Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopada 28, 2022, 09:31:26 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228090 wiadomości w 6568 wątkach, wysłana przez 1670 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Będzie majstrowanie przy małżeństwach?
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] Drukuj
Autor Wątek: Będzie majstrowanie przy małżeństwach?  (Przeczytany 7065 razy)
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6597


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #30 dnia: Sierpnia 01, 2013, 09:46:33 am »


Przez pewien czas należałam do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego dlatego chciałabym się z Państwem podzielić moimi doświadczeniami.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/swobodna-dyskusja,11/koniec-wielkiej-schizmy-blisko-nalezalam-do-kosciola-praw,10031.html#43750

Warto wyprostować pewne poglądy wyrażone w tym linku. O ile prawosławne modlitwa "świadomie lub nieświadomie popadła w grzech zabójstwa i poroniła poczęte przez nią życie" rzeczywiście jest jakaś megaabsurdalna i nie potrafię jej wyjaśnić na tę chwilę, to pogląd:

poszłam do swojego miejscowego proboszcza, który pochował moje [nieochrzczone] dziecko w poświęconej ziemi, wytłumaczył mi, że dziecko absolutnie nie jest potępione i odprawił ceremonię pogrzebową a ja z ogromną pokorą i szczęściem powróciłam do jedynej prawdziwej wiary katolickiej.

jest absolutnie posoborowy. Zmarłe nieochrzczone dzieci trafiają do limbusa, który nie jest częścią nieba. Sam zaś pogrzeb dzieci nieochrzczonych stosowany jest w Kościele łacińskim od niedawna, pod wpływem recepcji tradycji greckokatolickiej. Wcześniej stosowano jedynie tzw. pokropienie trumny wodą święconą.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7377

« Odpowiedz #31 dnia: Sierpnia 01, 2013, 10:14:58 am »


Z tego co ja jestem zorientowana, to cała sytuacja wyrażona w tym linku jest posoborowa.
Zapisane
Paweł
bywalec
**
Wiadomości: 78

« Odpowiedz #32 dnia: Sierpnia 01, 2013, 10:50:49 am »


Przez pewien czas należałam do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego dlatego chciałabym się z Państwem podzielić moimi doświadczeniami.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/swobodna-dyskusja,11/koniec-wielkiej-schizmy-blisko-nalezalam-do-kosciola-praw,10031.html#43750

Warto wyprostować pewne poglądy wyrażone w tym linku. O ile prawosławne modlitwa "świadomie lub nieświadomie popadła w grzech zabójstwa i poroniła poczęte przez nią życie" rzeczywiście jest jakaś megaabsurdalna i nie potrafię jej wyjaśnić na tę chwilę, to pogląd:

poszłam do swojego miejscowego proboszcza, który pochował moje [nieochrzczone] dziecko w poświęconej ziemi, wytłumaczył mi, że dziecko absolutnie nie jest potępione i odprawił ceremonię pogrzebową a ja z ogromną pokorą i szczęściem powróciłam do jedynej prawdziwej wiary katolickiej.

jest absolutnie posoborowy. Zmarłe nieochrzczone dzieci trafiają do limbusa, który nie jest częścią nieba. Sam zaś pogrzeb dzieci nieochrzczonych stosowany jest w Kościele łacińskim od niedawna, pod wpływem recepcji tradycji greckokatolickiej. Wcześniej stosowano jedynie tzw. pokropienie trumny wodą święconą.
ale warto pamiętać, że limbus zawsze był tylko hipotezą i nie ma potwierdzenia w postaci dogmatu wiary (jak w przypadku czyśćca). A zdanie zmarłe nieochrzczone dzieci trafiają do limbusa jest zdaniem z poważnym błędem, ponieważ nie ma absolutnej pewności co się z takim dzieckiem stało. Żeby nie było. Nie jestem przeciwnikiem limbusa i nie zaprzeczam jego istnieniu, ale także nie uważam, że jest 100% pewności dla tej teorii. Bo Kościół definitywnie tej sprawy nigdy nie zamknął.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6597


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #33 dnia: Sierpnia 01, 2013, 11:39:53 am »


Z tego co ja jestem zorientowana, to cała sytuacja wyrażona w tym linku jest posoborowa.

Dziękuję za doprecyzowanie, bo zwrot z ogromną pokorą i szczęściem powróciłam do jedynej prawdziwej wiary katolickiej brzmi przedsoborowo i integrystycznie.


ale warto pamiętać, że limbus zawsze był tylko hipotezą i nie ma potwierdzenia w postaci dogmatu wiary (jak w przypadku czyśćca). A zdanie zmarłe nieochrzczone dzieci trafiają do limbusa jest zdaniem z poważnym błędem, ponieważ nie ma absolutnej pewności co się z takim dzieckiem stało. Żeby nie było. Nie jestem przeciwnikiem limbusa i nie zaprzeczam jego istnieniu, ale także nie uważam, że jest 100% pewności dla tej teorii. Bo Kościół definitywnie tej sprawy nigdy nie zamknął.

Prawdą dogmatyczną jest, iż dusze zmarłych z grzechem śmiertelnym trafiają do piekła. Zwrot zmarłe nieochrzczone dzieci trafiają do limbusa można traktować jako niepoprawny, bo rację może mieć św. Augustyn i jego szkoła, wskazująca na "zwykłe" piekło. Tymniemniej limbus jest częścią nauczania zwyczajnego Kościoła i możemy traktować tę opinję jako najbardziej prawdopodobną dla ogółu zmarłych, nieochrzczonych dzieci. Co oczywiście nie wyklucza jakkolwiek, aby dziecko bohaterki tej opowieści trafiło do nieba.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 01, 2013, 11:43:41 am wysłana przez Krusejder » Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2274


« Odpowiedz #34 dnia: Sierpnia 01, 2013, 13:58:47 pm »

Mam wiec nadzieje, ze takich decyzji Kosciol w Rzymie nie dopusci; a nawet swego rodzaju pewnosc, ze nawet jesli, to stan taki bedzie krotkotrwaly i wyraznie potepiony przez nastepcow. Inaczej znaczylo by to likwidacje katolickiego sakramentalnego malzenstwa.
Ja też mam taką nadzieję. Ale po co było w ogóle otwierać na nowo temat, który stosunkowo niedawno został zamknięty. Przecież w Sacramentum caritatis w 2007 r. jasno i wyraźnie przypomniano niezmienną naukę Kościoła w rozdziale "Eucharystia i nierozerwalność małżeństwa" (nr 29):
http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/apost_exhortations/documents/hf_ben-xvi_exh_20070222_sacramentum-caritatis_pl.html
To była posynodalna adhortacja apostolska, czyli powinna wyrażać głosy biskupów z całego świata zgromadzonych na synodzie. Co w ciągu tych 6 lat się zmieniło, że potrzebne są znów jakieś konsultacje...
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1090

« Odpowiedz #35 dnia: Sierpnia 01, 2013, 14:05:53 pm »

@ KRUSEJDER
bo rację może mieć św. Augustyn i jego szkoła, wskazująca na "zwykłe" piekło.
"Może mieć" ?
Czyżby ? 
Myślę, że zupełnie nie może.
Podobnie toporna teoria limbusa wiele pozostawia do życzenia.

Sytuacja, w której  osoby odpowiedzialne za grzechy aborcji mają otwartą perspektywę nawrócenia, zbawienia i nawet świętości, a maleńka istota, która nie ma nawet cienia grzechu uczynkowego, która jest męczennikiem, ofiarą przemocy , a perspektywy chrztu nie dostąpiła z winy tych, którzy uświęcić się jeszcze mogą, miałaby nie dostąpić zbawienia,  byłaby sprzeczna z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.
Gdybym była  Matką Boską, wyperswadowałabym Synowi, żeby znalazł jakieś lepsze  rozwiązanie tej sytuacji, niż rojenia świętych autorów owych biednych teorii.


Jeśli człowiek zdrowy na umyśle trzyma noworodka  na rękach, to jakie ma naturalne uczucia ?
Te uczucia są dane ludziom od Boga, a ich właściwe odczytanie i przełożenie na myślenie i działanie do Boga prowadzi.
Szczere i prawe uczucia to są fakty od których nie można się odczepiać.

Nie ma odrębnego Boga natury, dawcy uczuć i  odrębnego Boga  intelektu, dawcy katechizmu, encyklik i teorii zbawczych.
Bóg jest jeden, Panie Młocie.




Zapisane
Albertus
rezydent
****
Wiadomości: 292

« Odpowiedz #36 dnia: Sierpnia 01, 2013, 14:40:24 pm »

Z kolei ze swojej strony dodam, że zwyczaj "oczyszczenia" matki po urodzeniu dziecka i wcześniejszy zakaz chodzenia do kościoła opisany również w przytoczonej opowieści był i u nas do niedawna stosowany. Także nihil novi sub sole.
Natomiast ten nieumyślny grzech zabójstwa/poronienia pochodzi zapewne z ogólnie przyjętej w prawosławiu koncepcji mówiącej o grzechach dobrowolnych i niedobrowolnych. Wspominają o tym liturgie wschodnie w swych modlitwach, np. Liturgia św. Jana Chryzostoma: "zmiłuj się nade mną i odpuść mi moje przewinienia dobrowolne i niedobrowolne, które popełniłem słowem i uczynkiem, z wiedzą i bez wiedzy;".
Zapisane
max
rezydent
****
Wiadomości: 392

« Odpowiedz #37 dnia: Sierpnia 01, 2013, 15:15:36 pm »


Ja też mam taką nadzieję. Ale po co było w ogóle otwierać na nowo temat, który stosunkowo niedawno został zamknięty. Przecież w Sacramentum caritatis w 2007 r. jasno i wyraźnie przypomniano niezmienną naukę Kościoła w rozdziale "Eucharystia i nierozerwalność małżeństwa" (nr 29):
http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/apost_exhortations/documents/hf_ben-xvi_exh_20070222_sacramentum-caritatis_pl.html
To była posynodalna adhortacja apostolska, czyli powinna wyrażać głosy biskupów z całego świata zgromadzonych na synodzie. Co w ciągu tych 6 lat się zmieniło, że potrzebne są znów jakieś konsultacje...
Pan wspomina jakies archaiczne przedpotopowe swistki trzy(jak nie wiecej)krotnie kopiowane. Toz to bylo dawno i nieprawda.
  A tak na serio to mam nadzieje, ze ci P.T. kardynalowie komisarze beda mniej gadatliwi od papieza w tym temacie.
Zapisane
Paweł
bywalec
**
Wiadomości: 78

« Odpowiedz #38 dnia: Sierpnia 01, 2013, 16:32:35 pm »

Jeśli chodzi o dzieci abortowane to są także w Kościele koncepcje traktowania tej sytuacji jako chrzest z krwi. Chyba chodzi o to, że nauczanie Kościoła sprzeciwia się aborcji, a te dzieci są zabijane także w imię negacji wiary i moralności katolickiej, więc w jakimś sensie są męczennikami. A też jest coś takiego jak chrzest pragnienia. Rodzice mają wszakże pragnienie ochrzczenia swojego dziecka, ale przez poronienie nie mogą tego zrobić. Albo nie zdążą przez rygor sanitarny w szpitalu lub ogólne zamieszanie. Są sytuacje, które redukują winę i zmieniają postać rzeczy. Osobiście ufam, że Bóg bierze poprawkę na wszystkich tych, którzy próbują mu zaglądać do rękawa (jak w przypadku odpustów cząstkowych) i okazuje swoją łaskę w obfitości.
Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2274


« Odpowiedz #39 dnia: Sierpnia 01, 2013, 17:25:03 pm »

Jeśli chodzi o dzieci abortowane to są także w Kościele koncepcje traktowania tej sytuacji jako chrzest z krwi. Chyba chodzi o to, że nauczanie Kościoła sprzeciwia się aborcji, a te dzieci są zabijane także w imię negacji wiary i moralności katolickiej, więc w jakimś sensie są męczennikami. A też jest coś takiego jak chrzest pragnienia. Rodzice mają wszakże pragnienie ochrzczenia swojego dziecka, ale przez poronienie nie mogą tego zrobić. Albo nie zdążą przez rygor sanitarny w szpitalu lub ogólne zamieszanie.
Nie ma czegoś takiego jak zastępczy chrzest pragnienia. Chrzest pragnienia (i chrzest krwi) dotyczy osoby, która ma już wiarę i doszła do używania rozumu.
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5410.msg157016.html#msg157016

O limbusie wątek był tutaj:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,1023.0.html
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5410.msg156979.html#msg156979
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #40 dnia: Sierpnia 01, 2013, 17:34:47 pm »

Ja też bym był bardzo ostrożny co do określanie abortowanych jako męczenników, a już tym bardziej za wiarę
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6597


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #41 dnia: Września 21, 2013, 00:20:58 am »

Jeśli chodzi o dzieci abortowane to są także w Kościele koncepcje traktowania tej sytuacji jako chrzest z krwi. Chyba chodzi o to, że nauczanie Kościoła sprzeciwia się aborcji, a te dzieci są zabijane także w imię negacji wiary i moralności katolickiej, więc w jakimś sensie są męczennikami. A też jest coś takiego jak chrzest pragnienia. Rodzice mają wszakże pragnienie ochrzczenia swojego dziecka, ale przez poronienie nie mogą tego zrobić. Albo nie zdążą przez rygor sanitarny w szpitalu lub ogólne zamieszanie.
Nie ma czegoś takiego jak zastępczy chrzest pragnienia. Chrzest pragnienia (i chrzest krwi) dotyczy osoby, która ma już wiarę i doszła do używania rozumu.


Różnie ludzie mówią. Można mieć jakąś uzasadnioną nadzieję, że w sytuacji, gdy jedziesz do kościoła autkiem z nieochrzczonem dzieckiem na jego chrzest i nie dojeżdzasz, jest wypadek i wszyscy giną, to owo dziecko dostąpi nieba z uwagi na owo pragnienie rodziców.

Albo gdy nieochrzczone dziecko jest ofiarowane diabłu i mordowane, że tu mamy do czynienia z chrztem krwi.

Czyli dość rzadko.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Strony: 1 2 [3] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Będzie majstrowanie przy małżeństwach? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!