Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 23, 2024, 19:09:42 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232176 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: [Franciszek] Evangelii Gaudium
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 8 Drukuj
Autor Wątek: [Franciszek] Evangelii Gaudium  (Przeczytany 24767 razy)
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #45 dnia: Listopada 30, 2013, 23:50:40 pm »

Ale ... ks. Jan Kung zadowolony z najnowszego franciszkowego dokumentu

http://breviarium.blogspot.com/2013/11/ks-jan-kung-zadowolony-z-najnowszego.html


Jeszcze odnośnie wiary w tego samego Boga, to punkty 6  i  7  tu:

http://breviarium.blogspot.com/2013/11/z-cyklu-dokumenty-zabetonowane.html
Zapisane
Letycja
uczestnik
***
Wiadomości: 188


« Odpowiedz #46 dnia: Grudnia 02, 2013, 08:55:50 am »

ich Allah to bóstwo o pogańskim rodowodzie

Między pogaństwem a monoteizmem istnieje przepaść. To, że przejęto dawną nazwę bóstwa, nie oznacza, że przejęto jego desygnat. Równie dobrze można by powiedzieć, że skoro po łacinie Bóg to "Deus", a słowo to wywodzi się od pogańskiego boga jasnego nieba (por. np. wedyjski Djaus), to Bóg chrześcijański ma pogański rodowód.

To nie jest kwestia tylko nazwy (nota bene arabscy chrześcijanie też używają wyrazu "Allah" ale Kogo innego mają na myśli).
To, że Mahomet zabrał temu Allahowi żonę, córki i kolegów o niczym nie świadczy. Abstrahujac od islamu - np. sikhizm to tez monoteizm, i na tej podstawie mamy uznac ze sikhowie wierza w tego samego Boga?
Polecam swietny tekst Alego Siny, apostaty z islamu - ladnie tłumaczy czym ten ich Allah jest:

Allah is not God.  Originally known as the Moon god Hubaal (Ha Baal in Hebrew),  Muhammad carved this deity in his own image.
 
http://alisina.org/about-ali-sina/
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #47 dnia: Grudnia 02, 2013, 11:17:09 am »

To nie jest kwestia tylko nazwy (nota bene arabscy chrześcijanie też używają wyrazu "Allah" ale Kogo innego mają na myśli).

Przepraszam, ale nie wiem, co Pan twierdzi. Są możliwe trzy wyjaśnienia: albo oprócz Boga chrześcijan istnieje jakiś inny Bóg (Allach, Bóg księżyca), w którego wierzyli i nadal wierzą muzułmanie, niezależnie od przejścia z politeizmu na monoteizm; albo Arabowie wierzyli w nieistniejących bogów i jednego z tych urojonych bogów zostawili sobie muzułmanie; albo też Allach, bóg księżyca, i Allach, bóg muzułmanów wprawdzie istnieje, ale był i jest demonem, a nie bóstwem.

To, że Mahomet zabrał temu Allahowi żonę, córki i kolegów o niczym nie świadczy.

Nie? Nie mieszajmy dwóch porządków: religioznawczego (gdzie można powiedzieć, że to człowiek stwarza sobie bogów, ich obraz oraz może ich usuwać) i teologicznego (albo Bóg istnieje, albo dane bóstwo czy bóstwa nie istnieją, albo nie są to bóstwa, lecz demony - ale człowiek nie ma mocy wpłynąć na ich byt). Jeden z pogańskich bogów a Bóg religii monoteistycznej, nazywany Bogiem Abrahama i z nim utożsamiany - naprawdę nie widzi Pan tutaj różnicy ontologicznej? Poza nazwą nic nie łączy Boga muzułmanów z bóstwem politeistycznych Arabów.

Abstrahujac od islamu - np. sikhizm to tez monoteizm, i na tej podstawie mamy uznac ze sikhowie wierza w tego samego Boga?

Przecież dobrze Pan wie, że Sikhowie nie utożsamiają swojego bóstwa z Bogiem Abrahama, jak to czynią muzułmanie. A Bóg Abrahama jest jeden: nie ma osobnego Boga Abrahama dla chrześcijan, dla żydów i dla muzułmanów.

Polecam swietny tekst Alego Siny, apostaty z islamu - ladnie tłumaczy czym ten ich Allah jest:
Allah is not God.  Originally known as the Moon god Hubaal (Ha Baal in Hebrew),  Muhammad carved this deity in his own image.
 http://alisina.org/about-ali-sina/

Ten tekst tłumaczy mniej więcej tyle, że muzułmanie nie są chrześcijanami. Ale to wiadomo i bez niego.
Jak już wcześniej mówiłem: jeżeli uznamy, że zafałszowane wyobrażenie Boga sprawia, że wierzy się w innego Boga, to innego Boga mają arianie, innego monofizyci, innego nestorianie itp. Każda z tych herezji przecież twierdzi co innego o Bogu... Tymczasem należałoby dopiero udowodnić, że fałszywe twierdzenie co do przymiotu jakiegoś bytu sprawia, że wierzy się w inny byt.

Prawdziwe niebezpieczeństwo islamu polega na tym, że mówi on o Bogu, ale w sposób fałszywy, niezwykle wykrzywiony. Dlaczego? Aby muzułmanie nie nawrócili się na chrześcijaństwo i nawet nie próbowali o tym myśleć. Kiedy jednak pojedynczy muzułmanin zacznie analizować swoją religię w porównaniu do chrześcijaństwa, jest na drodze do odkrycia fałszu i przyjęcia prawdy, zrozumie wówczas, że pewne prawdy obecne w islamie powinny go do tego już wcześniej skłonić. Ale tego, które to są prawdy, może się dowiedzieć, dopiero kontestując samą religię muzułmańską. Podobnie rzecz się ma z herezjami: pomieszanie prawdy i fałszu sprzyja pozostawaniu w ciemnościach błędu. Ale te same fragmenty prawdy obecne w herezjach mogą się stać gwiazdą przewodnią ku jedynej Prawdziwej Światłości. Trzeba tylko uczynić pierwszy krok i uznać je za prawdę, i odróżnić je od fałszu.
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #48 dnia: Grudnia 02, 2013, 14:56:21 pm »

Adhortacja apostolska Evangelii Gaudium - papież Franciszek i islam



Adhortacja apostolska Evangelii Gaudium została opublikowana przez papieża Franciszka w dniu 26 listopada 2013 roku. Tekst, a często tego rodzaju dokument jest bardzo długi. Styl w odróżnieniu od Benedykta XVI i Jana Pawła II, jest dość dostępny.

Punkt 253:

Cytuj

(...)

253.Dla prowadzenia dialogu z islamem nieodzowna jest odpowiednia formacja rozmówców, nie tylko dlatego, by rzeczowo i pogodnie trwali przy swojej tożsamości, ale by byli zdolni uznać wartości innych, zrozumieć obawy leżące u podstaw ich żądań i rozpoznać wspólne przekonania. My, chrześcijanie, powinniśmy przyjąć serdecznie i z szacunkiem islamskich migrantów przybywających do naszych krajów, podobnie jak mamy nadzieję i prosimy, byśmy byli przyjmowani z szacunkiem w krajach o tradycji islamskiej. Proszę, pokornie błagam te kraje, aby zapewniły wolność chrześcijanom, by mogli sprawować swój kult i przeżywać swoją wiarę, biorąc pod uwagę wolność, jaką wierzący islamscy cieszą się w krajach zachodnich! Wobec budzących nasze obawy epizodów uciekającego się do przemocy fundamentalizmu, serdeczne uczucie wobec autentycznych wierzących islamskich powinno prowadzić nas do unikania wrogich uogólnień, ponieważ prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy.
(...)
http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/dokumenty/adhortacje-franciszek/art,1,adhortacja-apostolska-evangelii-gaudium,strona,5.html



Sugeruje to następujące refleksje:

- Ojciec Święty Franciszek zdaje się ignorować prawdziwą naturę islamu, (...)
- Wolność religijna pozostaje stała w tym nowym Magisterium od Soboru Watykańskiego II. Nieraz bronił wolności religijnej, mających na uwadze przede wszystkim nie-chrześcijan, w celu ułatwienia rozmów pokojowych. (...)
Nie taka wolność religijna była gloszona przez papieży z XVIII i XIX wieku (1)

Podczas gdy Europa tonie pod naporem sekularyzmu i islamu, jest konieczne dla naszego przetrwania, stanąć ponownie przy murach Wiecznego Rzymu, Pani mądrości i prawdy. Ojcze Święty, przejdź do doktryny Kościoła katolickiego, bo giniemy!

Xavier Celtillos

http://medias-presse.info/lexhortation-apostolique-evangelii-gaudium-du-pape-francois-et-lislam/3051


(1) - Uwagi


Pius VI. Quod aliquantulum, list z 10 marca 1791 r. do francuskich biskupów zgromadzenia narodowego:

"Koniecznym skutkiem Konstytucji uchwalonej przez zgromadzenie jest unicestwienie religii katolickiej, a wraz z nią, posłuszeństwa należnego królom. W tym celu ustanowiono, jako prawo człowieka w społeczeństwie, tę wolność absolutną, która nie tylko zapewnia prawo nieingerowania w czyjeś poglądy religijne, ale ponadto przyznaje swobodę bezkarnego myślenia, mówienia, pisania, a nawet drukowania w sprawach religijnych wszystkiego, co najbardziej nieskrępowana wyobraźnia może podsunąć. Skandaliczne prawo, które niemniej jednak zgromadzeniu wydawało się być skutkiem naturalnej równości i wolności wszystkich ludzi. Ale cóż może być bardziej bezsensownego, niż ustanowienie tej równości między ludźmi i tej nieskrępowanej wolności, która zdaje się hamować działanie rozumu, najcenniejszego daru natury danego człowiekowi, i jedynej rzeczy, która odróżnia go od zwierząt?"


Pius VII. Post tam diuturnitas. List apostolski do biskupa Troyes, Francja, potępiający „wolność wyznania i sumienia” przyznaną przez konstytucję z roku 1814 (Ludwik XVIII).

"Nowym źródłem silnego bólu zadanego Naszemu sercu, który przyznajemy, sprawia Nam najwyższą udrękę, przygnębienie i mękę, jest dwudziesty drugi artykuł konstytucji. Nie tylko zezwala się na wolność wyznania i sumienia, by użyć słów samego artykułu, ale obiecuje wsparcie i ochronę tej wolności, oraz sług tego, co nazywa się kultami. Nie ma potrzeby prowadzenia długich rozważań, gdy zwracamy się do takiego biskupa jak Wy, by uświadomić wam jak śmiertelną ranę zadano katolickiej religii we Francji tym artykułem. Przez sam fakt ustanowienia wolności wszystkich kultów bez rozróżnienia, prawda jest pomieszana z błędem, a święta i niepokalana Oblubienica Chrystusa, Kościół, poza którym nie ma zbawienia, zrównany jest z sektami heretyckimi, a nawet z żydowską wiarołomnością. Co więcej, obiecując przychylność i wsparcie sektom heretyków i ich sługom, toleruje się i aprobuje nie tylko ich osoby, ale także ich błędy. Jest to wyraźnie tragiczna i zawsze godna potępienia herezja, którą św. Augustyn wyraził tymi słowy: „Stwierdza ona, że wszyscy heretycy są na właściwej drodze i mówią prawdę, co jest absurdem tak monstrualnym, że nie mogę uwierzyć, aby jakakolwiek sekta rzeczywiście to wyznawała"


Grzegorz XVI. Mirari vos, encyklika z 15 sierpnia 1832 r., potępiająca liberalizm Félicité de Lamennais’ego.

"Z tego to zatrutego źródła indyferentyzmu pochodzi owa fałszywa i absurdalna maksyma, albo raczej majaczenie, że wolność sumienia winna być nadana i zagwarantowana każdemu. Błąd ten należy do najbardziej zaraźliwych, a drogę mu przeciera owa wolność wyrażania opinii, absolutna i bez ograniczeń, która, dla zniszczenia Kościoła i państwa, wszędzie się szerzy, a którą pewni ludzie, poprzez swoje zuchwalstwo, nie boją się przedstawiać jako korzyść dla religii. „Jakaż śmierć jest gorsza dla duszy niż samowola błędu!” – powiedział św. Augustyn. I w rzeczy samej, jeżeli się odejmie ludziom wszelkie hamulce, które by im nie pozwalały schodzić ze ścieżek prawdy, natura ich skłonna do złego wtrąci ich w przepaść, i, prawdziwie powiadamy, otwarta jest [już] studnia Czeluści, z której św. Jan widział unoszący się dym, od którego zaćmiło się słońce, i wychodzącą z dymu szarańczę, która pustoszyła ziemię. Stąd to bowiem pochodzi brak stałości umysłów; stąd wciąż wzrastające zepsucie młodzieży; stąd w ludziach pogarda dla kościelnych praw, najświętszych praw i rzeczy; stąd, jednym słowem, najgorsza plaga, zdolna spustoszyć państwa; ponieważ z doświadczenia wiadomo, że od najdawniejszych czasów państwa, które słynęły z bogactw, potęgi i chwały, jedną tą chorobą, nieograniczoną wolnością słowa, samowolą zgromadzeń i żądzą nowości, przywiedzione zostały do upadku."


Pius IX. Quanta Cura, encyklika z 8 grudnia 1864 r., powtarzająca potępienie poprzednika.

"Dokładnie wiecie, Czcigodni Bracia, że nie brakuje dziś ludzi, którzy wnoszą do społeczeństwa bezbożną i absurdalną zasadę naturalizmu, jak to nazywają, i mają odwagę nauczać: „że najlepsze urządzenie państwa i w ogóle postęp społeczny wymagają tego, by społeczność ludzka była zorganizowana i rządzona bez żadnego względu na religię, tak jakby ta w ogóle nie istniała, lub przynajmniej, bez czynienia żadnej różnicy między różnymi religiami, między religią prawdziwą a fałszywymi”. Co więcej, wbrew nauczaniu Ewangelii, Kościoła i świętych Ojców, nie boją się oni twierdzić, że „najlepszym rządem jest ten, który nie nakłada na władze obowiązku powstrzymywania gwałcicieli religii katolickiej sankcjami karnymi, chyba że wymaga tego porządek publiczny”.

Jako konsekwencję tej absolutnie fałszywej idei rządu społecznego, nie obawiają się oni głosić tej błędnej opinii, jak najbardziej szkodliwej dla Kościoła katolickiego i zbawienia dusz, którą Nasz niezapomniany Poprzednik Grzegorz XVI nazwał majaczeniem, „że wolność sumienia i wyznania jest własnym prawem każdego człowieka; że w każdym właściwie ukonstytuowanym społeczeństwie należy ją proklamować; i że obywatele mają pełne prawo wyrażania swoich opinii głośno i publicznie, cokolwiek to może znaczyć, słowem, drukiem lub w inny sposób, bez możliwości ograniczenia tego prawa ze strony władzy kościelnej lub cywilnej”. Teraz, wspierając te szaleńcze twierdzenia, nie myślą, ani nie rozważają, że głoszą „wolność zguby” i że „jeżeli zawsze będzie się zezwalać ludzkim opiniom na popadanie w kolizję [z prawdą], to nigdy nie będzie brakować ludzi, którzy odważą się stawić opór prawdzie i zaufają gadatliwości ludzkiego rozumu, tej skrajnie szkodliwej próżności, której chrześcijańska wiara i mądrość muszą z ostrożnością unikać, w zgodzie z nauczaniem samego naszego Pana"


Pius IX. Syllabus: Zbiór potępionych współczesnych błędów, stanowiący wyciąg Aktów Magisterium Piusa IX, opublikowanych w tym samym czasie, co Quanta cura:

77. *W naszych czasach nie ma już potrzeby uznawania religii katolickiej za jedyną religię państwową, z wykluczeniem wszelkich innych wyznań.

78. *Dlatego słusznie się uważa, że w niektórych krajach katolickich, prawo obdarzyło obcokrajowców tam podróżujących swobodą publicznego wyrażania szczególnych form ich wyznania.

79. *Błędem jest [twierdzenie], że wolność obywatelska wszelkich wyznań, oraz pozostawiona im nieograniczona możliwość manifestowania wszystkich swoich poglądów otwarcie i publicznie, w łatwiejszy sposób prowadzi do zepsucia moralności i umysłu, a także propaguje zarazę indyferentyzmu


Leon XIII. Immortale Dei, encyklika z 1 listopada 1885 r. o chrześcijańskiej konstytucji państwa:

"... od momentu, gdy lud poczytywany jest za źródło wszystkich praw i wszelkiej władzy, wynika, że państwo nie poczuwa się do żadnych względem Boga obowiązków i żadnej religii publicznie nie wyznaje, że nie powinno szukać, która z wielu religii jest prawdziwa, ani jednej nad inne przenosić, ani jednej najbardziej sprzyjać, lecz wszystkie równo uprawnić – z tym jedynie zastrzeżeniem, żeby porządkowi państwowemu nie szkodziły. We wszystkich zatem kwestiach religijnych wypada sąd pozostawić każdemu, i wolno każdemu wyznawać religię jaką chce, albo i żadnej, jeżeli żadna mu się nie podoba ..."


Polskie tłumaczenie wypowiedzi papieży za: "oni Jego zdetronizowali"
http://www.piusx.org.pl/kryzys/oni-Jego-zdetronizowali/10


Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #49 dnia: Grudnia 02, 2013, 15:06:25 pm »

A to, że "Religia Pokoju" ma się całkiem dobrze, wpis z dzisiejszego dnia tu:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5823.msg177074.html#msg177074
Zapisane
tytanik404
aktywista
*****
Wiadomości: 604


« Odpowiedz #50 dnia: Grudnia 02, 2013, 15:11:49 pm »

"Immortale Dei" chyba nie obowiązuje?
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #51 dnia: Grudnia 02, 2013, 15:47:57 pm »

"Immortale Dei" chyba nie obowiązuje?

A dlaczego nie? Jakby szanowny Pan się pokwapił i przeczytał więcej z tego co napisałam:

Cytuj
Polskie tłumaczenie wypowiedzi papieży za: "oni Jego zdetronizowali"
http://www.piusx.org.pl/kryzys/oni-Jego-zdetronizowali/10

... otworzył tę stronę, doszedł do "Immortale Dei" to tam pisze: "Dalsza część była już cytowana w rozdziale VIII112, do którego odsyłam czytelnika." - bo tu wszędzie są podane ... a tam na stronie źródła, odnośniki.

... i jest więcej:

http://www.piusx.org.pl/kryzys/oni-Jego-zdetronizowali/8
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3634


« Odpowiedz #52 dnia: Grudnia 02, 2013, 19:10:31 pm »

"Immortale Dei" chyba nie obowiązuje?
A dlaczego nie?

Trzeba sobie najpierw powiedzieć, co to znaczy "obowiązuje". Na FK z pewnością wszyscy entuzjastycznie potwierdzą, że obowiązuje, ale przecież ostatni papieże czynami i słowami odcięli się od treści tejże encykliki (i wielu innych).

Watykan powinien te sprawy uporządkować, i wprowadzić następujące rozwiązanie:

Najpierw powinni sporządzić listę wszystkich ważniejszych encyklik i bulli papieskich z ostatnich 2000 lat. Potem każdej z nich przypisać kategorię A, B, lub C:
A) Obowiązuje wszystkich
B) Obowiązuje tylko "przywiązanych do nadzwyczajnej formy"
C) Nie obowiązuje

Każdy papież po objęciu urzędu powinien rewidować tę listę, żeby kategoryzacja była zgoda z jego poglądami.  Watykańscy programiści mogliby napisać ładny interfejs do bazy danych encyklik, gdzie przy każdym tytule encykliki byłaby ikonka : "lubię to", "to dobre dla tradsów", oraz "precz z tym".

Wtedy byśmy mieli jasność.

 ;D
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
tytanik404
aktywista
*****
Wiadomości: 604


« Odpowiedz #53 dnia: Grudnia 02, 2013, 23:43:54 pm »

Gdyby Immortale Dei obowiązywała, to książka abp Lefebvre'a nie zostałaby napisana.
Zapisane
Letycja
uczestnik
***
Wiadomości: 188


« Odpowiedz #54 dnia: Grudnia 04, 2013, 17:00:41 pm »

Przepraszam, ale nie wiem, co Pan twierdzi. Są możliwe trzy wyjaśnienia: albo oprócz Boga chrześcijan istnieje jakiś inny Bóg (Allach, Bóg księżyca), w którego wierzyli i nadal wierzą muzułmanie, niezależnie od przejścia z politeizmu na monoteizm; albo Arabowie wierzyli w nieistniejących bogów i jednego z tych urojonych bogów zostawili sobie muzułmanie; albo też Allach, bóg księżyca, i Allach, bóg muzułmanów wprawdzie istnieje, ale był i jest demonem, a nie bóstwem.


Nie? Nie mieszajmy dwóch porządków: religioznawczego (gdzie można powiedzieć, że to człowiek stwarza sobie bogów, ich obraz oraz może ich usuwać) i teologicznego (albo Bóg istnieje, albo dane bóstwo czy bóstwa nie istnieją, albo nie są to bóstwa, lecz demony - ale człowiek nie ma mocy wpłynąć na ich byt). Jeden z pogańskich bogów a Bóg religii monoteistycznej, nazywany Bogiem Abrahama i z nim utożsamiany - naprawdę nie widzi Pan tutaj różnicy ontologicznej? Poza nazwą nic nie łączy Boga muzułmanów z bóstwem politeistycznych Arabów.


Ten tekst tłumaczy mniej więcej tyle, że muzułmanie nie są chrześcijanami. Ale to wiadomo i bez niego.
Jak już wcześniej mówiłem: jeżeli uznamy, że zafałszowane wyobrażenie Boga sprawia, że wierzy się w innego Boga, to innego Boga mają arianie, innego monofizyci, innego nestorianie itp. Każda z tych herezji przecież twierdzi co innego o Bogu... Tymczasem należałoby dopiero udowodnić, że fałszywe twierdzenie co do przymiotu jakiegoś bytu sprawia, że wierzy się w inny byt.

Prawdziwe niebezpieczeństwo islamu polega na tym, że mówi on o Bogu, ale w sposób fałszywy, niezwykle wykrzywiony. Dlaczego? Aby muzułmanie nie nawrócili się na chrześcijaństwo i nawet nie próbowali o tym myśleć. Kiedy jednak pojedynczy muzułmanin zacznie analizować swoją religię w porównaniu do chrześcijaństwa, jest na drodze do odkrycia fałszu i przyjęcia prawdy, zrozumie wówczas, że pewne prawdy obecne w islamie powinny go do tego już wcześniej skłonić. Ale tego, które to są prawdy, może się dowiedzieć, dopiero kontestując samą religię muzułmańską. Podobnie rzecz się ma z herezjami: pomieszanie prawdy i fałszu sprzyja pozostawaniu w ciemnościach błędu. Ale te same fragmenty prawdy obecne w herezjach mogą się stać gwiazdą przewodnią ku jedynej Prawdziwej Światłości. Trzeba tylko uczynić pierwszy krok i uznać je za prawdę, i odróżnić je od fałszu.

Po pierwsze jestem kobietą :)
w historii islamu grzebałam się sporo od strony czysto religioznawczej, stąd tez może ta niejasność w moim wcześniejszym poscie - już uściślam.
Poganskie bóstwa grecko - rzymskie Dzieje Apostolskie okreslaja jasno jako demony, to samo tyczyć się wiec może rdzennych bóstw arabskich z znanym nam Allahem na czele. Odwolanie się Mahometa do Abrahama i doczepienie Allahowi tej całej historii (zresztą bardzo zafałszowanej) nie zrobi przecież z pogańskiego bożka Boga Prawdziwego, świadczy tylko o fascynacji Mahometa judaizmem w mekkańskim okresie jego działalności.  Tekst Alego Siny wrzuciłam dlatego, że wprost tłumaczy, że Allah to diabeł.
Od strony czysto teologicznej zaś - jeśli ktoś twierdzi, że muzułmanie wierzą w tego samego Boga, to jest to zaprzeczenie słów samego Zbawiciela  - kto nie zna Chrystusa, ten nie zna i Ojca.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 04, 2013, 17:05:15 pm wysłana przez avv » Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #55 dnia: Grudnia 04, 2013, 19:08:03 pm »

Po pierwsze jestem kobietą :)

A to bardzo przepraszam, to już się nie powtórzy ;)

Od strony czysto teologicznej zaś - jeśli ktoś twierdzi, że muzułmanie wierzą w tego samego Boga, to jest to zaprzeczenie słów samego Zbawiciela  - kto nie zna Chrystusa, ten nie zna i Ojca.

No to w takim razie wszystkie herezje zaprzeczające jakiemuś przymiotowi Chrystusa (stworzony, a nie zrodzony; w jednej naturze, a nie w dwóch; z jedną wolą, a nie z dwiema) także nie znają Chrystusa, a co za tym idzie - Boga Ojca. Muzułmanie nie znają Ojca w ten sposób, że wiedzę o Nim mają wykoślawioną, a nie że w ogóle nie wiedzą o Jego istnieniu. Jak najbardziej można wiedzieć o czyimś istnieniu, ale go nie znać dobrze i opowiadać o nim nieprawdy.
Dam jeszcze argument z autorytetu, skoro argumenty logiczne nie przekonują:
Cytat: św. Grzegorz VII
Albowiem wszechmogącemu Bogu, który chce zbawić wszystkich ludzi, a żadnego nie stracić (1 Tm 2), najbardziej podoba się w nas to, gdy człowiek, sam umiłowany, miłuje człowieka i gdy nie czyni innemu tego, czego nie chce, by mu czyniono (Mt 7). Tę przeto miłość my i wy jesteśmy winni szczególniej niż innym ludom, nam, którzy w jednego Boga wierzymy i wyznajemy Go, chociaż w odmienny sposób; którzy codziennie wychwalamy Go i czcimy jako Stwórcę wieków i Władcę tego świata. Albowiem jak mówi Apostoł: On jest naszym pokojem, który uczynił z dwojga jedno.
http://rebelya.pl/forum/watek/67767/#post-2025278
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #56 dnia: Grudnia 04, 2013, 20:06:27 pm »

W "Christianitas" można wiele różności przeczytać, bardziej mnie przekonuje to co czytam tu:

http://www.traditia.fora.pl/nauczanie-papiezy-magisterium-i-ojcow-kosciola-katolickiego,3/czy-katolicy-i-muzulmanie-wierza-w-tego-samego-boga,3136.html


Ciekawy artykuł:

Narodziny islamu
(...)
http://www.arabia.alleluja.pl/tekst.php?numer=24712
Zapisane
Letycja
uczestnik
***
Wiadomości: 188


« Odpowiedz #57 dnia: Grudnia 04, 2013, 23:30:29 pm »

ubiegła mnie Pani Mama, dopisze tylko jedno
autorytet Grzegorza VII (to chyba fragment jego listu do emira Mauretanii?) jest tutaj o tyle nietrafiony, że w XI stuleciu nie istniało jeszcze łacińskie tłumaczenie koranu, co niewątpliwie utrudniało zapoznanie się z tematem. Późniejsi papieże nie mieli specjalnych skrupułów w nazywaniu rzeczy po imieniu.
Za to teraz mamy ekumenizm, dialog religijny i aggiornamento;)
Nawiasem mówiąc, muzułmanie bardzo nie lubią, kiedy im ktoś im pogański rodowód ich bóstwa wypomina, pomimo iż większość ich praktyk religijnych jest wziętych z przedislamskich czasów, a i półksiężyc jako znak ich boga wisi na każdym meczecie.
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #58 dnia: Grudnia 05, 2013, 00:22:48 am »

Późniejsi papieże nie mieli specjalnych skrupułów w nazywaniu rzeczy po imieniu.

No to proszę podać cytat z jakiegokolwiek papieża, który dowodziłby, że Bóg chrześcijan i muzułmanów nie jest tym samym Bogiem. I mówię to bez uszczypliwości: sam jestem ciekaw, czy taki cytat istnieje.

Nawiasem mówiąc, muzułmanie bardzo nie lubią, kiedy im ktoś im pogański rodowód ich bóstwa wypomina, pomimo iż większość ich praktyk religijnych jest wziętych z przedislamskich czasów, a i półksiężyc jako znak ich boga wisi na każdym meczecie.

Problem w tym, że półksiężyc jako symbol islamu został przyjęty o wiele później:

"The Islamic symbol of the crescent moon is often raised as evidence reflecting a moon god. However, history reveals that the Ottoman invaders of the Byzantine Empire simply adopted their defeated Christian foe’s symbol of the crescent moon and continued using it".
http://www.adeadlymisunderstanding.com/2010/05/is-allah-the-god-of-the-bible-pt-1/

"Though the crescent was originally a secular symbol of authority for Muslim rulers, it is now often used to symbolize the Islamic faith. However, the crescent was not a symbol used for Islam by Muhammad or any other early Muslim rulers, as the Islamic religion is, in fact, against appointing "holy symbols" (so that during the early centuries of Islam, Muslim authorities simply didn't want any geometric symbols to be used to symbolize Islam, in the way that the cross symbolizes Christianity, the menorah was a commonly occurring symbol of Judaism, etc.). This is why early Islamic coins were covered with Arabic writing, but contained no visual symbols".
http://en.wikipedia.org/wiki/Crescent#Pre-Islamic_and_Islamic_uses

Inaczej mówiąc jest to przypadkowa zbieżność. Równie dobrze (a właściwie równie źle) można by argumentować, że chrześcijaństwo jest kontynuacją kultu boga słońca - Chrystus jako sol "oriens ex alto", Boże Narodzenie jako święto odradzającego się słońca, jezuici, których symbolem jest monogram IHS na tle tarczy słonecznej...
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3634


« Odpowiedz #59 dnia: Grudnia 05, 2013, 02:29:54 am »

Nie będę się wypowiadał w sprawie islamu, ale wydaje mi się, że jest jednak bez sensu mowić, że żydzi wierzą w innego Boga. No bo przeprowadźmy taki eksperyment myślowy:

Powiedzmy, że tuż przed narodzinami Chrystusa był sobie w Jerozolimie pewien żyd X, bardzo pobożny, zachowujący skrupulatnie wszystkie przykazania prawa Mojżeszowego. Oczywiście wierzył w Boga.

Następnie narodził się Chrystus, zaczął nauczać i czynić cuda. X słyszał o tym z pierwszej ręki, ale nie uwierzył, że Chrystus to Mesjasz. Potem nastąpiło ukrzyżowanie i zmartwychwstanie - X też w to nie uwierzył. Dalej ży ł tak samo jak przedtem, i dalej wierzył dokładnie w to samo, co przedtem.

Tak więc X nie zmienił swych przekonań ani o jotę, ciągle wierząć w tego samego Boga. Jeżeli się jednak będziemy upierać, że od pewnego momentu (np. od Zmartwychwstania)  zaczął  on wierzyć w innego Boga, to to może tylko oznaczać, że Bógł się w tym momencie zmienił - a to przecież niemożliwe.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 8 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: [Franciszek] Evangelii Gaudium « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!