Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:39:00 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj
Autor Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny  (Przeczytany 14610 razy)
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #15 dnia: Czerwiec 24, 2014, 06:31:13 am »

No ja znam mnóstwo kobiet, dziewcząt, które otwarcie mówią że jak facet nie ma super bryki i minimum 3-4 tys. miesięcznie to niech spada na drzewo. Oczywiście mówię tu o kobietach atrakcyjnych wizualnie i niekoniecznie pustych. Po prostu chcą mieć zapewniony spokojny byt przy okazji same pracując.
Z innej beczki nie chcą się już umawiać z kolesiami w rurkach tylko z normalnymi gościami.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 863

« Odpowiedz #16 dnia: Czerwiec 24, 2014, 07:59:11 am »

Panowie, o kobietach wam się rozgadało.   :) Otwórzcie jakiś nowy wątek "Katolicka żona/mąż" to może i ja podzielę się doświadczeniem
w tej materii po 43 latach małżeństwa.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 863

« Odpowiedz #17 dnia: Czerwiec 24, 2014, 10:15:37 am »

No dobrze. To może o małżeństwie porozmawiamy (tym katolickim, ma się rozumieć).

Zacznę na wesoło. Spotyka się dwóch starszych panów i taki dialog ma miejsce;

- Wiesz Zbigniewie, żenię się.
- Ty? W twoim wieku? Po co ci to?
- Wiesz, zawsze jakaś opieka na starość i samotność. A gdy umrę to zawsze tak miło kiedy żona zamknie mi oczy.
- Człowieku, ja miałem trzy żony i każda z nich mi oczy otwierała.


Mnie też oczy się otworzyły, ale zbyt późno.  :)
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #18 dnia: Czerwiec 24, 2014, 10:38:13 am »

Czytam to i nie wiem czy się śmiać czy płakać. 

Wiec tak ponieważ watek ma tytuł neokatechumenalny wypowiem się jako ekspert.

1. Tak w DN jest dużo dziewczyn <cześć ładnych> które szukają męża.

2. Promowany jest patriarchalny model rodziny, w praniu to wychodzi rożnie.

3.Odniosę się do posta poniżej . TAK  Można w dzisiejszych czasach utrzymać wielodzietną rodzinę z jednej pensji na godnym poziomie< wczasy co roku z cała rodziną,  w sklepie nie zastanawia się czy stać mnie na ten produkt spożywczy itp itd>. Wiem jednak że zawdzięczam to Bogu :)


Ja rozumiem, co to znaczy. W neo panuje przekonanie, że jeżeli jest sobie dziewczyna i chłopak i mają się ku sobie i mają odpowiedni wiek, to ślub powinien odbyć się jak najszybciej, niezależnie od tego, czy przyszli małżonkowie mają gdzie mieszkać, mają pracę, mają za co utrzymać swoją przyszłą rodzinę, mają jakiekolwiek perspektywy do opieki i godnego wychowania potomstwa. Standard jest odwrotny - "nie macie mieszkania? Przecież można zaczepić się u rodziców, a może ktoś z braci wam pomoże, na pewno Pan Bóg rozwiąże ten problem; nie macie pracy? a rodzice wam nie mogą pomóc finansowo?; rodzice was nie zostawią; nie musicie opiekować się dziećmi cały czas, przecież we wspólnocie jest tyle braci i sióstr, zajmą się waszymi dziećmi i ich wychowaniem, kiedy będziecie w pracy".

Znam wiele z takich rodzin, zwłaszcza tyczy się to młodych małżeństw w neo: co roku kolejne dziecko, życie matek z kolejnym porodem coraz bardziej zagrożone, mieszkanie gdzie się da, pleśnie i grzyby na ścianach, bo na lepsze warunki nie ma pieniędzy, ojcowie pracujący pod ogromnym stresem, często po udarach.

A bajki o tym, że to mężczyzna powinien sam pracować, zarobić tyle, żeby utrzymać siebie, żonę i gromadkę dzieci, a żona niech w domu robi - proszę, litości. Jak jest ktoś na tyle mocny, albo nigdy nie poznał, co to znaczy bać się o kolejny dzień, to może sobie tak żyć. Może niektóre kobiety potrzebują takiego "Rambo", ale jest sporo takich, które "Rambo" wolą obejrzeć w telewizji, a na co dzień potrzebują dobrego męża i ojca bez ciągotek do "sportów ekstremalnych".

4. Nikt mi nie wmów ze standard -  żyjcie razem, mieszkajcie razem, doróbcie się <  cokolwiek i ilekolwiek by to nie znaczyło> a dopiero potem ślub i dzieci jest lepszy od tego co jest promowane w DN.

5. Cóż koledzy exneoni biadolą a mi w tym temacie bliższe jest podejście tradycyjne.

6. Cóż małżeństwo to taka mała droga krzyżowa ale zawsze lepiej nieść ten krzyż codzienności  we dwoje niż samemu.
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #19 dnia: Czerwiec 24, 2014, 11:41:46 am »


A skąd Pan to wie? Spadają Panu z nieba pieniądze regularnie o określonej godzinie raz w miesiącu? Czy tygodniowo?

Z doświadczenia, przelew ostatniego dnia miesiąca.


A pozytywów już Pan nie widzi, prawda? Nie zna Pan małżeństw, które prawie się nie kłócą, albo dyskutują ze sobą w pokoju i z rozwagą?

Gdybym nie widział to bym się nie żenił. Znam takie, są w trakcie rozwodu.
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
uscian
adept
*
Wiadomości: 8

« Odpowiedz #20 dnia: Czerwiec 24, 2014, 13:18:34 pm »

Panowie, warto posłuchać tradycyjnego kapłana, który mówi o katolickiej rodzinie, może się niektórym przeczyszczą uszy z 'posoborowego miodu'.

Wybieramy kazanie na Święto Najświętszej Rodziny (inne także zdecydowanie polecam - szczególnie ostatnie na Św. Antoniego)

http://bialystok.tradycjakatolicka.pl/ambona/

Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #21 dnia: Czerwiec 24, 2014, 14:11:33 pm »


I na przelewie jest napisane, że pieniądze wysłano z Nieba?

Jest Pan nad wyraz zabawny.


Porażająca logika. Jak się nie kłócą i nie robią burd - na pewno się rozwiodą. Czy to obowiązuje w Pana sekcie?

Spytał się pan czy znam to odpowiedziałem. Jakie wnioski pan z tego wyciąga to już dowód na pana logikę.

Przytoczę panu mała anegdotę.

Pewna kobieta z wiadomej sekty powiedziała: że ona ma już 60 lat małżeństwa i nigdy z mężem się nie kłóciła.
 Na to mój syn spytał się tato czy ona ma sklerozę?
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #22 dnia: Czerwiec 24, 2014, 16:08:04 pm »

TAK  Można w dzisiejszych czasach utrzymać wielodzietną rodzinę z jednej pensji na godnym poziomie< wczasy co roku z cała rodziną,  w sklepie nie zastanawia się czy stać mnie na ten produkt spożywczy itp itd>. Wiem jednak że zawdzięczam to Bogu :)
A skąd Pan to wie? Spadają Panu z nieba pieniądze regularnie o określonej godzinie raz w miesiącu? Czy tygodniowo?
Cytuj
A zna Pan jakąkolwiek łaskę, która nie pochodziła by (przynajmniej pośrednio) od Boga?
ad "złoty środek" - proponuje Panu pójść z jehowitami na kompromis - oni "jeden" my "Trójca". "Dwójca" będzie złotym środkiem - c'nie?
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #23 dnia: Czerwiec 24, 2014, 16:31:43 pm »

Powszechnie wiadomo, że pieniądz nie bierze się z pracy, tylko to magiczny papierek, który spada z Nieba. Nie ma tu znaczenia, czy człowiek bardziej się postara, zwalczy swoje lenistwo(oczywiście, jak najbardziej przy pomocy łask Bożych) i wykorzystując rozum dany mu od Pana Boga, forsa sama leci, bo przecież "uczynki są pogańskie, a łaska to prawo człowieka"
A nie wie Pan, że z takimi samymi kwalifikacjami można pracować za 1000 - jak i za 10000zł?

Bez komentarza. Nie zniżę się, by odnosić się do tak obrzydliwej manipulacji.
Jakiej manipulacji? Po prostu nienawidzę pojęcia "złoty środek". O ile w jakiejść części życia miewa to zastosowanie, to w większości przypadków związanych z wiarą - nie. "Obyś był zimny albo gorący" - to potępienie przez Chrystusa "złotego środka" właśnie.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Caivs
uczestnik
***
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #24 dnia: Czerwiec 24, 2014, 17:35:47 pm »

Panowie, warto posłuchać tradycyjnego kapłana, który mówi o katolickiej rodzinie, może się niektórym przeczyszczą uszy z 'posoborowego miodu'.

Wybieramy kazanie na Święto Najświętszej Rodziny (inne także zdecydowanie polecam - szczególnie ostatnie na Św. Antoniego)

http://bialystok.tradycjakatolicka.pl/ambona/

Wysłuchałem i też polecam. Pięknie, prosto, dobitnie i precyzyjnie, bez żadnego "tak, ale..." Panu Bogu dziękować za takich kapłanów.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #25 dnia: Czerwiec 24, 2014, 22:05:41 pm »

A nie wie Pan, że z takimi samymi kwalifikacjami można pracować za 1000 - jak i za 10000zł?
Ja to wiem, jednak liczenie na załapanie się na nieuczciwą synekurę(de facto kosztem pracy innych) ciężko nazwać proszeniem o łaskę. Chyba, że ktoś modli się do diabła.
W III RP są realia takie, jakie są, nie oszukujmy się. Można się wybić ciężką pracą i zdolnościami(które w normalnym kraju zrobiłyby z człowieka milionera, a w iiirp taki wybitny człowiek wyciągnie może 10 tys. na miesiąc i to zjadając własne zęby). Można też dostać wysoko płatny stołek w ogóle się nie starając, ale to nie ma nic wspólnego z Bożą Łaską czy sprawiedliwością.
Widzi Pan - straciłem pracą, w tym samym miesiącu rozmowa - na której rekruter z rozbrajającą szczerością powiedział, że cieszy się, że przyszedłem, bo inni kandydaci nie potrafili 10% tego co ja - czyli się nie nadawali. Ergo jak zapytali o wynagrodzenie - to nieco podwyższyłem ;) Nie byłem bezrobotnym dłużej niż miesiąc- przy mocno ograniczonych rezerwach. Pan Bóg wie co robi lepiej niż my...

"Złotego środka" nie stosuję w sprawach moralnych, w ogóle go zresztą nie stosuję. Jednak tutaj mieliśmy podane dwa skrajne podejścia i zarówno jedno, jak i drugie było niewłaściwe, zachowanie umiaru między nimi wydaje się być jak najbardziej rozsądne. Jak Pan tego nie rozumie(myślę, że Pan b. dobrze  rozumie; wyczuwam jakąś chorą zmasowaną nagonkę i prowokację wobec mojej osoby), to już nie mój problem.
Dostaje piany na samo wyrażenie "złoty środek" po prostu.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #26 dnia: Czerwiec 25, 2014, 07:07:18 am »

Panie Tkiller.
Ma Pan jakiś super patent jak utrzymać za 1500 zł rodzinę z niepracującą żoną i 3-4 dzieci, gdzie stać na wszystko w sklepie i na wczasy raz w roku? Dodam że z tych 1500 zł 1000 zł idzie na mieszkanie. Chętnie się dowiem.
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #27 dnia: Czerwiec 25, 2014, 09:36:00 am »

Proponuję okrasić to odpowiednią porcją modlitwy z wiarą i na pewno się da.
Wie pan wtedy tym wszystkim jest chleb i margaryna, makaron i inne tanie produkty a dzieci i rodzina jadą np na wczasy do babci?
Zacytuje panu wypowiedź z tego wątku.

A nie wie Pan, że z takimi samymi kwalifikacjami można pracować za 1000 - jak i za 10000zł? 





Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #28 dnia: Czerwiec 25, 2014, 11:03:43 am »

Pozwolę się z Panem nie zgodzić. Od samej modlitwy pensja nie wzrasta.
Co to za wakacje np jak dziadkowie mieszkają w tym samym bloku, tej samej wsi?
Margaryna makaron to jest wegetacja a nie normalne życie. Potem przychodzi szkoła i też wydatki. Pisze Pan głupoty.
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #29 dnia: Czerwiec 25, 2014, 11:30:57 am »

Słyszał pan o Ora et labora i to własne w tej kolejności. Ja mam własne doświadczenie że wzrasta.
Zawsze jest jakaś rodzina, po za tym znam ludzi którzy mają pieniądze a nie wyjeżdżają na wczas bo np.: pracują. Wczasy to przywilej a nie koniecznośc 
Dla jednych to wegetacja dla drugich normalne życie. Ogólnie małżeństwo dzieci to cała masa  wydatków i problemów , ekonomicznie i po ludzku ciężko to wszystko zbilansować.
Reasumując da się żyć mając kilkoro dzieci otrzymując 1500 zł . Znam osoby które żyją z mniejszym dochodem  na rodzinę. 
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!