myślę, że jedni i drudzy mieli ciężko, tylko na inny sposób. Przejść seminarium tradycyjne, to nie jest dostać na tacy :) To zapewne harówa jak na najbardziej prestiżowej uczelni. A ilu po drodze odpada, i nie dlatego, że chcą odejść, tylko dlatego, że zwyczajnie sił im nie starcza, że nie starcza im predyspozycji zdrowotnych, psychicznych, poznawczych.

Eh, poznaliby niektorzy paru niedoszłych absolwentów, to te imaginacje o wspaniałych seminariach i prestiżu szybko pękłyby jak mydlana bańka.
Zapisane
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 468


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #64 dnia: Października 01, 2021, 20:28:44 pm »

Po indulcie będą tradi instytuty, a potem ujawniane afery w PXach.
Zapisane
MK
uczestnik
***
Wiadomości: 174


« Odpowiedz #65 dnia: Października 02, 2021, 11:36:55 am »

Cóż, dla niektórych po prostu FSSPX to żaden wybór. Może ładnie celebrują. Moze namęczyli się w tych swoich nieautoryzowanych seminariach. Ale to nadal duchowieństwo wyjęte spod prawa a ignorowanie kwestii jurysdykcyjnych jest stricte protestancką manierą.

Wypisywanie takich bzdetów po TC, które jasno pokazuje, że bez tych "protestantów" to dostalibyśmy figę z makiem zamiast Mszy tradycyjnej świadczy o głębokim odklejeniu lub/i zaślepieniu.
Ale akurat po Panu nic innego się nie spodziewałem.
Zapisane
Michal260189_T
aktywista
*****
Wiadomości: 1506

« Odpowiedz #66 dnia: Października 02, 2021, 15:02:02 pm »

Przykład z Kostaryki pokazuje jasno, że można eksperymentować z Mszałem w stylu bp Rysia, a kategorycznie zabronione są eksperymenty tradycyjne nie mówiąc o sięganiu po Stare Ordo
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
woland
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #67 dnia: Października 02, 2021, 16:22:09 pm »

Cóż, dla niektórych po prostu FSSPX to żaden wybór. Może ładnie celebrują. Moze namęczyli się w tych swoich nieautoryzowanych seminariach. Ale to nadal duchowieństwo wyjęte spod prawa a ignorowanie kwestii jurysdykcyjnych jest stricte protestancką manierą.

Wypisywanie takich bzdetów po TC, które jasno pokazuje, że bez tych "protestantów" to dostalibyśmy figę z makiem zamiast Mszy tradycyjnej świadczy o głębokim odklejeniu lub/i zaślepieniu.
Ale akurat po Panu nic innego się nie spodziewałem.
Jest różnica między byciem protestantem a protestanckim traktowaniem jednego wybranego elementu doktryny. Tym elementem jest fakt, że do ważności niektórych sakramentów (pokuta, małżeństwo) oraz godności innych niezbędna jest władza rządzenia, czyli jurysdykcja. Wciskanie kitu przez lata, że samo posiadanie intelektualnej racji zastąpi duchową rzeczywistość - w postaci karkołomnego konstruktu myślowego pt. permanentna jurysdykcja zastępcza (która owszem, istnieje, ale zawsze ad casum!) stało się już elementem tożsamościowym FSSPX. Od kiedy Franciszek nadał kapłanom bractwa uprawnienia do spowiadania, kierując sie troską tylko o dobro wiernych (co jasno napisał w dokumencie, w którym na rok dał tę władzę, a potem na stałe), nadal trwa wciskanie kitu - nawet takiego jak uprawia youtubobańkolog - że do wyraz miłości w postaci "osobistej jurysdykcji papieża". No cyrk nieziemski :)

Krótko - żeby nie odgrzewać starego kotleta. Po prostu w środowiskach tradycji wiele jest osób, dla których ten stan rzeczy jest nieakceptowalny. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Zapisane
Filip S
aktywista
*****
Wiadomości: 1000


« Odpowiedz #68 dnia: Października 02, 2021, 16:49:59 pm »

Jest różnica między byciem protestantem a protestanckim traktowaniem jednego wybranego elementu doktryny.
Ten zarzut można by również postawić posoborowej hierarchii Kościoła i co teraz? W obecnych realiach znikł już komfort prostych odpowiedzi i łatwych rozwiązań.

Krótko - żeby nie odgrzewać starego kotleta. Po prostu w środowiskach tradycji wiele jest osób, dla których ten stan rzeczy jest nieakceptowalny. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Wielu ludzi odstręcza sytuacja zawieszenia Bractwa w prawno-kanonicznej próżni oraz czarny PR w Kościele instytucjonalnym, ot i tyle w temacie.

« Ostatnia zmiana: Października 02, 2021, 16:56:07 pm wysłana przez Filip S » Zapisane
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #69 dnia: Października 03, 2021, 00:23:09 am »

Cóż, dla niektórych po prostu FSSPX to żaden wybór. Może ładnie celebrują. Moze namęczyli się w tych swoich nieautoryzowanych seminariach. Ale to nadal duchowieństwo wyjęte spod prawa a ignorowanie kwestii jurysdykcyjnych jest stricte protestancką manierą.

Wypisywanie takich bzdetów po TC, które jasno pokazuje, że bez tych "protestantów" to dostalibyśmy figę z makiem zamiast Mszy tradycyjnej świadczy o głębokim odklejeniu lub/i zaślepieniu.
Ale akurat po Panu nic innego się nie spodziewałem.
Jest różnica między byciem protestantem a protestanckim traktowaniem jednego wybranego elementu doktryny. Tym elementem jest fakt, że do ważności niektórych sakramentów (pokuta, małżeństwo) oraz godności innych niezbędna jest władza rządzenia, czyli jurysdykcja. Wciskanie kitu przez lata, że samo posiadanie intelektualnej racji zastąpi duchową rzeczywistość - w postaci karkołomnego konstruktu myślowego pt. permanentna jurysdykcja zastępcza (która owszem, istnieje, ale zawsze ad casum!) stało się już elementem tożsamościowym FSSPX. Od kiedy Franciszek nadał kapłanom bractwa uprawnienia do spowiadania, kierując sie troską tylko o dobro wiernych (co jasno napisał w dokumencie, w którym na rok dał tę władzę, a potem na stałe), nadal trwa wciskanie kitu - nawet takiego jak uprawia youtubobańkolog - że do wyraz miłości w postaci "osobistej jurysdykcji papieża". No cyrk nieziemski :)

Krótko - żeby nie odgrzewać starego kotleta. Po prostu w środowiskach tradycji wiele jest osób, dla których ten stan rzeczy jest nieakceptowalny. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Pańska osobista niechęć do FSSPX oraz wypaczona interpretacja zasad udzielania przez KK jurysdykcji zastępczej nie wpływa na godność ani ważność sakramentów udzielanych w bractwie.
Zapisane
woland
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #70 dnia: Października 03, 2021, 11:04:56 am »


Pańska osobista niechęć do FSSPX oraz wypaczona interpretacja zasad udzielania przez KK jurysdykcji zastępczej nie wpływa na godność ani ważność sakramentów udzielanych w bractwie.
Pierwszy jest fakt problemu z jurysdykcja i nieważnością spowiedzi przez wiele minionych lat, zanim nadano ją na rok listem otwierajacym Rok Miłosierdzia z 2015 roku, a później już na stałe . Niechęć jest wtórna. :)

A swoją drogą - moja interpretacja jest wypaczona? W Polsce w każdym kościele księża sprawują spowiedź w formie usznej. Można ważnie i godnie oraz w formie spowiedzi, do której tradycjonaliści, jak do żadnego innego sakramentu, nie mają zastrzeżeń, wyspowiadać się na każdym kroku. Na czym polegałaby więc owa konieczność, o której mówi i stary i nowy kodeks, która 'uruchamiałaby" jurysdykcję zastępcza? Może jakieś cytaty z dokumentów?

Pozdrawiam!
Zapisane
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #71 dnia: Października 05, 2021, 00:36:48 am »


Pańska osobista niechęć do FSSPX oraz wypaczona interpretacja zasad udzielania przez KK jurysdykcji zastępczej nie wpływa na godność ani ważność sakramentów udzielanych w bractwie.
Pierwszy jest fakt problemu z jurysdykcja i nieważnością spowiedzi przez wiele minionych lat, zanim nadano ją na rok listem otwierajacym Rok Miłosierdzia z 2015 roku, a później już na stałe . Niechęć jest wtórna. :)

A swoją drogą - moja interpretacja jest wypaczona? W Polsce w każdym kościele księża sprawują spowiedź w formie usznej. Można ważnie i godnie oraz w formie spowiedzi, do której tradycjonaliści, jak do żadnego innego sakramentu, nie mają zastrzeżeń, wyspowiadać się na każdym kroku. Na czym polegałaby więc owa konieczność, o której mówi i stary i nowy kodeks, która 'uruchamiałaby" jurysdykcję zastępcza? Może jakieś cytaty z dokumentów?

Pozdrawiam!
Biorąc pod uwagę nowy ryt święceń, o jurysdykcję dla FSSPX jestem spokojny. Bardziej martwiłbym się drugą stroną.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #72 dnia: Października 05, 2021, 13:15:28 pm »


Biorąc pod uwagę nowy ryt święceń,


"Konkluzja
Sądzimy, że wykazaliśmy, że powody powątpiewania w ważność nowego obrzędu święceń biskupich, promulgowanego przez Rzym w 1968 r., są zgoła niepoważne. Zresztą nie można poddawać w wątpliwość ważności nowego rytu [rzymskiego] bez jednoczesnego poddania w wątpliwość ważności kilku wschodnich rytów uznawanych w Kościele od zawsze."

Warto sięgnąć do tej analizy:



https://tedeum.pl/liberalizm-modernizm-czy-oni-rzeczywiscie-sa-biskupami,c119,p105,pl.html
Zapisane
cogito
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #73 dnia: Października 06, 2021, 00:52:03 am »

Pani Anno, stwierdzenia ważności święceń, czy to kapłańskich, czy to biskupich, może dokonać tylko i wyłącznie papież. Nikt inny nie ma takiej mocy, tylko głowa KK. Ponadto pragnę podkreślić, że nie uważam nowych święceń za nieważne (byłaby to hipokryzja). Uważam je za wątpliwe. Któż nie ma wątpliwości, porównując obiektywnie oba ryty święceń?

Uprzedzę od razu odpowiedzi typu: "Nowy ryt święceń został promulgowany przez Pawła VI". Cóż, P6 promulgował również NOM, a skoro nikt nie ma żadnych wątpliwości co do NOM, to po co istnieje to forum?
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #74 dnia: Października 06, 2021, 12:10:36 pm »

Pani Anno, stwierdzenia ważności święceń, czy to kapłańskich, czy to biskupich, może dokonać tylko i wyłącznie papież. Nikt inny nie ma takiej mocy, tylko głowa KK. Ponadto pragnę podkreślić, że nie uważam nowych święceń za nieważne (byłaby to hipokryzja). Uważam je za wątpliwe. Któż nie ma wątpliwości, porównując obiektywnie oba ryty święceń?

Uprzedzę od razu odpowiedzi typu: "Nowy ryt święceń został promulgowany przez Pawła VI". Cóż, P6 promulgował również NOM, a skoro nikt nie ma żadnych wątpliwości co do NOM, to po co istnieje to forum?


Mnie nie musi pan uprzedzać swoimi wypowiedziami typu .... bo i nie o tym była mowa, tylko do wypowiedzi: "Biorąc pod uwagę nowy ryt święceń," - i odnośnie tego podałam tę szczegółową analizę. Ja nie dociekałam pana stanowiska w tym temacie. Nieważność to  główny argument sedewakantystów dowodzących nieważności nowego rytu święceń biskupich.  Niniejsze studium dowodzi, że przeciwko ważności nowego rytu święceń biskupich (w formie, w jakiej został on opublikowany w języku łacińskim przez Watykan) nie został sformułowany żaden poważny argument.  A odnośnie NOM tu jest wątek z pytaniami i odpowiedziami i nikt myślący nie będzie mówił, że NOM jest nieważny.
Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 8 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia pozostałe  |  Wątek: IBP « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!