Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Grudzień 02, 2020, 03:52:51 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220187 wiadomości w 6357 wątkach, wysłana przez 1575 użytkowników
Najnowszy użytkownik: slavko02
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 17 Drukuj
Autor Wątek: Stan warszawskiej tradycji  (Przeczytany 35996 razy)
vita.romana
rezydent
****
Wiadomości: 253


Miserere mei...

« Odpowiedz #45 dnia: Listopad 30, 2014, 20:25:56 pm »

Od kurii niczego nie trzeba wymagać. Oni mają swój świat, my swój. To tak na prawdę dwie odrębne religie trzeźwo patrząc. Łaski kurii ja osobiście nie potrzebuje. Osobiście "orgazmu" nie dostaję na fakt, że jakiś bp raz odprawi KRR lub coś wyduka po łacinie. A niedzielną Mszę św. o 14 czy w dni powszednie o 9 lub 19:30 albo raz w miesiącu na Ursynowie w jakiejś norze niech sobie wsadzą w ... no właśnie. Tak trochę niekulturalnie, ale po warszawsku bez cackania się.
Nadzieja w FSSPX, IBP i SV/SP. Nawet jeżeli są kapłani w posoborowiu myślący jak my, bo sama Tridentina to nie wszystko (a wierze, że są) to jednak nie są zorganizowani i nad głową mają posoborową patologię. Ich możliwości działania są bardzo ograniczone.

"nad głową mają posoborową patologię"
To już chyba jest powietrze, którym wszyscy oddychają - od dziecka.
Czekając z osobą starszą na wiadomości na Trwam o 20 z przymusu oglądamy końcówkę programu dla ryzykownych dzieci...:-)
A jest to jakiś koszmar: kolorowa inscenizacja, maluchy śpiewają coś o Bogu, często używając słowa Bóg/Boże... szaleją przy tym, skaczą, podskakują na balonach, robią grymasy do kamery jak artyści popowi, rockowi, pozy - jak metalowi...
Mnie się to kojarzy z opętaniem, a nie z modlitwą dzieci.
Zapisane
Pan jest moim Pasterzem...
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2494


« Odpowiedz #46 dnia: Listopad 30, 2014, 20:32:22 pm »

Coś pomiędzy starym FSSPX, a sedeprywacjonizmem. Do kościoła można powiedzieć, że nie chodzę. Karolek, Ursynów nie jest dla mnie żadną alternatywą (tak, jestem bardzo wybredny).
Nie czuje Pan, że popełnia grzech ciężki zaniedbując niedzielną Mszę? Jak Pan sobie to tłumaczy?

Widzę, że tradycjonalizm prowadzi wielu do... niechodzenia na Mszę!
Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #47 dnia: Listopad 30, 2014, 20:57:34 pm »

Cytuj
To już chyba jest powietrze, którym wszyscy oddychają - od dziecka.
@vita.romana: Coś w tym jest. To tak jak z życiem w obecnym systemie. Niby jesteśmy przeciwko niemu, a i tak jesteśmy na niego skazani i żyjemy pod jego dyktando czy tego chcemy czy nie.

Panie Jarodzie, tłumaczyć się nie będę tutaj bo i po co. Temat jest o kondycji warszawskiej Tradycji. Apropo novusa utworzyłem temat "NOM - chodzić czy nie chodzić?". Jak Pan chce porozmawiać o moich powodach to zapraszam na priv  :)
Co do niechodzenia do kościoła mam swoje zdanie na ten temat. Pan mnie do niczego nie przekona, a ja Pana też nie mam zamiaru. Bóg mnie osądzi i on lepiej niż ja zna moje powody. Ze mnie i tak święty żaden nie będzie, bo co to da że pójdę na Mszę św. w niedzielę jak inne sfery życia u mnie wiszą do góry nogami. Niestety.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2014, 20:59:43 pm wysłana przez DNR » Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6396


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #48 dnia: Listopad 30, 2014, 21:10:27 pm »

Nie chciałbym wgłębiać się w Pańskie sprawy, ale regularne chodzenie na Mszę to absolutne minimum dla pozostania katolikiem. Oraz jakaś modlitwa w trakcie dnia. Bez tego bardzo łatwo spoganieć, okazyj ku temu nie brakuje.

Dziś miałem zamiar jechać do Przeoratu. Układ obowiązków niedzielnych był taki: albo będę na Mszy u PXów, najpóźniej o 10 albo pozostaje mi NOM. Wstaję po 8mej rano, za oknem -10. Nie chce się jak jasna cholera .... Ale stwierdziłem, że jednak pojadę. I jaka niespodzianka - Mszę odprawiał x. Anzelm Ettelt. Nie widziałem go najmniej 7-8 lat, słowa dziś nie zamieniłem, ale radość z zobaczenia starego znajomego - bezcenna.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2494


« Odpowiedz #49 dnia: Listopad 30, 2014, 21:23:44 pm »

Ze mnie i tak święty żaden nie będzie,

To przerażające co Pan pisze. Na prawdę powinien Pan przemyśleć swoją wiarę.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7014

« Odpowiedz #50 dnia: Listopad 30, 2014, 21:27:17 pm »

... ale regularne chodzenie na Mszę to absolutne minimum dla pozostania katolikiem. Oraz jakaś modlitwa w trakcie dnia. Bez tego bardzo łatwo spoganieć, okazyj ku temu nie brakuje.

Dokładnie tak! O tym też m.in. były te rekolekcje:

Świat, w którym żyjemy — jego piękno, zasady i zagrożenia, nasza postawa wobec niego

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,7285.msg193533.html#msg193533

Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #51 dnia: Listopad 30, 2014, 21:27:33 pm »

Panie Krusejder, nie chce rozwalać wątku ale wydaje mi się że katolikiem nie jest się poprzez chodzenie na Mszę św. taką czy owaką a raczej poprzez wiarę w Pana Boga, wyznawanie dogmatów i postępowanie w życiu , które akurat u mnie nie do końca jest takie "po Bożemu". Niczym tutaj się nie szczycę, ale stwierdzam fakty. Ludzie chodzą dziś do kościoła, a wychodzą z niego całkiem inni.
Osobiście jestem zwolennikiem pracy od podstaw, czasem zrobienia tych paru kroków w tył zamiast na siłę iść do przodu jak koń z klapkami na oczach. Msza św. swoją drogą, ale postępowanie w życiu przede wszystkim. Nie mówię o sobie, ale jaki obraz katolika daje ojciec alkoholik bijący rodzinę a w niedzielę zaciągający siłą na Msze św. swoje dzieci? To ostatnio mi mówił x.Witold z FSSPX żebym dał sobie spokój z siedzeniem z moherami na Garncarskiej jeżeli mam czynić jak czynie. I tu się z nim zgadzam. Najpierw się człowieku popraw, a później przyznawaj przed ludźmi że jesteś katolikiem bo tylko zły przykład dajesz.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2014, 22:44:40 pm wysłana przez DNR » Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6396


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #52 dnia: Listopad 30, 2014, 21:58:02 pm »

Prosiłbym Moderację o wydzielenie bokotematu, bo sądzę, że może dotyczyć większej liczby osób niż Pan DNR. Wtedy się doń ponownie wpiszę.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7014

« Odpowiedz #53 dnia: Listopad 30, 2014, 22:17:09 pm »


Cytuj
Dokładnie tak! O tym też m.in. były te rekolekcje:

Świat, w którym żyjemy — jego piękno, zasady i zagrożenia, nasza postawa wobec niego

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,7285.msg193533.html#msg193533

ble,ble,ble ...


Moja wypowiedź była do p. Krusejdera, a nie do DNR i proszę odpowiadać tym, którzy z DNR dyskutuja czy radzą, jak np tu jest  rada:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,8775.msg193680.html#msg193680
Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #54 dnia: Listopad 30, 2014, 22:41:36 pm »

Proszę również moderację o przeniesienie postów niedotyczących tematu do "NOM-chodzić czy nie chodzić?". Nie chce nikogo tu obwiniać, ale wydaje mi się że wątek zszedł z torów od postu p.Jaroda dzisiaj o 20:32:22.

edit: Skasowałem odpowiedź nt wykładu zalinkowanego przez p.Anne M. Skoro nie było to kierowanie do mnie to się nie udzielam. Nie będę też komuś obrabiał tyłka niepotrzebnie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2014, 22:45:33 pm wysłana przez DNR » Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
kamilek
Gość
« Odpowiedz #55 dnia: Listopad 30, 2014, 23:03:59 pm »

.
Zapisane
Emte
uczestnik
***
Wiadomości: 206

« Odpowiedz #56 dnia: Listopad 30, 2014, 23:05:14 pm »

Prosiłbym Moderację o wydzielenie bokotematu, bo sądzę, że może dotyczyć większej liczby osób niż Pan DNR. Wtedy się doń ponownie wpiszę.

Prosiłbym o to samo
Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #57 dnia: Listopad 30, 2014, 23:14:38 pm »

@p.Kamilek: Widzę w tym co Pan piszę jakiś logiczny sens. Kto tam zadba o wiernego, który nie ma samochodu  i tłucze się autobusami, na tace też mało co da? Najważniejsi są przecie Ci co dają duże nominały w banknotach i płacą po 2 tys za szkołę miesięcznie. Trochę to smutne, ale takie realia.

W sumie rzeczywiście po co budować kaplicę na takim Śródmieściu gdzie w jedną czy drugą stronę nie popatrzymy ludzie klepią bidę lub żyją na średniej stopie życia. Samo się nie utrzyma.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2014, 23:35:09 pm wysłana przez DNR » Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
kamilek
Gość
« Odpowiedz #58 dnia: Listopad 30, 2014, 23:39:19 pm »

.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2014, 23:44:38 pm wysłana przez kamilek » Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #59 dnia: Listopad 30, 2014, 23:54:17 pm »

@p.Kamilek: Widzę w tym co Pan piszę jakiś logiczny sens. Kto tam zadba o wiernego, który nie ma samochodu  i tłucze się autobusami, na tace też mało co da? Najważniejsi są przecie Ci co dają duże nominały w banknotach i płacą po 2 tys za szkołę miesięcznie. Trochę to smutne, ale takie realia.


O przepraszam bardzo, ale czesne za szkołę jest do negocjacji. I chwała Bogu  :)
To prawda, jednak na początku istnienia szkoły czesne wynosiły właśnie tyle co mówię. Wielodzietni i biedniejsi mieli jakieś upusty. Znajomy ze Śląska chodził do szkoły FSSPX. Rodzice jego żyją na średniej stopie, po przeprowadzce syna do Warszawy musieli płacić około 1 tys + 500-600zł za lokum w beznadziejnym stanie, dodatkowo aby jego i siebie utrzymać musieli wynajmować komuś swoje mieszkanie i sami się przeprowadzić do jego babci. I to są realia, a nie tatusiowie 5 dzieci z VANem i spalonym niecałym cygarem po 400zł.

Cytuj
Z tego co mnie doszly wiesci z wewnatrz FSSPX, po zmianie przelozonego w Polsce, to kaplice maja przechodzic na tryb samofinansowania sie.
True. Odsyłam do słów x.Webera z kazania wygłoszonego w Gdyni 14 września 2014 r. (wygooglować można ;) )
Widocznie apostolat x.Stehlina nie był zbytnio ekonomiczny. I nie ma co się dziwić. Latanie samolotami do kaplic w Polsce to trochę słaby przykład skromności. Ptaszki ćwierkały także, że długi narobione budową nowej szkoły FSSPX są bardzo duże (nie będę pisał o jakich kwotach słyszałem). A na czym jeszcze wyrzucano pieniądze w błoto to sam Pan Bóg wie. Może rzeczywiście dlatego ksiądz ekonom zawitał do naszej Ojczyzny.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2014, 02:59:11 am wysłana przez DNR » Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 17 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Stan warszawskiej tradycji « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!