Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lutego 21, 2024, 15:04:59 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231672 wiadomości w 6621 wątkach, wysłana przez 1669 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Summorum Pontificum  |  Wątek: Jak to drzewiej odprawiano...
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 ... 12 Drukuj
Autor Wątek: Jak to drzewiej odprawiano...  (Przeczytany 41338 razy)
Nathanael
Gość
« Odpowiedz #75 dnia: Stycznia 02, 2010, 15:03:44 pm »

Ale właśnie mi się podoba jak jest tak uroczyście...  ;D Tak chcę, o!!!!  ;D Dlatego chodzę do bonifratrów :P Swoją drogą, czy na Kątowej też tak to wygląda?  ;)

A gdyby w większości albo nawet wyłącznie była sprawowana cicha Msza święta?
Zapisane
Robertus
adept
*
Wiadomości: 11

« Odpowiedz #76 dnia: Stycznia 03, 2010, 11:49:45 am »

1. Panie Wiedhold, dziękuję za linka!
2. Odpowiadając sobie na pytanie: wychodzi na to, że umieszczenie missa dialogata w tym modlitewniku miało, powiedzmy, charakter propagandowy - a nie odzwierciedlało praktyczną potrzebę korzystania z takiego tekstu. Chyba, że uznamy, że przed wojną w Krakowie (miejsce wydania) i Wieluniu (miejsce owej Pierwszej Komunii, której ta książeczka jest pamiątką) było zupełnie inaczej niż np. w parafii Pana Fidelisa, ale nie ma do tego podstaw. To świadczy o roli modlitewników w owym czasie - dziś nie byłoby sensu promować KRR poprzez zamieszczanie w zwykłych pierwszokomunijnych książeczkach tekstu Mszy NFRR (wręczanych dzieciom nie-tradycyjnym): mało kto z nich korzysta w czasie Mszy, więc słaba to byłaby promocja. Ciekawe może być także to, kto popierał takie prądy z Mszą dialogowaną w tych czasach: Kuria (skoro jest imprimatur...)? a może odwrotnie - tę akurat książeczkę "wydał i sprzedaje Józef Cybulski - Kraków, ul. Szewska l. 22", a autorem jest "ks. T. W." - może w książeczce wydanej przez np. jakiś zakon taka Msza by się nie znalazła? Wiem, można mi zarzucić, że buduję piętrowe analizy na podstawie jednego modlitewnika, ale wydaje mi się, że mało wiadomo o obyczajach liturgicznych pierwszej połowy II wieku. (Może patrzę z mojej perspektywy - ale o wcześniejszych czasach jakieś wyobrażenie jest - choćby mgliste, ale z drugiej strony jest "Wykład liturgii" Nowowiejskiego, tam trochę informacji "teraźniejszych" chyba jest; wiadomo także o czasach po Vaticanum II. A jak wyglądało to zaraz przed albo zaraz po II wojnie?)
3. Myślę, że warto zwrócić uwagę również na to, że w mentalności, jaką prezentuje ta książeczka, panuje przekonanie o pewnej hierarchizacji w celebracji - mogą być różne "stopnie" celebracji i różne stopnie uczestniczenia we Mszy. Wydaje mi się, że dziś tego nie ma - jest tylko jedna możliwa forma/opcja uczestniczenia; a tak jest nie tylko w NOM-ie, ale chyba i we współczesnych celebracjach Mszy KRR? Czy zawsze musi być tak uroczyście i z takim udziałem wiernych, czy np. Msza cicha musi być passé?
Zapisane
Nathanael
Gość
« Odpowiedz #77 dnia: Stycznia 03, 2010, 11:58:10 am »

Wiem, można mi zarzucić, że buduję piętrowe analizy na podstawie jednego modlitewnika, ale wydaje mi się, że mało wiadomo o obyczajach liturgicznych pierwszej połowy II wieku.

 ;D - przepraszam, nie mogłem się powstrzymać.

A czy przypadkiem o takich obyczajach nie pisze o. Sczaniecki w "Mszy po staremu" i "Służbie Bożej" (niestety pytam, bo pierwszą czytałem dawno, a za drugą nie mogę się zabrać)?
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3687

« Odpowiedz #78 dnia: Stycznia 03, 2010, 12:03:50 pm »

A czy przypadkiem o takich obyczajach nie pisze o. Sczaniecki w "Mszy po staremu" i "Służbie Bożej"

Taaak! Ze sławnym kogutem ofiarnym na ołtarzu w roli głównej :)
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Krzysztof_
Gość
« Odpowiedz #79 dnia: Stycznia 03, 2010, 12:10:57 pm »

Jak kogoś interesuje to ukazała się dyzertacja ks. (wtedy jeszcze nie biskupa) Damiana Zimonia o tytule Uczestnictwo wiernych we Mszy świętej na ziemiach polskich w XIX wieku.

http://www.ksj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=259&Itemid=60
Zapisane
Nathanael
Gość
« Odpowiedz #80 dnia: Stycznia 03, 2010, 12:17:32 pm »

Głośno o niej było na forum. Niestety - nakład się bardzo szybko wyczerpał i np. ja się już nie załapałem.
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3687

« Odpowiedz #81 dnia: Stycznia 03, 2010, 12:28:16 pm »

Jak kogoś interesuje to ukazała się dyzertacja ks. (wtedy jeszcze nie biskupa) Damiana Zimonia o tytule Uczestnictwo wiernych we Mszy świętej na ziemiach polskich w XIX wieku.

http://www.ksj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=259&Itemid=60

Studium owo warto nabyć, ma jednak tę wadę (nie jedyną), że badając zagadnienie ogranicza się do źródeł drukowanych, publikacji odgórnych ("propagandowych", jak Robertus był to łaskaw określić) czyli oddających pewne oficjalne, globalne tendencje w Kościele. Ciekawsze i barwniejsze są wzmianki w periodykach (osobliwie w regionalnych) czy źródła pamiętnikarskie...
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #82 dnia: Stycznia 03, 2010, 18:57:02 pm »


A gdyby w większości albo nawet wyłącznie była sprawowana cicha Msza święta?

Nie wiem, co by było gdyby na 100%, ale myślę, że też bym chodziła. Biorąc pod uwagę fakt, że NOM prawie zawsze jest cicho i szybko... z resztą wolę jak kapłan stoi ad orientem, choćby to jedno, przechyliłoby szalę na rzecz KRR ;) I "dwójeczki" mam dość. ;)

Moja uwaga jest w dużej mierze spowodowana tym, że pierwszy zachwyt Tradycją przeżyłam na bizantyjskiej liturgii. I właśnie to piękno śpiewu i kadzidła, skierowało mnie na trydencką. Poszłam na cichą i nie byłam zadowolona. Potem na śpiewaną i znów ten sam zachwyt co w cerkwi. To były pierwsze podrygi. I stąd jest ta nostalgia ;) wracają sierpniowe wspomnienia ;)
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
mac
aktywista
*****
Wiadomości: 1226


sługa Boży Pius XII

« Odpowiedz #83 dnia: Stycznia 03, 2010, 19:26:11 pm »

Według mnie NOM od KRR różni się przedrzymskim tym że w KRR uroczysta msza rożni się od zwykłej mówionej, cichej tylko formą ponieważ wszystkie modlitwy są takie, a na NOM-ie i forma i treścią, jest tak że msza zwykła od uroczystej również różni się modlitwami jakie się używa: I akt pokuty, kanon, itp.
Kiedyś tak nie było.
Zapisane
"Przyglądając się dzisiejszemu Kościołowi (kler-liturgia-teologia) tradycyjny katolik najpierw się oburza, potem trwoży a w końcu wybucha śmiechem."
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #84 dnia: Stycznia 03, 2010, 19:45:31 pm »

"jaka piękna Msza, wszystko sobie przypomniałam, tak to właśnie było" - moja babcia po wyjściu z kościoła św. Trójcy na Kazimierzu swego czasu. babcia śpiewała w chórze. ordinarium po łacinie oczywiście, propria raczej rzadko, częściej pieśni po polsku. było to w jednej z podkrakowskich wsi w latach głównie 50-tych.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #85 dnia: Stycznia 03, 2010, 21:51:12 pm »

@ manna

Proszę pozdrowić babcię i.... pociągnąć za język; co jeszcze pamięta?
Zapisane
kurak
aktywista
*****
Wiadomości: 2076


Damnat quod non intelligunt !!!

« Odpowiedz #86 dnia: Stycznia 05, 2010, 18:46:47 pm »

Otóż absolutnie nie przypominam sobie zwyczaju by ksiądz po odmówieniu Credo siadał sobie "z boku" i czekał aż chór dokończy, co powoduje że siadają również wierni. To jakiś dziwny nie znany mi zwyczaj. To samo dotyczy Gloria. Nie pamiętam również księdza w ornacie na ambonie. Było więcej tradycyjnych polskich pieśni śpiewanych przez lud. Znacznie mniejsza liczba komunikujących. Żadnej kolejki szuranej do balasek - ludzie tak jakoś gremialnie, swobodnie podchodzili.  Reszta bez większych zmian.
Panie Fidelis,to zapraszamy do Opola :) Bo wg Panskiego wpisu tak jak leci jest u nas :) Wynika to zapewne z tego, ze nasz Czcigodny celebrans ma 75 lat i wlasnie tez mowi,ze wiele rzeczy było inne niz to co my mowimy podczas rozmowy z nim :)
« Ostatnia zmiana: Stycznia 05, 2010, 18:52:56 pm wysłana przez kurak » Zapisane
Zawsze Wierni - Prawdzie katolickiej, Prawdzie Jedynej...
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #87 dnia: Stycznia 05, 2010, 22:10:59 pm »

Otóż absolutnie nie przypominam sobie zwyczaju by ksiądz po odmówieniu Credo siadał sobie "z boku" i czekał aż chór dokończy, co powoduje że siadają również wierni. To jakiś dziwny nie znany mi zwyczaj. To samo dotyczy Gloria. Nie pamiętam również księdza w ornacie na ambonie. Było więcej tradycyjnych polskich pieśni śpiewanych przez lud. Znacznie mniejsza liczba komunikujących. Żadnej kolejki szuranej do balasek - ludzie tak jakoś gremialnie, swobodnie podchodzili.  Reszta bez większych zmian.
Panie Fidelis,to zapraszamy do Opola :) Bo wg Panskiego wpisu tak jak leci jest u nas :) Wynika to zapewne z tego, ze nasz Czcigodny celebrans ma 75 lat i wlasnie tez mowi,ze wiele rzeczy było inne niz to co my mowimy podczas rozmowy z nim :)

Otóż to. I własnie z takimi czcigodnymi celebransami (75 lat) należy rozmawiać, póki jeszcze żyją, i obchodzić się jak z kruchym jajeczkiem na wyboistej drodze. Ostatni Mohikanie.
Jeszcze raz powtórzę; przeklęte 40 lat. Wyrosła całe pokolenie plemienia NOMadów. To Summorum Pontificum to powinno było ukazać się na początku lat 90-tych za pontyfikatu Wielkiego Rodaka, kiedy jeszcze tych Mohikanów żyło więcej. Tempus fugit. Teraz to już ostatni dzwonek.
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #88 dnia: Stycznia 05, 2010, 22:19:50 pm »

Pytać warto, ale do odpowiedzi trzeba podchodzić bardzo krytycznie. To całe "posoborowie" nie spadło z księżyca. Parę pokoleń w pocie czoła na nie pracowało.
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #89 dnia: Stycznia 05, 2010, 22:39:15 pm »

Też prawda, krytycznie, bo niejeden staruszek będzie nam w swoim dementis prawił, że teraz jest dobrze bo krótko, prosto, łatwo, i po naszemu.
Zapisane
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 ... 12 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Summorum Pontificum  |  Wątek: Jak to drzewiej odprawiano... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!