Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 22, 2020, 10:52:07 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219382 wiadomości w 6333 wątkach, wysłana przez 1568 użytkowników
Najnowszy użytkownik: studiob
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Rafał Trytek idzie na wojnę z Watykanem
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 15 16 [17] Drukuj
Autor Wątek: Rafał Trytek idzie na wojnę z Watykanem  (Przeczytany 59452 razy)
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #240 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:18:13 am »

Polemika prowadzić może do przekonania. Wątpię w to, że Bractwo chce zawrzeć jakieś porozumienie z modernistami.

Ze strony lefebrystów przecież jest chęc do pojednania i zgpdy. czyli zawarcia porozumienia. A Pan tu mówi o walce z modernistami. To po co z nimi gadać.
Najlepszy w tej sytuacji by był atak.

Radek Buczyński

W ZW ataki chyba nie ustają. Niedawno słuchałem kazania ks. Stehlina - atakował perfidny ekumenizm.
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #241 dnia: Lipiec 01, 2009, 17:09:57 pm »

Ja wiem. Bractwo broni Tradycji wbrew papieżowi. Który przecież jest emanacją Tradycji w Kościele.
Co zrobic z protestantami, którzy karmia się Słowem Bożym i są prowadzeni przez swoich pasterzy do ... piekła. Choc Kościół obecnie uczy, że do Nieba.

Taki właśnie niestety mamy czas. Papież, który powinien być "emanacją Tradycji w Kościele"niestety nie pełni tejże roli. Tego się nie da porównać do protestantów tak do końca.
Bowiem w czasach reformacji jasnym było kto jest w Kościele kto zaś nie. Pan Bóg i tak osądzi każdego według swej sprawiedliwości i według swego miłosierdzia. Kościół nigdy nie przesądzał, że także wierni proteztanci, którzy nie ze swej winy "idą za złymi pasterzami" nie dostąpią zbawienia. Wręcz przeciwnie, poprzez łaskę przynależności do duszy Kościoła, w przypadku szczerego poszukiwania Bożej Prawdy, mogą to zbawienie osiągnąć. Pan Bóg już o tym zadecyduje podczas Sądu.Choć oczywiście ich sytuacja nie wygląda w tym względzie najlepiej i narażenie na piekło jest spore właśnie poprzez udział w herezji. Zaś mówimy tu o katolikach, szczerze wierzących i przywiązanych do Kościoła, wszak nie jest żadną ich winą, że ten Kościół zaprzestał na szczeblach najwyższego autorytetu nawet głoszenia Prawdy i odstąpił od własnej Tradycji. Przy dogmacie o nieomylności Papieża, do którego przecież wszyscy jesteśmy szczerze przywiązani ich dylemat w wyborze jest doprawdy trudny. To ne tylko dla wiernych, jest trudny także dla prawych kapłanów, biskupów, być może nawet dla samego Papieża, bo jak "wybrnąć" ma że tak powiem lapidarnie po wszystkich "wyczynach" ostatich 4 swoich poprzedników? Rzecz nei jest prosta Panie Radku.

Bodajże Katzrzyna Emmerlich pisała, że owieczki pójdą za swoimi pasterzami, zamiast za Bogiem i razem z nimi (pasterzem) znajdą się w piekle.

Katzrzyna Emmerlich może mieć oczywiście rację, acz nie musi. Powiedzmy że nie posiada atrybutu nieomylności. Zakładając jednak, ze tak będzie jak pisała, tym bardziej mamy obowiązek moralny walczyć o Kościół na kazdym kroku i w każdy sposób. Tak jak na nas ciąży obowiązek troski o dusze naszych braci i sióstr, które idąc złą drogą mogą przecież zginąć w piekle na wieki.

Przecież sedewakantyści walcza o Kościół. Nawracaja wiernych, uświadamiają im sytuację jaka jest w Kościele. W Polsce maja stronę z masą informacji.

Dobrze, ja wcale nie chcę zdyskredytować tutaj postawy sedewakantystów i ich działań. Jednakże w skali całego Kośicoła to kropla w morzu, zaś zamykając się poprzez radykalne odcięcie od "oficjalnej hierarchii" oraz nazywjąc Papieża "heretykiem i uzurpatorem" ( co uważam owszem za prawdopodobne, ale co jest sądem nieuprawnionym w świetle faktu braku możliwości nieomylnego stwierdzenia tego typu kwestii a zatem powiedzmy sobie za "przedwczesne" mocno stwierdzenie ) praktycznie ogrniczają sami sobie pole działania, mało tego poprzez ten radykalizm odstraszają od siebie wiernych, słusznie bojących się w sumieniu, zarówno tego iż może się okazać teza sedecka" prawdziwą ( bo to straszne i bardzo smutne w sumie jest odkrycie dla każdego prawego katolika ) jak i tego ,że jednak co się stanie jeśli teza ta jest nieuprawniona, przedwczesna i błędna...? Zerwanie z Papieżem, to zerwanie z Kościołem w normalnej sytuacji przecież. Dotąd przez dwa tysiące lat praktycznei nie było takiej sytuacji.

Walka jak najbardziej trwa o duszę. Natomiast nie bym był pewien czy wszystkie drogi mają czystą intencje.
Radek Buczyński

Panie Radku, ja też tego nie jestem pewien, ale zawsze zakładam czystość intencji a priori w stosunku do kazdego katolika z którym się stykam. Dopiero kiedy się przekonam faktycznie o tej nieszczerości intencji wówczas zminiam zdanie. Innymi słowy ludzie mają prawo do "domniemania niewinnosci"  :) każda inna zasada od złego pochodzi... tak myslę :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2009, 17:12:23 pm wysłana przez Tato » Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #242 dnia: Lipiec 01, 2009, 17:48:48 pm »


Kościół nigdy nie przesądzał, że także wierni proteztanci, którzy nie ze swej winy "idą za złymi pasterzami" nie dostąpią zbawienia. Wręcz przeciwnie, poprzez łaskę przynależności do duszy Kościoła, w przypadku szczerego poszukiwania Bożej Prawdy, mogą to zbawienie osiągnąć. Pan Bóg już o tym zadecyduje podczas Sądu.Choć oczywiście ich sytuacja nie wygląda w tym względzie najlepiej i narażenie na piekło jest spore właśnie poprzez udział w herezji. Zaś mówimy tu o katolikach, szczerze wierzących i przywiązanych do Kościoła, wszak nie jest żadną ich winą, że ten Kościół zaprzestał na szczeblach najwyższego autorytetu nawet głoszenia Prawdy i odstąpił od własnej Tradycji.

Różnica między ewangelikami a katolikami jest taka, że ewangelicy wyśmiewają z katolików którzy chodzą do spowiedzi. Bóg się nie da z siebie naśmiewać. (Flp 2, 12) Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem.

Na temat liturgii jest też różnica ale poruszam co myślą wierni ewangelicy.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2009, 17:53:01 pm wysłana przez Baltazar » Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2494


« Odpowiedz #243 dnia: Lipiec 07, 2009, 11:25:35 am »


Bowiem w czasach reformacji jasnym było kto jest w Kościele kto zaś nie.

A ja myslalem, ze miedzy innymi po to wprowadzono ujednolicenie liturgii i mszalu, aby bylo wiadomo w koncu kto jest katolikiem a kto protestantem.
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #244 dnia: Lipiec 07, 2009, 13:14:18 pm »


Bowiem w czasach reformacji jasnym było kto jest w Kościele kto zaś nie.

A ja myslalem, ze miedzy innymi po to wprowadzono ujednolicenie liturgii i mszalu, aby bylo wiadomo w koncu kto jest katolikiem a kto protestantem.

Wiadomo było to odrazu, bowiem antypapieskie wystąpienia protestantów były głoszone wprost i wszędzie także ich antykatolicyzm przybierał radykalne formy. Reformy Soboru Trydenckiego były odpowiedzią wzmocnienia Kościoła wobec heretyckiej zawieruchy, Jego skonsolidowaniem do Walki Duchowej, zaś kwestie tego kto był a kto nie protestantem były raczej oczywiste.
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #245 dnia: Lipiec 27, 2009, 08:59:22 am »

Wyznania egzorcysty O.Candido.

Cytuj
Pewnego dnia zapytałem trzynastoletnią dziewczynkę:
"Jak wyglądają związki między dwoma nieprzyjaciółmi, którzy w ciągu życia nienawidzili się śmiertelnie. Obaj dostali się do piekła i muszą przebywać razem przez całą wieczność?" Oto jej odpowiedź: "Jakiś ty niemądry! Tam każdy jest zamknięty w sobie i dręczony przez własne wyrzuty sumienia. Nie utrzymuje się związków z kimkolwiek; każdy jest całkowicie osamotniony, aby mógł rozpaczliwie opłakiwać zło, jakiego się dopuszczał. To przypomina cmentarz".

Sedewakantyści nie uznają papieża, to jesteście nieprzyjaciółmi. Czy sedewakantystom może grozić na siebie potępieniem ? Chciałbym zapytać forowiczów co o tym myślicie.
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Kamil
aktywista
*****
Wiadomości: 1368


« Odpowiedz #246 dnia: Lipiec 27, 2009, 16:28:59 pm »

Wyznania egzorcysty O.Candido.

Cytuj
Pewnego dnia zapytałem trzynastoletnią dziewczynkę:
"Jak wyglądają związki między dwoma nieprzyjaciółmi, którzy w ciągu życia nienawidzili się śmiertelnie. Obaj dostali się do piekła i muszą przebywać razem przez całą wieczność?" Oto jej odpowiedź: "Jakiś ty niemądry! Tam każdy jest zamknięty w sobie i dręczony przez własne wyrzuty sumienia. Nie utrzymuje się związków z kimkolwiek; każdy jest całkowicie osamotniony, aby mógł rozpaczliwie opłakiwać zło, jakiego się dopuszczał. To przypomina cmentarz".

Sedewakantyści nie uznają papieża, to jesteście nieprzyjaciółmi. Czy sedewakantystom może grozić na siebie potępieniem ? Chciałbym zapytać forowiczów co o tym myślicie.
Mógłby Pan jaśniej sformułować o co chodzi? Może jestem zbyt zmęczony, ale nie do końca rozumiem, w szczególności związek cytatu z Pana pytaniem...
Zapisane
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #247 dnia: Lipiec 27, 2009, 16:50:13 pm »

Moje pytanie jest trochę drażliwe. Nie wiem ile wiernych ma x. Trytek kiedy odprawia msze św. Co to za ksiądz który zerwał więź z bractwem św. Piusa X ?
Prawdziwy ksiądz powinien dbać o dobro wiernych a nie być sedewakantystą. To jest zbyt egoistyczne.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2009, 16:54:33 pm wysłana przez Baltazar » Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Jacek
Gość
« Odpowiedz #248 dnia: Sierpień 03, 2009, 08:43:24 am »

„Si quis ergo dixerit, non esse ex ipsius Christi Domini institutione seu iure divino, ut beatus Petrus in primatu super universam Ecclesiam habeat perpetuos succesores (…): anatema sit”.

„Jeżeliby tedy kto powiedział, że nie polega to na ustanowieniu samego Chrystusa Pana czyli na prawie Boskim, żeby św. Piotr w naczelnej władzy nad całym Kościołem miał zawsze następców (…), niechaj będzie wyklęty”.

Sobór Watykański, sess. IV, Cst. de Ecclesia, cap. 2.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #249 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:23:22 am »

Znaczy, że kardynałowie podczas konklawe są wyklęci?
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Jacek
Gość
« Odpowiedz #250 dnia: Sierpień 04, 2009, 08:44:39 am »

Znaczy, że kardynałowie podczas konklawe są wyklęci?

Tylko wówczas jeśli będzie Pan w stanie to poprawnie uzasadnić.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #251 dnia: Sierpień 04, 2009, 14:24:38 pm »

„Jeżeliby tedy kto powiedział, że nie polega to na ustanowieniu samego Chrystusa Pana czyli na prawie Boskim, żeby św. Piotr w naczelnej władzy nad całym Kościołem miał zawsze następców (…), niechaj będzie wyklęty”.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #252 dnia: Styczeń 08, 2010, 20:10:50 pm »

Zmieniłem zdanie kiedy przeczytałem wywiad z księdzem Josephem Bisigiem. Wcale się nie dziwię, że ks. Trytek jest sedewakantystą.   

W odpowiedzi Lefebvre przysłał mi półtorastronicowy, ręcznie napisany list. Przez pół strony przyznawał mi rację, zgadzając się z moimi argumentami, iż akt wyświęcenia biskupa bez mandatu papieskiego oznaczałby zerwanie z Rzymem, tym niemniej w pewnym momencie tego listu pojawiło się jedno „ale” i po tym „ale” padło zdanie bardzo drastyczne, „ale Ksiądz w swej argumentacji przeoczył, że ten Papież nie jest katolicki”.

Jaki jest stosunek Bractwa Św. Piotra do Soboru Watykańskiego II i do takich jego dokumentów jak „Deklaracja o wolności religijnej”? Pytam dlatego, że przeczytaliśmy dzisiaj w internecie tekst sygnowany przez „Tradycyjny Katolicyzm na Górnym Śląsku”. Jedno ze zdań tam zawartych brzmi: „Odrzucamy absurdalne zasady wolności wyznania i sumienia, bezwyznaniowość państwa, wolność prasy oraz inne produkty liberalizmu”. Czy pod takim twierdzeniem mogłoby się podpisać Wasze Bractwo? Nie wiem właściwie, którym tradycjonalistom mam go przypisać, lefebvrystom czy Bractwu Św. Piotra?

Nie jesteśmy członkami tego ruchu czy środowiska, nie mamy z nim nic wspólnego. Nie przepadam w ogóle za słowem „tradycjonaliści”, jak się zwykło określać katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii. Nie uważam się za tradycjonalistę, jestem po prostu katolikiem. Lepsze chyba byłoby tutaj określenie „katolicy konserwatywni”, aczkolwiek też nie do końca, ponieważ słowo to posiada wydźwięk bardziej polityczny, a jeśli już zastosować go na płaszczyźnie religijnej, to jest rzeczą jasną, iż każdy prawdziwy katolik, zobowiązany trzymać się niezmiennych prawd wiary, musi być konserwatywny. W takim wypadku użycie słowa „konserwatywny” jawiłoby się jako jakieś niepotrzebne dublowanie. Tradycjonalizm zaś to herezja potępiona w XIX wieku.


Czy nie przewiduje Ksiądz takiej sytuacji, że podobnie jak arcybiskup Marcel Lefebvre stwierdzicie, iż Papież nie jest katolicki?

Już raz w moim życiu otarłem się o schizmę i wydaje mi się, że jestem już na nią zaszczepiony, odporny. To w ogóle nie wchodzi w rachubę. Patrząc już tylko od strony czysto praktycznej, nie istnieje takie niebezpieczeństwo, gdyż nie ma u nas, w Bractwie, żadnego biskupa. Natomiast najpiękniejszy koniec, jaki mógłbym sobie wyobrazić dla Bractwa Św. Piotra, to powrót Bractwa Św. Piusa X na łono Kościoła i wzajemne, braterskie pojednanie.

http://mateusz.pl/goscie/wdrodze/nr305/305-05-t-nie.htm
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #253 dnia: Styczeń 08, 2010, 20:30:38 pm »

No, ks. Bisig zapisal lepsze karty od tego wywiadu w swej posludze kaplanskiej.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Strony: 1 ... 15 16 [17] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Rafał Trytek idzie na wojnę z Watykanem « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!