Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 27, 2020, 18:52:23 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: odjechany ksiądz trads - FIAT VOLUNTAS TUA
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: odjechany ksiądz trads - FIAT VOLUNTAS TUA  (Przeczytany 3093 razy)
miki
aktywista
*****
Wiadomości: 633


« Odpowiedz #15 dnia: Czerwiec 09, 2009, 13:21:47 pm »

A co Państwo powiedzą o:
Mc Donald,s - Mother of God  - i hasło - I'm lovin' her :P

Albo  coca cola - (Holy) Catholic Churh. Podobają się mi te dwie reklamy :)

(i znów minusy się posypią :P )
Zapisane
Taki sobie o...
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 785


« Odpowiedz #16 dnia: Czerwiec 09, 2009, 19:22:49 pm »

Minusy to może niekoniecznie, ale przytyki do tej angielszczyzny ... Churh ? lovin' ? 
Zapisane
miki
aktywista
*****
Wiadomości: 633


« Odpowiedz #17 dnia: Czerwiec 09, 2009, 21:27:35 pm »

Za wikipedią: I'm lovin' it – międzynarodowe hasło reklamowe korporacji McDonald's. Kierowane jest głównie do osób w wieku 15-24 lat. Hasło zostało stworzone przez Heye & Partner filię Mc Donald's w Unterhaching (Niemcy). I'm lovin' it była pierwszą globalną kampanią reklamową – rozpoczęła się 2 września 2003 w Niemczech pod hasłem Ich liebe es. Angielski początek kampanii przypadł na 29 września 2003 z muzyką autorstwa Justina Timberlake'a.

a "Churh" to poprostu literówka, oczywiście "Church"
Zapisane
Taki sobie o...
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 785


« Odpowiedz #18 dnia: Czerwiec 09, 2009, 21:48:09 pm »

OK, pięknie to Pan wyjaśnił, dziękuję. Co do literówek absolutnie nie czepiam się, zawsze uważałem i nadal uważam, że choć dbałość o piękno i czystość języka jest rzeczą bardzo ważną (sam staram się na to zwracać uwagę), to zawsze musi ona ustąpić jeszcze ważniejszemu od niej sednu wypowiedzi.
Mój poprzedni post był - przyznaję - zaprawiony szczyptą drobnej złośliwości. Nie wobec Pana oczywiście, zdecydowanie przeciw powszechnemu zalewowi wszelkiego rodzaju nowości w nas otaczającym świecie. A nawet nie tyle samych nowości, co bezkrytycznemu przyjmowaniu ich przez większość ludzi. Ach, jak mnie to mierzi ! 
Piszę bardzo ogólnikowo, więc do rzeczy: daleko mi do perfekcyjnej znajomości angielskiego, jako tako umiem się w nim porozumieć i przeczytać coś mniej-więcej ze zrozumieniem. Wiem jednak z lekcji, że to właśnie słówko - love - nie posiada swojej formy czasu ciągłego (loving). Wiem też oczywiście, że każdy język "żyje" i ciągle się rozwija, ewoluuje. W polszczyźnie też kiedyś nie było komputerów, tunerów (wymawianch oczywiście po polsku 'tunerów', a nie 'tjunerów') i im podobnych, a teraz są - i mają się dobrze, spolszczyły się, ufleksyjniły, zadomowiły. Podobnie to "I'm lovin' it" w angielskim. Jasne. Czepnąłem się - może niepotrzebnie - że czegoś takiego w "prawidłowej" angielszczyźnie (wg mojej bardzo, bardzo ubogiej wiedzy o niej) nie ma. Ale mam nadzieję, że przynajmniej u niektórych z Państwa znajdę choć cień zrozumienia, że czasem jak widzę tego typu rzeczy, czy np. słyszę jakieś 'najki' zamiast 'nike' (czy już naprawdę nikt nie pamięta brzmienia imienia tej greckiej bogini zwycięstwa ?) to czasem nie wytrzymuję, i ... złości (mówiąc parlamentarnie) mnie to "trochę" ...
No tom se pogadał teraz.
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2574

« Odpowiedz #19 dnia: Czerwiec 09, 2009, 21:51:23 pm »

Cytuj
słyszę jakieś 'najki' zamiast 'nike' (czy już naprawdę nikt nie pamięta brzmienia imienia tej greckiej bogini zwycięstwa ?)
A tam mitologia! To już nawet na Pismo Święte wchodzi:
CZYTANIE Z KSIĘGI DŻOBA...
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #20 dnia: Czerwiec 09, 2009, 23:25:12 pm »

A Księga Dżenesis? (u nas w mieście jest dyskoteka o takiej nazwie i ludzie w liceum tak czytali nazwę pierwszej księgi)
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
łukasz88
uczestnik
***
Wiadomości: 102


Sancte Pie X patrone meus, ora pro mei.

« Odpowiedz #21 dnia: Czerwiec 09, 2009, 23:35:45 pm »

Pewien student historii na UJ za pierwszego bikupa misyjnego w Polsce uważa "Dżordana"...
Zapisane
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #22 dnia: Czerwiec 10, 2009, 00:03:20 am »

@ Richelieu:
"Wiem jednak z lekcji, że to właśnie słówko - love - nie posiada swojej formy czasu ciągłego (loving)."

Pewnie, że w angielskim istnieje imiesłów przymiotnikowy współczesny czynny utworzony od czasownika to love. Wydaje mi się, że akurat w tym wypadku -ing służy do podkreślenia uczuć.

A jak by Pan zareagował gdyby ktoś mówił fojer, czy fauks pas? Mnie np. w greckim drażnią słowa takie jak dzaz, dzudo, ale niektórym może się nie podobać rosyjski kampjutier czy displiej... A może podpatrzymy Czechów, którzy mają "počítač" :P

@ Ageb
A Dżordan był biskupem misyjnym... co oczywiście zawdzięczamy pewnemu koszykarzowi :P
Job niektórym może też się źle kojarzyć... w końcu można też "mieć joba"... że o wschodnim znaczeniu tego słowa nie wspomnę...
Zapisane
pjo
Pokorny młot w warsztacie Pana
aktywista
*****
Wiadomości: 605


www.ratzinger.pl
« Odpowiedz #23 dnia: Czerwiec 10, 2009, 00:16:50 am »

Co sądzicie o tym? Proszę zwrócić uwagę na akcesoria i dotrwać do końca.
http://www.youtube.com/watch?v=RYbIGS67xC0

Powiem tak: W wielu już krajach wypożyczałem samochody (najczęściej Hertz, nieco rzadziej Avis i Sixt, ale nigdy jeszcze nie dostałem auta brudnego, obsranego przez ptactwo, bez korka wlewu paliwa i z oddłubaną tabliczką informacyjną na manetce zmiany biegów. Nigdy, do 25 maja 2009, gdy takie cudo odebrałem na lotnisku Ciampino w Rzymie. Nonszalancja Włochów z południa powala. Na umowie wydrukowali mi, że mam je zwrócić na Via Giolitti 23 (przy dworcu Termini), a na miejscu się okazało, że ich tam już od roku nie ma, tylko są na Via Urbana 177. Taki drobny szczegół. :)

Aha - samochód był nowy, z rocznika 2009, na drogomierzu 3100 km.


Zapisane
eire00
uczestnik
***
Wiadomości: 110

« Odpowiedz #24 dnia: Czerwiec 10, 2009, 07:53:38 am »

Wiem jednak z lekcji, że to właśnie słówko - love - nie posiada swojej formy czasu ciągłego (loving).

Oczywiście, tu forma continuous jest nieprawidłowa, ale dla ciekawostki powiem, że czasowniki jak love, like są używane w continous, gdy chce się podkreślić, że sytuacja jest chwilowa, że ma związek z teraźniejszością. Nawet sobie z gramatykie pozwolę przepisać dwa przykłady:

Jean stays with us quite often. The children love having her here.
Jean's with us at the moment. The children are loving having her here.

:)

Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 785


« Odpowiedz #25 dnia: Czerwiec 10, 2009, 08:13:15 am »

[...]
A jak by Pan zareagował gdyby ktoś mówił fojer, czy fauks pas?
[...]

Ale przecież tak właśnie czyta się ich zapis po polsku.
Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że brzmi to dziwnie, podobnie zresztą, jak dziwnie i obco brzmi w polszczyźnie wtrącenie tego pojedynczego wymawianego w obcym języku słowa do zdania mówionego po polsku.
Dlatego w takich sytuacjach zwykle używam bardzo dobrych rodzimych odpowiedników takich słów.
Zapisane
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: odjechany ksiądz trads - FIAT VOLUNTAS TUA « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!