Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 27, 2020, 13:30:51 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220141 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dzień w którym Msza została zmieniona... (Wprowadzenie Reform 1964/65)
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] Drukuj
Autor Wątek: Dzień w którym Msza została zmieniona... (Wprowadzenie Reform 1964/65)  (Przeczytany 7851 razy)
MatBlaszczak
adept
*
Wiadomości: 16

« Odpowiedz #30 dnia: Kwiecień 25, 2019, 16:09:03 pm »

Ciekawa wypowiedź o. Adama Piecucha:
„Czterdzieści lat temu odprawiałem Mszę św. z abp. Ignacym Tokarczukiem, wtedy profesorem KUL. To była moja pierwsza Msza po polsku. Gdy ludzie usłyszeli “W imię Ojca i Syna”, a potem “Pan z wami”, na znak protestu wyszli z kościoła. Wszyscy! Zostaliśmy sami.”
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 573


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #31 dnia: Kwiecień 25, 2019, 16:43:29 pm »

Ciekawa wypowiedź o. Adama Piecucha:
„Czterdzieści lat temu odprawiałem Mszę św. z abp. Ignacym Tokarczukiem, wtedy profesorem KUL. To była moja pierwsza Msza po polsku. Gdy ludzie usłyszeli “W imię Ojca i Syna”, a potem “Pan z wami”, na znak protestu wyszli z kościoła. Wszyscy! Zostaliśmy sami.”


Prosze pamietac, ze byly to czasy, kiedy w Polsce intensywnie wspierany przez SB byl 'kosciol' polskokatolicki, ktory poslugiwal sie w liturgii jezykiem polskim juz od dluzszego czasu. Przed tym 'kosciolem' przestrzegali wiernych duszpasterze, wiec byc moze o. Piecuch i abp Tokarczuk zostali uznani za odstepcow.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4449

« Odpowiedz #32 dnia: Kwiecień 25, 2019, 23:11:46 pm »

Ciekawa wypowiedź o. Adama Piecucha:
„Czterdzieści lat temu odprawiałem Mszę św. z abp. Ignacym Tokarczukiem, wtedy profesorem KUL. To była moja pierwsza Msza po polsku. Gdy ludzie usłyszeli “W imię Ojca i Syna”, a potem “Pan z wami”, na znak protestu wyszli z kościoła. Wszyscy! Zostaliśmy sami.”


Prosze pamietac, ze byly to czasy, kiedy w Polsce intensywnie wspierany przez SB byl 'kosciol' polskokatolicki, ktory poslugiwal sie w liturgii jezykiem polskim juz od dluzszego czasu. Przed tym 'kosciolem' przestrzegali wiernych duszpasterze, wiec byc moze o. Piecuch i abp Tokarczuk zostali uznani za odstepcow.

Oglądałem program w TVP o dylemacie jaki miała z początku Partia i jej serce - SB, odnośnie Soboru i postępu soborowego. Nie byli zdecydowani czy "postawić" przy niszczeniu Kosciola w Polsce na konserwatyzm czy postępactwo. Wybrali postępactwo pomimo, ze zmiany posoborowe były (trzeba przyznać) wiatrem w żagle Polskiego Kosciola z czego SB zdawała sobie sprawę.

Ale wiedzieli partyjniacy co robią. Z dzisiejszej perspektywy można docenić SB-ków i ich analityków.

Liturgia po polsku, odwrocenie kaplana ad ludziam, zmiany w zachowaniu się kaplanów - stworzyły z księży popularnych lokalnych liderów społecznych. Koscioly zapelnily sie mlodymi, powstały Oazy...ale istota przedmiotu wiary ulotnila się jak kamfora.
Bunt przeciw liturgii po polsku - to były sprawy wyjątkowe.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2019, 23:14:30 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #33 dnia: Kwiecień 26, 2019, 00:41:05 am »

Kiedy po zmianach liturgicznych księża zaczęli odprawiać Msze święte twarzą do wiernych, w jednej ze wsi zaniepokojono się. Wysłano delegację po lekarza do sąsiedniego miasteczka.
— Z naszym księdzem proboszczem coś się stało dziwnego — powiedzieli.
— Na pewno przesadzacie — uspokajał lekarz — co on takiego robi? Czy mówi do siebie, czy uśmiecha się nie wtedy, kiedy trzeba, czy patrzy tylko w jeden punkt?
— Nic podobnego — odpowiedzieli.
— To po co mi zawracacie głowę, co on takiego robi?
— Odwrócił ołtarz i odprawia Mszę świętą.
— Jezus, Maria — krzyknął lekarz — jadę w te pędy.

ks. Jan Twardowski, Niecodziennik, Kraków 1991, s. 26-27
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #34 dnia: Kwiecień 26, 2019, 08:27:12 am »

Tak już całkiem na poważnie, kilka lat temu pewna zacna Kujawianka wyraziła wątpliwość, czy intencja zaduszna odprawiona przez jednego z księży w koncelebrze ma tę samą wartość jak w przypadku pojedynczego celebransa.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #35 dnia: Kwiecień 26, 2019, 08:56:20 am »

Bunt przeciw liturgii po polsku - to były sprawy wyjątkowe.
Trzeba brać pod uwagę, że autorytet Kościoła był ogromny i skoro Kosciół coś zarządzał, przyjmowano to bez dyskusji. Świadomych powagi zmian nie było wielu, zarówno po stronie ortodoksji jak i "nowej reformacji" Teraz jest zgoła inaczej, nawet wśród uczestników tego Forum jest frakcja wykazująca się znaczną "posoborowością".
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 573


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #36 dnia: Kwiecień 26, 2019, 10:34:29 am »

Tak już całkiem na poważnie, kilka lat temu pewna zacna Kujawianka wyraziła wątpliwość, czy intencja zaduszna odprawiona przez jednego z księży w koncelebrze ma tę samą wartość jak w przypadku pojedynczego celebransa.


kuncelebra... To jest najdziwniejszy i najmniej zrozumialy wynalazek. A im wiecej 'ksiedzow' tym lepsza koncelebra...


'z Waszych polaczonych mocy powstalem ja, KAPITAN POSOBOR!'
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #37 dnia: Kwiecień 26, 2019, 12:44:59 pm »

Z praktyki mojej terytorialnej parafii wynika, że księdza, który na początku starannie odprawia NOM przenosi się do koncelebry, gdzie przewodniczy ktoś bardziej w stylu Grześka Kramera, czy innych gwiazd Deonu.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1385


« Odpowiedz #38 dnia: Kwiecień 27, 2019, 22:32:48 pm »

Z praktyki mojej terytorialnej parafii wynika, że księdza, który na początku starannie odprawia NOM przenosi się do koncelebry, gdzie przewodniczy ktoś bardziej w stylu Grześka Kramera, czy innych gwiazd Deonu.
Pewnie nawet nie chodzi o teologie czy ideologie, ale taki ksiadz w oczach wspolbraci dziwaczy i przedluza, i msza trwa o dwie minuty dluzej a tego swieci kaplani nie moga wytrzymac ;D
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 573


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #39 dnia: Kwiecień 27, 2019, 23:52:51 pm »

Z praktyki mojej terytorialnej parafii wynika, że księdza, który na początku starannie odprawia NOM przenosi się do koncelebry, gdzie przewodniczy ktoś bardziej w stylu Grześka Kramera, czy innych gwiazd Deonu.
Pewnie nawet nie chodzi o teologie czy ideologie, ale taki ksiadz w oczach wspolbraci dziwaczy i przedluza, i msza trwa o dwie minuty dluzej a tego swieci kaplani nie moga wytrzymac ;D

Jeszcze by wiecej ludzi zaczelo przychodzic i by sie szatniarze (ci od rozdawania Komunii) nie wyrabiali.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
MatBlaszczak
adept
*
Wiadomości: 16

« Odpowiedz #40 dnia: Kwiecień 28, 2019, 10:14:28 am »

Mały chichot losu - kościół, w którym byłem chrzczony, po wieloletnich zaniedbaniach (i możliwe, że pewnych wojennych uszkodzeniach) doczekał się remontu wnętrza (wraz z głównym ołtarzem) w 1962 roku. Nie trzeba chyba mówić, że odnowiony ołtarz jeszcze bardzo krótko służył (choć Bogu dzięki nie został "skrócony" czy sprofanowany), a szybko miejsce w chórze zajął stół.

« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2019, 16:50:11 pm wysłana przez MatBlaszczak » Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1385


« Odpowiedz #41 dnia: Kwiecień 28, 2019, 18:26:40 pm »

Z praktyki mojej terytorialnej parafii wynika, że księdza, który na początku starannie odprawia NOM przenosi się do koncelebry, gdzie przewodniczy ktoś bardziej w stylu Grześka Kramera, czy innych gwiazd Deonu.
Inny przyklad: opowiadal jeden moj znajomy, ze jak przyjezdzal do swojej rodzinnej parafii pod Krakowem, to czasami mu proboszcz "dal przewodniczyc". Do czasu jak wzial trzecia modlitwe eucharystyczna zamiast drugiej ;D ;D ;D.
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 573


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #42 dnia: Kwiecień 28, 2019, 21:01:15 pm »

Z praktyki mojej terytorialnej parafii wynika, że księdza, który na początku starannie odprawia NOM przenosi się do koncelebry, gdzie przewodniczy ktoś bardziej w stylu Grześka Kramera, czy innych gwiazd Deonu.
Inny przyklad: opowiadal jeden moj znajomy, ze jak przyjezdzal do swojej rodzinnej parafii pod Krakowem, to czasami mu proboszcz "dal przewodniczyc". Do czasu jak wzial trzecia modlitwe eucharystyczna zamiast drugiej ;D ;D ;D.

Dawno, dawno temu, gdy sam bylem w zakonie, podczas uroczystej Mszy z okazji swieta patrona semianrium, ustawilem Ojcu mistrzowi nowicjatu (swiecony w 1965 roku) I-sza modlitwe Eucharystyczna. Zaczal czytac, zrobil sie czerwony... i plynnie przeszedl do 'dwojki'.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Strony: 1 2 [3] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dzień w którym Msza została zmieniona... (Wprowadzenie Reform 1964/65) « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!