Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwiec 22, 2018, 03:27:09 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
204962 wiadomości w 5892 wątkach, wysłana przez 1453 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Gwizdek86
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Cuda - są czy ich nie ma?
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] Drukuj
Autor Wątek: Cuda - są czy ich nie ma?  (Przeczytany 3184 razy)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4690


« Odpowiedz #30 dnia: Kwiecień 25, 2017, 18:53:28 pm »


For the Hindu, the events of the Rgveda are nowhere and dateless, and the Krishna Lîlâ ‘not an historical event’; and the reliance of Christianity upon supposedly historical ‘facts’ seems to be its greatest weakness.

(Ananda K. Coomaraswamy, tatełe późniejszego księdza)

Ma Pan widzę rozległe zainteresowania...:)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2247

« Odpowiedz #31 dnia: Kwiecień 25, 2017, 19:01:00 pm »

@ P. Tato
Rzeczywiście. To było chyba m. in. w wywodach kard. Kaspera przed pierwszym synodem o rodzinie.

Co do kpiącego uśmiechania się - zdarza się, że uśmiechamy się kpiąco tyle, że powinniśmy być świadomi, że to nie wystarczy, zależy to od poziomu reprezentowanego przez drugą stronę. Sam kpiący uśmiech może być jedynie "mechanizmem obronnym" przy poważniejszym przeciwniku, przy słabszym z dodatkiem jakiegoś komentatrza może być nokautem.
Wydaje mi się, że ateistyczno-agnostyczna polemika również ma pewną słabość, a przynajmniej wiele jej nurtów - nierzadko im się miesza katolicyzm z protestantyzmem, wiara w Pismo Święte z solascripturyzmem, dogmaty z twierdzeniami które nie są dogmatami itd. I to zdarza się np. u tych lewicowych dziennikarzy, którzy występują jako specjaliści od tematyki kościelnej.
Niewykluczone, że też nam to się zdarza czy to w polemice z Islamem (tutaj czasem nawet ja widzę czasem nierzetelność) czy z dżenderem czy z czymś innym, o czym wiemy, że jest niedobre, ale nie znamy tego dogłębnie.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 988

« Odpowiedz #32 dnia: Kwiecień 25, 2017, 23:29:37 pm »

Cytuj
Ma Pan widzę rozległe zainteresowania...:)

W dzisiejszych czasach nigdy nie wiadomo, czy ktoś ma rozległe zainteresowania, czy tylko wpisał coś w Google i szpanuje  ;D
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2576


« Odpowiedz #33 dnia: Kwiecień 26, 2017, 01:10:03 am »

Ale, ale rzecz można pogłębić. Pytanie brzmi: dlaczego uśmiecha się pan kpiąco? Czy z takich samych powodów jak ów Hindus przywołany przez dr Coomaraswamy?

Z powodów takich, że im jestem starszy, tym mniej mnie to jakoś obchodzi. Np. pytanie "czy to fizycznie możliwe, że Noe zmieścił przedstawicieli wszystkich gatunków w swojej arce?"   nie wywołuje we mnie żadnej specjalnej reakcji - w zasadzie tylko wzruszenie ramion. Zupełnie przestaje mnie obchodzić naukowe udowodnienie lub zaprzeczenie możliwości takiego zdarzenia. Rozumie Pan, totalny i zupełny brak zainteresowania i obojętność, taka sama  jaką czuje np.  zbieracz monet w stosunku do kolekcjonerów etykietek od zapałek. :)

Czyżbym nieświadomie stawał się Hindusem? :)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
donbor
uczestnik
***
Wiadomości: 170


Domine, non sum dignus.

« Odpowiedz #34 dnia: Marzec 12, 2018, 02:10:57 am »

Szanowni Państwo, może w temacie niniejszego wątku, a może zupełnie innego.
Jeśli Państwo chcecie, posłuchajcie.

Niedawno urodził mi się drugi syn, czwarte dziecko.
Ma na imię Bruno. Dlaczego?
Pewnego letniego dnia, gdy żona zaczęła mieć wątpliwość, czy jest w ciąży, przed pracą udała się na Mszę do kościoła Najświętszego Zbawiciela. Po prostu pracuje niedaleko. Akurat było wspomnienie świętego Brunona. Żona zdecydowała, że jeśli okaże się, że jest w ciąży i urodzi się chłopak, to będzie Bruno.
8 marca na wizycie u ginekologa nic nie zapowiadało możliwych problemów ani zbliżającego się porodu. Poród zaczął się kilkanaście godzin później i zaczęły się też komplikacje. Było naprawdę niebezpiecznie. Szczęśliwie syn urodził się cały i zdrów. Gdyby urodził się 2-3 dni później, a na taki termin wiele wskazywało, mogło być bardzo źle.
Syn urodził się w piątek 9 marca. Kilka lat wcześniej ;) , też w piątek, też 9 marca, urodziła się moja żona.
Zaczęliśmy sprawdzać, który święty Brunon ma być patronem malucha (z Kwerfurtu, z Kolonii, a może Kartuz).
Święty Brunon z Kwerfurtu, którego wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 12 lipca, śmierć męczeńską poniósł 14 lutego lub 9 marca.
Ot, takie zbieżności dat :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 12, 2018, 02:12:37 am wysłana przez donbor » Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2576


« Odpowiedz #35 dnia: Marzec 12, 2018, 02:45:09 am »

Gratulacje. Bruno to bardzo ładne imię.

Miałem trochę podobną historię z synem: wymyśliliśmy dla niego imię na wiele miesięcy przed urodzeniem nie wiedząc nawet kiedy przypada wspomnienie patrona. Dopiero parę dni po urodzeniu syna zorientowałem się, że urodził się dokładnie w swoje imieniny  :)

Kto wie, może takie zdarzenia to nie są przypadki? W każdym razie, załączam życzenia zdrowia dla dziecka i małżonki - Sancte Bruno, custodi eos.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1630


« Odpowiedz #36 dnia: Marzec 12, 2018, 21:28:31 pm »

Najserdeczniejsze gratulacje i życzenia.

A propo cudów i ciąż.
Pierwszy jest taki, że według opinii lekarza sprzed 7 lat (ponoć bardzo dobrego) - nigdy nie będziemy mieli dzieci; mamy to potwierdzić w klinice ale dzieci nie będzie (mój spowiednik skwitował to - "co on tam wie, IDŹ DO JÓZEFA!").
-> moja żona lekko złośliwie od tamtej pory, po każdym urodzonym dziecku wysyła do tegoż lekarza sms z radosnymi informacjami :)

Drugi jest taki, że przy na początku którejś z ciąż (samym początku) żona miała jakieś dziwne uczucie, trudne do opisania przeczucia, niby wszystko ok ale coś-jakoś,...
Postanowiła podjechać do lekarza - tak raczej profilaktycznie, normalnie wizyta była już umówiona ale na "za półtora miesiąca".
-> z wizyty już lekarz nie pozwolił wyjść - krytyczny stan zagrożenia życia, szpital, operacja,.... mówiąc młodzieżowo "masakra".

I wszystko to Św. Józef!
Do końca życia będę wszystkim tłumaczył "Idźcie do Józefa", jego działanie jest czasem wręcz nie do uwierzenia :)
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Strony: 1 2 [3] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Cuda - są czy ich nie ma? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!