Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 02:36:55 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 7 Drukuj
Autor Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny  (Przeczytany 14608 razy)
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3104


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« dnia: Czerwiec 21, 2014, 20:44:47 pm »

Na zdjęciach z poprzedniej strony = ładne dziewczyny.

Podwątek wydzielony z wątku http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,3012.msg187466.html#msg187466

   ---  Moderacja
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2014, 08:30:43 am wysłana przez Bartek » Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3104


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #1 dnia: Czerwiec 23, 2014, 15:05:38 pm »

Na zdjęciach z poprzedniej strony = ładne dziewczyny.
Wiem coś o tym, proszę Pana. ;)
Proszę coś więcej! :)

Np pierwsza z lewej: http://www.swmikolaj.org/images/stories/wspolnoty/Neokatechumenat/ewang2014/1-4.05.2014/img_01.jpg
Dwie na przedzie http://www.swmikolaj.org/images/stories/wspolnoty/Neokatechumenat/ewang2014/4-25.05.2014/img_22.JPG
Pierwsza z prawej http://www.swmikolaj.org/images/stories/wspolnoty/Neokatechumenat/ewang2014/2-11.05.2014/img_11.JPG aż miło że brak obrączki :)

Oni pozwalają nosić dziewczetom spodnie? http://www.swmikolaj.org/images/stories/wspolnoty/Neokatechumenat/Pascha2014/IMG_003.jpg
Te trzy blondynki - co one tam robią?! http://www.swmikolaj.org/images/stories/wspolnoty/Neokatechumenat/Pascha2014/IMG_061.jpg

A czemu tyle o babach? Bo człowiek chodzi od wielu lat na trydent, poznał kolegów, ma równych kumpli, do bitki i wypitki, tańca i różańca, ale kobit ni ma. Na Karolkowej są słownie TRZY panny w wieku odpowiednim.
Jak żyć, panie Wirtz?
Wszystkieś pozabierał!
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #2 dnia: Czerwiec 23, 2014, 16:53:40 pm »

Problem braku młodych kobiet jest widoczny wszędzie w tradi-środowiskach. Jakoś dziewczyny się nie garną.

W mojej parafii dwóch facetów rozwiązało ten problem znajdując sobie chińskie żony, które nawrócili na katolicyzm. Jeszcze inny znalazł sobie Ukrainkę, a kolejny Filipinkę.

A takie szare myszki wytresowane do spełniania woli męża to nie dość , że żadne wyzwanie, to jeszcze udręka na dłuższą metę.

Ależ dlaczego to ma być udręka, Panie Pięknowłosy? Czyż mężczyzni o takich nie marzą?  :)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3104


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #3 dnia: Czerwiec 23, 2014, 17:10:05 pm »

Doprawdy, Panie Kefaszu? A ja tu liczyłem, że jak zacznę chodzić na Tridentinę, poznam lokalnych tradsów, to i jakieś dziewczęta się pokażą(córki tych obeznanych z dokumentami Kościoła poważnych ojców :D).
Dopiero rosną. Za jakieś dziesięć lat będą gotowe ;)

Żonę to akurat tam trochę łatwiej poznać, bo i Panie w większości chętne do zamążpójścia(marzą, by wzorem swoich rodziców i starszego rodzeństwa z neosekty  wziąć ślub w jak najmłodszym wieku bez środków do życia i rodzić dzieci jedno po drugim).
Challenge Accepted ;)

Jeżeli partnerka przesiąknięta sekciarską nauką Panu nie przeszkadza, to zapraszam na katechezy. ;D
Mnie przesiąknięta partnerka nie przeszkadza. Mnie przeszkadzają katechezy.

Ach, powiem Panu, że od zawsze marzyłem o takiej świadomej Tradycji dziewczynie z charakterem, dzięki której wręcz mógłbym Tradycję lepiej poznać.

Takie to tylko w Erze. Zresztą te które są i tak są cięgiem "oblężone" i co roku trzecia część z nich za mąż wychodzi. Popyt wielki, podaży mało!

A takie szare myszki wytresowane do spełniania woli męża to nie dość , że żadne wyzwanie, to jeszcze udręka na dłuższą metę. A i z tym przymiotem różnie bywa.
Kobieta to zawsze wyzwanie i udręka...

A te blondynki to w większości farbowane - muszę Pana zasmucić.  :D
Chyba nie wszystkie i nie całkiem ;D
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #4 dnia: Czerwiec 23, 2014, 17:23:43 pm »

Co się dziwić, skoro w ten sposób się tam reklamuje małżeństwo i mówi się o tym wprost na ceremoniach ślubnych - że to udręka, koszmar, straszny krzyż, ksiądz mówi, że bardzo współczuje nowożeńcom na ich własnym ślubie i nie jest to żart.

Małżeństwo jako krzyż skojarzyło mi się z tą rzeźbą z innego wątku:
http://www.sculpturebytps.com/miniature-sculptures/christian-collection/small-religious-statues-theology-of-the-body-cross/
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Drobny
bywalec
**
Wiadomości: 94


« Odpowiedz #5 dnia: Czerwiec 23, 2014, 17:51:41 pm »

Proszę nie przesadzać, że wszędzie jest tak źle z liczbą młodych kobiet, toć np. w takim miejscu przy którym jest liceum jest ich sporo.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #6 dnia: Czerwiec 23, 2014, 19:04:56 pm »

Chciałbym mieć dzieci, ale nie chcę mieć dodatkowo dużego dziecka na utrzymaniu, w dodatku chorobliwie nastawionego na rozród.
[...]
To naprawdę wyjątkowa patologia i wolałbym skończyć jako stary kawaler niż być w neomałżeństwie.

Coż, pewnie faktycznie lepiej zostać starym kawalerem z takimi poglądami. Bowiem w zasadzie każda kobieta jest "chorobliwe nastawiona na rozród", jak Pan to dość wulgarnie ujął (choć nie każda się do tego przyznaje).

Ale jeszcze zaintrygowało mnie zdanie " wziąć ślub w jak najmłodszym wieku bez środków do życia i rodzić dzieci jedno po drugim". Nie bardzo rozumiem - bo co ma "wziąć ślub w jak najmłodzym wieku" (co w 100% popieram) z "bez środkow do życia"? Przecież to mężczyzna ma zapewnić środki do życia - a to znaczy Pan. Albo jest Pan gotów wziąć na siebie odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, albo nie. Jeżeli nie, to jest to  Pański problem, a nie potencjalnej kandydatki.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #7 dnia: Czerwiec 23, 2014, 19:13:35 pm »

Najmocniej przepraszam, zapomniałem, iż Szanownego Pana poziom intelektualny jest barierą nie do pokonania, jeśli chodzi o prowadzenie sensownej rozmowy z Panem. Jestem zmuszony zakończyć tę wymianę zdań, a z takim charakterem nie wróżę Panu poznania normalnej kobiety w przyszłości bliższej lub  dalszej.

Dziękuję, nie trzeba wróżyć, jestem żonaty od bardzo dawna, i nawet Pana zaskoczę: moja żona jest całkowicie normalną kobietą :).

Dalej nie rozumiem co to znaczy owo "bez środków do życia", czemu nie chce Pan wyjaśnić? Przecież to chrześcijańska cnota cierpliwie tłumaczyć ludziom o niskim poziomie intelektualnym, takim jak ja - czyż nie? Będzie Pan miał dobry uczynek, że nie wzgardził Pan głupszym od siebie.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
marekkoc
aktywista
*****
Wiadomości: 918

« Odpowiedz #8 dnia: Czerwiec 23, 2014, 19:19:17 pm »

a co to ma do "Neokatechumenatu"? bo wchodzę na wątek a tu jakieś inne wątki...
Zapisane
"wszystko badajcie, zachowujcie  to, co dobre, od wszelkiego zła się powstrzymujcie" (1Tes 5:21 BT)
Pedro
uczestnik
***
Wiadomości: 218


« Odpowiedz #9 dnia: Czerwiec 23, 2014, 20:15:29 pm »

Dalej nie rozumiem co to znaczy owo "bez środków do życia", czemu nie chce Pan wyjaśnić?

Ja rozumiem, co to znaczy. W neo panuje przekonanie, że jeżeli jest sobie dziewczyna i chłopak i mają się ku sobie i mają odpowiedni wiek, to ślub powinien odbyć się jak najszybciej, niezależnie od tego, czy przyszli małżonkowie mają gdzie mieszkać, mają pracę, mają za co utrzymać swoją przyszłą rodzinę, mają jakiekolwiek perspektywy do opieki i godnego wychowania potomstwa. Standard jest odwrotny - "nie macie mieszkania? Przecież można zaczepić się u rodziców, a może ktoś z braci wam pomoże, na pewno Pan Bóg rozwiąże ten problem; nie macie pracy? a rodzice wam nie mogą pomóc finansowo?; rodzice was nie zostawią; nie musicie opiekować się dziećmi cały czas, przecież we wspólnocie jest tyle braci i sióstr, zajmą się waszymi dziećmi i ich wychowaniem, kiedy będziecie w pracy".

Znam wiele z takich rodzin, zwłaszcza tyczy się to młodych małżeństw w neo: co roku kolejne dziecko, życie matek z kolejnym porodem coraz bardziej zagrożone, mieszkanie gdzie się da, pleśnie i grzyby na ścianach, bo na lepsze warunki nie ma pieniędzy, ojcowie pracujący pod ogromnym stresem, często po udarach.

A bajki o tym, że to mężczyzna powinien sam pracować, zarobić tyle, żeby utrzymać siebie, żonę i gromadkę dzieci, a żona niech w domu robi - proszę, litości. Jak jest ktoś na tyle mocny, albo nigdy nie poznał, co to znaczy bać się o kolejny dzień, to może sobie tak żyć. Może niektóre kobiety potrzebują takiego "Rambo", ale jest sporo takich, które "Rambo" wolą obejrzeć w telewizji, a na co dzień potrzebują dobrego męża i ojca bez ciągotek do "sportów ekstremalnych".
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #10 dnia: Czerwiec 23, 2014, 21:36:26 pm »

Panie Pedro. 100 % racji. Utrzymanie rodzinyw Polsce zaczyna graniczyć z cudem.
Zapisane
Pedro
uczestnik
***
Wiadomości: 218


« Odpowiedz #11 dnia: Czerwiec 23, 2014, 21:58:54 pm »

Na koniec interesujący obrazek:

Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7011

« Odpowiedz #12 dnia: Czerwiec 23, 2014, 23:58:28 pm »

(...)  Do takich 'mędrców" dorzuciłbym popularnego ks. Kostrzewę. (...)

Czy chodzi tu o ks. Sławomira Kostrzewę tego od "duchaczy" czyli Odnowa?
Zapisane
superfluus
rezydent
****
Wiadomości: 428

« Odpowiedz #13 dnia: Czerwiec 24, 2014, 00:06:31 am »

Poza tym współczesne młode kobiety (panny na wydaniu) często nie życzą sobie bycia zależną (także finansowo) od męża. Mam kilka koleżanek, które nie wyszły za mąż, póki się życiowo nie "ustawiły". Kiedyś było to raczej domeną mężczyzn - taki macho miał już "coś w życiu mieć", kiedy startował do panny. Teraz nie rzadko się zdarza, że w danym związku kobieta zarabia więcej niż facet (albo tylko ona pracuje, bo np. mężczyzna nie może znależć pracy, albo wziął urlop "tacierzyński").
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2014, 00:08:51 am wysłana przez superfluus » Zapisane
Caivs
uczestnik
***
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #14 dnia: Czerwiec 24, 2014, 00:52:08 am »

Wątek rozlazł się całkiem, ale w związku z tym, że kilku panów podało swój ideał mężczyzny, wypada, aby wypowiedziała się też jakaś pani.
Może na początek ta: http://www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat - podwątek matrymonialny « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!