Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Styczeń 19, 2021, 03:41:59 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220961 wiadomości w 6378 wątkach, wysłana przez 1584 użytkowników
Najnowszy użytkownik: MONSIGNOR
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: tylko pozornie temat dla brukowca!
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: tylko pozornie temat dla brukowca!  (Przeczytany 2288 razy)
marekkoc
Gość
« dnia: Czerwiec 25, 2009, 16:25:15 pm »

http://www.tvn24.pl/26086,1606792,0,1,dziecko--ktore-sie-nie-starzeje,wiadomosc.html

Przyznaję, że może nieco swobodniejszy temat, ale nie wzystko musi być o FSSPX, FSSP, itd.
Rzecz nie dzieje się na Wyspach Bergamutach tylko w USA gdzie jednak medycyna jest w stanie szybko wykryć szarlatanerię.
Jak to wygląda z punktu widzenia teologicznego - starzenie się jest (jak mi się wydaje) konsekwencją grzechu pierworodnego. Więc jak?  ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2009, 16:44:16 pm wysłana przez marekkoc » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6412


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #1 dnia: Czerwiec 25, 2009, 21:32:04 pm »

Panie Marku,

z naszego punktu widzenia ta dziewczynka jest chora. Być może dla ludzkosci cos wyniknie z tej choroby, ale dla jej bliskich to nie jest zapewne takie zabawne ...

Dodatkowo myli Pan niestarzenie się z niedorastaniem. Ok, jakby np. 50-latka biologicznie zatrzymała się na poziomie 18-latki, to byłby powód do radości; ta historja jest raczej jednoznacznie smutna
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #2 dnia: Czerwiec 26, 2009, 23:45:43 pm »

starzenie się jest (jak mi się wydaje) konsekwencją grzechu pierworodnego. Więc jak?  ;)

To co z Maryją?

Była kiedys bajka o kobiecie która nie chciała się zestarzeć. Jak umarła i synowa i parę pokoleń kolejnych to jednak zmieniła decyzję ;)
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #3 dnia: Czerwiec 27, 2009, 00:30:13 am »

starzenie się jest (jak mi się wydaje) konsekwencją grzechu pierworodnego. Więc jak?  ;)

To co z Maryją?
Właśnie! Poważny problem, ktory od dłuższego czasu mnie nurtuje. Jak to wytłumaczyć w świetle nauki katolickiej?
Zapisane
+++
eire00
uczestnik
***
Wiadomości: 110

« Odpowiedz #4 dnia: Czerwiec 27, 2009, 01:05:50 am »

Cytuj
Właśnie! Poważny problem, ktory od dłuższego czasu mnie nurtuje. Jak to wytłumaczyć w świetle nauki katolickiej?

Starzenie - czyli obniżanie sprawności ciała, umysłu, choroby, co przychodzi wraz z wiekiem - tak, to skutek grzechu pierworodnego.

Ale nie dojrzewanie. Dzieci, które rodziły(by) się w raju przed grzechem, nie zostawałyby na zawsze niemowlęciami, rosłyby, nabierały dorosłej budowy, rozwijały się, "starzały" (ale nie w tym sensie powyżej").... tak było z Panem Naszym i Jego Matką...

Zapisane
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #5 dnia: Czerwiec 27, 2009, 06:44:12 am »

Maryja według niektórych przekazów żyła stosunkowo długo, ciekawe czy nie dziwiło to ówczesnych ludzi, że zmarszczki żadnej na twarzy nie miała(?)
Zapisane
+++
Durrandir
bywalec
**
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #6 dnia: Czerwiec 27, 2009, 10:21:27 am »

W sumie sensowne jest twierdzenie iż skutkiem grzechu pierworodnego był strach przed śmiercią/starzeniem się, spodowodowany m.in utratą pokoju Bożego wskutek wygnania z raju.
Adam i Ewa tez byli by śmiertelni, ale zejście w domyśle Boga było radosnym objeciem miejsca w niebie, a nie potwornym strachem
Przyjęciu takiej hipotezy dopinguje relacje o okolicznosciach smierci osob uznawanych za swiete: pełne radości z rychlego zjednoczenia sie z Bogiem.

[dla zorientowanych jest to przeszczepiona na realizm koncepcja mistrza Tolkiena]
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6412


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #7 dnia: Czerwiec 27, 2009, 11:19:46 am »

zaczynają się problemy teologiczne. Wszystko, co piszemy o Adamie i Ewie sprzed grzechu pierworodnego odnosi się także do Maryi. http://www.teologia.pl/m_k/zag03-09.htm#4

7. Czy ludzie żyliby wiecznie na ziemi, gdyby Adam nie zgrzeszył?

Dar nieśmiertelności nie odnosił się do nieśmiertelnej duszy Adama i Ewy, lecz do ich ciała. Miał je chronić od takiej śmierci, jaka dosięga dzisiaj każdego człowieka.

Może jednak powstać pytanie, czy pierwsi rodzice i cała ludzkość miałaby żyć wiecznie na ziemi, gdyby nie został popełniony grzech Adama i Ewę. Wielu teologów odpowiada przecząco. Gdyby pierwsi rodzice wytrwali w zjednoczeniu z Bogiem i nie zgrzeszyli, prawdopodobnie też przechodziliby do nowej formy ostatecznego istnienia, lecz dokonywałoby się to bez konieczności takiej śmierci fizycznej, jaką my znamy obecnie: bolesnej, dramatycznej, napełniającej lękiem, a często i rozpaczą. Przechodziliby do wieczności z duszą i ciałem.

        — Ciało pierwszych rodziców

8. Czy pierwsi rodzice mieli inne ciało niż my?

Inne pytanie, rodzące się w związku z prawdą o darze nieśmiertelności posiadanym przez prarodziców, może dotyczyć rodzaju ich ciała: czy było ono takie samo lub inne niż nasze? Ich nieśmiertelność niekoniecznie polegała na posiadaniu innego ciała niż nasze, lecz na oddziaływaniu na nie łaski zjednoczenia z Bogiem, Panem życia. Bóg jest prawdziwym "drzewem życia". Jedność z Wiecznym Bogiem zapewnia życie bez końca. Wytrwanie w tej jedności uchroniłoby praojców od śmierci, na jaką skazywało ich posiadanie bardzo kruchego i wrażliwego na rozpad ciała. Tę kruchość – umocnioną tylko przez wyjątkowy dar Boga – przedstawia symbolicznie fakt ulepienia ciała mężczyzny u prochu ziemi (por. Rdz 2,7), a ciała niewiasty – z żebra Adama (por. Rdz 2,22)
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #8 dnia: Czerwiec 27, 2009, 11:46:45 am »

Poza tym każdy może sobie ściągnąć z Internetu summę św. Tomasza z Akwinu i sobie poczytać na ten temat - o grzechu pierworodnym w tomie 12
Zapisane
marekkoc
Gość
« Odpowiedz #9 dnia: Czerwiec 27, 2009, 13:20:50 pm »

W sumie sensowne jest twierdzenie iż skutkiem grzechu pierworodnego był strach przed śmiercią/starzeniem się, spodowodowany m.in utratą pokoju Bożego wskutek wygnania z raju.
Adam i Ewa tez byli by śmiertelni, ale zejście w domyśle Boga było radosnym objeciem miejsca w niebie, a nie potwornym strachem
Przyjęciu takiej hipotezy dopinguje relacje o okolicznosciach smierci osob uznawanych za swiete: pełne radości z rychlego zjednoczenia sie z Bogiem.

[dla zorientowanych jest to przeszczepiona na realizm koncepcja mistrza Tolkiena]
Pan Jezus lękał się w Ogrójcu, a był bez grzechu więc nie wiem czy mistrz Tolkien trafił w sedno...
A w ogóle to czy Pan Jezus bał się cierpienia fizycznego, czy odczuwał też (jak ludzie) lęk przed nieznanym, przed nicością? Patrząc "na rozum" to ten rodzaj cierpienia był jakoś niemożliwy w Jego przypadku, bo wiedział, że zmartwychwstanie. Z ludźmi tak nie jest - toczą walkę duchową, upadają w wierze...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2009, 13:25:47 pm wysłana przez marekkoc » Zapisane
Durrandir
bywalec
**
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #10 dnia: Czerwiec 27, 2009, 14:41:37 pm »

Pan Jezus lękał się w Ogrójcu, a był bez grzechu więc nie wiem czy mistrz Tolkien trafił w sedno...
A w ogóle to czy Pan Jezus bał się cierpienia fizycznego, czy odczuwał też (jak ludzie) lęk przed nieznanym, przed nicością? Patrząc "na rozum" to ten rodzaj cierpienia był jakoś niemożliwy w Jego przypadku, bo wiedział, że zmartwychwstanie. Z ludźmi tak nie jest - toczą walkę duchową, upadają w wierze...

Niosąc nasze grzechy i słabości odczuwał zapewne cały skutek i psychiczną otoczkę ludzkiej natury, ale tylko po to aby mógł w pełni nam współczuć...
Właśnie w Ogrójcu doświadczyłby wtedy całej pełni człowieczeństwa - łącznie ze strachem przed cierpieniem, śmiercią. Oczywiste jest dla mnie iż Jezusowa natura ludzka bała się tego cierpienia o którym wiedział wszystko. Ale w imię tej Miłości dokonał tego co każdy z nas może zrobić: wstał i poszedł ukoronować swoje dzieło...
Zapisane
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1183


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #11 dnia: Czerwiec 28, 2009, 21:49:04 pm »

W sumie sensowne jest twierdzenie iż skutkiem grzechu pierworodnego był strach przed śmiercią/starzeniem się, spodowodowany m.in utratą pokoju Bożego wskutek wygnania z raju.
Czytał Pan może hinduskie w klimacie opowiadanie Sienkiewicza na ten temat?
Zapisane
Durrandir
bywalec
**
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #12 dnia: Czerwiec 28, 2009, 23:18:54 pm »

W sumie sensowne jest twierdzenie iż skutkiem grzechu pierworodnego był strach przed śmiercią/starzeniem się, spodowodowany m.in utratą pokoju Bożego wskutek wygnania z raju.
Czytał Pan może hinduskie w klimacie opowiadanie Sienkiewicza na ten temat?

Nie. Z klimatów hinduistycznych to owszem jest legenda o tym jak utrudniono przejście z świata żywych do martwych
Moja myśl jest wyprowadzona z prozy Tolkiena który umieścił wizję tesknoty człowieka wykraczającej poza świat, która została skażona obawą przed nicością przez Czarnego Nieprzyjaciela Świata.
Zapisane
max
rezydent
****
Wiadomości: 392

« Odpowiedz #13 dnia: Czerwiec 29, 2009, 10:44:19 am »

http://www.rp.pl/artykul/2,326183_Szesnastolatka_w_kolysce.html

To wcale nie jest tak , jak pisano: to nie fajny dzidzius, co sie nie starzeje. Starzeje sie nierownomiernie. Tragedia.
Zapisane
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #14 dnia: Lipiec 03, 2009, 21:47:33 pm »

W sumie sensowne jest twierdzenie iż skutkiem grzechu pierworodnego był strach przed śmiercią/starzeniem się, spodowodowany m.in utratą pokoju Bożego wskutek wygnania z raju.
Adam i Ewa tez byli by śmiertelni, ale zejście w domyśle Boga było radosnym objeciem miejsca w niebie, a nie potwornym strachem
Przyjęciu takiej hipotezy dopinguje relacje o okolicznosciach smierci osob uznawanych za swiete: pełne radości z rychlego zjednoczenia sie z Bogiem.

[dla zorientowanych jest to przeszczepiona na realizm koncepcja mistrza Tolkiena]

Gdzie Pan znalazl taka historie?
Smierc, to skutek Grzechu Pierworodnego. Oddania sie wladzy szatana.
Dzieki skladajmy Jezusowi Chrystusowi, ze mamy szanse na zbawienie.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2009, 21:49:27 pm wysłana przez Krzysztof Kałębasiak » Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: tylko pozornie temat dla brukowca! « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!