Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Styczeń 18, 2021, 02:12:48 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220902 wiadomości w 6378 wątkach, wysłana przez 1583 użytkowników
Najnowszy użytkownik: mission
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 Drukuj
Autor Wątek: Stan warszawskiej tradycji  (Przeczytany 36306 razy)
tomeczekl
adept
*
Wiadomości: 29

« Odpowiedz #210 dnia: Marzec 24, 2019, 23:30:00 pm »

Co do ks. Grygiela:
Przez 5 lat uczęszczałem na msze do krakowskiego FSSP, 4 miesiące temu przeprowadziłem się do Warszawy.  Z wieloma tezami ks. Grygiela się nie zgadzałem, głównie z forsowaniem konieczności ułożenia nowej teologii na nowe czasy. Natomiast po przeprowadzce do stolicy nie dam na niego złego słowa powiedzieć. W Krakowie dzięki niemu powstało normalne duszpasterstwo.
Tymczasem przyjeżdżam do stolicy i co? Jedyna coniedzielna msza jest o 14, najgorszej chyba możliwej porze. Mimo że jest ona jedyna, zdarza sie że jest recytowana. Celebransowi jeszcze nigdy nie zdarzyło się zaśpiewać lekcji, a ewengelię śpiewa od czasu do czasu ale tylko po polsku. Ogłoszenia które zawierają tylko godziny mszy w tygodniu są niemożliwie przeciągane. Głównym tematem kazań są postawy wiernych na mszy. Bez problemu udziela się komunii ludziom jawnie opowiadającym się za suspendowanym księdzem. Jakieś kobiety czołgają się do komunii po posadzce. Organista wybitnie słaby.
Jest natomiast w mieście ksiądz z IBP, który odprawia mszę normalnie i pobożnie, natomiast obowiązek niedzielny mozna wypełnić u niego tylko w 2 i 4 niedzielę miesiąca.
Wiem, że kuria nie jest zbyt przychylna, ale jest wiele problemów które przy odrobinie dobrej woli duszpasterza można by rozwiązać. Czy zamiast tych głupot na ogłoszeniach nie można by powiedzieć że prowadzimy nabór do scholi gregorianskiej? Zacząć coś robić w kierunku drugiej, najlepiej przedpołudniowej i coniedzielnej mszy?
Naprawdę, wiele bym dał, żeby duszpasterzem wiernych tradycji lacińskiej był ks. Grygiel FSSP, którego jedynym problemem były nie zawsze ortodoksyjnie katolickie kazania.
Zapisane
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 423


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #211 dnia: Marzec 25, 2019, 00:09:40 am »

Co do ks. Grygiela:
Przez 5 lat uczęszczałem na msze do krakowskiego FSSP, 4 miesiące temu przeprowadziłem się do Warszawy.  Z wieloma tezami ks. Grygiela się nie zgadzałem, głównie z forsowaniem konieczności ułożenia nowej teologii na nowe czasy. Natomiast po przeprowadzce do stolicy nie dam na niego złego słowa powiedzieć. W Krakowie dzięki niemu powstało normalne duszpasterstwo.
Tymczasem przyjeżdżam do stolicy i co? Jedyna coniedzielna msza jest o 14, najgorszej chyba możliwej porze. Mimo że jest ona jedyna, zdarza sie że jest recytowana. Celebransowi jeszcze nigdy nie zdarzyło się zaśpiewać lekcji, a ewengelię śpiewa od czasu do czasu ale tylko po polsku. Ogłoszenia które zawierają tylko godziny mszy w tygodniu są niemożliwie przeciągane. Głównym tematem kazań są postawy wiernych na mszy. Bez problemu udziela się komunii ludziom jawnie opowiadającym się za suspendowanym księdzem. Jakieś kobiety czołgają się do komunii po posadzce. Organista wybitnie słaby.
Jest natomiast w mieście ksiądz z IBP, który odprawia mszę normalnie i pobożnie, natomiast obowiązek niedzielny mozna wypełnić u niego tylko w 2 i 4 niedzielę miesiąca.
Wiem, że kuria nie jest zbyt przychylna, ale jest wiele problemów które przy odrobinie dobrej woli duszpasterza można by rozwiązać. Czy zamiast tych głupot na ogłoszeniach nie można by powiedzieć że prowadzimy nabór do scholi gregorianskiej? Zacząć coś robić w kierunku drugiej, najlepiej przedpołudniowej i coniedzielnej mszy?
Naprawdę, wiele bym dał, żeby duszpasterzem wiernych tradycji lacińskiej był ks. Grygiel FSSP, którego jedynym problemem były nie zawsze ortodoksyjnie katolickie kazania.

To jak z więzieniem. Godzina jest taka, bo nasz szef nie chce jej zmienić.
Ogłoszenia są czysto klerykalne. Słyszałem wiele komentarzy intelektualistów z Warszawy, którzy słuchają tych ogłoszeń. Doprawdy odstrasza ich to od ruchu.

Schole powstawały, ale się nie utrzymały z racji trudności w współpracy.

Proszę nie robić z kurii wroga. Kardynał dał dom IBP, więc naturalnym powinno być, że będzie Msza co tydzień? Ciekawą sprawą jest godzina celebracji, bo taka pora przed wojną byłaby postrzegana jako pora zakazana. Ojciec Józef M. Bocheński OP pisał, że suma to była Msza godna a reszta Mszy była dla ludzi dziwnych i z pewnością źle się prowadzących. W komentarzu pojawiła się anegdota z pytaniem do kard. A. Hlonda:
-Czy to prawda, że Dmowski się nawrócił?
-Jakie to nawrócenie? Słyszałem od jego proboszcza, że chodzi na Msze poranną zamiast na sumę.
I to jest ciekawe, bo dzisiaj za cnotliwego katolika-tradycjonalistę brałbym tego, który chodzi na Mszę jak najwcześniejszą a za niecnotę brałbym tego, który chodzi jak najpóźniej.
Duchowni z parafii warszawskich i podwarszawskich wskazują na to, że najmniejszy procent communicantes jest na Mszach wieczornych. Oprócz tego wskazują na kilka innych cech wiernych chodzących na tą godzinę.
Generalnie nie jest łatwo, ale ilość miejsc  pod Warszawą jest ogromna. Tutaj może Pan poszukać wskazówek: https://kresy.pl/publicystyka/odkryc-skarb-tradycyjnej-liturgii-kosciola/
Zapisane
woland
rezydent
****
Wiadomości: 368


« Odpowiedz #212 dnia: Marzec 25, 2019, 00:25:20 am »

Co do ks. Grygiela:
Przez 5 lat uczęszczałem na msze do krakowskiego FSSP, 4 miesiące temu przeprowadziłem się do Warszawy.  Z wieloma tezami ks. Grygiela się nie zgadzałem, głównie z forsowaniem konieczności ułożenia nowej teologii na nowe czasy. Natomiast po przeprowadzce do stolicy nie dam na niego złego słowa powiedzieć. W Krakowie dzięki niemu powstało normalne duszpasterstwo.
Tymczasem przyjeżdżam do stolicy i co? Jedyna coniedzielna msza jest o 14, najgorszej chyba możliwej porze. Mimo że jest ona jedyna, zdarza sie że jest recytowana. Celebransowi jeszcze nigdy nie zdarzyło się zaśpiewać lekcji, a ewengelię śpiewa od czasu do czasu ale tylko po polsku. Ogłoszenia które zawierają tylko godziny mszy w tygodniu są niemożliwie przeciągane. Głównym tematem kazań są postawy wiernych na mszy. Bez problemu udziela się komunii ludziom jawnie opowiadającym się za suspendowanym księdzem. Jakieś kobiety czołgają się do komunii po posadzce. Organista wybitnie słaby.
Jest natomiast w mieście ksiądz z IBP, który odprawia mszę normalnie i pobożnie, natomiast obowiązek niedzielny mozna wypełnić u niego tylko w 2 i 4 niedzielę miesiąca.
Wiem, że kuria nie jest zbyt przychylna, ale jest wiele problemów które przy odrobinie dobrej woli duszpasterza można by rozwiązać. Czy zamiast tych głupot na ogłoszeniach nie można by powiedzieć że prowadzimy nabór do scholi gregorianskiej? Zacząć coś robić w kierunku drugiej, najlepiej przedpołudniowej i coniedzielnej mszy?
Naprawdę, wiele bym dał, żeby duszpasterzem wiernych tradycji lacińskiej był ks. Grygiel FSSP, którego jedynym problemem były nie zawsze ortodoksyjnie katolickie kazania.

Panie Drogi! Dokładnie. Ja się przeprowadziłem z Wrocławia i mam identyczne obserwacje. Ja wiem, że miejscowi są do tego najwyraźniej przyzwyczajeni, ale to nie jest normalne. I we Wrocławiu duszpasterstwo nie stoi na żadnym tradiinstytucie - duszpasterzem jest notariusz tamtejszej kurii (tak! zły posoborowy, modernistyczny zapewnie zdaniem niektórych ksiądz). A co niedzielę są dwie msze - zwykle obie śpiewane z kadzeniem (9:00 i 18:00); w tygodniu zwykle codziennie msza jest. Są celebracje całego wielkiego tygodnia - od niedzieli Palmowej przez małe triduum aż po wielkie triduum (rok temu 7 celebracji przez 8 dni - od niedzieli Palmowej do Niedzieli Zmartwychwstania było solennie!). Są ciemne jutrznie. Jest od kilku lat celebrowania uroczysta wigilia pięćdziesiątnicy. Na Karolkowej byłem kilka razy - tak skutecznie mnie to miejsce zniechęciło, że natychmiast obrałem kurs - Brwinów. Tam cudów nie będzie, bo warunki lokalnej parafii nie pozwalają. Ale pewna normalność jest - i owszem. Kapłan przede wszystkim sprawuje liturgię poprawnie.

Nie zgadzam się też z zarzutem nieprzychylności kurii. Jakoś IBP potrafiło się jak widać dogadać. I dom otrzymali. Kodeks kanoniczny przewiduje jako jeden z warunków erygowania domu możlwiość jego utrzymania. Skoro kuria się na to zgodziła, w jakiś pośredni sposób będzie musiała tolerować działalność duszpasterską IBP. Która zapewne (oby) będzie się rozwijała. Tylko problem w tym, że w Warszawie za chwilę będą dwa duże ośrodki, oddalone od siebie o 3 kilometry, czyli jakies 30 minut drogi pieszo, z których każdy działa "sobie".

 
Zapisane
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 423


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #213 dnia: Marzec 25, 2019, 00:38:37 am »

Innym tematem, który boli w Warszawie jest brak studiów nad liturgią.
Na przykład w Warszawie praktycznie nikt nie podnosi po rzymsku, ale walę się w piersi, że źle uczyłem duchownych.

Oto żywa rubryka z mszału:
Quibus verbis prolatis, statim Hostiam consecratam genuflexus adorat: surgit, ostendit populo, reponit super Corporale, et genuflexus iterum adorat:

W razie braku znajomości łaciny amatorskie tłumaczenie:
Wypowiedziawszy te słowa, bezzwłocznie adoruje konsekrowaną Hostię przyklękając; wstaje, ukazuje ludowi, składa na Korporale i ponownie adoruje przyklękając. 
Zapisane
conservative revolutionary
aktywista
*****
Wiadomości: 556


« Odpowiedz #214 dnia: Marzec 25, 2019, 12:00:32 pm »

No i jak to powinno wyglądać? Inaczej niż teraz? Co to znaczy "po rzymsku"?
Zapisane
Tradycjonalizm jest najbardziej rewolucyjną ideologią naszych czasów.
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 423


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #215 dnia: Marzec 25, 2019, 12:43:07 pm »

Pius XII:
https://youtu.be/gLwOlAqXngM?t=255

Tutaj kard. A. M. Stickler:
https://youtu.be/vZfA87NV9PQ?t=1163

Jednak wydaje mi się, że to jest uniesienie i opuszczenie. Przytrzymywanie trwa właściwie niezauważalną chwiliczkę. Widziałem kiedyś dobry film z takim podniesieniem, ale nie mogę go odnaleźć.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1900

« Odpowiedz #216 dnia: Marzec 25, 2019, 15:46:36 pm »

... iść na novus ordo (w miarę poprawnie celebrowane)... nie ma takiego zjawiska proszę Pana, może nastapić Przeistoczenie( trzeba pamiętać, że opinie teologów z normalnych czasów maja już 50 lat i od tej pory sytuacja jest 50 razy gorsza) ale NOM jest bluznierstwem i słusznie kapłani FSSPX ostrzegają.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1900

« Odpowiedz #217 dnia: Marzec 25, 2019, 15:55:07 pm »

3. Mieszanie Tradycji do firmowania ruchow politycznych jest niedopuszczalne. Zgoda. Ale dotyczyć to powinno także posoborowia, ktore za korzysci majątkowe futruje PiS, HGW, PO i pochodne systemowe kartele.....No właśnie Panie rysiu, mieszac się wolno tylko Ojcu Tadeuszowi. Chwalić Boga, Bractwo obroniło się przed politykierami choć próby były(słynny historyk młodego pokolenia majacy wielbicieli na tym forum). Wygląda na to, ze ksiądz Śniadoch też sie wybronił. Skłonnosci polityczne mają tradycyjni neofici, uformowani w modernizmie i wnoszą tę zaraze razem ze swoim modernizmem skrywanym pod tradycyjnym ornatem.
Zapisane
woland
rezydent
****
Wiadomości: 368


« Odpowiedz #218 dnia: Marzec 25, 2019, 16:24:48 pm »

... iść na novus ordo (w miarę poprawnie celebrowane)... nie ma takiego zjawiska proszę Pana, może nastapić Przeistoczenie( trzeba pamiętać, że opinie teologów z normalnych czasów maja już 50 lat i od tej pory sytuacja jest 50 razy gorsza) ale NOM jest bluznierstwem i słusznie kapłani FSSPX ostrzegają.

Proszę -jednak ideologia sprała umysły.
Proszę o cytat wskazujący fragmenty stanowiące owe "bluźnierstwo" z rytu Novus Ordo. Ale konkretnie.
Zapisane
woland
rezydent
****
Wiadomości: 368


« Odpowiedz #219 dnia: Marzec 25, 2019, 16:46:14 pm »

Ciekawą sprawą jest godzina celebracji, bo taka pora przed wojną byłaby postrzegana jako pora zakazana. Ojciec Józef M. Bocheński OP pisał, że suma to była Msza godna a reszta Mszy była dla ludzi dziwnych i z pewnością źle się prowadzących. W komentarzu pojawiła się anegdota z pytaniem do kard. A. Hlonda:
-Czy to prawda, że Dmowski się nawrócił?
-Jakie to nawrócenie? Słyszałem od jego proboszcza, że chodzi na Msze poranną zamiast na sumę.
I to jest ciekawe, bo dzisiaj za cnotliwego katolika-tradycjonalistę brałbym tego, który chodzi na Mszę jak najwcześniejszą a za niecnotę brałbym tego, który chodzi jak najpóźniej.
Duchowni z parafii warszawskich i podwarszawskich wskazują na to, że najmniejszy procent communicantes jest na Mszach wieczornych. Oprócz tego wskazują na kilka innych cech wiernych chodzących na tą godzinę.

Przyjacielu - co przed wojną było, mineło o się skończyło. Wtedy obowiązek postu eucharystycznego trwał od północy, więc dlatego nie było mszy południowych i wieczornych - bo nikt rozsądny by tyle nie wytrwał. Stąd msze były poranne do sumy, a wieczorem były inne nabożeństwa z nieszporami na czele. Jednak współcześnie mamy inne czasy i inne potrzeby. Inna jest też dyscyplina kościelna, która na pewne rzeczy teraz powala.

Z moich obserwacji wrocławskich wieczorne Msze są wybitnie użyteczne dla studentów, którzy na weekendy wyjeżdżają do domów, a wieczorem w nedzielę powracają i zaczynają nowy tydzień taką właśnie mszą w tradycyjnym duszpasterstwie. Owszem, w duszpasterstwie parafialnym przez lata było tak, że ostatnia msza niedzielna była dla "lebiegów", którzy przyszli ją "zaliczyć", więc nawet nie śpiewali ani nie odpowiadali, ino stali. Ale teraz się to mocno zmienia. Ludzie przychodzą w soboty wieczór, by mając w niedziele obowiązki czy pracę wypełnić już wtedy obowiązek niedzielny. Odbieram to raczej jako wyraz gorliwości.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1900

« Odpowiedz #220 dnia: Marzec 25, 2019, 16:54:22 pm »

... iść na novus ordo (w miarę poprawnie celebrowane)... nie ma takiego zjawiska proszę Pana, może nastapić Przeistoczenie( trzeba pamiętać, że opinie teologów z normalnych czasów maja już 50 lat i od tej pory sytuacja jest 50 razy gorsza) ale NOM jest bluznierstwem i słusznie kapłani FSSPX ostrzegają.

Proszę -jednak ideologia sprała umysły.
Proszę o cytat wskazujący fragmenty stanowiące owe "bluźnierstwo" z rytu Novus Ordo. Ale konkretnie.
Ale dlaczego tylko fragmenty? Całośc jest bluznierstwem i w formie i w wypranej z katolickiej, tresci. Odrzucenie urzeczywistnienia Ofiary Pana Jezusa na rzecz wspólnotowej modlitwy upamiętniającej, tego juz dzisiaj nawet księza katecheci nie ukrywają przed dziecmi. Słusznie więc Arcybiskup mówił o bękarcie SWII. A konkretnie to praktyka NOM, to szkolenie w pogardzie dla Pana Jezusa i zastapienie czci dla Najśw. Sakramentu czcią dla człowieka, co podkresla usytuowanie tzw celebransa jako partnera dialogu liturgicznego a nie ofiarnika. Proszę pytać, chętnie porozmawiam
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2019, 17:02:34 pm wysłana przez Sławek125 » Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4994


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #221 dnia: Marzec 25, 2019, 18:45:46 pm »

Panie. Sławku125, ostrzegam Pana, proszę zważać na słowa.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1900

« Odpowiedz #222 dnia: Marzec 25, 2019, 18:48:28 pm »

Panie. Sławku125, ostrzegam Pana, proszę zważać na słowa.
A co jest jest nieuwaznego w moich słowach, bardzo jestem ciekaw?
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4526

« Odpowiedz #223 dnia: Marzec 25, 2019, 21:06:46 pm »

Cytuj
.Proszę nie robić z kurii wroga. Kardynał dał dom IBP, więc naturalnym powinno być, że będzie Msza co tydzień?   

Pan oczywiscie jak zwykle zartuje. Cale fk i d. f.Rebelya jest usiane historiami torpedowania inicjatyw: Wilanow, sw Zbawiciel, sw Katarzyna, Pruszkow, Piaseczno, sw Tomasz na Imielinie (sic!), Zalesie Gorne, Jazgarzew itp. Brwinow to temat na kabaret. Historie kaplanow IBP w Warszawie, ktorym odmawiano prawa do odprawiania Mszy.sw.
Nawet na fk kasowano mi posty informujace gdzie bedzie Msza sw. bo warunkiem zgody kurii na odprawianie  byla calkowita konspiracja i blokada informacyjna.
Warto przy tym powiedziec, ze przelozonego IBP ktory przybyl za B16 do Warszawy, odeslano z kwitkiem.

Cytuj
.  we Wrocławiu duszpasterstwo nie stoi na żadnym tradiinstytucie - duszpasterzem jest notariusz tamtejszej kurii (tak! zły posoborowy, modernistyczny zapewnie zdaniem niektórych ksiądz)

A kaplani IBP mogli przebywac we Wrocku tylko pod pretekstem pisania doktoratu. W ten sposob IBP moglo odprawiac Msze sw. To nawet za Bieruta we Wrocławiu bylo łatwiej!
Kaplani IBP nie mogli nawet ochrzcic dziecka bo proboszczowie pekali ze smiechu gdy slyszeli o duszpasterstwie ze statutem i podpisem biskupa. Jezeli w tym sie cos zmienilo to dobrze.
Cytuj
. Wiem, że kuria nie jest zbyt przychylna, ale 

Wierni juz zostali tak wytresowani, ze sekowanie odprawiania Ofiary Chrystusa jest dla nich jakoś tam wybaczalne ::)
Ja niepotrafię sobie wyobrazic czegoś gorszego. Przecież to jest podstawowa rzecz do ktorej powolany jest kaplan. Tymczasem odwaznych kaplanow biskupi przenosza z parafii do parafii tak by nie stworzyli nigdzie trwalej grupy.
Odnoszę wrazenie, ze kurie wyreczaja w pracy bolszewikow i innych Michnikow.


A propos Mszy sw odprawianych dawniej tylko do poludnia. Nie wynikalo to z postu eucharystycznego ale z zasady teologicznej " nulla ante aurorum, nulla post meridium".

Co do NOMu. Pan Slawek ma rację. NOM jest rytem ułomnym i dlatego niegodnym. Nie jest wazne czy odprawiany jest po polsku, węgiersku czy po łacinie; przodem, bokiem czy tyłem.
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2019, 21:11:17 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1900

« Odpowiedz #224 dnia: Marzec 25, 2019, 21:47:00 pm »

A propos Mszy sw odprawianych dawniej tylko do poludnia. Nie wynikalo to z postu eucharystycznego ale z zasady teologicznej " nulla ante aurorum, nulla post meridium".....tutaj można sobie poczytać    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=127162
Zapisane
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!