Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 23, 2024, 21:36:20 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231955 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Christmas Party.
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 Drukuj
Autor Wątek: Christmas Party.  (Przeczytany 2802 razy)
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« dnia: Grudnia 11, 2014, 15:03:16 pm »

Było i jest do dzisiaj zwyczajem w mojej instytucji organizowanie przed świętami Bożego Narodzenia tzw Christmas Party. Needless to say, to musi być nazwane po angielsku bo tak lepiej brzmi, tak bardziej "unijnie"... no i anglistyka, ho, ho... Ma się rozumieć zaprasza się też pracowników emerytów a zatem i mnie ten zaszczyt każdego roku spotyka. W zeszłym roku byłem zdegustowany; licha choineczka, dwie bombki i ciasteczka, gadu, gadu o przyrodzeniu Marynii i . . . do domu.

Jeszcze w latach 90-tych nazywano to "Opłatkiem" i był opłatek i jakieś kolędy w tle z odtwarzacza i ... tak bardziej rodzinnie i było składanie sobie życzeń.
Było tak jakoś bardzie polsko-swojsko i trochę po bożemu.
Studentom też zdarzało się obdarować pana wykładowcę mikołajkiem i kartką z życzeniami.
Zobaczę jak będzie w tym roku. Podejrzewam, że z czasem nazwanie takich spotkań trzeba będzie zmienić by nie urazić wyznających wierzenie ateistyczne, lub inne, a więc może Season Party, Winter Party.
Rozumiem, że w Państwa środowisku (pracy) takie laickie imprezy (bo jak to inaczej nazwać?) się zdarzają.

Ciekawym Waszych obserwacji na temat tych "winter parties".
 
Zapisane
superfluus
rezydent
****
Wiadomości: 428

« Odpowiedz #1 dnia: Grudnia 11, 2014, 17:41:16 pm »

U mnie nazywa się to "Wigilia pracowników". Wynajmowany, na koszt pracodawcy, jest lokal gastronomiczny (nie najgorszy, ale i nie najlepszy). Jest opłatek i życzenia od szefa, a potem każdy z każdym. A następnie wyżerka, pardon wieczerza, w tymże lokalu. Bez alkoholu oczywiście, za to coś tam się zaśpiewa (znaczy kolędę jakąś), delikatna muzyka z głośnika, drobne upominki od firmy.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #2 dnia: Grudnia 11, 2014, 19:07:55 pm »

No to fajnie macie. Całkiem tradycyjnie. Keep it up. = tak trzymać.

A mnie cały czas zastanawiają te Chritsmas parties. Po co to? Czy nie lepiej jak za Stalina; święto zimy i przychodzi dziadek mróz.?
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3617


« Odpowiedz #3 dnia: Grudnia 11, 2014, 22:22:32 pm »

Tu za oceanem to normalka. Christmas Party - każdy organizuje. Nie możecie przecie w Polsce być gorsi, i organizować jakiegoś tam opłatka - musi być "party".

"Christmas parties" mają anty-katolicką genezę. Ponieważ katolicy w adwencie raczej imprez towarzyskich nie urządzali, więc protestanci na przekór właśnie postanowili urządzać. Katolicy bawili się dopiero w karnawale - ale protestanci uznawali karnawał za katolickie zboczenie. Dlatego właśnie na mojej ulicy już w drugi dzień świąt przed wieloma domami choinka jest  wystawiona na śmieci - święta się kończą 25 grudnia.

Życzę dobrego samopoczucia w przyjmowaniu coraz to nowych anglo-protestanckich zwyczajów.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #4 dnia: Grudnia 11, 2014, 22:49:41 pm »

re Regiomontanys.
Znam(y) te amerykańskie realia. Można więc odwołując się do znanego nam; ex oriernte lux, dodać; ex occidente fetor.
(Ze wschodu światłość, z zachodu smród.)
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3617


« Odpowiedz #5 dnia: Grudnia 12, 2014, 01:01:49 am »

ex oriernte lux, dodać; ex occidente fetor.

No, aż tak to bym się nie wyraził, bo i ze wschodu pachnieć może nie najlepiej.

Ale co boli najbardziej, to że w Polsce tenże fetor zachodni uznaje się za zapach boskiej ambrozji.

Osobiście jestem pesymistą. Jeszcze 20 lat temu po wylądowaniu samolotu relacji Chicago-Warszawa na Okęciu człowiek wchodził w zupełnie inny świat. Teraz wystarczy przejechać taksówką z Okęcia do śródmieścia W-wy i co widzimy?  pub, lunch, leasing, snack bar, arena, a nieco dalej Walentynki, Halloween, birthday party dla dziecka (najlepiej w McDonaldzie),  marketingi, menadżery, eventy, pijarowcy, think tanki i co tam jeszcze. Brrr.

Przypuszczam, że za następne 20 lat (o ile dożyję), jeśli napiję się zbyt dużo przed startem, to po wylądowaniu będę miał dużą trudność w rozpoznaniu, czy jestem już w Polsce, czy też jeszcze w kraju gringos.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #6 dnia: Grudnia 12, 2014, 11:58:20 am »

Oczywiście, że pisząc "światłość ze wschodu, smród z zachodu" przejaskrawiam nieco.
Mnie osobiście przeraża i irytuje to zachłyśnięcie się kulturą zachodu a zwłaszcza tą zza Wielkiej Wody.
Już widziałem sweet shop zamiast naszej poczciwej cukierni, która była open 8am - 6pm.
Do tego ten wpływ angielszczyzny na język - OOOPS!, WOW!  See you. Zapisze się taka Jola na kurs angielskiego w prywatnej szkole
i już po miesiącu ... Wow! Ale zdanie "Czuję pociąg do ciebie" tłumaczy; "I am feel train to you."
Najbardziej jednak przeraża wpływ powiewu "cywilizowanego zachodu" na sposób myślenia i naszą mentalność.


Zapisane
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3938


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #7 dnia: Grudnia 12, 2014, 18:15:36 pm »

Po naszemu to się śledzik nazywa!  8)
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #8 dnia: Grudnia 12, 2014, 19:33:13 pm »

śledzik? To raczej nie w tym okresie liturgicznym. Bardziej z ostatkami, środą popielcową i   
tłustym czwartkiem mi się kojarzy.
Zapisane
superfluus
rezydent
****
Wiadomości: 428

« Odpowiedz #9 dnia: Grudnia 12, 2014, 23:47:38 pm »

Nie, nie, pan Kefasz słusznie prawi. Kiedyś mówiono na takie przedświąteczne imprezy (zakrapiane nierzadko) w zakładach pracy właśnie "śledzik".  :D
Zapisane
Marjusz
bywalec
**
Wiadomości: 56

« Odpowiedz #10 dnia: Grudnia 13, 2014, 00:17:12 am »

Właśnie nie poszedłem dziś na Xmas Party...

W zamian za to przez cały chyba wieczór katowałem piosenkę, która - jak mnie się przynajmniej wydaje - opowiada o niektórych tradycjonalistach i ich problemach.
Zawsze o niej sobie przypominam, kiedy zbliżają się jakieś imprezy, i jak zwykle na złość człowiekowi są w piątek, w adwencie etc.

https://www.youtube.com/watch?v=ekATdgOPsjo

Korzystając z okazji, chciałbym zadedykować ją wszystkim tradycjonalistom!
« Ostatnia zmiana: Grudnia 13, 2014, 00:57:09 am wysłana przez Marjusz » Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3617


« Odpowiedz #11 dnia: Grudnia 13, 2014, 03:20:18 am »

Już widziałem sweet shop zamiast naszej poczciwej cukierni, która była open 8am - 6pm.

W Krakowie widziałem Gold Sklep (przypuszczam, że to jubiler).
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1409

« Odpowiedz #12 dnia: Grudnia 13, 2014, 09:51:28 am »

Nie, nie, pan Kefasz słusznie prawi. Kiedyś mówiono na takie przedświąteczne imprezy (zakrapiane nierzadko) w zakładach pracy właśnie "śledzik".  :D
To chyba zależy od regionu. W moim rodzinnym mieście (które jest również rodzinnym miastem pana Fidelissa  :) ) "śledzikiem" nazywano ostatnią imprezę karnawału, tuż przed środą popielcową.
Zapisane
BMK
rezydent
****
Wiadomości: 309


Ora pro nobis, sancta Dei génetrix

« Odpowiedz #13 dnia: Grudnia 13, 2014, 12:05:18 pm »

Dla mnie śledzik to też wtorkowy wieczór przed Popielcem. Teraz ludzie przenoszą ten termin na sobotę przed środą popielcową wówczas jest śledzik oczywiście nie przeszkadza to w balowaniu w sobotę po Popielcu i następne. Tak to teraz wygląda.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #14 dnia: Grudnia 17, 2014, 16:17:19 pm »

Wróciłem właśnie z Christmas Party. Obiecałem Państwu w pierwszym wpisie podzielić się wrażeniami z tegorocznego "spotkania opłatkowego".
Niestety, powaga tego forum i pewne zasady nie pozwalają na używanie wulgaryzmów zatem mój komentarz siła rzeczy musi uboższy w głębsze refleksje i ograniczony.
Krótko; nie było ani choineczki, ani bombeczki, ani nic poza wielkim żarciem i rozmowami w grupkach. Gorzej niż w zeszłym roku. Nie ma o czym mówić.
Wyszedłem z postanowieniem nigdy już w takich imprezach nie uczestniczyć.
I po co to wszystko? Po co te integracyjne imprezy grudniowe?
Żegnaj polski opłatku, z polskimi kolędami i zadumą nad żłóbkiem i nad tym, że natus est nobis Dominus.

Zostało nam przyjąć do wiadomości, że .... the weather outside is frightful and the fire so delightful . . . . and jingle bells, jingle bells....

« Ostatnia zmiana: Grudnia 17, 2014, 16:27:16 pm wysłana przez Fideliss » Zapisane
Strony: [1] 2 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Christmas Party. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!