Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 11, 2020, 16:03:35 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
218429 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 17 Drukuj
Autor Wątek: Stan warszawskiej tradycji  (Przeczytany 35285 razy)
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 421


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« dnia: Marzec 07, 2014, 23:27:14 pm »

Niestety nie dostałem jeszcze prawa publikacji w miejscach innych niż poczekalnia więc tutaj napiszę. Jak państwo sądzicie:
1.Czemu tradycja w Warszawie jest tak słaba?
2.Dlaczego ludzie nie starają się jej wzmocnić?(poza wyjątkami)
3.Co można zrobić dla rozwoju tradycji w Warszawie?
4.Jaki poziom kretyństwa niektórzy ukazują narzekając na brak porannej Mszy w niedzielę a kiedy Msza jest na Ursynowie to mają 100 powodów czemu nie?
5.Czy Warszawa jest skazana na to że lepszymi ośrodkami (z wielu względów) są miejsca poza warszawskie niżeli te w Warszawie?
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2492


« Odpowiedz #1 dnia: Marzec 08, 2014, 08:43:35 am »

W żadnym innym mieście w Polsce nie ma tylu tradycjonalistów i uczestników starej Mszy oraz pączkowania Mszy na tyle nowych kościołów (chociaż dzieje się to w okolicy Warszawy). Pod tym względem Warszawa to tradycjonalistyczna potęga. Natomiast pod względem zaangażowania wiernych dla sprawy jest tutaj poniżej przeciętnej. Czemu? Może ludzie w Warszawie są bardziej zajęci. Może nie ma księdza, który miałby wystarczająco dużą cierpliwość i miłości do tradsów (chociaż OK i tak ma bardzo dużo). Wytworzyła się w Warszawie pewna równowaga instytucjonalna. Wysiłek, aby mieć kolejny kościół z Mszą jest bardzo duży a wyniki niepewne.
Dlatego szacunek dla ludzi, którzy rozkręcają Mszę na Ursynowie. Miejmy nadzieję, że im się powiedzie.
Jeśli jednak frekwencja na Ursynowie nadal będzie taka mała to znaczy, że może kolejna Msza w Warszawie to tylko nierealne marzenia grafomanów forumowych?
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #2 dnia: Marzec 08, 2014, 11:06:10 am »

pod względem zaangażowania wiernych dla sprawy jest tutaj poniżej przeciętnej. Czemu?

Moze po prostu komus zalezy na status quo?

Dlatego szacunek dla ludzi, którzy rozkręcają Mszę na Ursynowie. Miejmy nadzieję, że im się powiedzie.

Idem
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5502


« Odpowiedz #3 dnia: Marzec 09, 2014, 12:42:30 pm »

Moze po prostu komus zalezy na status quo?
Raczej nie. Kuria by nas zniszczyła. My chcieli byśmy dużo więcej. Tyle, że problemem są warunki kurii czy proboszczów (tolerują nas, jeśli liczebność będzie spora) a tego przy nowych inicjatywach nie da się utrzymać.
Bo potrzebny jest albo:
- zaangażowany proboszcz (brak takich),
- bardzo zaangażowany ksiądz (bywali, ale zatlantykowani przez kurię),
- zorganizowana i zdeterminowana grupa (z tym jest problem),
- przyjazny biskup (brak w obu diecezjach),
- przyjazny i zdeterminowany papież (poprzedniemu brakło determinacji, obecny nie jest przyjazny).

Ergo stoimy. Liczba sympatyków sobie powoli rośnie - ale póki co mieszczą się tam, gdzie chodzą.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3036


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #4 dnia: Marzec 24, 2014, 02:26:00 am »

1.Czemu tradycja w Warszawie jest tak słaba?
2.Dlaczego ludzie nie starają się jej wzmocnić?(poza wyjątkami)
3.Co można zrobić dla rozwoju tradycji w Warszawie?
4.Jaki poziom kretyństwa niektórzy ukazują narzekając na brak porannej Mszy w niedzielę a kiedy Msza jest na Ursynowie to mają 100 powodów czemu nie?
5.Czy Warszawa jest skazana na to że lepszymi ośrodkami (z wielu względów) są miejsca poza warszawskie niżeli te w Warszawie?

1.Bo Warszawa nie jest miastem tradycyjnym. Potężnie dostała w kość w XXw. IIwś zniszczyła tkankę miejską i rozproszyła nielicznych ostałych mieszkańców. Potem wielki pęd ze wsi do miast zawierający w sobie porzucenie prowincjonalnych tradycyj i odcięcie się od korzeni, a kto porzuca jedną tradycję nie przyjmuje drugiej. Warszawa jest miastem post socrealistycznym. Upadek komuny niewiele zmienił - wciąż stolica drenuje całe Mazowsze z bardziej ruchliwego pierwiastka i w samym mieście są setki tysięcy wykorzenionych ludzi. Do tego mury mojego miasta wznoszą się na ruinach i smętarzach co wpływa na umysłowość mieszkańców. Urbanistyka dzięki towarzyszom leży. Na wojnę i sowietyzację nakłada się rewolucja kościelna a od lat `80 rewolucja sexualna. W stolicy mieszkają najbardziej pazerni i rozwydrzeni Polacy.
2.Bośmy rozwydrzeni, błędnie uważamy że się nam należy i czekamy aż płemieł, a przepraszam, płymas przyjdzie i zrobi porządek. Taki jak my chcemy. Bez naszej pomocy.
3.Osobiście jestem przekonany do metody obudowywania istniejących miejsc celebracyj w instytucje. Ja zaproponowałem utworzenie Biblioteki Trydenckiej przy DTŁAW. kontakt to  <bibliotekatrydencka @ gmail.com> BEZ SPACYJ! . Zapraszam, przyda się każda pomoc. Potrzebujemy książek dotyczących rewolucji w Kościele, Tradycji, tradycjonalizmu,liturgiki, kancjonałów, śpiewników, ceremonjałów, słowników łacińskich, podręczników do nauki śpiewu, łaciny, ministrantury; książek o tradycji takich jak Rok Boży; potrzebujemy sfinansowania wydruku niewznawianych pozycji.
4. Ten poziom kretyństwa to trzy Błaszczaki.
5.Warszawa w tym momencie jest skazana jedynie na Novus Ordo, bo taka decyzja (anty)biskupów od pięćdziesięciu lat. Obawiam się że wiele problemów które pojawiają się wraz z chęciami wynika z nieznajomości podstawowych zasad. A oto one: Po pierwsze trzymaj język za zębami. Po drugie licz szable i pieniądze. Po trzecie Tres faciunt kolegium. Po czwarte tak naprawdę możesz liczyć tylko na siebie. Po piąte najpierw modlitwa, potem rozmyślanie,planowanie, potem dyskutowanie i zbieranie ludzi, potem uderzenie. Po szóste jak nie drzwiami to oknem. Po siódme rób nie to co chcesz ale to co możesz. Po ósme z poglądami jest jak z dupami - każdy ma własną a cudze śmierdzą. - Więc najpierw zwiad, potem ustalanie wspólnych celów i urzeczywistnianie ich. Po dziewiąte nawiąż kontakty; idź na spacer, kawę, piwo, obiad, wymień się książkami, idźcie na koncert muzyki tradycyjnej itp, musi być kontakt poza godzinami mszalnymi. Po dziesiąte na wszystko trzeba czasu a wraz z jego mijaniem konsekwencji i zdecydowania. Jak się na coś zdecydujesz, czegoś podejmiesz, to nie popuścisz dopóki nie dokonasz wszystkich działań do tego.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2014, 23:22:47 pm wysłana przez Kefasz » Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3036


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #5 dnia: Marzec 27, 2014, 23:26:44 pm »

No rzesz, taki FAJNY temat a tak licho z odpowiedziami...  :-\  :'(
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Drobny
bywalec
**
Wiadomości: 94


« Odpowiedz #6 dnia: Marzec 28, 2014, 09:03:16 am »

1. Mi się wydaje, że jest nie słabsza niż gdziekolwiek indziej w Polsce. A liczba miejsc celebracji w diecezji jest relatywnie duża. Po prostu wszędzie jest bez fajerwerków.
2. Na czym mają polegać te starania, że oskarża się ich, że nie starają się. Ludzie mają swoje obowiązki stanu. Jak ktoś może poprzestać na modlitwie i wsparciu finansowym to już się stara.
3. Modlić się, bo bez Niego nic nie możemy uczynić. A potem to już co kto może. Warto ściągać jak najwięcej ludzi - i to racjonalnie a nie wyjeżdżając na dzień dobry z potępieniami posoborowej rzeczywistości, która dla ludzi nieobeznanych z tematem jest jedyną jaką znają. Im nas będzie więcej tym i kościołów przybędzie. A i liderzy jacyś się znajdą nowi.
4. 100 powodów nie słyszałem, ale za to jeden od osób mieszkających w okolicy ursynowa. Nic nie wiedzieli. Słaba reklama. Nie wszyscy wchodzą na FK bo i po co.
5. Nie znam się na kwestiach formalnych-kurialnych, ale nie sądzę, by Warszawa była na cokolwiek skazana. Tyle, że na karolkowej będzie jak będzie, bo podejście do rubryk jest jakie jest. Ale jakby było więcej miejsc, to kto wie. Radość działa IMHO bardzo dobrze.
Zapisane
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 421


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #7 dnia: Kwiecień 05, 2014, 22:10:49 pm »

Moze po prostu komus zalezy na status quo?
Raczej nie. Kuria by nas zniszczyła. My chcieli byśmy dużo więcej. Tyle, że problemem są warunki kurii czy proboszczów (tolerują nas, jeśli liczebność będzie spora) a tego przy nowych inicjatywach nie da się utrzymać.
Bo potrzebny jest albo:
- zaangażowany proboszcz (brak takich),
- bardzo zaangażowany ksiądz (bywali, ale zatlantykowani przez kurię),
- zorganizowana i zdeterminowana grupa (z tym jest problem),
- przyjazny biskup (brak w obu diecezjach),
- przyjazny i zdeterminowany papież (poprzedniemu brakło determinacji, obecny nie jest przyjazny).

Ergo stoimy. Liczba sympatyków sobie powoli rośnie - ale póki co mieszczą się tam, gdzie chodzą.
Akurat w diecezji praskiej poza ostatnim wszystko jest. Módlmy się po prostu a będzie pięknie. Gorzej jest w archidiecezji tam wierni chcieliby nowych miejsc celebracji, ale brak przyjaznej kurii i osoba mająca monopol na to nie pozwoli. Wspierajmy Ursynów!!!
Zapisane
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 421


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #8 dnia: Kwiecień 05, 2014, 22:18:01 pm »

1.Czemu tradycja w Warszawie jest tak słaba?
2.Dlaczego ludzie nie starają się jej wzmocnić?(poza wyjątkami)
3.Co można zrobić dla rozwoju tradycji w Warszawie?
4.Jaki poziom kretyństwa niektórzy ukazują narzekając na brak porannej Mszy w niedzielę a kiedy Msza jest na Ursynowie to mają 100 powodów czemu nie?
5.Czy Warszawa jest skazana na to że lepszymi ośrodkami (z wielu względów) są miejsca poza warszawskie niżeli te w Warszawie?

1.Bo Warszawa nie jest miastem tradycyjnym. Potężnie dostała w kość w XXw. IIwś zniszczyła tkankę miejską i rozproszyła nielicznych ostałych mieszkańców. Potem wielki pęd ze wsi do miast zawierający w sobie porzucenie prowincjonalnych tradycyj i odcięcie się od korzeni, a kto porzuca jedną tradycję nie przyjmuje drugiej. Warszawa jest miastem post socrealistycznym. Upadek komuny niewiele zmienił - wciąż stolica drenuje całe Mazowsze z bardziej ruchliwego pierwiastka i w samym mieście są setki tysięcy wykorzenionych ludzi. Do tego mury mojego miasta wznoszą się na ruinach i smętarzach co wpływa na umysłowość mieszkańców. Urbanistyka dzięki towarzyszom leży. Na wojnę i sowietyzację nakłada się rewolucja kościelna a od lat `80 rewolucja sexualna. W stolicy mieszkają najbardziej pazerni i rozwydrzeni Polacy.
2.Bośmy rozwydrzeni, błędnie uważamy że się nam należy i czekamy aż płemieł, a przepraszam, płymas przyjdzie i zrobi porządek. Taki jak my chcemy. Bez naszej pomocy.
3.Osobiście jestem przekonany do metody obudowywania istniejących miejsc celebracyj w instytucje. Ja zaproponowałem utworzenie Biblioteki Trydenckiej przy DTŁAW. kontakt to  <bibliotekatrydencka @ gmail.com> . Zapraszam.
4. Ten poziom kretyństwa to trzy Błaszczaki.
5.Warszawa w tym momencie jest skazana jedynie na Novus Ordo, bo taka decyzja (anty)biskupów od pięćdziesięciu lat. Obawiam się że wiele problemów które pojawiają się wraz z chęciami wynika z nieznajomości podstawowych zasad. A oto one: Po pierwsze trzymaj język za zębami. Po drugie licz szable i pieniądze. Po trzecie Tres faciunt kolegium. Po czwarte tak naprawdę możesz liczyć tylko na siebie. Po piąte najpierw modlitwa, potem rozmyślanie,planowanie, potem dyskutowanie i zbieranie ludzi, potem uderzenie. Po szóste jak nie drzwiami to oknem. Po siódme rób nie to co chcesz ale to co możesz. Po ósme z poglądami jest jak z dupami - każdy ma własną a cudze śmierdzą. - Więc najpierw zwiad, potem ustalanie wspólnych celów i urzeczywistnianie ich. Po dziewiąte nawiąż kontakty; idź na spacer, kawę, piwo, obiad, wymień się książkami, idźcie na koncert muzyki tradycyjnej itp, musi być kontakt poza godzinami mszalnymi. Po dziesiąte na wszystko trzeba czasu a wraz z jego mijaniem konsekwencji i zdecydowania. Jak się na coś zdecydujesz, czegoś podejmiesz, to nie popuścisz dopóki nie dokonasz wszystkich działań do tego.
1. Nic nie poradzimy.Wielu nie rodowitych warszawiaków tworzy tradycję np. w Klemensie.
2.są postacie na tym Forum które wszystko mówią a nic nie robią. Działajmy, jak ktoś chce pomóc a nie wie jak to niech napisze PW a powiem co się dzieje i jak można pomóc.
3. Kolego Kefasz wspieram całym sercem. Wątpię czy "duśpaśterśtfo"da radę zamienić się kiedyś w duszpasterstwo. Nie za tej władzy...
5. Moim zdaniem wpierw Kefaszu to trzeba się pomodlić i skontaktować z UVP bo akurat ono może dużo pomóc.
Zapisane
yoko
uczestnik
***
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #9 dnia: Kwiecień 07, 2014, 12:09:14 pm »

Niestety nie dostałem jeszcze prawa publikacji w miejscach innych niż poczekalnia więc tutaj napiszę. Jak państwo sądzicie:
1.Czemu tradycja w Warszawie jest tak słaba?
Ponieważ wielu ludzi nie dostało łaski wiary i nie chcą uczęszczać na prawdziwą Mszę Świętą. Wystarczy zobaczyć ile w kościele św. Klemensa jest osób samotnie przychodzących na Mszę Świętą (poza nielicznymi wyjątkami w postaci rodzin).
2.Dlaczego ludzie nie starają się jej wzmocnić?(poza wyjątkami)
Co pan rozumie pod pojęciem ,,wzmocnić"?
3.Co można zrobić dla rozwoju tradycji w Warszawie?
Ściągać jak najwięcej osób najpierw z grona swoich najbliższych, a potem znajomych itd. Co? Niełatwe zadanie? Dlatego patrz punkt pierwszy
4.Jaki poziom kretyństwa niektórzy ukazują narzekając na brak porannej Mszy w niedzielę a kiedy Msza jest na Ursynowie to mają 100 powodów czemu nie?
A jaki ma sens jeżdżenie kilkukrotne na Mszę Świętą do bardzo odległego kościoła tylko po to, żeby chwilowo pokazać frekwencję? Tam powinni być wierni z tamtejszej parafii i okolic. A skoro ich nie ma to patrz punkt pierwszy
5.Czy Warszawa jest skazana na to że lepszymi ośrodkami (z wielu względów) są miejsca poza warszawskie niżeli te w Warszawie?
A w czym lepsze? Czyżby tam była więcej niż jedna Msza Święta w niedzielę i co najmniej jedna dziennie w ciągu tygodnia?

Pozdrawiam, Z Panem Bogiem
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2014, 13:00:45 pm wysłana przez yoko » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #10 dnia: Kwiecień 07, 2014, 12:56:12 pm »


4.Jaki poziom kretyństwa niektórzy ukazują narzekając na brak porannej Mszy w niedzielę a kiedy Msza jest na Ursynowie to mają 100 powodów czemu nie?
A jaki ma sens jeżdżenie kilkukrotne na Mszę Świętą do bardzo odległego kościoła tylko po to, żeby chwilowo pokazać frekwencję? Tam powinni być wierni z tamtejszej parafii i okolic. A skoro ich nie ma to patrz punkt pierwszy


Każdy kiedyś zaczynał od zera. Pamiętam czasy, gdy w kaplicy Res Sacra Miser wszyscy się mieścili, a było to zaledwie 13-14 lat temu. Trudno nie zauważać tego przynajmniej 10 krotnego wzrostu ilościowego, jaki nastąpił. A gdy się zauważy, należy mieć szacunek dla tego, komu to zawdzięczamy, czyli dla Ojca Krzysztofa.

Natomiast jeżdzenie choćby raz na miesiąc na Ursynów oznacza, że przynajmniej w jedną niedzielę uszy odpoczywają od wiadomych popisów ;) To też się liczy :D
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3036


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #11 dnia: Kwiecień 07, 2014, 12:58:48 pm »

Ponieważ wielu ludzi nie dostało łaski wiary i nie chcą uczęszczać na prawdziwą Mszę Świętą[/u]. Wystarczy zobaczyć ile w kościele św. Klemensa jest osób samotnie przychodzących na Mszę Świętą (poza nielicznymi wyjątkami w postaci rodzin).

Co pan rozumie pod pojęciem ,,wzmocnić"?

Ściągać jak najwięcej osób najpierw z grona swoich najbliższych, a potem znajomych itd. Co? Niełatwe zadanie? Dlatego patrz punkt pierwszy

A jaki ma sens jeżdżenie kilkukrotne na Mszę Świętą do bardzo odległego kościoła tylko po to, żeby chwilowo pokazać frekwencję? Tam powinni być wierni z tamtejszej parafii i okolic. A skoro ich nie ma to patrz punkt pierwszy

A w czym lepsze? Czyżby tam była więcej niż jedna Msza Święta w niedzielę i co najmniej jedna dziennie w ciągu tygodnia?
1- a co ma łaska do samotności?
2-to dobre pytanie
3-ja roznoszę wszędzie gdzie wypada ulotki o KRR w Klemensie
4-to nie kwestja frekwencji tylko godziny
5-jedyne co jest obiektywne lepsze np w Zielonce niż w Klemensie to akustyka.

1. Nic nie poradzimy.Wielu nie rodowitych warszawiaków tworzy tradycję np. w Klemensie.
2.są postacie na tym Forum które wszystko mówią a nic nie robią. Działajmy, jak ktoś chce pomóc a nie wie jak to niech napisze PW a powiem co się dzieje i jak można pomóc.
3. Kolego Kefasz wspieram całym sercem. Wątpię czy "duśpaśterśtfo"da radę zamienić się kiedyś w duszpasterstwo. Nie za tej władzy...
5. Moim zdaniem wpierw Kefaszu to trzeba się pomodlić i skontaktować z UVP bo akurat ono może dużo pomóc.
Pytania postawione w tytule to - dlaczego/czemu. Na ile mogłem udzieliłem odpowiedzi. Drugą, inną rzeczą jest - co można zrobić z...? Na klęski zadane Warszawie przez Niemców i Sowietów kilku prywatnych ludzi w żaden sposób nie poradzi.
Na tym forum jest kilka osób o palcach długich jak nogi pająka co skaczą po klawiaturze i gdyby tak szybko paciorki przekręcali, to by już trydentów w Warszawie były by całe dekanaty!
Duszpasterstwo już jest duszpasterstwem bo tak x bp Kazimierz raczył go nazwać. Sądzę że jesteśmy całe kilometry przed osiągnięciem Peak Oil możliwości naszego Duszpasterstwa.
Modlić się trzeba zawsze, a czy może UVP pomóc to nie wiem, póki co nie słyszałem o owocach ich działalności.
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
yoko
uczestnik
***
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #12 dnia: Kwiecień 07, 2014, 13:05:27 pm »


1- a co ma łaska do samotności?
Ano to, że skoro tyle osób przychodzi samotnie, oznacza to (przynajmniej dla mnie), że nie udało im się swoich bliskich namówić do uczęszczania na Mszę Świętą. A jeśli nawet się udało, to takie osoby były raz (czasem kilka razy z okazji jakichś uroczystości), ale na regularne uczestnictwo nie otrzymali łaski i ,,nie czują tego bluesa". Dlatego większość to osoby samotnie przychodzące (nie mylić z samotne, bo to nie to samo).
Zapisane
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3036


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #13 dnia: Kwiecień 07, 2014, 13:12:11 pm »

A ja sądzę że jest to związane z tym, że wielu przychodzących do Klemensa to przyjezdni kawalerzy którzy nie mają jeszcze narzeczonej. Panien jest tyle że można je policzyć na dwóch jednopalcych rękach ślepego drwala alkoholika. I wszystkie przychodzą bo ktoś z rodziny je ze sobą ciągnie.
Ach, gdyby się tak udało połączyć oazę z trydentem... ile osób by się sparowało, ile ślubów, chrztów, pogrzebów... ach, rozmarzyłem się  :o
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
yoko
uczestnik
***
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #14 dnia: Kwiecień 07, 2014, 13:16:03 pm »

A ja sądzę że jest to związane z tym, że wielu przychodzących do Klemensa to przyjezdni kawalerzy którzy nie mają jeszcze narzeczonej. Panien jest tyle że można je policzyć na dwóch jednopalcych rękach ślepego drwala alkoholika. I wszystkie przychodzą bo ktoś z rodziny je ze sobą ciągnie.
Ach, gdyby się tak udało połączyć oazę z trydentem... ile osób by się sparowało, ile ślubów, chrztów, pogrzebów... ach, rozmarzyłem się  :o
Czyżby aż tak źle z panienkami było, że według Pana opisu jest ich ,,aż" dwie :):):)
A co do tematu, to nie tylko przyjezdni kawalerowie z dala przybywają do Klemensa. Są też tacy z bliższych rejonów a i tak są sami. A gdzie ich bliscy? Niełatwa to sprawa niestety namówić kogoś z bliskich, żeby pokochali tę Mszę jak my.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 17 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!