Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwiecień 14, 2021, 20:16:14 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
222168 wiadomości w 6424 wątkach, wysłana przez 1600 użytkowników
Najnowszy użytkownik: widelec
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Czy chodzą po tej ziemi Aniołowie?
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Czy chodzą po tej ziemi Aniołowie?  (Przeczytany 7360 razy)
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #15 dnia: Maj 22, 2009, 10:36:25 am »

Cytat: Andy
Takie sprawy zdarzają się stale - co chwilę słyszę o czymś takim.
Podobno ksiądz-budowniczy jednego z kościołów p.w. św. Ojca Pio miał przypadek, że coś mu się stało (wypadek jakiś), nie mógł wezwać pomocy i nikogo nie było w pobliżu. Karetka mimo wszystko przyjechała. Powiedzieli, że poinformował ich starszy brodaty pan... i opis tak pasował do o. Pio. Nie wiem czy to prawda, w każdym razie o tym słyszałem.

Ja znam historię z mojej własnej rodziny. Dziadek opowiadał, że w parafii gdzie mieszkali zaraz po wojnie była taka sytuacja że zmarł stary proboszcz dość nieoczekiwanie i przysłano nowego. No i ten nowy proboszcz miał taką sytuację, że siedział sobie wieczorem na plebanii i coś robił kiedy usłyszał hałas z drugiego pokoju, gdzie był regał z książkami. Kiedy tam poszedł okazało się, że jedna z książek się "sama" wysunęła i wypadła na podłogę. Wewnątrz niej wetknięta była kartka z intencjami mszalnymi, których stary proboszcz nie zdążył odprawić.
Zapisane
Caesar
aktywista
*****
Wiadomości: 816


cezarostopkowiec

« Odpowiedz #16 dnia: Maj 22, 2009, 16:15:52 pm »

Słyszałem tę opowieść na kazaniu na Gorzkich Żalach w jednej parafii we Wrocławiu (choć nie wiem czy troszeczkę się nie różniła)
Zapisane
Mospanie, rzekł bernardyn, babska rzecz narzekać,
a żydowska rzecz ręce założywszy czekać.
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #17 dnia: Maj 23, 2009, 18:39:39 pm »

Słyszałem tę opowieść na kazaniu na Gorzkich Żalach w jednej parafii we Wrocławiu (choć nie wiem czy troszeczkę się nie różniła)

Możliwe. To było naprawdę dawno temu, tuż po II wojnie światowej a takie opowieści się zwykle roznoszą.
Zapisane
s.Małgorzata
uczestnik
***
Wiadomości: 127


pax et bonum

« Odpowiedz #18 dnia: Maj 23, 2009, 19:58:05 pm »

Piękne zdarzenia, piękni ludzie.......

Wg. mnie każdemu się one zdarzają, ale:

- w pośpiechu, nie każdy zdoła je dostrzec;
- jeśli już zauważy, to nie zawsze widzi w tym anielskie działanie ale zwykły "zbieg okoliczności"
- nie każdy wierzy w rzeczywistości inne niż materialne

To nasi Aniołowie strzegą nas i pracują bez wytchnienia, aby chronić nas od zła. Ludzie, którzy kochają ( jak św.Franciszek) nie tylko słowem
ale czynem stają się podobni do Aniołów. Znam kilku! O dziwo! Ludzie ci zachwycają się franciszkowym braciszkiem Józefem z Kupertynu a on pomaga.
Przed każdą ważną czynnością - akt strzelisty.
Wtedy nawet zło zamieni się w dobro i nie zniechęci.

Jestem skłonna twierdzić, że wokół nas aż tłoczno od uwijających się Aniołów  ;) Wielu z Nich pewnie płacze :'(
Zapisane
SolusLupus
Gość
« Odpowiedz #19 dnia: Maj 24, 2009, 17:56:29 pm »

Musze przyznać rację poprzedniemu mówcy i mogę podać przykłady choćby z bieżącego weekendu.

Wybraliśmy się z żoną do Krakowa na koncert i pokaz filmu Władca Pierścieni w ramach festiwalu muzyki filmowej i:

- pomimo przybycia do Krakowa w godzinach szczytu znalazłem jedno jedyne miejsce parkingowe w rejonie błoni krakowskich, gdzie odbywała się impreza
- pomimo, ze odbywał się mecz i samochód stał w widocznym miejscu na rejestracjach z Gdyni nic mu się nie stało
- ze względu na nawałnicę, która przeszła przez Kraków dzień wcześniej i zniszczenie ekranu oraz sceny organizatorzy mieli zamiar odwołać koncert, ale jednak się odbył
- mieliśmy wspaniałą pogodę
- cała podróż wzdłuż Polski przebiegała spokojnie i bez problemów

Może to niewiele, ale dla mnie jest to widoczne działanie Opatrzności Bożej i Jego Aniołów....
Zapisane
mac
aktywista
*****
Wiadomości: 1167


sługa Boży Pius XII

« Odpowiedz #20 dnia: Maj 24, 2009, 18:04:34 pm »

Musze przyznać rację poprzedniemu mówcy i mogę podać przykłady choćby z bieżącego weekendu.

- pomimo, ze odbywał się mecz i samochód stał w widocznym miejscu na rejestracjach z Gdyni nic mu się nie stało
I z tego że na rejestracjach z Gdyni, jak by miał rejestracje warszawską to dopiero by był cud.
Zapisane
"Przyglądając się dzisiejszemu Kościołowi (kler-liturgia-teologia) tradycyjny katolik najpierw się oburza, potem trwoży a w końcu wybucha śmiechem."
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #21 dnia: Maj 24, 2009, 19:39:24 pm »

Cudownie uzdrowiona przez anioła



Cytuj
Wiele osób twierdzi, że czuje obecność aniołów i że te byty odgrywają w ich życiu ważną rolę. Jednak na takiej dyskretnej anielskiej opiece się nie kończy. W przypadku nastolatki z Charlotte w Stanach Zjednoczonych mówi się nawet o cudownym zdarzeniu.

23 grudnia 2008 roku czasopismo „Charlotte Observer” oraz amerykańska telewizja NBC poinformowały o cudownym uleczeniu nastolatki przez anioła.

Na krawędzi życia i śmierci

Chelsea Banton z miasta Charlotte w amerykańskim stanie Karolina Północna urodziła się 5 tygodni przed terminem. Lekarze stwierdzili u niej wady rozwojowe, włącznie z wodogłowiem. Przez kolejnych kilkanaście lat dziewczynka miała ciągłe problemy ze zdrowiem. Pod koniec września 2008 roku stan Chelsea znów się pogorszył. Zachorowała na zapalenie płuc i po raz kolejny w jej krótkim życiu dziewczynkę przewieziono na oddział intensywnej terapii w Prezbiteriańskim Szpitalu Pediatrycznym w Charlotte.

Leczenie nie przynosiło sukcesów. Chelsea Banton przez kilka tygodni balansowała na krawędzi życia i śmierci, bo oprócz zapalenia płuc jej osłabiony organizm zaatakowała sepsa. Lekarze przygotowywali już rodzinę Bantonów do tego, że dziewczyna może w każdej chwili umrzeć.

- Modliliśmy się o Chelsea codziennie, najżarliwiej z najstarszą z moich córek - twierdzi Colleen Banton, matka chorej dziewczynki.

5 listopada (7 tygodni po tym, jak dziewczynka trafiła do szpitala i na krótko przed jej 15. urodzinami) stan zdrowia dziewczynki tak się pogorszył, że podłączono ją do aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. Według norm medycznych, dziewczynka była już martwa i zaczęto rozważać odłączenie jej od urządzeń. Nagle doszło do przełomu - objawy zabójczych chorób znikły w ciągu godziny!

W tym samym czasie, kiedy Chelsea zdrowiała w sposób niezrozumiały dla lekarzy, kamera elektronicznego nadzoru szpitala zarejestrowała obok pomieszczenia z umierającą dziewczynką jakiś dziwny świetlisty kształt. Była to forma z białego światła przypominająca uskrzydlonego anioła.

- Modliliśmy się o cud i cud się zdarzył. Na monitorze zobaczyliśmy obraz anioła, który przyniósł Chelsea uzdrowienie - oświadczyła Colleen Banton. - Nie mam wątpliwości, że Chelsea została uratowana za sprawą boskiej interwencji. Zostaliśmy pobłogosławieni.

Niezwykłe uzdrowienie dziewczynki i towarzyszący mu obraz, zarejestrowany przez kamery poruszyły nie tylko członków rodziny Bantonów, ale też personel szpitala. Pielęgniarki i lekarze przyglądali się formie widocznej na monitorze.


- Ta postać jest jakby odbiciem światła bijącego z płomieni - stwierdziła Sarah Richards, jedna z opiekujących się Chelsea pielęgniarek.

Dziewczynka pozostała na odziale intensywnej opieki do 14 listopada, kiedy to lekarze nabrali pewności, że faktycznie wyzdrowiała.

Dziennikarze stacji telewizyjnej NBC przedstawili tę niezwykłą sprawę widzom w całych Stanów Zjednoczonych. Poprosili też kapłanów różnych wyznań o ocenę tajemniczego wydarzenia ze szpitala w Charlotte. W większości eksperci w dziedzinie ducha mieli pewność, że doszło do nadnaturalnej interwencji.

- Anioły bez wątpienia istnieją. Ochraniają nas, chodzą pośród nas - oświadczyła protestancka pastor Suzan Johnson Cook. - Są posłańcami Boga, przynoszą ludzkości nadzieję.

Anioły są wszechobecne

Lekarze są ostrożni w ocenie, czy uzdrowienie Chelsea było cudem, przyznają jednak, że w kategoriach medycznych dziewczynka była martwa. Istotną rolę w ocenie tego zajścia przypisuje się domniemanemu materialnemu dowodowi anielskiej interwencji - fotografii świetlistego kształtu.

Dziś anioły wydają się wszechobecne, a wiara w nie - znacząca. Według sondaży z ostatnich lat, ponad 70 proc. Amerykanów wierzy w realne istnienie aniołów. W Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Australii podobnego zdania jest 40 proc. obywateli. We Włoszech - ponad 67 proc. W anioły we Włoszech wierzą szczególnie ludzie młodzi (71 proc. młodzieży w wieku od 14 do 19 lat), a wśród osób dorosłych w wieku od 30 do 60 lat aż 59 proc. ma pewność, co do istnienia aniołów. W Szwecji z kolei, wg tamtejszego Instytutu Badania Opinii Publicznej (SIFO), do wiary w anioły przyznaje się ponad 30 proc. obywateli.

http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1107&NrSection=80&NrArticle=125943&IdTag=23
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #22 dnia: Maj 24, 2009, 21:08:40 pm »

Nie wiem jak u Państwa, ale u mnie "Aniele Boży stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój...." to pierwsza modlitwa po przebudzeniu. Ta, której nauczyła kochana mamusia. Widocznie już taki dziecinny i mało skomplikowany jestem.
Mam łzy w oczach kiedy ten "paciorek" odmawia moja już prawie dwuletnia wnuczka.
Oczywiście dodaje jeszcze wersję hiszpańską, której nauczyła babcia Carmen;

      ANGELITO DE MI GUARDA
      MI DULCE COMPAÑÍA
      NO ME DESAMPARES NI DE NOCHE NI DE DIA,
      HASTA DEJARME EN LOS BRAZOS DE JESÚS Y DE MARIA.
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2009, 21:20:39 pm wysłana przez Fidelis » Zapisane
bohator
uczestnik
***
Wiadomości: 238

« Odpowiedz #23 dnia: Maj 24, 2009, 21:35:18 pm »

babcia Carmen

 ;D Pan wybaczy, mam dziwne skojarzenia  ;D

(A jednak neokatechumenat nie jest taki zły  ;D ;D)
Zapisane
"Ujednolicenie dogmatów, złagodzenie nauki moralnej, uproszczenie rytuału nie przyciąga niewierzących, lecz zbliża do nich" - N. G. Davila.
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #24 dnia: Maj 24, 2009, 22:11:01 pm »

babcia Carmen

 ;D Pan wybaczy, mam dziwne skojarzenia  ;D

(A jednak neokatechumenat nie jest taki zły  ;D ;D)

(Niestety czy raczej stety), nieoceniona w swej dobroci kochana teściowa córki, która w wychowaniu dwóch wnuczek wielce i aż nadto pomaga, tak właśnie ma na imię. :) Sam ją nazwałem - "Santa Carmen de Triana" Triana - dzielnica Sevilli. Bardzo nabożna i pomocna kobitka. Udała się teściowa oj udała... i teść też.
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2611

« Odpowiedz #25 dnia: Maj 25, 2009, 17:58:30 pm »


Na lewo od arcybiskupa diakon, na lewo od diakona stoi tyłem św. Piotr w ornacie. :)
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #26 dnia: Maj 25, 2009, 18:29:46 pm »

Na lewo od arcybiskupa diakon, na lewo od diakona stoi tyłem św. Piotr w ornacie. :)

Biblia mówi o cudach i o tym, że cuda od Boga skończyły się wraz z apostołami.
Warto spotkać się z Apostołem.  :D
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2497


« Odpowiedz #27 dnia: Maj 25, 2009, 20:04:30 pm »

Biblia mówi o cudach i o tym, że cuda od Boga skończyły się wraz z apostołami.
W ktorym miejscu Panie Bambin?
Zapisane
Baltazar
rezydent
****
Wiadomości: 263


dawniej Bambin

« Odpowiedz #28 dnia: Maj 25, 2009, 20:29:29 pm »

Biblia mówi o cudach i o tym, że cuda od Boga skończyły się wraz z apostołami.
W ktorym miejscu Panie Bambin?

Nie wiem ale prawda leży w pośrodku. Ten cytat znalazłem w komentarzu pod tematem "Cud ? Zwłoki świętych, które nie uległy rozkładowi":

http://niewiarygodne.pl/gid,11131594,img,11131602,kat,1017185,oid,6483738,title,Cud-Zwloki-swietych-ktore-nie-ulegly-rozkladowi,opinie.html
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
TKN
aktywista
*****
Wiadomości: 515


« Odpowiedz #29 dnia: Maj 25, 2009, 20:41:27 pm »

Panie Bambin, litości. Po co Pan takie bzdury cytuje ???
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Czy chodzą po tej ziemi Aniołowie? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!