Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 20, 2024, 14:25:59 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232280 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Summorum Pontificum  |  Wątek: Jak to drzewiej odprawiano...
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11 12 Drukuj
Autor Wątek: Jak to drzewiej odprawiano...  (Przeczytany 43324 razy)
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3993


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #135 dnia: Lutego 12, 2020, 15:03:28 pm »

Przed soborem, Msza w cyrku 1952

https://www.youtube.com/watch?v=y_7eK41zIcs

ale fajne
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3646


« Odpowiedz #136 dnia: Lipca 10, 2020, 03:37:33 am »

Dalszy ciąg z cyklu "jak to drzewiej bywało". Tym razem na temat "czy wolno kląć w kościele"  ;D

W kościele ciżba była wielka. Mały, drewniany kościółek trząsł się w posadach od napływu parutysięcznego tłumu, który kołysał się jak fala, parł na ściany — i dusił w świątyni Pańskiej... Kościółek huczał silnym basem organów i jeszcze silniejszym chórem parutysiąca gardzieli, a w przerwie między zwrotkami kolęd wylatywały z tłumu bolesne wrzaski, urywane przekleństwa i wyzwiska dosadne...  — Dyć się nie pchaj! Czyś w chlewie? — krzyczy jakaś kobieta spod chóru.
 — A ty mnie nie śturkaj!
 — Ludzie! Bójcie się Boga, bo mnie udusicie!...
 — Jezus, Maryja!
 — Mamo, mamo! — przedarł się żałosny głos dziecka.
 — O ratunecku! moja ręka!
 — Nie napierajcież tam ze zadku, bo wlecimy na ontarz! — woła silny głos od balasków, które trzeszczą pod naciskiem ludzkiej fali.
 — Cicho! — zapanował nad wszystkimi stentorowy głos kościelnego i zanucił:
Pasterze bieżeli,
Gdy głos usłyszeli...
 Organista uciął ognistą polkę... Krzyki i wyzwiska zginęły w potężnym chórze...


Władysław Orkan, "Na Godnie Święta", w zbiorze "Nad urwiskiem. Szkice i obrazki", Lwów 1900.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #137 dnia: Lipca 10, 2020, 08:55:22 am »

Bł.bp.Nowowiejski pisze o zwyczaju plucia pod ławki, tak dyskretnie - nie na środek świątyni  :)
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #138 dnia: Lipca 10, 2020, 09:11:49 am »


.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 06, 2021, 16:19:34 pm wysłana przez Sławek125 » Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3646


« Odpowiedz #139 dnia: Lipca 10, 2020, 15:03:55 pm »

Odnośnie zakazu plucia na podlogę: kiedy pewien dłużnik przyszedł do mieszkania felkurata Katza, żeby wykłócać się o zwrot pieniędzy, i ze złości napluł na podłogę, Szwejk mu powiedział:

— Jesteś pan gówniarz — odpowiedział Szwejk patrząc mu prosto w oczy. — Plujesz pan na podłogę, jakbyś pan siedział w tramwaju, w pociągu albo w innym lokalu publicznym. Zawsze się dziwiłem, na co są te karteczki z napisami, że na podłogę pluć nie wolno, a teraz widzę, że to dla pana. Pewno muszą pana już wszędzie dobrze znać.

 ;D
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3646


« Odpowiedz #140 dnia: Października 22, 2020, 03:25:01 am »

Choć do Świąt daleko, to w ramach cyklu "jak to drzewiej bywało" tym razem o kolędzie organisty i kolędzie żyda.

Organista:
Dwa razy w roku obchodził wieś organista: przed Bożym Narodzeniem »z kolędą« czyli opłatkami i przed Wielkanocą »po spisnem«, t. j., spisywał w każdym domu, ile osób należy do spowiedzi wielkanocnej i zostawiał im kartki, które miały służyć do kontroli, czy wszyscy obowiązani spowiedź wielkanocną odbyli. Tak za opłatki jak za kartki płacono organiście 20–30 cnt. albo też dawano coś z domu, n. p. kaszę, jajka, kiełbasę i t. p.

Żyd:
A byłem już kilkanaście lat gospodarzem, gdy w Dzikowie i innych wsiach był jeszcze zwyczaj, że karczmarze jeździli po kolędzie, każdy wstępował do »swoich gospodarzy«, którzy u niego byli stałymi gośćmi, to jest pili.
Po Dzikowie jeździł najwięcej Salomon Szrajber z Tarnobrzega.
Wszedłszy do izby zaczynał od życzenia: »Daj Boże szczęście, żeby się tu powodziło, iżby wszyscy byli zdrowi, pieniądze mieli i żeby tu niczego nie brakowało — przychodzę tu z kolędą«. I od razu nalewał do kieliszka wódkę, którą miał z sobą, a więcej było na wozie, i częstował po kolei wszystkich obecnych, poczynając od gospodarza i gospodyni, dawał po kieliszku dzieciom pomijając tylko najmniejsze, sługom, a nieobecnych kazał przywoływać, dogadując przytem: »Jak szanuję stół, to i stołowe nogi, ja tu wszystkich chcę potraktować, bo ten dom szanuję, niech go pamiętają wszyscy, żem tu był po kolędzie«. Gospodarzowi i gospodyni nalewał jeszcze po drugim i trzecim kieliszku i zachęcał: »Pijcie, pijcie, niech wam będzie na zdrowie, ja wam nie żałuję«, a gdzie spodziewał się lepszej kolędy, zostawiał jeszcze mniejszą lub większą flaszkę wódki.
Za to gospodarz dawał mu znowu od siebie kolędę, zazwyczaj ćwierć lub pół korca jakiegoś ziarna: żyta, jęczmienia, pszenicy, owsa, czego miał więcej, a znowu gospodyni dawała od siebie jaja, kaszę jaglaną, kurę, słowem, coś ze swego kobiecego gospodarstwa. Wsypywali to zaraz do worka, który żyd trzymał gotowy pod pachą, i ładowali na wóz, czekający przed domem. Gdy tak całą wieś objechał, to wszyscy mniej lub więcej byli wódką zamroczeni, tylko on był trzeźwy i wywoził ze wsi dobry wóz ziarna.


Źródło: Jan Słomka, „Pamiętniki włościanina od pańszczyzny do czasów dzisiejszych” (1912).
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1337

« Odpowiedz #141 dnia: Października 22, 2020, 05:50:26 am »

Cytuj
a w przerwie między zwrotkami kolęd wylatywały z tłumu bolesne wrzaski, urywane przekleństwa i wyzwiska dosadne...

Zawsze mnie to tyleż bawi, co i drażni: człowiek czyta te stare książki z XIX wieku, albo ogląda te przedwojenne filmy - i gotów pomyśleć, że wtedy chłopi, bandyci, prostytutki i oficerowie używali takich oto "dosadnych przekleństw" jak "psiakość", "ty draniu", "łobuzie ty sakramencki" czy "jak cię maznę, to gwiazdy zobaczysz"; a nasze swojskie na "ka...", na "cha..." i na "pe..." to nie wiadomo, kiedy się nagle pojawiły, pewnie za komuny. Ale chyba jednak nie.
Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 860


« Odpowiedz #142 dnia: Października 22, 2020, 07:08:45 am »

[...] nasze swojskie na "ka...", na "cha..." i na "pe..." to nie wiadomo, kiedy się nagle pojawiły, pewnie za komuny. Ale chyba jednak nie.

A nawet na pewno, nie tylko 'chyba nie' - wywodzą się co najmniej od staropolszczyzny.  :)
Zapisane
Jotes
bywalec
**
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #143 dnia: Października 22, 2020, 13:31:48 pm »

Cytuj
a w przerwie między zwrotkami kolęd wylatywały z tłumu bolesne wrzaski, urywane przekleństwa i wyzwiska dosadne...

Zawsze mnie to tyleż bawi, co i drażni: człowiek czyta te stare książki z XIX wieku, albo ogląda te przedwojenne filmy - i gotów pomyśleć, że wtedy chłopi, bandyci, prostytutki i oficerowie używali takich oto "dosadnych przekleństw" jak "psiakość", "ty draniu", "łobuzie ty sakramencki" czy "jak cię maznę, to gwiazdy zobaczysz"; a nasze swojskie na "ka...", na "cha..." i na "pe..." to nie wiadomo, kiedy się nagle pojawiły, pewnie za komuny. Ale chyba jednak nie.
O to mam dokładnie odwrotnie, drażni mnie polska filmoteka lat 90-tych i nam bliższych zastanawiam się jaki jest cel wsadzania tych wszystkich przekleństw, bluźnierstw do dialogów. Wychowało się na tym całe pokolenie obecnych 30-latków którzy oglądali te wszystkie Psy, Pitbulle z rodzicami i teraz posługują się takim językiem.
Bałbym się odpalić współcześnie nakręconego Hubala, gdyby taki powstał. Ten istniejący spokojnie można obejrzeć z dziećmi czy wnukami bez obaw, że będą zdruzgotane kloacznym językiem jak na przykład w Roju. Ale taki mamy klimat niszczenia przyzwoitości i zasad.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1337

« Odpowiedz #144 dnia: Października 22, 2020, 13:36:30 pm »

No, ja nie mówię, że należy szpikować tym filmy i książki. Acz można kropkować. Po prostu pozwoliłem sobie zauważyć pewien fakt. Z grubsza taki, że dawniejsza kultura uważała, że nie wszystko z "codziennego życia" nadaje się do utrwalenia na papierze i obrazie, wyłączywszy oczywiście jakichś funkcjonujących w głębokim podziemiu dziwaków i pornografów. Miało to wiele zalet, niemniej wadę taką, że dziś obraz "tamtych czasów" może być trochę zafałszowany. Siłą rzeczy. Zawsze kiedy patrzymy na te nobliwe, czarno-białe zdjęcia wymuskanych dżentelmenów z wąsami, studentów i oficerów w rozmaitych czako i rogatywkach, wykonane 120 lat temu, pamiętajmy, że statystycznie ogromna część z nich, jeżeli nie większość, przechodziła przez różne niesympatyczne choroby weneryczne, nabyte od służących i "pań tego rodzaju".
Zapisane
Jotes
bywalec
**
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #145 dnia: Października 22, 2020, 13:48:40 pm »

No, ja nie mówię, że należy szpikować tym filmy i książki. Acz można kropkować. Po prostu pozwoliłem sobie zauważyć pewien fakt. Z grubsza taki, że dawniejsza kultura uważała, że nie wszystko z "codziennego życia" nadaje się do utrwalenia na papierze i obrazie, wyłączywszy oczywiście jakichś funkcjonujących w głębokim podziemiu dziwaków i pornografów. Miało to wiele zalet, niemniej wadę taką, że dziś obraz "tamtych czasów" może być trochę zafałszowany. Siłą rzeczy. Zawsze kiedy patrzymy na te nobliwe, czarno-białe zdjęcia wymuskanych dżentelmenów z wąsami, studentów i oficerów w rozmaitych czako i rogatywkach, wykonane 120 lat temu, pamiętajmy, że statystycznie ogromna część z nich, jeżeli nie większość, przechodziła przez różne niesympatyczne choroby weneryczne, nabyte od służących i "pań tego rodzaju".
Podobnie panie Adimadzie wygląda nasz obraz przedsoborowego duchowieństwa, czy też jakości sprawowania liturgii itd. Nawet zdrowa formacja nie zabezpieczała przed nadużyciami.
Nie wspominam o szeroko uprawianej prostytucji czy też podziemiu aborcyjnym działającym prężnie w dwudziestoleciu międzywojennym. Trochę się tego przebija do świadomości, ale przyznam, że długo nie znałem skali tych zjawisk.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #146 dnia: Października 22, 2020, 13:50:48 pm »


.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 06, 2021, 16:20:02 pm wysłana przez Sławek125 » Zapisane
Jotes
bywalec
**
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #147 dnia: Października 22, 2020, 13:59:46 pm »

Uwierzcie mi panowie, że ci goście 120 lat temu też srali i sie podcierali. Czy dla podkreslenia weryzmu należy dołączyć odpowiednie obrazki?  Co do kinematografii, to Rita Hejłort zademonstrowała więcej erotyzmu strzelając rudym łbem niż szaron ston demonstrując organ płciowy. Dlaczego tak sie stało? Aby zabic w młodzieży wyobraznie, wrazliwości i zdolnośc kojarzenia.
Tak to wygląda w istocie.
Zastanawiałem się jakiś czas temu czy producenci gum do żucia sprzed dwudziestu lat umieszczając tam papierki ze zmywalnym tatuażami szykowali target dla tego co się obecnie wyprawia na ludzkiej skórze. To pokolenie wtedy zaczynające żucie właśnie dorosło i nagminnie się okalecza, i to bez względu na płeć 50/50%.
Być może owe firmy dostały takie zlecenie.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #148 dnia: Października 22, 2020, 14:08:32 pm »

Uwierzcie mi panowie, że ci goście 120 lat temu też srali i sie podcierali. Czy dla podkreslenia weryzmu należy dołączyć odpowiednie obrazki?  Co do kinematografii, to Rita Hejłort zademonstrowała więcej erotyzmu strzelając rudym łbem niż szaron ston demonstrując organ płciowy. Dlaczego tak sie stało? Aby zabic w młodzieży wyobraznie, wrazliwości i zdolnośc kojarzenia.
Tak to wygląda w istocie.
Zastanawiałem się jakiś czas temu czy producenci gum do żucia sprzed dwudziestu lat umieszczając tam papierki ze zmywalnym tatuażami szykowali target dla tego co się obecnie wyprawia na ludzkiej skórze. To pokolenie wtedy zaczynające żucie właśnie dorosło i nagminnie się okalecza, i to bez względu na płeć 50/50%.
Być może owe firmy dostały takie zlecenie.

Nie popadajmy w spiskowe teorie :-) ja pamiętam czasy gdy gumy balonówy to były tzw "Donaldy" produkowane przez rzemieślników bez nabycia praw autorskich z USA  :) Do gumy dołączane były "historyjki" z życia Kaczora Donalda.
To raczej chwyt fidelizujący klienta stosowany obecnie nagminnie w Biedrach, Lidlach i CPN-ach niż spisek Masonów. Masoni mają w kieszeni media i Epidiaskopy - na diabła im jeszcze gumy do żucia?
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3646


« Odpowiedz #149 dnia: Października 22, 2020, 15:23:04 pm »

Gdyby ktoś z innej planety badał historię języka polskiego, to doszedłby do wniosku, że słowa wulgarne wymyślono w latach 90-tych.

Literatura czasów PRL, nie mówiąc o wcześniejszej, jest od przekleństw wolna. Nawet np. taki Marek Nowakowski, który opisywał PRL-owskie środowiska złodziei i prostytutek, drastycznych wulgaryzmów nie używał.

Podobnie jest z filmami. Filmy polskie, począwszy od lat 90-tych, zaczęły używać obrzydliwego języka. Ja ich w większości nie dam rady oglądać nawet sam, a co dopiero z dziećmi.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11 12 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Summorum Pontificum  |  Wątek: Jak to drzewiej odprawiano... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!